Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310
Witajcie wszyscy i dziękuję wszystkim, którzy poświęcili czas na przeczytanie mojego posta tutaj.
Jestem wdzięczny za każdą odpowiedź i pomoc i mam nadzieję, że kilku doświadczonych użytkowników będzie w stanie mi pomóc.
Zaczynam już trochę wariować, ponieważ po prostu nie mogę znaleźć rozwiązania:
Stopniowo potrzebuję auta do pracy. Ponieważ nie jestem fanem samochodów używanych (mój ostatni mnie zawiódł rok temu), chciałem sobie sfinansować nowy samochód, ponieważ wtedy mam gwarancję itd.
Krótko o mojej sytuacji ogólnej:
Mam 20 lat i pracuję w służbie publicznej, od ponad 7 miesięcy w moim obecnym miejscu pracy. Skończyła się okres próbny, więc z prawnego punktu widzenia nie ma już takowej. Moje czyste wynagrodzenie wynosi 1520 €, ale dochodzą do tego dodatki, praca nocna/niedzielna/zmienna oraz miesięczne premie za dodatkowe dyżury, moje wynagrodzenie wynosiło zazwyczaj między 1800 a 2200 euro netto. Ponieważ wiem, że bank bierze pod uwagę tylko podstawową pensję, zawsze podaję tylko 1520 euro, dodatki chciałem tylko wspomnieć. Obecnie jestem w stopniu 1, za 5 miesięcy moja pensja podstawowa wzrośnie o około 280 euro brutto, to tak na marginesie.
Nadal mieszkam z rodziną, płacę tam proporcjonalnie 350 euro czynszu, około 500 euro potrzebuję na miesiąc na jedzenie, ubrania i różne wydatki na życie. Resztę mam więc praktycznie na boku każdego miesiąca. Nie mam dzieci, jestem singlem, moja klasa podatkowa to 1.
Mój plan zakładał kwotę finansowania w wysokości 25 000 euro, na okres 84 miesięcy, aby obciążenie miesięczne było mniejsze (wynosiło 350 euro/miesiąc), planowałem odkładać jeszcze więcej każdego miesiąca, aby spłacić kredyt możliwie szybko.
Taki był plan.
Wydaje mi się, że odwiedziłem już każdy bank online. Bez względu na to, gdzie, zawsze dostaję same odmowy. I szczerze mówiąc, nie wiem dlaczego. Na pytania otrzymuję zawsze odpowiedzi w stylu ze względu na wewnętrzne procedury itp. Auxmoney to samo. kredyty szwajcarskie... znowu są bardzo drogie.
Jeśli chodzi o moją historię kredytową: nie mam negatywnych wpisów, nigdy nie zdarzyło mi się niezapłacenie czegoś, zawsze regulowałem wszystko terminowo. Poniższe informacje są uwzględnione w moim raporcie w Biurze Informacji Kredytowej:
Mój debet na koncie wynagrodzenia: 5000 euro, został mi przyznany przez bank automatycznie wraz z wpłatami wynagrodzenia. Karta kredytowa Advanzia: złożyłem wniosek o nią, gdy miałem 18 lat, aktualnie praktycznie z niej nie korzystam, ponieważ moje konto bankowe oferuje własną kartę VISA... kredyt ramowy w wysokości 1500 euro, który kiedyś zaciągnąłem na prawo jazdy, w międzyczasie spłacony i praktycznie tylko do wzięcia. Poza tym mam umowę na telefon w Vodafone.
To tyle. Poza tym tylko zapytania o warunki kredytowe z ostatnich tygodni, które jednak nie powinny mieć negatywnego wpływu...?
Teraz mój wynik. Wydaje mi się, że to może być główna przyczyna, ale szczerze mówiąc, nie mam pojęcia, dlaczego jest tak fatalny... Wynosi zaledwie 86,9%... wiem, beznadziejnie... Czy ktoś może wyjaśnić, z czego to wynika?
Czy powinienem zrezygnować z karty kredytowej? Ograniczyć debet? Zawsze uważałem, że pozytywne prowadzenie konta kredytowego (jest tylko jedno w raporcie) i wysoki debet mają pozytywny wpływ na wynik w Biurze Informacji Kredytowej...? Czy to jest błędne myślenie?
Czy ktoś ma inne pomysły, dlaczego kredyt ciągle mi jest odmawiany?
A może ktoś ma pomysł, gdzie jeszcze mógłbym spróbować?
Poręczyciel niestety nie wchodzi w grę, nie chcę i nie mogę łączyć kogoś trzeciego...
Dotychczas nie próbowałem jeszcze w salonie samochodowym... jakoś boję się, że zostanę tam odrzucony, a w rozmowie osobistej trochę wstyd mi, jeśli nie uda się uzyskać kredytu... Mimo wszystko nie potrafię wyjaśnić, dlaczego to nigdy nie wychodzi.
Jak już wspomniałem, bardzo doceniam wszelką pomoc i wskazówki.
Dziękuję każdemu, kto przeczytał tekst :-)

