Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez dikoin
Cześć kochani...
Znowu pytanie o pomoc: Mój siostrzeniec dostał propozycję rozbudowy strychu (południowe Niemcy, duża miejscowość). Pozwolenie na budowę zostało wydane, ale brak zgody współwłaścicieli. Chciałbym pożyczyć mu prywatnie 40,000, aby jego bank zgodził się na remont, ale obawiam się, że nie będzie mógł rozbudować bez zgody pozostałych właścicieli i straci pieniądze. Czy istnieje jakieś rozwiązanie? Sprzedawca reklamuje niskie ceny za metr kwadratowy po rozbudowie (łącznie 2 mieszkania), ale bez rozbudowy to tylko drogi pralnia

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Cześć dikoin,
chodzi o rozbudowę 2 mieszkań w ramach jednego budynku z wieloma mieszkaniami?
Jedno z mieszkań jest przez niego użytkowane, a jedno wynajmuje, a 40 000 [url]euro[/url] mają stanowić kapitał własny na dodatkowe fundusze, które zamierza ubiegać się w swoim banku? Jakie jest ogólne zakres tego przedsięwzięcia, a przede wszystkim, czy wspólnota właścicielska została już poproszona o zgodę?

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez dikoin
Cześć noelmaxim,

Dokładnie tak. To wielorodzinny [url]Dom[/url] z dotychczasowo 8 lokatorami. Strych należy prawdopodobnie do jednej z partii. Agent mówi, że pozwolenie na budowę zostało wydane - zgody poszczególnych stron jeszcze nie uzyskano. Pozwolenie na budowę dotyczy dwóch mieszkań po 80 mkw - jedno ma być zamieszkane przez siebie, drugie wynajmowane. Mój siostrzeniec nie ma obecnie kapitału własnego, bo spłaca właśnie [url]kredyt[/url] studencki. Cena strychu: szacowana cena to około 120 000 €. Planowane koszty przebudowy to około 140 000 €, ponieważ w rodzinie mamy wielu wykwalifikowanych rzemieślników. Wartość całego po zakończeniu prac: została oszacowana na około 330 000. Teraz dochodzą dwie warianty - albo najpierw ukończenie jednego mieszkania i samodzielne zamieszkanie, albo od razu wszystko zrobić - oszczędności wyniosłyby w tym przypadku około 20 000€. Innymi słowy: koszty wyniosą albo 190 000, albo 260 000, czy moglibyśmy odliczyć tylko moje 40 000, czy również własne prace o wartości około 50 000? Oczywiście, dochód musiałby być odpowiedni, wynoszący 2300 netto, młody człowiek ma zaledwie 25 lat, a obecny czynsz wynosi 780€. Ale jak wspomniałem, nie ma jeszcze zgody współwłaścicieli. Nie chcemy, żeby kupił i potem usłyszał „ha ha, pech”...

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Bez zgody współwłaścicieli nie można uzyskać finansowania. Podczas składania wniosku o finansowanie należy dołączyć projekt zmienionego regulaminu podziału, który następnie prowadzi do zmiany.

Austawianie strychów na powierzchnię mieszkalną podlega § 22 ust. 1 ustawy o wspólności budynków, dlatego wszyscy dotknięci właściciele muszą wyrazić zgodę. Jeśli tego nie zrobią, pozwolenie na budowę będzie bezużyteczne.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez florianmeier
Nastąpi deklaracja podziału i jej notarialne potwierdzenie. Warto to sprawdzić.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez 2tneub
Czy liczby są potrząsane, ustawiane i rzucone?
Oszczędność w wysokości 20 000 € przy kosztach w wysokości 140 000 €, nie wierzę. Wykonane prace własne w wysokości 50 000 € mogą również spowodować negatywne reakcje w każdym banku, zwłaszcza że inni właściciele prawdopodobnie nie będą zbyt zadowoleni, gdy nie pracują specjalistyczne firmy.
Nawet przy kosztach w wysokości 190 000 € oznacza to finansowanie w wysokości 150 000 € z roczną ratą w około 625 €. Do tego dochodzi spłata prywatnych 40 000 € z kwotą 100-150 € (w zależności od tego, czy jest bezodsetkowa czy nie). To już stwarza obciążenie w wysokości około 750 €. Do tego dochodzi opłata za mieszkanie, i nagle jesteśmy już ponad 1000 € miesięcznego obciążenia. Uważam, że to trochę dużo przy 2300 € netto miesięcznie.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
@florianmeier
Co powinno tam być napisane? Poddasze, ale na pewno nie ma tam mieszkania, jeśli właśnie uzyskano pozwolenie na budowę.
Deklaracja podziału musi zostać zmieniona, a więc konieczny będzie projekt, który musi być uzgodniony z współwłaścicielem, który następnie także dołączy go do umowy.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez florianmeier
Jeśli ten lokal nie jest jeszcze uwzględniony w oświadczeniu o podziale, wszyscy współwłaściciele zgodzą się z entuzjazmem na konieczność znoszenia hałasu budowlanego.

