- czw kwie 05, 2018 5:45 pm
Hej wszystkim.
Moja dziewczyna i ja chcemy zrealizować nasze długo nurtowane marzenie o domu. Niemiałliśmy szczęścia, że nasz pierwszy finansista, nie miał pojęcia o swojej pracy, jaką powinien mieć. Nasz pierwszy finansista powiedział, że jesteśmy kredytowani na 320 000 i dlatego też liczylismy, na kredyt na 300 000, na budowę domu za 200 000, działki za 60 000, infrastrukturę działki za 25 000, ogrodzenie za 15 000. Z tych 300 000 odliczyliśmy 25 000 na własne prace i 10 000 jako wkład własny oraz na koszty dodatkowe... w ten sposób mielibyśmy finansowanie w wysokości 275 000.
Krótko mówiąc, odrzuciło nas łącznie 3 banki, a finansista nie był w stanie nawet podać powodu. Chciał nadal próbować, aż w końcu się uda, na co wygląda, aż w końcy zorientowaliśmy się, że kredyt może być dla nas zbyt duży.
W związku z tym zwróciliśmy się teraz do drugiego finansisty i opisaliśmy mu sytuacje. Chcemy spróbować z drugą ofertą, nowa działka, nowa firma budowlana.
Co do danych.
Działka 905 m² kosztuje 50 000 i jest sprzedawana prywatnie, więc oszczędzamy na prowizji maklera.
Dom o powierzchni 110 m² kosztuje 160.000 i jest budowany w Saksonii
, a działka jest już uzbrojona, a ogrodzenie zostało już postawione.
On [27] 1650 netto
Ona [22] 1150 netto
Mamy 10 000 wkładu własnego i możemy pokryć koszty dodatkowe. Razem mamy 2800 netto, w tej chwili płacimy 500 euro czyste czynszu. Nie mamy już żadnych kredytów.
Dodatkowo, mam ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy, abyśmy nadal byli w stanie spłacić kredyt. Oraz obydwoje jeszcze kupimy ubezpieczenie na wypadek śmierci, jeśli bank się zgodzi.
Pytanie brzmi, czy moja dziewczyna i ja jesteśmy w stanie sobie poradzić z kredytem 210 000 + 10 000 wkład własny? 195 000 pochodziłoby z banku, opłata wynosiłaby 800 euro miesięcznie przez 30 lat, oprocentowanie 2.6%, a 15 000 od Hanseatic, 200 euro każdego miesiąca przez 10 lat, co daje dokładnie 1000 euro miesięcznie.
Nie mamy wpisu w rejestrze dłużników, zawsze wszystko płaciliśmy terminowo do tej pory, ale obawiamy się, że nasz pierwszy doradca zrobił zbyt dużo szkód i nasz wynik w rejestrze dłużników spadł.
Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi
Moja dziewczyna i ja chcemy zrealizować nasze długo nurtowane marzenie o domu. Niemiałliśmy szczęścia, że nasz pierwszy finansista, nie miał pojęcia o swojej pracy, jaką powinien mieć. Nasz pierwszy finansista powiedział, że jesteśmy kredytowani na 320 000 i dlatego też liczylismy, na kredyt na 300 000, na budowę domu za 200 000, działki za 60 000, infrastrukturę działki za 25 000, ogrodzenie za 15 000. Z tych 300 000 odliczyliśmy 25 000 na własne prace i 10 000 jako wkład własny oraz na koszty dodatkowe... w ten sposób mielibyśmy finansowanie w wysokości 275 000.
Krótko mówiąc, odrzuciło nas łącznie 3 banki, a finansista nie był w stanie nawet podać powodu. Chciał nadal próbować, aż w końcu się uda, na co wygląda, aż w końcy zorientowaliśmy się, że kredyt może być dla nas zbyt duży.
W związku z tym zwróciliśmy się teraz do drugiego finansisty i opisaliśmy mu sytuacje. Chcemy spróbować z drugą ofertą, nowa działka, nowa firma budowlana.
Co do danych.
Działka 905 m² kosztuje 50 000 i jest sprzedawana prywatnie, więc oszczędzamy na prowizji maklera.
Dom o powierzchni 110 m² kosztuje 160.000 i jest budowany w Saksonii
On [27] 1650 netto
Ona [22] 1150 netto
Mamy 10 000 wkładu własnego i możemy pokryć koszty dodatkowe. Razem mamy 2800 netto, w tej chwili płacimy 500 euro czyste czynszu. Nie mamy już żadnych kredytów.
Dodatkowo, mam ubezpieczenie na wypadek niezdolności do pracy, abyśmy nadal byli w stanie spłacić kredyt. Oraz obydwoje jeszcze kupimy ubezpieczenie na wypadek śmierci, jeśli bank się zgodzi.
Pytanie brzmi, czy moja dziewczyna i ja jesteśmy w stanie sobie poradzić z kredytem 210 000 + 10 000 wkład własny? 195 000 pochodziłoby z banku, opłata wynosiłaby 800 euro miesięcznie przez 30 lat, oprocentowanie 2.6%, a 15 000 od Hanseatic, 200 euro każdego miesiąca przez 10 lat, co daje dokładnie 1000 euro miesięcznie.
Nie mamy wpisu w rejestrze dłużników, zawsze wszystko płaciliśmy terminowo do tej pory, ale obawiamy się, że nasz pierwszy doradca zrobił zbyt dużo szkód i nasz wynik w rejestrze dłużników spadł.
Będziemy wdzięczni za wszelkie uwagi