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez peer
Tylko na początek. Samochód na [url]kredyt[/url] za 25 000 to już jest spora suma. To w ogóle nie pasuje do twojego wynagrodzenia. Nie jestem zwolennikiem samochodów używanych, ale są całkiem rozsądne auta za mniej. Odpowiednio do niskiego wynagrodzenia. Nadal mieszkasz z rodzicami. Ale mając 20 lat i już pracując, na pewno nie będzie to trwać wiecznie, ale chcesz wziąć ogromny [url]kredyt[/url] na 7 lat. Totalnie nierozważne i bez sensu.

Skoro otrzymałeś już kilka konkretnych odmów, wygląda na to, że to nie były zapytania o warunki (bez wpływu na historię kredytową), ale wnioski kredytowe (negatywnie wpływające na historię kredytową). I z każdym kolejnym zapytaniem decyzja o pozytywnym rozpatrzeniu staje się mniej prawdopodobna. Prawdopodobnie słusznie.

Pozdrawiam, Peer

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310
Dziękuję za odpowiedź.
Na stronie MeineSchufa wszystkie zapytania pojawiają się jako Zapytanie warunków kredytowych...
Co do samochodu.
Nie chodzi o to, że chcę sobie na przyznanie go na 7 lat.
Jak już wspomniałem, obecnie mam od 1000 do 1500 [url]euro[/url] na miesiąc wolne. Chciałbym wpłacić zaliczkę w wysokości 5000€, dzięki czemu kwota [url]kredytu[/url] byłaby tylko 20.000€.
Planuję spłacić samochód w ciągu 2, maksymalnie 3 lat, co pozwoli mi na to moja pensja.
Jednak nie mogę czekać 2 lata na samochód i jak już wspomniałem, pominięto na razie samochody używane, więc zdecydowałem się na tę opcję. Przeanalizowałem to bardzo długo, policzyłem koszty dodatkowe i tak dalej...
Nie rozumiem jednak odrzuceń... Wyciągi z konta i dokumenty zarobkowe są dostępne...

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez BenniG
Cześć,
na początku zamknąłbym limit [url]kredytowy[/url] i nieużywaną kartę kredytową, a następnie poczekałbym do najbliższego lub następnego okresu oceny score. Bardzo mało prawdopodobne, że uzyskasz coś na wolnym rynku z wynikiem poniżej 90%.
Dlaczego masz dostęp do moje Schufa? Czy miałeś wcześniej jakieś problemy z czymś, czy właśnie teraz złożyłeś wniosek o dostęp?
Prawdopodobnie będziesz miał więcej szczęścia w banku samochodowym. Możesz tam skorzystać z finansowania 3D. Czyli wpłacasz 5 000 €, spłacasz 10 000 € w ciągu 3 lat, a następnie płacisz kolejne 10 000 € jako ostateczną ratę. W ten sposób unikniesz zbędnych odszkodowań za wcześniejszą spłatę, spełnisz warunki umowy i będziesz mieć pozytywnie zakończoną sprawę w rejestrze Schufa.
Musisz się liczyć z możliwym odrzuceniem, ale bez ryzyka, nie ma auta.

