I oto już kolejny raport. ? Pozdrowienia, Rich Teraz nie przegap Clariant i Ciba Dobre szanse na zwiększenie marży od 2007 roku. Oba akcje oferują potencjał wzrostu cen. Autor: Andreas Meier Czy to jest punkt zwrotny dla akcji w branży chemii specjalnej? Ważni przedstawiciele tego sektora w Szwajcarii, Ciba i Clariant, należą w tym roku do niewielu rozczarowujących pozycji w indeksie Swiss Market. Podczas gdy SMI wzrósł o ponad 30%, Ciba skorygowała się o 4%, a Clariant zyskała zaledwie 3%. Od około dwóch tygodni kursy ponownie rosną głównie z powodu spekulacji dotyczących przejęć i fuzji (najnowsze plotki mówią o przejęciu Ciby przez niemieckiego BASF, por. strona 3). Pod presją ze wszystkich stron Powody długotrwałego załamania kursów są dobrze znane, ponieważ przedsiębiorstwa regularnie podkreślały je na prezentacjach wyników w ciągu ostatnich pięciu, sześciu kwartałów: stale rosnące ceny zakupu olejowych podstawowych substancji chemicznych i trudność obu spółek w przekładaniu wzrostów cen na klientów. Ta niewygodna pozycja trwa już od 2002 roku, gdy zaczęła się wzrostowa faza cen ropy naftowej. Łatwość, z jaką producenci podstawowych substancji chemicznych przerzucili wzrost kosztów ropy na swoje ceny, wynika z faktu, że w latach dziewięćdziesiątych zbyt mało budowano nowych zdolności produkcyjnych. Wówczas nie było także zachęty do budowy takich instalacji, gdyż cena ropy spadała, a obawy przed nieprzewidywalną zmiennością cen, które często charakteryzowały artykuły chemiczne, powodowały niewielkie zainteresowanie producentów inwestycjami. Dodatkowo rynki obciążały nadwyżki z lat osiemdziesiątych. Podobne zjawisko miało miejsce na rynku benzyny, gdzie obecnie występują problemy z brakiem zdolności produkcyjnych, ponieważ wcześniej zbyt mało budowano nowych instalacji. Dlatego cena poszczególnych podstawowych substancji chemicznych (również benzyny) w ostatnich kwartałach czasami wzrosła znacznie bardziej, niż cena ropy naftowej. Jednakże istnieje duże prawdopodobieństwo, że w ciągu najbliższych lat stosunki cenowe stopniowo zmienią się na korzyść producentów chemii specjalnej, ponieważ wysoka cena ropy i rosnące zapotrzebowanie z dużych krajów rozwijających się, takich jak Chiny, pobudziły chęć inwestycji w branży podstawowych substancji chemicznych. W szczególności na Bliskim Wschodzie powstają obecnie ogromne nowe zakłady produkcyjne substancji chemicznych. Zgodnie z Mutlaq Al-Morished, dyrektorem finansowym częściowo państwowego saudyjskiego przedsiębiorstwa petrochemicznego Sabic, eksport substancji chemicznych na bazie ropy płynnej z regionu Zatoki Perskiej wzrośnie z 16,6 mln ton w 2004 roku do 32 mln ton w 2007 roku, a nawet do 48 mln ton do roku 2008. Tylko Iran zwiększy swoją produkcję z aktualnych 2,7 mln ton do 12 mln ton do roku 2008, czyli więcej niż czterokrotnie. Z kolei saudyjski koncern Sabic planuje zainwestować w ciągu najbliższych trzech lat około 20 mld
dolarów w nowe fabryki. Jednocześnie w Azji i Ameryce Południowej również powstają nowe instalacje. Zdolność produkcyjna etylenu, który należy do najważniejszych substancji chemicznych, ma według Al-Morisheda wzrosnąć rocznie na całym świecie o 5% do 2009 roku; w latach 2000-2004 było to 3,6% r/r. Około połowy wzrostu zdolności produkcyjnych przypadnie na Bliski Wschód, a jedna trzecia na Azję. Branża nauczyła się czegoś nowego Ta modernizacja branży podstawowych substancji chemicznych może przynajmniej potencjalnie doprowadzić do nadmiaru na rynku, nawet jeśli wzrost gospodarczy na świecie pozostanie solidny. W rezultacie rośnie znacząco prawdopodobieństwo spadków cen. Dla Ciby i Clariant jest to korzystny rozwój sytuacji. Wykres cen etylenu wskazuje już na tendencję do łagodzenia w tym roku, chociaż zmienną. Jednocześnie branża chemii specjalnej, która wcześniej była przez długi czas rozpieszczana, nauczyła się w ostatnich latach obniżać koszty oraz walczyć o klientów i ceny. Stopniowo przedsiębiorstwom udaje się wprowadzić potrzebne podwyżki cen. Niedawno Ciba podniosła ceny na chemikalia papieru o 4-20%. Branża chemii specjalnej może w ciągu najbliższych lat skorzystać również z faktu, że w wielu segmentach rynku niewiele zostało zbudowanych nowych zdolności produkcyjnych. W przypadku wzrostu gospodarczego w Europie może tutaj zachodzić podobny mechanizm jak obecnie w branży podstawowych substancji chemicznych - popyt może przewyższać podaż, co pozwoli na znaczący wzrost marż. Ogólnie perspektywy dla wartości specjalnych w chemii Ciba i Clariant wydają się lepsze niż sugeruje to przekrój cen. Na dwa lata oba papiery są wartymi zakupu.