- wt lip 03, 2018 7:18 pm
Cześć,
mam nadzieję, że możecie nam pomóc. Obecnie (31L/30L) mieszkamy jako małżeństwo wynajmując mieszkanie (3 pokoje, 950 € łącznie) i będziemy musieli w ciągu najbliższego roku szukać nowego mieszkania ze względu na plany obecnego właściciela.
Trafiliśmy na jedno mieszkanie, które nam się spodobało. Jest to 72-metrowe mieszkanie z roku 1996, kosztujące 250 tys.[url]euro[/url] , bez modernizacji, oferowane bez pośrednictwa agencji nieruchomości, w pobliżu Ludwigsburga koło Stuttgartu.
Posiadamy: 200 tys.[url]euro[/url] gotówki, 100 tys. [url]euro[/url] w papierach wartościowych i funduszach ETF. Posiadamy również stary [url]kredyt budowlany[/url] (LBS Classic F6; cel 50 tys. [url]euro[/url] , aktualnie 15 tys. [url]euro[/url] oszczędności). Nasze miesięczne dochody netto to około 5000 [url]euro[/url] .
To nie będzie mieszkanie, w którym zamierzamy mieszkać na zawsze. Za 4 lata w naszej okolicy zostanie otwarte nowe osiedle, które również nas bardzo interesuje.
Jak w takim razie postępować?
- Czy w ogóle teraz warto kupić to mieszkanie, czy lepiej nadal wynajmować?
- Czy zainwestować jak najmniej własnego kapitału, aby za 4 lata móc kupić bliźniaka lub podobną nieruchomość?
- Czy zainwestować jak najwięcej własnego kapitału, aby szybko sfinansować obecne mieszkanie?
- Czy spróbować sprzedać obecne mieszkanie za 4-5 lat (mimo że jeszcze nie spłacone) czy kontynuować wynajem -> przy tym zwracając uwagę, aby spłata[url]kredytu[/url] była zbliżona do czynszu pomniejszonego o opłaty ryczałtowe?
Są to bardzo fundamentalne pytania, na które w tej chwili nie mamy właściwej strategii...
Jeśli potrzebujecie więcej informacji, proszę dajcie znać.
Dziękujemy bardzo za Waszą pomoc.
/ Michael
mam nadzieję, że możecie nam pomóc. Obecnie (31L/30L) mieszkamy jako małżeństwo wynajmując mieszkanie (3 pokoje, 950 € łącznie) i będziemy musieli w ciągu najbliższego roku szukać nowego mieszkania ze względu na plany obecnego właściciela.
Trafiliśmy na jedno mieszkanie, które nam się spodobało. Jest to 72-metrowe mieszkanie z roku 1996, kosztujące 250 tys.
Posiadamy: 200 tys.
To nie będzie mieszkanie, w którym zamierzamy mieszkać na zawsze. Za 4 lata w naszej okolicy zostanie otwarte nowe osiedle, które również nas bardzo interesuje.
Jak w takim razie postępować?
- Czy w ogóle teraz warto kupić to mieszkanie, czy lepiej nadal wynajmować?
- Czy zainwestować jak najmniej własnego kapitału, aby za 4 lata móc kupić bliźniaka lub podobną nieruchomość?
- Czy zainwestować jak najwięcej własnego kapitału, aby szybko sfinansować obecne mieszkanie?
- Czy spróbować sprzedać obecne mieszkanie za 4-5 lat (mimo że jeszcze nie spłacone) czy kontynuować wynajem -> przy tym zwracając uwagę, aby spłata
Są to bardzo fundamentalne pytania, na które w tej chwili nie mamy właściwej strategii...
Jeśli potrzebujecie więcej informacji, proszę dajcie znać.
Dziękujemy bardzo za Waszą pomoc.
/ Michael