Tylko takie, czy właśnie potrzebujesz natychmiast samochodu?

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez spassinnebacken
Mogę sobie wyobrazić, że przyznane ramy kredytowe mają istotny wpływ. Banki mogą traktować je jako faktycznie udzielone i wykorzystane [url]kredyty[/url], niezależnie od tego, czy faktycznie zostały wykorzystane. Kwoty mogą być przez Ciebie w każdej chwili pobrane, stając się wtedy prawdziwymi kredytami, które wpływają na bilans domowy.

Co więcej, bankowi nie obchodzi, gdzie mieszkasz i czego potrzebujesz do życia, oni liczą na stałe stawki.

A to prowadzi nas do kolejnego punktu: Pozostały (skorygowany) dochód, uwzględniający ramy kredytowe, po prostu nie pasuje do sumy [url]kredytu[/url].

Dlatego też moja rada: Poszukaj używanego samochodu (1 lub 2 lata) z gwarancją przedłużoną za znacznie mniej (takie są dostępne od 10.000 do 15.000 [url]euro[/url]) i zapytaj u handlowca, oferując zaliczkę w wysokości 5.000 [url]euro[/url]. Przy takim aucie koszty są łatwe do oszacowania, a pierwsza utrata wartości już się odbyła. Przedtem zaleciłbym rozwiązanie ramowych [url]kredytów[/url] i poczekanie (chodzi mi o kwartał), aż zostaną usunięte z rejestrów dłużników. Wtedy może się udać.

25.000 [url]euro[/url] na pojazd w tej klasie dochodowej to moim zdaniem po prostu zbyt dużo.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310

Cześć,
najpierw rozważyłbym rozwiązanie limitu kredytowego i nieużywanej karty kredytowej, a następnie poczekał do następnego lub przyszłego po tym czasie przeliczenia punktacji. Z wynikiem poniżej 90% bardzo prawdopodobne jest, że na otwartym rynku nic z tego nie będzie.
Dlaczego masz dostęp do mojego Schufa? Czy miałeś już kiedyś jakieś problemy, czy też właśnie teraz złożyłeś wniosek o dostęp?
W banku samochodowym masz prawdopodobnie większe szanse. Możesz tam skorzystać z finansowania 3-drogowego. Zatem wpłacasz 5.000 €, spłacasz 10.000 € w ciągu 3 lat, a następnie płacisz kolejne 10.000 € jako ratę końcową. Dzięki temu nie poniesiesz zbędnych opłat za wcześniejszą spłatę, spełnisz warunki umowy i będziesz mieć pozytywnie zakończoną sytuację w Schufa.
Oczywiście musisz się liczyć z możliwym odrzuceniem, ale bez ryzyka - bez auta.
Nawiasem mówiąc - czy aktualnie masz samochód? Jeśli nie, dlaczego potrzebujesz teraz natychmiastowego zakupu?

Pracuję w służbie ratunkowej. Mamy różne zewnętrzne punkty, obsługiwane przez wszystkich pracowników. Bez samochodu mogę obecnie obsługiwać tylko jeden punkt (ten, który jest dostępny z mojego miejsca za pomocą transportu publicznego). Sprawia to, że planowanie dyżurów jest skomplikowane, ponieważ mogę jeździć tylko do tego jednego punktu, a w trudnych do osiągnięcia godzinach komunikacją publiczną (niedziele, święta, noce) zawsze trudno mi wrócić do domu.
Dlatego powoli muszę zadbać o samochód.
W dostępie do MojeSchufa zarejestrowałem się około 2 miesięcy temu, ponieważ kolega powiedział mi, że to dobre, aby mieć kontrolę.
Zawsze myślałem, że odpowiednio prowadzone linie kredytowe/karty kredytowe wpływają korzystnie na wynik... Ale i tak trudno się połapać.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Smirnoff1983
Cześć.
Zalecam złożenie wniosku o [url]kredyt[/url] bezpośrednio u dealera. Obecnie warunki kredytowe u dealerów są często lepsze niż w przypadku banków bezpośrednich lub domowych.
Dealerzy udzielają [url]kredytów[/url] również szybciej niż banki domowe.
Dziwi mnie, że dodatki do pensji nie są u ciebie uwzględniane. Przy ostatnim zakupie samochodu mojej żonie (pielęgniarki) brano pod uwagę średnią wartość jej ostatnich 3 pensji (z dodatkami).
Spróbuj u dealera samochodowego. Przy twojej pensji powinieneś móc bez problemu uzyskać finansowanie. Czy mogę zapytać, na jaki samochód się zdecydujesz w końcu?!?
Czy zastanawiałeś się nad [url]Leasing[/url]iem?!? Obecnie są one bardzo dobrze wspierane, a w umowie sprzedaży można uzgodnić prawo odkupu pojazdu po określonej sumie. Często w tych wariantach oferowany jest nawet ujemny oprocentowanie przez pierwsze 36/48 miesiące.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Spiagei
Cześć,

Twój wynik punktowy jest tak kiepski z kilku powodów.

1. Najważniejszy punkt. Masz 20 lat (40% strat w kredytach pochodzi od osób poniżej 24 roku życia)

2. Masz 3 [url]kredyty[/url] w Schufa.... to także obniża twoją punktację

3. Miałeś już kilka zapytań w Schufa.... przy kilku zapytaniach twoja punktacja spada nawet jeśli są to tylko zapytania o warunki.

Najlepiej udaj się bezpośrednio do dealera samochodowego, aby wynająć/finansować samochód. To zazwyczaj jest o wiele łatwiejsze i często tańsze.
Jeśli to się nie uda, być może rozwiązanie twoich 3 [url]kredytów[/url] pomoże nieco poprawić twoją punktację.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310

Cześć.
Zapytałbym o [url]kredyt[/url] bezpośrednio u dealera. Obecnie warunki u dealerów są często lepsze niż u banków bezpośrednich lub domowych.
Dealerzy udzielają [url]kredytu[/url] szybciej niż banki domowe.
Zastanawia mnie, dlaczego u Ciebie dodatki nie są uwzględniane. Przy ostatnich zakupach samochodowych moja żona (pielęgniarka) otrzymała średnią z ostatnich 3 pensji (wraz z dodatkami).
Spróbuj u dealera samochodowego. Przy Twoich zarobkach powinno być możliwe uzyskanie finansowania. Czy mogę zapytać, na jaki samochód się zdecydujesz na koniec?
Czy myślałeś o [url]Leasing[/url]u? Obecnie są one bardzo dobrze wspierane i w umowie zakupu możesz uzgodnić prawo odkupienia pojazdu po określonej sumie. Często w tych wariantach masz nawet ujemne oprocentowanie przez pierwsze 36/48 miesięcy.

Cytat od Spiagei
Cześć,
Twój wynik [url]kredytowy[/url] jest tak kiepski z kilku powodów.
1. I najważniejszy punkt. Masz 20 lat (40% straty z tytułu niespłacenia [url]kredytów[/url] generowane jest przez osoby poniżej 24 roku życia)
2. Masz aktualnie 3 [url]kredyty[/url] w bazie Schufa... to też obniża Twój wynik
3. Ostatnio zgłaszałeś się do Schufy kilkakrotnie... kolejne zapytania też obniżają Twój wynik, nawet jeśli dotyczą warunków kredytowych.
Najlepiej będzie, jeśli zwrócisz się bezpośrednio do dealera samochodowego o [url]Leasing[/url]/finansowanie. To działa szybciej i często jest tańsze.
Jeśli to nie zadziała, rozważ rozwiązanie swoich 3 [url]kredytów[/url]. To powinno nieco poprawić Twój wynik.

Dzięki za rady!
W zasadzie chciałbym kupić VW, gdyby nie wybór podstawowego wyposażenia, łatwo można przekroczyć wspomnianą sumę...
Czy ktoś wie, jakie warunki oferuje bezpośrednio bank VW? Czy tam może być lepsza szansa?
Nie mam problemu z tym, żeby wozidło pozostało w banku, to też już jest pewne zabezpieczenie...
Czy przy [url]Leasing[/url]u są łatwiejsze szanse niż przy finansowaniu? To byłaby też opcja, a potem odkupienie pojazdu po zakończeniu okresu [url]Leasing[/url]u.
Jestem w tej kwestii kompletnie niedoświadczony, nawet w najbliższym kręgu znajomych niewielu finansowało pojazdy, zazwyczaj płacili gotówką.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Smirnoff1983
W tamtych czasach mieliśmy bardzo dobre doświadczenia z VW. Polecam każdemu odebrać swój nowy VW osobiście w Wolfsburgu. To bardzo miłe przeżycie, spędzić cały dzień w VW.

Kiedyś nigdy nie miałem [url]Leasing[/url]u, nie widziałem w tym żadnych korzyści. Zawsze brałem wcześniej finansowanie Balonowe, a rata nie była aż tak wysoka. Teoretycznie płaci się tylko za utratę wartości. Potem zawsze było możliwe przejęcie auta lub oddanie go dealerowi. Chętnie z tego korzystałem, bo miałem korzyść z tego, że gdy wyprodukowane w poniedziałek auto miało jakieś wady, mogłem się go pozbyć. Miałem taki przypadek z jednym autem. Byłem bardzo szczęśliwy, że mogłem je oddać po 4 latach. Miałem 2 lata gwarancji + 2 lata przedłużenia.

Obecnego samochodu [url]Leasing[/url]owałem i dzięki temu mam stopę oprocentowania -7%. W umowie kupna-sprzedaży mam również określoną cenę odkupu. Mogę potem zdecydować, czy chcę go oddać po 4 latach, czy też chcę go odkupić za około 9500€ (dokładna cena jest określona w umowie).

Oczywiście ma to też wady, jeśli nie spłacasz pojazdu od razu. Dopiero znacznie później należy do ciebie. Widzę korzyść w tym, że mogę go najpierw śmiało prowadzić. Mogę sobie dostosować pojazd do swoich życzeń. Sam go używam i wiem, jak był traktowany. To tylko kilka przykładów na zakup nowego samochodu.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez finanzierung

Kn0wledge2310[/COLOR]]Ponieważ jednak nie mogę czekać 2 lata na samochód i jak opisałem wcześniej, na razie odpada zakup używanego samochodu, chciałem pójść tą drogą. Przeanalizowałem to nawet bardzo długo, przeliczyłem, uwzględniłem dodatkowe koszty i wiele innych rzeczy...

Powiedzmy sobie szczerze:
Nowy samochód kosztuje 25.000 EUR, a w momencie podpisania umowy jest już warty o kilka tysięcy EUR mniej. Argumentacja dotycząca gwarancji na nowy samochód jest nonsensem. Jak już zaznaczono wcześniej, można łatwo kupić dobry używany samochód z małym przebiegiem za 10.000 EUR i dodatkowo wykupić gwarancję na używane auto.
Ale jak zawsze, wciąż powtarzane są zalety nowych samochodów.... i wady używanych..... Ale jeśli ktoś jest zdecydowany, że koniecznie musi być nowy samochód...
Mam teraz ponad 50 lat i w swoim życiu jeździłem 8 różnymi samochodami i ani razu nie kupiłem nowego....





Na pewno źle policzyłeś.....

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Smirnoff1983
Prosimy nie porównywać gwarancji na samochody używane z gwarancją producenta. Istnieją drobne, ale istotne różnice ;-)

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez finanzierung

Nie porównuj gwarancji na samochody używane z gwarancją producenta. Są tam małe, ale istotne różnice ;-)

Jasne, ale to w żadnym wypadku nie daje 15 000 EUR......

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Elex85
Musisz zawsze kupować nowy samochód!
[url]Leasing[/url] jest dla przedsiębiorców, a nie dla osób prywatnych, ponieważ warunki są znacznie gorsze, a po oddaniu pojazdu zazwyczaj trzeba jeszcze dopłacić, ponieważ ślady użytkowania przekraczają normalny poziom.
Finansowanie balonowe to kolejna głupota... po prostu przesuwasz problem na przyszłość.
Kup raczej używany samochód, zamiast od razu zadłużać się na 25 000 €.
Wygląda na to, że na razie potrzebujesz auta, które zabierze Cię z punktu A do punktu B!
Gdy już się wyprowadzisz i będziesz musiał płacić więcej za czynsz i własne ubezpieczenia, sytuacja z miesięcznymi pozostałymi pieniędzmi będzie inna.
Więc jaki model VW miałby kosztować tylko 25 000 € nowy? Polo? Golf?

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Freeliner
@Kn0wledge2310
...i co zrobisz po tych 2-3 latach, kiedy samochód będzie spłacony?! A więc staniesz przed kolejnym problemem...?!
...będziesz miał wtedy używany samochód
Teraz ładnie wydajesz pieniądze w młodym wieku, których nie masz, na rzeczy, których nie potrzebujesz!
...stanie się to standardem
Pamiętaj, twoja przyszła emerytura i świadczenia społeczne na pewno nie poprawią się w nadchodzących latach!
Wydaje się jednak, że staje się modne chcieć żyć ponad stan

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Smirnoff1983
Finansowanie balonowe.....
Gdzie jest różnica, czy jest finansowany na 8 lat (często od 5% w banku) czy na 4 lata poniżej 2% i ponownie na 4 lata (np. w banku) !?!
Po 3-4 latach będzie miał również używany samochód, ale 3-4 lata młodszy.
No cóż, nie zaoszczędzi się 15 000 € na 3-4 letnim aucie. Ale w przypadku wielu samochodów w wieku 3-4 lat zaczynają się pojawiać pierwsze zużyte części (koszty w warsztacie nie powinny być bagatelizowane)

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310
Też. Od pewnego czasu szukałem odpowiedniego samochodu i właśnie natrafiłem na ten model, ponieważ całkowicie mnie przekonuje. W końcu samochód powinien przypaść do gustu, prawda?
Ten model nie jest jeszcze zbyt długo na rynku, dlatego ceny samochodów używanych są odpowiednio wysokie.
Dzięki statusowi nowego samochodu oszczędzam wiele na ubezpieczeniu, które wciąż jest dla mnie dość wysokie.
Ponadto VW oferuje przedłużoną gwarancję, która jest już uwzględniona w cenie. Miałbym więc 5-letnią gwarancję producenta, dodatkowo pełne [url]ubezpieczenie[/url], co oznaczałoby względnie zabezpieczenie ewentualnych napraw itp.
Jeśli już finansuję samochód, muszę być z niego naprawdę zadowolony. W przeciwnym razie mógłbym po prostu kupić używane auto za 3000€. Dlatego też nie chcę używanego, który musiałbym jeszcze sfinansować.
W tej chwili mam taką sytuację, że mogę mieszkać w domu tak długo, jak chcę (muszę zaznaczyć, że mieszkam na osobnym piętrze, sam się utrzymuję i w zasadzie nie widać, że nadal mieszkam w domu).
Mam pewność, że w najbliższych kilku latach nie założę własnej rodziny i mam teraz możliwość dość swobodnego wydawania dostępnych pieniędzy.
Poprzez mojego pracodawcę mam dodatkowe zabezpieczenie emerytalne, do którego dobrowolnie wpłacam trochę więcej, więc także tutaj już coś oszczędzam.
Gdybym miał jakieś inne zobowiązania, nigdy nie chciałbym kupować nowego samochodu.
Ale teraz mam po prostu możliwości finansowe, aby co miesiąc spłacać odpowiednie kwoty.
Oczywiście mógłbym dalej odkładać co miesiąc 1000€ i żyć z tanim używanym samochodem.
Ale mój plan był taki, że po znalezieniu finansowania od teraz, za 2, maksymalnie 3 lata samochód będzie należał do mnie.
Moi również koledzy zdecydowanie doradzili mi zakup nowego auta.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310
To w końcu chodzi o to, dlaczego otrzymuję tyle odrzuceń i co jeszcze można zrobić. Nie ma znaczenia, czy chodzi o nowy samochód czy używany, chodzi o sumę 25 000 € (w tym 5000 zaliczki). Ponieważ zalecono mi zakończenie moich [url]kredytów[/url] ramowych, najpierw zrezygnowałem z mojej karty kredytowej. Jeśli zostanie to szybko zapisane, możliwe, że ocena poprawi się już trochę do lipca.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Freeliner
....no to po prostu działaj, pal w piecu.
Pozostaje tylko pytanie, dlaczego nie dostajesz [url]kredytu[/url], skoro w dzisiejszych czasach [url]kredyty[/url] są praktycznie rzucone na ciebie.
...jeśli już przy takiej sumie jest problem.....
....i nawet u Auxmoney nic nie wychodzi....
Hmmm, nieważne....po prostu działaj:-)

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310

....na dann, einfach machen, Feuer frei.
Bleibt nur die Frage, warum du keinen Kredit bekommst, wo einem doch in der heutigen Zeit die Kredite quasi hinterher geworfen werden.
...wenn es dann schon bei einer solchen Summe hapert.....
....und sogar bei Auxmoney nix geht....
Hmmm, egal....mach nur:-)

Dlatego właśnie staram się zrozumieć, dlaczego tak się dzieje.
Jeśli teraz nie uda się uzyskać [url]kredytu[/url], problem nadal będzie istnieć, być może w przyszłości znów stanę przed takim samym problemem i nie będę wiedział, dlaczego tak się dzieje.
Jeśli chodzi tylko o dochody, nie martwię się zbytnio, bo będą rosły, ale jeśli nie o to chodzi, będę szukał przyczyny tego stanu rzeczy.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez peer

Oczywiście mogę nadal odkładać 1000€ każdego miesiąca i żyć z tanim używanym samochodem.

To jest najmądrzejsze. Pracujesz od 7 miesięcy. Masz już 7000. Z tego 1500 na samochód z nowym przeglądem na 2 lata. Zostaje 5500.
Oszczędzanie przez 2 lata daje 24000. Więc mamy już prawie 30000 z odsetkami, (chrząknięcie) . Człowieku, pomyśl! Teraz, mając 20 lat, zacząć wpadać w spiralę długów, czy teraz oszczędzać kapitał i później powiedzieć: Chcę to mieć, mogę sobie na to pozwolić, kupuję! Bez [url]kredytu[/url] i innych działań.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Smirnoff1983
Wiedza .... od ostatniego zapytania kredytowego minie jeszcze 3 miesiące, zanim zapytasz bezpośrednio u dilerw o kredyt na samochd.
Dopki mieszkasz w domu, możesz spełnić swoje marzenie o swoim wymarzonym samochdzie. Gdy będziesz mieć rodzinę, sytuacja może się szybko zmienid.

Aha, a co do pytania o domową bankowość..... gdybym szedł do niektórych banków, już dawno bym zginał. Sądze, że doświadczenie pokazuje, iż banki domowe są bardzo oryginalne w swoich obliczeniach.
Jeśli zbyt często składałeś wnioski kredytowe w bankach, szybko otrzymasz odmowę.
Przykład: Moja żona miała kiedyś stałą umowę o pracę (~1600 netto). Miała jeszcze otwarty kredyt (8000€) na swoje auto. Miała wypadek (nie była winna). Więc potrzebny był nowy samochód, bo stary został całkowicie zniszczony (wypadek na autostradzie przy 140 km/h). Złożyliśmy wniosek o kredyt w banku (dobry oprocentowanie) za rogiem. Chcieliśmy 5.000€ kredytu. Odpowiedź brzmiała, że powinniśmy najpierw spłacd stary kredyt, zanim weźmiemy następny kredyt (sytuacja została wyjaśniona doradcy finansowemu). Jednakże, poniewad przeciwna strona była polskim kierowcą ciężarówki, trwalo trochd czasu, zanim szkoda została wyrównana. W związku z tym opcja zakupu używanego samochodu zniknęła.
Więc pojechałem do diler, z którego pochodził mój samochód. Złożono tam wniosek kredytowy na 16.500€ (kredyt balonowy z 40% pozostadłosci) i został on od razu zatwierdzony. Moglismy też zostawid tam zniszczone auto i diler od razu je wykupił. Po 6 miesiącach przelidem dilerowi sume z ubezpieczenia. W umowie wpisal jednak, że musimy przelad kredytową sumę z auta po wypadku w ciągu 2 tygodni od otrzymania pieniedzy z ubezpieczenia. Co było ok.
To moje doswiadczenie z zakładami kredytu dilerów i zwykłymi bankami ;-)

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Kn0wledge2310
Od ostatniego zapytania o [url]kredyt[/url] minęły 3 miesiące, zanim zapytam bezpośrednio u dealera o [url]kredyt[/url] na samochód.
Na pewno spróbuję jeszcze tego... nie może się wiele stać. Jeśli to nie zadziała, wybiorę chyba najpierw coś tańszego.
Dziękuję wszystkim za odpowiedzi.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Elex85
Kup [url]Leasing[/url]owy pojazd z kończącym się [url]Leasing[/url]iem, mają one zwykle 3-4 lata i mało przejechane! Trzeba na to trochę czasu poświęcić, bo ja także szukałem 6-9 miesięcy, zanim znalazłem ten odpowiedni. Dlatego kupiłem swojego Audi A4 z bardzo dobrym wyposażeniem, a pojazd ten miał wartość nową przekraczającą 50 000 €! Za 17 600 € kupiłem go po 4 latach (pochodzącego z [url]Leasing[/url]u poprzedniego właściciela, kupionego potem w salonie samochodowym) i miał przejechane zaledwie 50 000 km.

Nowy samochód to dla ludzi, którzy mają pieniądze i którym nie zależy na utracie wartości, bo gdy tylko wyjedziesz z salonu, pierwsze 5 000 € już poszło!
Nie daj się wciągnąć w ten nonsens nowych samochodów, bo każdy, kto ci to doradza, po prostu nie ma pojęcia!

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Hilfe
Cześć, w przypadku pojazdów z silnikiem wysokoprężnym można znaleźć okazje. Rynek jest martwy, czyli rynkiem nabywców.

Re: Tylko odmowy... O co chodzi...?

Napisany przez Suchtlappen
Kn0wledge2310 pisze: Dlatego właśnie staram się zrozumieć, dlaczego tak się dzieje. Jeśli teraz nie działa, to problem wciąż istnieje, możliwe więc, że w przyszłości nadal stanę przed takim problemem i znów nie będę wiedział, dlaczego. Jeśli to kwestia dochodów, to się nie martwię, one jeszcze wzrosną. Ale jeśli to nie one, to będę szukał czegoś innego.
Czy już coś znalazłeś?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata