- śr cze 20, 2018 2:15 am
O ile mi wiadomo, udziały, na które można pożyczać lub zamieniać wartościowe papieru wartościowe, są ograniczone do 10% lub w praktyce nie przekraczają tej granicy. Jeśli partnerzy zamiany lub pożyczki zawiodą, wystąpiłby maksymalnie 20% problem. Natomiast znacznie większym problemem jest ryzyko kursowe/rynku. Emitenci ETF i partnerzy handlowi to nie są przypadkowe firmy, które mogą zaprzestać działalności w przypadku recesji. To są ogromne, globalnie działające koncerny finansowe. Jeśli któryś z nich faktycznie zawiedzie, mielibyśmy raczej zupełnie inne problemy niż 10% niepowodzenie w zobowiązaniach ze swapów. W grę wchodziłyby wtedy miliardy [url]dolarów[/url] środków klientów i kto wie, ile bilionów [url]dolarów[/url] w pochodnych, które mogą być niewypłacalne, co miałoby miażdżący wpływ na resztę gospodarki. Zwłaszcza w przypadku akcji straty kursowe w takim przypadku mogą przewyższać inne ryzyka wielokrotnie. W przypadku obligacji, zwłaszcza długoterminowych, najgorszym scenariuszem byłaby nagła hiperinflacja, która obniżyłaby ceny obligacji do zera. Jednak uważam, że obie te sytuacje są bardzo mało prawdopodobne.