Prawdopodobnie raczej oszustwo.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest
Osobiście mogę ci jedynie odradzić.
Pojawia się również pytanie, kto sprzedaje strych?
Zazwyczaj jedna strona ma na nim prawo do wyłącznego użytkowania.
Następnie całe zamieszanie z współwłaścicielami, z powodu hałasu i brudu itp.
W każdym razie będziesz początkowo uważany za złego chłopca, ponieważ jesteś nowy, a istnieje również duże prawdopodobieństwo, że ktoś będzie ci stale stawiał kłody pod nogi.
Osobiście nie mam zaufania do wspólnoty właścicieli.
W niektórych przypadkach możesz musieć uzyskać zgodę wspólnoty na przeprowadzenie np. instalacji kanalizacyjnej (jako wspólne mienie). Podobnie jak okien i drzwi do mieszkania ... Mam dreszcze na samą myśl.
Mieliśmy kiedyś mieszkanie w spółdzielni mieszkaniowej. I właśnie takie problemy wystąpiły ... Byliśmy także jedynymi w domu, którzy wynajmowali swoje mieszkanie, wystarczyło to niektórym, aby nas ciągle denerwować.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez dikoin
Dziękuję najpierw wszystkim za odzew,
bez względu na to, czy liczby są poprawne (@tneub) teraz zamówimy oświadczenie o podziale i w weekend spróbujemy skontaktować się z pierwszymi właścicielami. Dopóki to nie zostanie wyjaśnione, nic się nie stanie!

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest
Chociaż pierwsi właściciele mogą wyrazić zgodę ustnie, nie oznacza to jeszcze, że również ją podpiszą.
Powinieneś porzucić ten pomysł i mądrze spożytkować swój czas...

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
@hausbauwest
Co za postawa!? Niemożliwe! Nie znasz ani współwłaścicieli, ani sprzedającego, ani okoliczności i sytuacji na miejscu. Nie zawsze wszyscy ludzie są zrzędliwi i nieprzyjemni. Zdecydowanie nie wszystkie wspólnoty mieszkaniowe są bez sensu lub zbędne.
Pozwól potencjalnemu nabywcy i jego wujkowi najpierw się przedstawić wspólnocie mieszkaniowej lub właścicielom, być może sprzedający już wykonał dobrą pracę wstępną, dlaczego inaczej uzyskałby zgodę na budowę (wystarczyłaby wstępna konsultacja z urzędem), jeśli w społeczności są tylko ludzie odmawiający i zawiści.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest
Zdecydowanie odradzam, ponieważ w spółdzielni własnościowej zawsze jest PRZYNJMNIEJ JEDNA osoba, która sprawia kłopoty.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Och, ok, dzięki. Generalnie odradzasz kupowania nieruchomości do wynajęcia, tego nie wiedziałem!
Niewiarygodne!!!

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest

Och, rozumiem, dzięki. Ogólnie odradzasz zakup mieszkania w konwersji, tego nie wiedziałem!
Niewiarygodne!!!

To jest oskarżenie... odradzam zakup prawa do korzystania z strychu z przeznaczeniem na mieszkanie.
Jeśli ktoś jest w pełni zorientowany w temacie, to wie, o co mi chodzi.
Jeśli po zmianach w klatce schodowej związanych z ochroną przeciwpożarową itp., ktoś zakwestionuje statykę konstrukcji dachu itp., ten zrozumie, dlaczego odradzam coś takiego.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Nie, zakładasz, że przynajmniej jedna osoba jest winna.

To, że odnosisz to tylko do tej sytuacji, nie poprawia sprawy. Konsekwencje tego, że prawo do specjalnego użytkowania jest kupowane, w praktyce (o ile współwłaściciele się zgadzają), nie grają roli, a ty też nie wiesz, czy obecnie jest to prawo do specjalnego użytkowania. Po zakupie już nie będzie to prawo do specjalnego użytkowania, będzie to własność, własność mieszkaniowa w ramach spółdzielni mieszkaniowej podzielonej deklaracją podziału.

Moim zdaniem konieczna jest rozmowa ze wszystkimi właścicielami, zanim zacznie się wydawanie sądowych osądów!

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest
A potem? Następnie rozmawia się, wszyscy są zachwyceni, następuje duża mobilizacja wraz z całą procedurą... a potem? Przed dwunastą jeden z ośmiu stron zmienia zdanie... a konkretnie ten na parterze, ponieważ starszy pan dowiedział się od syna, że nie ma żadnych korzyści z docieplenia dachu na parterze, ale i tak musi zapłacić dodatkowy podatek... a potem? Czy ostatecznie stanie się to po prostu suchym poddaszem za 40 tysięcy [url]euro[/url]???? Dlaczego nie zainwestować mądrze i kupić mieszkanie własnościowe???? Tylko taka luźna refleksja? Chcę powiedzieć, dlaczego ryzykować i trwonić cenny czas życia na to?

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Albo też nie!!
Być może bratanek OP ma własne życzenia? Ma w związku z tym swoje powody? Być może matka lub inny członek rodziny już mieszka w tym domu lub obok niego? Być może po prostu jest inny niż ty?
To już jest świetne, że OP pyta, informuje się, jest czujny. W zasadzie jednak odradzanie tego teraz nie może być naszą pomocą, raczej należy rozpocząć rozmowy na miejscu, wyjaśnić, co się dzieje, a następnie podjąć decyzję!

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest
ok,
w takim razie też się wyłączam.
Nadal możesz to chwalić..... Ja mówię: trzymaj się z daleka, zbyt duże ryzyko i stracony czas życia.

Pozdrowienia

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Chodzi jednak już nie o Wnioskodawcę, zgodnie z Twoimi postami chodzi o Ciebie.
Czasem, gdy ma się coś w głowie, marzy o czymś z jakiegoś powodu, warto poświęcić kilka godzin, aby ewentualnie zmienić kierunek.
Nie mogę zrozumieć, w czym pomagamy, zwłaszcza że nie mamy pojęcia, co aktualnie dzieje się na miejscu, gdy mówimy zapomnij o tym, gdy piszemy, co zrobilibyśmy i jak. Chodzi o Wnioskodawcę i jego bratanka, nie o nas.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez dikoin

Przecież w Twoich postach już nie chodzi o TE, ale o Ciebie.
Czasem, gdy człowiek sobie coś w głowie namyślił, albo po prostu czegoś pragnie, warto poświęcić kilka godzin na namysł, aby ewentualnie zmienić orientację.
Nie potrafię zrozumieć, gdzie pomagamy, zwłaszcza że nie mamy pewności, co jest aktualne na miejscu, gdy mówimy zapomnij o tym, gdy piszemy, co zrobilibyśmy. Chodzi o TE, lub jego siostrzeńca, nie o nas.

Dokładnie tak to widzę!
My (jako rodzina) chcemy zobaczyć, czy coś jest możliwe do zrealizowania... to jednak nie oznacza, że zaraz zaczniemy działać w pośpiechu. Dostarczyliście mi już świetne pomysły, teraz wszystko zostanie dokładnie przeanalizowane i w razie potrzeby zbadane przy pomocy specjalisty prawnego...
Dam znać, jeśli pojawi się coś nowego...

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
Tak właśnie jest dobrze, powodzenia i informuj nas na bieżąco.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez BenniG
Czy TE nie może już przygotować decyzji obiegowej. Jeśli zawiera ona wszystkie niezbędne informacje i WSZYSCY właściciele wyrażają zgodę, będzie ona bezpieczna.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez Alex [CryptoMod]

ale boję się, że nie będzie mógł rozbudować bez zgody pozostałych właścicieli i straci pieniądze. Czy istnieje jakaś regulacja w tej sprawie?
Sprzedawca reklamuje niskie ceny za metr kwadratowy po rozbudowie (łącznie 2 mieszkania), ale bez rozbudowy to tylko drogi pralnia

Jednak TE wyraźnie zapytał o ryzyka i pułapki, o które zapytał Hausbauwest, moim zdaniem, obszernie i bardzo dobrze.
Jeśli to nie pasuje do różowej ale ja chcę to teraz, i chcę słyszeć tylko pozytywne opinie rzeczywistości, to nie powinno się pytać o to, albo wcześniej zaznaczyć, że nie interesują cię negatywne opinie na temat przedsięwzięcia.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
@Hermueller
Proszę przeczytaj jeszcze raz posty, hausbauewest praktycznie nic nie przedstawił, a raczej od samego początku zniechęcał. Dlaczego?
Jeśli wspólnota właścicieli nieruchomości wyrazi zgodę na rozbudowę, może zostać spełnione życzenie autora wątku i czy nie chodzi przede wszystkim o jego życzenie? Dlaczego miałoby być przeciwnie, aby poświęcić czas (hausbauewest nazywa to czasem życia!?!?) na zbadanie tego, a później sprawdzić, czy życzenie może zostać spełnione???
To nie hausbauwest szczegółowo i bardzo dobrze przedstawił, lecz fakty przekazane w niektórych postach
- Deklaracja podziału musi zostać zmieniona, co będzie wymagało opracowania projektu, który musi być uzgodniony z innym współwłaścicielem, który również musi zatwierdzić go w umowie
- Bez zgody współwłaścicieli nie można otrzymać finansowania. Wnioskując o finansowanie, należy dołączyć projekt zmienionej deklaracji podziału, który później doprowadzi do zmiany.
- Przebudowa poddasza na przestrzeń mieszkalną podlega § 22 ust. 1 WEG, więc wszyscy dotknięci właściciele muszą wyrazić zgodę. Jeśli tak się nie stanie, pozwolenie na budowę nic nie da.
I to faktycznie wyjaśnia, moim zdaniem, że obawy są bezpodstawne, ponieważ nigdy nie dojdzie do zakupu, ponieważ tego nie wolno, ponieważ byłby to oszustwo. Można kupić, ale nie to, czego się pragnie, o czym bez wątpienia mocno ostrzegamy.
Ponownie, mamy zbyt mało informacji na temat współwłaścicieli, wspólnoty własnościowej, wpływu, jaki można wywierać lub nawet - jeśli pozwolenie na budowę zostało już udzielone, co jednak nie dzieje się tak po prostu - został podjęty. Być może taka jest rzeczywistość 9 razy, ale raz jednak jest, dlaczego wszystko nie może być sprawdzone i ustalone, zanim przyjmiemy zdanie i zalecenia hausbauwest? Czy całkowicie wykluczone jest, że wspólnota właścicieli wyrazi zgodę na rozbudowę? Gdzie tu jest jakakolwiek pomoc??? Dlaczego mamy zakładać coś, gdy chcemy pomóc obiektywnie? Pomijając fakt, że - wiedząc o problemach i kwestiach prawnych zgłoszonych i wyjaśnionych tutaj - nie ma sensu kupować i zdanie hausbauwest nie jest potrzebne, ponieważ wynikające z nich jest indywidualne dla autora wątku!
Jak już pisałem:
Nie potrafię zrozumieć, jak możemy pomóc, zwłaszcza gdy nie wiemy dokładnie, co jest aktualne na miejscu, gdy mówimy o zapomnieniu, gdy piszemy, co byśmy zrobili. Chodzi o autora wątku lub jego bratanka, nie o nas.
Oczywiście hausbauwest może i powinien wyrazić swoje zdanie, ale to wcale nie było pomocne, a myślę, że jeśli przeczytasz wszystko jeszcze raz od samego początku, zobaczysz, że nie chodzi o różowe pochwały, których autor wątku nie otrzymał, a że autor wątku rzeczywiście interesuje się/niepokoi negatywnymi opiniami, ale powinny być one udokumentowane i obiektywne, a nie wyssane z palca, bez znajomości ostatecznego celu, który może poznać tylko autor wątku, co również mogę polecić autorowi wątku, na co zresztą już przystał!

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez hausbauwest
Zastanawiam się tutaj, jak masz czelność twierdzić, że opinie innych tutaj nie są mile widziane. Szczerze mówiąc, uważam to za bezczelne. Jeśli autor wątku chce poznać tylko Twoją opinię, dlaczego pyta publicznie, zamiast po prostu napisać do Ciebie prywatną wiadomość???? Każdy może wyrazić swoją opinię, gdy jest pytany publicznie... A jeśli autor wątku uważa, że wie wszystko i nie jest w stanie się mylić.... to po prostu nie powinien pytać i kupić ten strych....

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez NaTwoim13
??
BudowaDomuZachód (H), pytania, które miał OP, nie zostały przez Ciebie odpowiednio udzielone, lecz raczej wyraziłeś chęć zrezygnowania z projektu i nie inwestowania czasu życiowego. To kwestionuję i szczegółowo uzasadniam.
Ponadto w ogóle Ci nie zabraniałem pisania, nie narzucałem, co powinieneś napisać, i nigdzie (wręcz przeciwnie) nie napisałem, że Twoja opinia nie jest potrzebna.
Oczywiście BudowaDomuZachód może wyrazić swoją opinię tutaj, raczej kwestionuje się, gdzie jest pomoc i jaki cel chcemy tu osiągnąć.
W ogóle nie rozumiem, dlaczego OP nie powinien zbierać informacji i faktów lokalnie, aby przemyśleć, jaka jest właściwa decyzja. Przepraszam, ale nie rozumiem tego w ogóle! Jak ma pomóc Twoja osobista opinia, mówiąc, że powinien tego unikać, tym bardziej mi się to nie rozumie.

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez Ex-Studentin
To pytanie, które zadaję jako laik: Jak jest z obszarami wspólnymi? Piwnica, pralnia, miejsca parkingowe, obszar z kontenerami na śmieci, ogród itp. Mogą wystąpić dodatkowe koszty, jeśli wszyscy współwłaściciele muszą zostać wynagrodzeni.
Skontaktowanie się z współwłaścicielami nie jest złym pomysłem, ale czy oni już teraz zdają sobie sprawę z wymiaru modernizacji, to inna sprawa. Jeśli najwyższy mieszkaniec nie chce hałasu i ruchu wokół siebie, to szybko zmieni zdanie. Albo płaciłoby się odszkodowanie...

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez slowrookie
@ TE
Zasadniczo uważam, że wasza gotowość do podjęcia kreatywnych ścieżek w kierunku posiadania nieruchomości jest dobra.
Rozumiem również, że trzeba zainwestować czas i pieniądze z góry.
Ponieważ jest zaangażowany pośrednik, zacznij od poproszenia o deklarację podziału - być może tam zostanie już zawarta umowa. W zależności od tego, w jakim landzie (BW, Bawaria?), a konkretniej w jakim mieście znajduje się obiekt, istnieją różne wymagania dotyczące zgody sąsiadów. Nie ma innej drogi niż § 22 WEG.
Już otrzymałeś różne wskazówki i pułapki do przeanalizowania i teraz możesz się nimi zająć. W przypadku istniejącego niepewnego stanu umysłu można nawet zalecić skorzystanie z usług publicznie powołanego i przysięgłego rzeczoznawcy, który może was wtedy wspierać.
Finansowo, jak już zauważyłeś, należy dokonać oceny kosztów i korzyści oraz ryzyka. Życzę więc powodzenia i sukcesów!

Re: Fałszywa sytuacja lub ryzyko lub wszystko w porządku

Napisany przez dikoin
Cześć Kochani,

małe podsumowanie:

Na szczęście pośrednik nie wykonał dobrej pracy. W księdze wieczystej już figurował zapis o przymusowej licytacji działki, dlatego negocjacje cenowe przeprowadziliśmy bezpośrednio z bankiem i zakupiliśmy strych za 70% ceny. Nasz prawnik odnalazł deklarację podziału z 2012 roku u ówczesnego notariusza, w której działki już były odrębnie oznaczone, a po uzyskaniu pozwoleń na budowę strych oficjalnie stał się powierzchnią mieszkalną. Ponadto nasz bank zaakceptował nasz plan finansowania z poszczególnymi sektorami i prace ruszyły pełną parą. Jeszcze raz dziękuję wszystkim zwolennikom, a szczególnie wszystkim ostrzegającym - mieliście świetne myśli.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata