Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Noeknoek
Cześć,

w 2009 roku podpisaliśmy umowę o [url]kredyt[/url] w wysokości 300 000 [url]euro[/url] z efektywnym oprocentowaniem 3,89% i wówczas 1% spłaty. Obecnie pozostało do spłaty około 120 000 [url]euro[/url]. Miesięczna rata wynosi około 730 [url]euro[/url]. Umowa wygasa po 10 latach w 10/2020. Zakładamy roczne dodatkowe spłaty w wysokości 5 000 [url]euro[/url]. W tym roku jeszcze nie dokonaliśmy dodatkowej spłaty.

Dwa lata temu w tej samej banku zaciągnęliśmy [url]kredyt[/url] z możliwością skorzystania z terminowego [url]kredytu[/url] wstępnego w wysokości 100 000 [url]euro[/url], oprocentowanego około 1,8% i spłacanego w wysokości 3%, co skutkowało znacznie niższym miesięcznym obciążeniem.

Teraz, po dziedziczeniu, mamy dostęp do środków finansowych, które chcemy możliwie sensownie spożytkować.

Jak najlepiej pozbyć się [url]kredytu[/url] i jakie będą związane z tym koszty?

Dziękujemy za wszelkie wskazówki i pomoc...

Noeknoek

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez marinapecunia
Cześć z powrotem!

„po prostu się go pozbyć” nie będzie pan mógł z [url]kredytu[/url]!

W umowach kredytowych określone są warunki wypowiedzenia oraz koszty, które obowiązują nawet w przypadku dziedziczenia. Dlatego porozmawiaj ze swoim pośrednikiem kredytowym i poproś o obliczenie kilku scenariuszy. W zasadzie bank może zastąpić Ci straty związane z brakiem odsetek, ale w pewnym stopniu uwzględniane są także możliwości ponownego zainwestowania, jakimi dysponuje bank. Twój [url]doradca[/url] lub bank wytłumaczy Ci, w jaki sposób dokonuje się tych obliczeń. Razem omówią z Tobą również indywidualne możliwości i warianty, dzięki czemu znajdziecie najlepszą opcję dla Ciebie.
Jeśli chodzi o stopy procentowe, może warto przemyśleć, jak zainwestować odziedziczone pieniądze w sposób zyskowny do zakończenia okresu wiązania oprocentowania. Na rynku istnieją obecnie dobre możliwości inwestycyjne, które są stosunkowo stabilne pod względem ryzyka i przynoszą jednocześnie dobre zyski. Dodatkowo od niedawna doradcy finansowi potrzebują zezwolenia Izby Handlowo-Przemysłowej i muszą udowodnić wystarczająca wiedzę fachową. Doradcy pracują wyłącznie w interesie swojego klienta! Ponadto ponoszą odpowiedzialność za swoje rekomendacje i pośrednictwo.
W biznesie przedsiębiorca zazwyczaj pozostawiłby [url]kredyt[/url] w obiegu i wykorzystał wolne środki na dalsze inwestycje, które w przeciwnym razie nie byłyby możliwe lub nie mogłyby zostać sfinansowane w tak korzystny sposób.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13

Cześć z powrotem!

Ubiec od [url]kredytu[/url] nie będzie łatwo!

W umowach kredytowych określone są warunki wypowiedzenia i koszty, które obowiązują także w przypadku spadku. Porozmawiaj z pośrednikiem kredytowym i poproś o obliczenie kilku scenariuszy. Ogólnie rzecz biorąc, bank może domagać się rekompensaty za utracone odsetki, przy czym w pewnym stopniu uwzględniane są również możliwości ponownego zainwestowania, jakie posiada bank. Sposób obliczenia tego będzie Ci wyjaśnić Twój pośrednik lub bank. Poruszą oni z Tobą również indywidualne możliwości i warianty, dzięki czemu znajdziesz dla siebie najlepsze rozwiązanie.
Jeśli chodzi o stopy procentowe, warto zastanowić się i dowiedzieć, jak zainwestować odziedziczone pieniądze w sposób opłacalny do końca okresu wiązania oprocentowania.
Obecnie istnieją dobre możliwości inwestycyjne, które niosą ze sobą znośne ryzyko, zapewniając jednocześnie atrakcyjne zyski. Należy również zauważyć, że obecnie pośrednicy finansowi muszą posiadać zezwolenie izby handlowej oraz udowodnić wystarczająca wiedzę fachową. Pośrednicy działają wyłącznie w interesie klienta! Ponadto ponoszą odpowiedzialność za swoje zalecenia i pośrednictwo.
W biznesie przedsiębiorca pozostawiłby [url]kredyt[/url] w obiegu i wykorzystałby wolne pieniądze na kolejne inwestycje, których w innym wypadku nie mógłby albo nie mógłby tak korzystnie sfinansować.

Bardzo mało jest tam rzeczywiście pomocnego.

Z jednej strony brak nieodjęcia [url]kredytu[/url] w przyszłości nie jest jeszcze tematem aktualnym, a jego obecna rezygnacja uważam w obliczu faktu, że [url]kredyt[/url] stanie się kwestią dopiero w 10/2020, za nieroztropne, ponieważ:

1) oprocentowanie może być wtedy ewentualnie wyższe niż teraz, co skutkowałoby niższą rekompensatą za nieodebranie [url]kredytu[/url]
2) obecnie nie ma jeszcze czegoś do zapłacenia z tytułu przesiadki na przód [url]kredytu[/url]
3) w 10/2020 z powodu zmieniającego się oprocentowania inwestycja może mieć wyższy priorytet niż spłata [url]kredytu[/url]

Przez takie działanie należałoby się zająć kwestią przesiadki na przód [url]kredytu[/url] tylko wtedy, gdy chcieliby Państwo spłacić obecny [url]kredyt[/url] i wtedy koszt byłby pokryty z tytułu rekompensaty za nieodebranie, gdzie bank żąda wyrównania utraconych odsetek (szkody z tytułu odsetek). Tutaj ważne jest również oprocentowanie inwestycji, które mogłoby być z korzyścią dla Państwa. Widać tu, że rozważenie tej kwestii dopiero w 10/2020 miałoby sens, ponieważ wówczas wyższe oprocentowanie dawałoby Państwu dwie opcje: inwestycja pieniędzy i obsługa [url]kredytu[/url] (ewentualnie zwiększony zysk z odsetek z inwestycji) lub spłata, gdzie bank mógłby drożej pożyczyć pieniądze ponownie. Należy również sprawdzić, jaką metodę obliczenia szkody z tytułu odsetek się Państwu zastosuje, metodę Aktywność/Aktywność czy też Aktywność/Passywość.

Ponadto warto zwrócić uwagę na ustalone opcje dodatkowej spłaty i zmiany stopy spłaty, które należy ustawić tak, jakby Panstwo dokonali ich w pozostałym jeszcze czasie (dla którego obliczana jest strata z tytułu odsetek). Dotyczy to zarówno bieżącego [url]kredytu[/url], gdzie płatność wczesna nazywa się odszkodowaniem za wcześniejszą spłatę, jak i przekazania w przód [url]kredytu[/url], gdzie nazywa się to odszkodowaniem za nieodebranie, ponadto należy wziąć pod uwagę oszczędzone ryzyko i koszty administracyjne banku.

Pytanie brzmi, czy chcą Państwo wcześniej spłacić obecny [url]kredyt[/url], czy też kontynuować jego trwanie i jedynie nie odebrać przodu [url]kredytu[/url] w 10/2020.

Warto również sprawdzić umowy kredytowe pod kątem błędów formalnych lub błędów w informacjach dotyczących cofnięcia zgody.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez marinapecunia
Znowu Pan, Panie Buhmann. Proszę przestać czarno malować swoich kolegów na tym forum. Co zyska laik wiedząc, że istnieją dwie metody obliczeniowe, bank prawdopodobnie sam podejmie decyzję. Błędy formalne? - żadne banki już sobie nie pozwolą na takie kwiatki, przynajmniej te, które ja rekomenduję. Jeśli to, to tamto również nie pomaga zbyt wiele. Zawsze przedkładam konkretny ogląd sytuacji, jaki produkt faktycznie pasuje klientowi, uwzględniając warunki umowy i przepisy prawne. Trzeba prowadzić obliczenia - odstępną za niezrealizowanie, rekompensatę za wcześniejszą spłatę lub utratę dochodów dla banku, bez względu na to, jak to nazwiemy, to są koszty, które trzeba wziąć pod uwagę przy oszczędności odsetek. A zaciągnięta dwa lata temu zobowiązanie terminowe generuje również koszty w przypadku niezrealizowania. Czy to w końcu będzie korzystne, czy nie, okaże się, a decyzja zostanie podjęta zgodnie z tym. Jeśli istnieje możliwość osiągnięcia z inwestycji rentowności powyżej 1,8%, należy to również zauważyć. Tak naprawdę nie powiedział Pan nic innego niż ja. Nie wiem, jak Pan pracuje, jak pośredniczy w kredytach i jak bardzo cieszy się Pan, gdy inni pośrednicy przychodzą i niszczą Pański biznes, potencjalnie szkodząc nie tylko Panu, ale również klientowi... Ja natomiast szanuję pracę kolegów i pieniądze klientów. Zakładam, że koledzy wykonują dobrą pracę, a klienci oczekują i zasługują na indywidualne doradztwo oraz propozycje. Więc Noeknoek, jeśli czyta Pan to, proszę skorzystać z usług uczciwego specjalisty, omówcie razem różne warianty, czy wolą Panstwo nie przyjąć zobowiązania terminowego, dodatkową spłatę czy inne opcje, musi to być dla Państwa właściwe. To dużo pieniędzy - gdy odczuwa się silny ból brzucha, też nie szuka się porad w internecie i nie przeprowadza ewentualnie samemu operacji. Udaje się z tymi informacjami do specjalisty... i denerwuje go ;-) nie, serio: wtedy można zadawać właściwe i istotne pytania, choć specjalista wie, co ma zrobić bez Państwa pytań, przynajmniej zazwyczaj. Życzę Panu, żeby znalazł Pan dla siebie najlepsze rozwiązanie i dalej cieszył się swoim domem!

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU

Więcej etyki i moralności przekazywane jest (...)

Tutaj również zaleca się i jest wskazane, aby umowy pożyczki były sprawdzane pod kątem błędów formalnych lub błędów w informacjach o odstąpieniu od umowy


Najpierw jest jedzenie, a potem moralność.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU

Hallo,

wzięliśmy [url]kredyt[/url] w wysokości 300 000 [url]euro[/url] w 2009 roku z oprocentowaniem 3,89% i spłatą w wysokości 1% w tamtym czasie. Obecnie pozostało jeszcze około 120 000 [url]euro[/url] do spłacenia. Miesięczna rata wynosi około 730 [url]euro[/url]. Umowa wygasa po 10 latach w 10/2020 roku. Przewidziane są dodatkowe wpłaty w wysokości 5 000 [url]euro[/url] rocznie. W tym roku jeszcze nie dokonaliśmy dodatkowej spłaty.
.
Dwa lata temu wzięliśmy również u tej samej banku [url]kredyt[/url] przeznaczony na przyszłość w wysokości 100 000 [url]euro[/url] z oprocentowaniem około 1,8% i spłatą w wysokości 3%, co skutkowało znacznie mniejszym miesięcznym obciążeniem.

Teraz, po dziedziczeniu, dysponujemy pewnymi środkami finansowymi, które chcielibyśmy jak najbardziej celowo wykorzystać.

Jak najlepiej pozbyć się [url]kredytu[/url] i jakie koszty nas mogą spotkać?

Dziękujemy za wskazówki i pomoc....

Noeknoek



Kiedy nastąpiła wypłata ostatniej raty pierwotnego [url]kredytu[/url]? Przed 04/2010 rokiem? W takim przypadku może istnieć możliwość oszczędności na odsetkach.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13

Najpierw jedzenie, potem moralność.

Batman_bu, czyli atak bez zrozumienia i przede wszystkim faktów, albo ich znajomości.

Całkowicie niekompetentne jest to, co robisz, gdy masz przed sobą te wnioski, ten gąszcz papierów, kiedyś niezbędne podpisy i ten chaos na twoim biurku. Wtedy nie mam ochoty na dyskusję na temat etyki i moralności, uwierz mi. Bank też tego wtedy nie miał, więc konsument może teraz zareagować z równą siłą.

To jest już oburzające, to co konsumenci dostali na głowy, szczególnie przy koncepcjach banków, które są zagmatwane i nieprzejrzyste - to absolutne chamstwo, z czym ty nie potrafisz się zidentyfikować, jakie tam były manewry. Niewiarygodne! Czasami nie do pomyślenia.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Drogi Batman_bu, zawsze dobrze jest patrzeć na wszystko nieco bardziej indywidualnie, widzieć użytkownika/człowieka/konsumenta i przede wszystkim pracować na podstawie rzeczywistych faktów, danych i liczb, a następnie wyrobić sobie uzasadnioną opinię i na tej podstawie wydać/umożliwiać sobie indywidualny osąd.

To sprawia, że cała sprawa jest nieco łatwiejsza i przyjemniejsza, zwłaszcza jeśli chodzi o trwałość.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
Batman_bu, albo atak bez pojęcia i przede wszystkim faktów, lub znajomości
Całkowicie niekompetentne z twojej strony, jeśli masz te dokumenty aplikacyjne, ten bałagan papierowy, wtedy, gdy potrzebne były podpisy i ten chaos na twoim biurku, wtedy też mnie nie interesuje, jeśli chodzi o etykę i moralność. Bank wtedy też tego nie miał, więc teraz konsument może zareagować używając tych samych argumentów.
To dopiero bezczelność, co konsument musiał znosić, zwłaszcza jakie to były absurdalne i nieprzejrzyste działania ze strony banku (nazwa jest mi oczywiście znana), bezczelność niespotykana, której ty nie dostrzegasz, jak to było tam rozgrywane. Niewiarygodne! Nie do pomyślenia.

NOEL MAXIM, czyli... jak znowu wynajduję sobie wymówki...
Chociaż nie mam pojęcia, o czym znowu bredzisz, ale nie chodzi o jakieś dziwaczne przypadki na twoim biurku, ale konkretnie o informację na temat możliwości odwołania standardowych umów z powodu błędu formalnego, który (ten błąd formalny) rzeczywiście w niemal 100% przypadków nie miał żadnego wpływu. Oczywiście poza teraz, ponieważ istnieje możliwość odwołania takich pożyczek po latach. Ale oczywiście możesz mi powiedzieć, jaki konkretnie szkoda - dla zwykłego konsumenta - rzeczywiście wynikał z błędnych pouczeń o odwołaniu.

Weźmy na przykład pożyczkobiorcę, który w 2010 roku wziął pożyczkę w banku oszczędnościowym pod okiem (nie został oszukany, ale dostał dość sprawiedliwą ofertę), żeby kupić [url]Dom[/url], regularnie spłacał pożyczkę i w 2015 roku chciał skorzystać z tzw. jokera odwołania. Z jakim konkretnym uzasadnieniem odwołanie z powodu błędu formalnego w umowie, która do tej pory dla obu stron działała, byłoby moralne i etyczne? (Zmiana warunków rynkowych nie jest właściwym uzasadnieniem ani moralnie, ani etycznie, tylko taka wskazówka)
Jestem ciekaw/a, co z tego wyniknie.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU

Drogi Batman_bu, zawsze warto spojrzeć na wszystko indywidualnie, patrzeć na OP / osobę / konsumenta i przede wszystkim pracować z rzeczywistymi faktami, danymi i liczbami, a następnie wyrobić zdanie oparte na solidnych podstawach i wyciągnąć z tego własne, indywidualne wnioski.

Robi to wszystko znacznie łatwiejszym i przyjemniejszym, a przede wszystkim bardziej trwałym.

... oj... bez sensu gadanie.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Nie, indywidualnie i na poziomie ludzi i konsumentów!

Batmanie, otwierasz puszkę Pandory i.... to wychodzi..... jak piszesz...laberrababa, czyli to stwierdzenie, a wcześniej mówisz o wielkim żarciu.

Napisz to w wątku równoległym *Widerrufsjoker. Ojej, ojej, ojej!

Po prostu mnie nie zaczynaj, nie pisz w mojej klawiaturze mojej nazwy ani mnie nie cytuj, wtedy wszystko jest w porządku.

Nie rozumiem cię w ogóle, jeśli joker odstąpienia ma jakikolwiek sens, to właśnie w przypadku tego użytkownika!!!

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
Nie zwracaj na mnie uwagi, nie wpisuj mojego imienia na klawiaturze ani nie cytuj mnie, wtedy w ogóle nic nie powiesz.

Nie, wygadaj sobie o swoich zabawnych przerwach. Tylko tobie by pomogło. Ale uważam to za śmieszne, że zwracam uwagę na twoje sprzeczne i narcystyczne wypowiedzi.

Więc zwracam uwagę tylko na twoje wypowiedzi. Interesuje mnie, dlaczego z jednej strony robisz wielkie hallo o moralności i etyce i chcesz, aby to było nauczane w szkołach, a z drugiej strony nie jesteś w stanie odpowiedzieć na to proste pytanie, które zadałem. Spróbuj. Odważ się.

W ogóle cię nie rozumiem, jeśli cofnięcie jokera ma sens, to właśnie w przypadku tego TE!!!!

Rozumiem, że byłoby to łatwe wyjście z [url]kredytu[/url] i ekonomicznie miałoby to sens dla jednej ze stron, które kilka lat temu negocjowały akceptowalną dla obu stron umowę. (pomijając z góry określone terminy...) Ale chciałbym wiedzieć, jak moralnie/etycznie uzasadniasz, dlaczego to jest w porządku. Spróbuj.

Napisz to w wątku równoległym cofać jokera. Ależ biedaku!

Po co? Czy moje zdanie się zmieni, czy ktoś tam rzeczywiście znajdzie dobrą argumentację, dlaczego jedna strona - praktycznie przeprowadzana przemysłowo - powinna być ewidentnie oszukana? A co, gdyby stopy procentowe znacząco wzrosły, a banki po prostu nagle anulowały podpisane umowy? Byłoby to trochę nieprzyjemne, prawda? (nie dla ciebie, to znowu dobry interes...) Moralność i etyka.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU

Batman, otwierasz beczkę i.... wychodzi.....jak piszesz...laberrababa, czyli ta wypowiedź i wcześniej mówisz o wielkim żarciu.

Chodź, odpowiedz konkretnie na pytanie. Potrafisz? Założę się, że nie potrafisz.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Batman_bu, wszystko w porządku, mam nadzieję, że nie zapełnisz powstałych luk! Czego teraz chcesz? Zakwestionować Jokera w WR czy nawet prawo konsumenta? Czy oskarżyć Sąd Najwyższy o błąd lub błędy? Co chcesz ode mnie? Jaką rolę, czyją rolę spośród tych, którzy odeszli (i nie zostali zbanowani), chcesz przejąć?

Indywidualizm, znajomość istotnych faktów, danych i liczb oraz przede wszystkim indywidualne podejście do ludzi są potrzebne, a nie moja neuroza, alkoholizm czy niewypłacalność!!! Nie powinno was to interesować, za tą anonimowością wszystko jest w porządku i do tego tematu zostałem już istotnie poinformowany, od lat mówiłem moim przyjaciołom, przyjdźcie, zadzwońcie, sprawdźcie na Facebooku, sprawdźcie w publicznych rejestrach, wiesz przecież, gdzie mnie znaleźć. Czy mam tutaj dla ciebie przedstawić moje podejście do etyki i moralności po raz milionowy - co irytuje każdego - jeszcze raz??? Tak? Zadzwoń do mnie, przyjdź lub spotkajmy się obiektywnie, i jeśli już oskarżasz mnie o narcyzm, zastanów się, czy mnie znasz!?!?!?

Jak wiele razy - jak zawsze - osobiście zaangażowałem się w tę sprawę, już wcześniej złożyłem propozycje, czy ty możesz to również twierdzić?

Mam ci coś powiedzieć? W przeciwieństwie do ciebie, moją pracę, moje podejście do mojego hobby i zawodu znają wielu, wielu TEs tutaj, no cóż, w przeciwnym razie musi w końcu przyjść - stary żałosny refren - jakiś konsument i wreszcie potwierdzić to, co wymyślasz! Musi w końcu kiedyś ktoś potwierdzić to, co ty wymyślasz! Tylko jedna osoba! Tylko jedna! Ok?

Ok. Dziękuję.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13

Nie, w takim razie możesz sobie rozmawiać o niczym zabawnym spokojem. Tylko tobie by pomogło

Nigdy nie chodzi o mnie, chodzi o ludzi, o konsumentów, ich problemy, zmartwienia, sprawy, inwestycje i plany, dlatego w tym delikatnym temacie indywidualność musi być na pierwszym miejscu!

A jeśli chodzi o mnie, choć jako człowiek wolałbym nie występować anonimowo, czasami (i dla niektórych obciachem obdarzony) biorę udział w niektórych wątkach z przyjemnością

Nie podpisałem takiej bzdury - nie chodzi o mnie - ale rozumiem człowieka, konsumenta, autora wątku, dlaczego wtedy to zrobił, albo biorę to na siebie i ponieważ w tej sytuacji również etyka i moralność banku zaginęły, musimy coś zrobić w sprawie banków (ale na zupełnie innej płaszczyźnie) nie musimy dużo dyskutować i jeśli oprocentowanie znów wynosi 10%, oprocentowanie od [url]kredytu[/url] na koncie debetowym - tylko przykład - nie będzie wynosić 30% (jeśli rozumiesz, co mam na myśli) i mniej ryzykowne i oszukane ze strony banków (czy to mniej nieświadomie, czy raczej bardziej świadomie) wtedy też nie będzie!

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez marinapecunia

Batman_bu, wszystko w porządku, mam nadzieję, że nie zapełniasz powstałych luk! Co teraz chcesz zrobić? Kwestionować WR Jokera czy nawet prawo konsumenckie? Czy zarzucać Sądowi Najwyższemu błędne wyroki? Czego ode mnie chcesz? Jaką rolę chcesz przejąć, albo czyjej roli spośród tych, które odeszły (i nie zostały zbanowane)?

W tej kwestii wymagana jest indywidualność, znajomość istotnych faktów, danych i liczb, a przede wszystkim indywidualne spojrzenie na ludzi, a nie moja neuroza, alkoholizm czy bankructwo!!! Anonimowość wasza czy twoja nie powinna was interesować, bo wszystko jest w porządku i w tej sprawie zostało wszystkich istotnie poinformowanych, już przed laty powiedziałem moim przyjaciołom tutaj, żeby przychodzili, dzwonili, sprawdzali na Facebooku, zaglądali do publicznych rejestrów, w końcu wiesz, gdzie mnie znaleźć. Czy mam teraz po raz n-ty przedstawiać dla ciebie moje podejście do etyki i moralności - co drażni każdego - czy może zadzwonić, przyjść albo spotkać się ze mną w sposób rzeczowy i jeśli już zarzucasz mi narcyzm, to zastanów się czy mnie znasz!?!?!?

Podjąłem - jak już wielokrotnie - tę sprawę (leży to w naturze sprawy) osobiście, złożyłem już wcześniej propozycje, czy ty mógłbyś to samo powiedzieć o sobie?

Mam ci coś powiedzieć? W przeciwieństwie do ciebie, znają mnie i moją pracę, moje podejście do mojego hobby i zawodu, moje istnienie wielu, wielu TE tutaj, no cóż, w przeciwnym razie musi w końcu przyjść jakiś klient - stara, żałosna piosenka - i w końcu potwierdzić to, co również ty sobie wymyślasz! Musi w końcu naprawdę ktoś przyjść i potwierdzić to, co również ty sobie wymyślasz! Tylko jeden! Tylko jeden! Ok?

Ok. Dzięki.

A komu ma to pomóc? Wyjdźcie na zewnątrz i rozwiążcie to między sobą!

Uważam, że kto bierze [url]kredyt[/url] forwardowy w wysokości 1,8% oprocentowania, robi to przemyślanie, i jeśli warunki teraz przepadły.... przede wszystkim pech - i radź sobie z tym najlepiej jak potrafisz - bez spadku mógłbyś też żyć. Teraz ma się już prawie wrażenie, że lepiej było nie dziedziczyć. Ciesz się z nieoczekiwanego wpływu pieniędzy, niech ci radość nie będzie psota.
Albo jak to powiedział Forrest Gump: Życie jest jak pudełko czekoladek, nigdy nie wiesz, co dostaniesz!

Więc wracając do początku: porównaj koszty i zyski i zdecyduj, więcej właściwie nie ma do powiedzenia - umowy muszą być dotrzymywane, na pewno tak powiedział broker wtedy i omówił wszystkie okoliczności.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Jeśli chodzi o to, jak sobie z tym poradzić i na co zwracać uwagę oraz co uwzględnić, starałem się to pokazać, a także jakie możliwości daje prawo konsumenckie.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
Pytania są już postawione.





Ja nie podpisałem takiego gówna - nie chodzi o mnie - ale rozumiem ludzi, konsumentów, TE, dlaczego wtedy to zrobili, albo się tym zajmuję i ponieważ nawet tam etyka i moralność banku zniknęła, musimy coś na temat banków (ale na zupełnie innym poziomie) nie dyskutować i gdy stopy procentowe wrócą do 10 %, odsetki od przekroczenia stanu konta - na przykład - nie będą wynosić 30% (o co mi chodzi) i mniej hazardowania i oszustw z strony banków (czy to mniej nieświadomie czy raczej bardziej świadomie) nie wystąpi!


Więc jeszcze raz: Nie wiem, o jakiej dziwnej sprawie piszesz tutaj.





Co więc chcesz teraz zrobić? Podważyć Joker WR czy nawet prawo konsumenckie? Lub stawiać fałszywe zarzuty najwyższemu sądowi lub błędne osądy? Co chcesz ode mnie?


Jest tam napisane. Czy mam ponownie opublikować pytanie? W sumie nie ma sprawy:





Weźmy na przykład pożyczkobiorcę, który w 2010 roku założył pożyczkę w wysokości 3,8% w banku oszczędnościowym przy wówczas akceptowalnych warunkach (nie oszukano go, otrzymał raczej uczciwą ofertę), aby kupić [url]Dom[/url], regularnie spłacał pożyczkę i teraz w 2015 roku chciał zastosować tzw. Jokera do odwołania. Z jakim konkretnym uzasadnieniem odwołanie ze względu na błąd formalny byłoby moralne i etyczne w przypadku umowy, która dotąd działała dla obu stron? (Zmiana warunków rynkowych nie jest moralnie ani etycznie uzasadnieniem, zwracam tylko uwagę)


Ojej, to będzie interesujące.





Mam tutaj przedstawić dla ciebie po raz n-ty moje podejście do etyki i moralności, co wszyskich denerwuje - czy aby na pewno muszę?


Twoje podejście do etyki i moralności denerwuje naprawdę każdego. Ale tak, odpowiedz na pytanie. To nie jest takie trudne. A może jednak?





Jaką rolę lub czyją rolę spośród tych, którzy odeszli (i nie zostali zbanowani) chcesz przejąć?


Moją własną.





Nigdy nie chodzi o mnie


zawsze chodzi o ciebie. Przynajmniej w twoim przypadku.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
Czy powinnienem Ci coś powiedzieć? W przeciwieństwie do Ciebie, mnie i mojej pracy, mojego podejścia do mojego hobby oraz zawodu, znają wiele, wiele osób tutaj, no cóż,


Mam na myśli m.in. tę skłonność do narcyzmu. Ale Twoja wypowiedź jest oczywiście tylko domysłem, ponieważ nie możesz wiedzieć, czy jestem w kontakcie z jakimiś osobami z tego forum. A może jest inaczej? Jeśli tak... skąd wiesz o tym?
Mimo to nie ma to znaczenia, ponieważ zupełnie nieistotne jest, czy ktoś tutaj mnie zna czy nie, dla oceny mojej osoby. Jedyne, co jest dla Ciebie ważne, to nadzieja na biznes. Ja tego nie robię, więc mogę pozostać tak anonimowy, jak ten forum pozwala.

W przeciwnym razie kiedyś musi w końcu - stary, żałosny schemat - jakiś konsument przyjść i wreszcie potwierdzić to, co między innymi Ty sobie wymyślasz!! Musi się zdarzyć taki moment, kiedy ktoś w końcu potwierdzi to, co Ty sobie wyobrażasz! Tylko jeden! Tylko jeden! W porządku?

Co dokładnie sobie myślę? Więc... jaki konkretny zarzut (wobec Ciebie) mi tu zarzucasz? Chciałbym to tylko zrozumieć. Dziękuję z góry.

(Mam nadzieję, że przynajmniej na to kierowane do Ciebie osobiste pytanie odpowiesz i ewentualnie skorygujesz to oskarżenie. W innych wątkach jest to raczej rzadkie.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Batman, to tutaj nikogo nie interesuje, zadzwoń do mnie, jeśli cię interesuję.

Odpowiedziałem normalnie na pytanie TE i w ogóle nie widzę, gdzie tu zachowuję się narcystycznie. Raczej nikt z wielu TE, którzy mnie poznali, tego nie potwierdzi.

Znowu chodzi ci tylko o mnie, nie dajesz żadnej wartości TE, nawet nie zajmujesz się jego sprawą.

Chętnie ci pokażę, kim jestem, wielu TE miało okazję to sprawdzić i to zrobili, zrób to też ty albo po prostu mnie zostaw, bo nie mam ochoty i kłuci mnie już przedstawianie swoich wartości etycznych i moralnych tutaj.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13

NOEL MAXIM, oder... jak znowu konstruuję wymówki...

Chociaż nie mam pojęcia, o czym znowu paplasz, nie chodziło tu o jakieś dziwne obfite roztropne zagadnienie na twoim biurku, ale konkretnie o wskazanie możliwości odwołania standardowych umów ze względu na błąd formalny, który w rzeczywistości w niemal 100% przypadków nie miał żadnego wpływu. Oczywiście, chyba że teraz, ponieważ istnieje możliwość odwołania takich pożyczek po x latach. Ale oczywiście możesz mi powiedzieć, jaki konkretny szkoda - rzeczywiście - została wyrządzona zwykłemu konsumentowi przez błędne pouczenia o odwołaniu.

Weźmy na przykład pożyczkobiorcę, który w 2010 roku wziął pożyczkę w banku oszczędnościowym na 3,8% wówczas określonych warunkach w porządku (nie został oszukany, ale otrzymał dość uczciwą ofertę), aby kupić [url]Dom[/url], regularnie spłacał [url]kredyt[/url] i w 2015 roku chciał zastosować tzw. dzikiego jokera. Z jakim konkretnym uzasadnieniem odwołanie z powodu błędu formalnego wobec umowy, która do tej pory działała dla obu stron moralnie i etycznie uzasadnione. (Zmiana warunków rynkowych nie jest moralnie ani etycznie odpowiednim uzasadnieniem, na wskazówkę)

Jestem ciekawy, co z tego wyniknie.

Tylko krótka uwaga do twojej delikatnej próby uznania ochrony konsumentów za prawo bankowe lub jednostronne prawo! Czy naprawdę sądzisz, że gdyby tak było, to codziennie wydawane byłyby wyroki na korzyść konsumentów przez sądy okręgowe, po odwołaniu przez sądy wyższe, a po kasacji przez Bundesgerichtshof w sprawie odwołania? Tak? O rany!

Czy uważasz, że byłoby właściwe, gdyby banki po prostu zmieniały prawnie zabezpieczone wzory? Tak?

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Hanomag

Tylko krótko odnośnie twojej delikatnej próby, aby traktować ochronę konsumentów jako prawo bankowe lub jednostronne prawo! Czy na serio wierzysz, że gdyby tak było, jak piszesz, to codziennie wydawane byłyby wyroki na korzyść konsumentów przez sądy okręgowe, po odwołaniu przez sądy wyższe, a po kasacji przez BGH w kwestii odstąpienia od umowy? Tak? O zgrozo!

Do mojego zdziwienia do dziś nie ma jasnej linii co do odstąpienia od umowy (Widerrufsjoker). Ponieważ, również na korzyść banków wydawane są codziennie wyroki, biorąc pod uwagę wszystkie instancje. BGH unika wręcz jasnego określenia swojego stanowiska.





Cytat noelmaxim

A może sądzisz, że byłoby słuszne, gdyby banki po prostu modyfikowały prawem zabezpieczone wzorce? Tak?

Dlaczego nie, jeśli są niewłaściwe.

Oc evidently żenia, że w 2009 r. BGH, kiedy wydał pierwszy odpowiedni wyrok, nie mógł przewidzieć, jaką lawinę tym zapoczątkował. Moim zdaniem dlatego prowadzono wahające się i sprzeczne orzecznictwo, aby - całkowicie celowo - wspierać gotowość do zawarcia ugody przeciwników procesowych.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Hanomag, tak, ale gdyby to było tak, jak chce tutaj opowiedzieć Batman, nie byłoby jednego wyroku na korzyść konsumenta, niezależnie od tego, komentarze typu....najpierw wielkie wesele, a potem....jeśli chodzi o etykę i moralność, uważam za nieodpowiednie!

Możliwość skorzystania z karty WR-Joker lub błędu formalnego istnieje i może mieć sens, ale ostateczną decyzję podejmuje sam TE/konsument, ale etyka, moralność czy pisemne dzieło Batmana nie powstrzyma mnie od uświadamiania konsumenta i przedstawiania mu jego możliwości. Po prostu dlatego, że nie prowadzę dyskusji na temat zasad etyki i moralności banków.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
Batman, to tutaj nikogo nie interesuje, zadzwoń do mnie, jeśli cię interesuję.

Mich interesuje to, ale na pewno nie chcę rozmawiać z tobą przez telefon.




Odpowiedziałem tutaj normalnie na komentarz TE i w ogóle nie widzę, gdzie tu objawiam narcystyczne zachowanie, co również potwierdzą inni TE, którzy mnie osobiscie poznali.

W tym samym zdaniu ty znowu to tylko potwierdzasz...




Znowu chodzi ci tylko o mnie,


Bzdura.
[Cytat]Nie wnosisz żadnej wartości dodanej dla TE, nawet nie odnosisz się do jego problemu.[Cytat]
Ależ tak.
Zadano mi konkretne pytanie, skoro dotąd nie otrzymałem odpowiedzi, to na pewno nie muszę dalej spekulować na ten temat. Czy z tego wynika jakaś wartość dodana czy nie, to inna sprawa.




Chętnie pokażę ci, kim jestem, jak już wspomniałem, wielu TE miało szansę to zweryfikować i zrobili to, więc zrób to także, albo po prostu mnie zostaw, ponieważ nie mam ochoty i denerwuję się tym, aby przedstawiać i publikować moją formę etyki i moralności.


Być może to robi setki tysięcy ludzi. Dla mnie brak twojej odpowiedzi wystarczy. Dziękuję za to




Tylko krótka sprawa odnośnie twojej delikatnej próby uznania ochrony konsumentów za prawo bankowe lub jednostronne prawo!


Nie robię tego, nie martw się. Wiesz o tym, przynajmniej jeśli pamiętasz powiązany tutaj wpis. Ponieważ celowałem dokładnie w drugą stronę mojej krytyki.
To dość tani, przejrzysty twój sposób odwracania uwagi.





Czy naprawdę wierzysz, że gdyby było tak, jak piszesz, to codziennie wydawano by wyroki na korzyść konsumentów przez sądy rejonowe, po apelacjach do sądów okręgowych i po rewizjach przez BGH w kwestii odwołania? Tak? O rany!


Nie mam zielonego pojęcia, co miało oznaczać to zdanie ani co próbujesz wyrazić. To naprawdę jest trochę zagmatwane.
Mogę jeszcze raz zaznaczyć, że nie chodzi mi tutaj o ocenę prawna, ale o kwestię moralności i etyki. Właściwie było to dość wyraźnie powiedziane. Jestem całkiem pewny, że istnieją wyroki w obie strony. Ale jestem zbyt leniwy, żeby szukać w Google.
Istnieje taka piękna sentencja: Tylko dlatego, że coś możesz, nie znaczy, że powinieneś to zrobić.




A może uznajesz, że banki mogą po prostu zmieniać prawnie zabezpieczone wzorce? Tak?


Już napisałem moją opinię na ten temat, oczywiście możesz dalej odwracać uwagę od odpowiedzi na pytania. Mówi samo za siebie.





Hanomag, tak, ale gdyby wszystko było tak jak to opowiada Batman, to nie byłoby wyroków na korzyść konsumentów i niezależnie od tego, komentarze typu... najpierw ucztuje, potem... w kontekście etyki i moralności uważam za nieodpowiednie!


Znowu bzdura. Przepisy prawa i moralność i etyka nie muszą pokrywać się. Jak widać nie tylko tutaj, ale w wielu innych obszarach. I tu doskonale pasuje powiedzenie: Dopóki chodzi o własną kieszeń, jestem sobie najbliższy. Nie ma to znaczenia, co dzieje się z innymi.




Możliwość skorzystania z Jokera WR lub błędu formalnego istnieje i może mieć sens, ale decyduje o tym tylko TE/Konsument, ale etyka i moralność lub pisanie Batmana nie powstrzyma mnie od edukowania konsumenta i pokazania mu jego możliwości. Po prostu dlatego, że nie prowadzę dyskusji fundamentalnej na temat etyki i moralności w odniesieniu do banków.


Nie chcę cię powstrzymać od czegokolwiek, już napisałem, że chciałem tylko jasno coś wyrazić. A zresztą sama to świetnie robisz. Warto dodać, że napisałem, że rozumiem korzystanie z WRJ, uważam to jednak za moralnie (w praktycznie wszystkich przypadkach) bardzo wątpliwe.
I uważam to za zaskakujące, gdy ktoś powołuje się na błędy innych jako usprawiedliwienie dla dalszego rozciągnięcia własnej elastyczności moralnej. Już w przedszkolu uczyli mnie czegoś innego.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Odpowiedziałem na wszystko, zająłem się wszystkim, nawet wygłosiłem opinię na temat etyki i moralności w kontekście banków.

Batman, ktoś, z kim bym nie wypił piwa - pamiętasz :-) - i z kim bym nie rozmawiał, nie jest wart mojego czasu, nie rozumiem, dlaczego ta polemika jest konieczna.

Wszystko tu działa całkiem sprawnie, nie rozumiem dlaczego jestem dla Ciebie taki ważny, naprawdę nie.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
Wszystko w porządku, każdy może stworzyć sobie wspaniałą wizję na podstawie twoich wypowiedzi. Przepięknie.





Odpisałem na wszystko


Gdzie? Możesz podać link do tej wypowiedzi? Jeśli faktycznie przeoczyłem odpowiedzi, przepraszam. Ale właśnie nie mogłem ich znaleźć.





Batman, kogoś, z kim nie wypiłbym piwa - pamiętasz :-) - i z kim nie chciałbym rozmawiać, nie jest wart moich słów, nie rozumiem, dlaczego musi być ta cała polemika.


Nie, nie pamiętam. Jednak istnieje wielu ludzi, z którymi nie piłbym piwa i z którymi również nie chciałbym rozmawiać. To jednak z pewnością nie jest kryterium wyłączenia z publicznej dyskusji. Kto przesiaduje na forum, musi liczyć się z tym, że jego wypowiedzi będą co najmniej kwestionowane. Twoje męczące próby wypaczenia innych ludzi nie zawsze przynoszą zamierzony skutek.

Zresztą, znowu taka twoja insynuacja. Czy w ogóle wiesz, co to znaczy polemika?
Twoje uporczywe unikanie konkretnych pytań - nota bene nie tylko tutaj, w tym temacie - także pozostaje bez odpowiedzi.





Tutaj wszystko działa naprawdę dobrze, nie rozumiem, dlaczego jestem dla ciebie tak ważny, naprawdę nie.


Po prostu jesteś naprawdę wspaniały, tylko z tego powodu

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Batman, ponownie otwarto kilka nowych wątków, do których można się przyłączyć i wesprzeć, myślę, że na razie jesteśmy z powrotem gotowi. Jeśli masz jakieś pytania, zadzwoń albo wpadnij na drinka, jesteś mile widziany - nawet jeśli nigdy nie wypiłbyś piwa ze mną. Następnie możemy porozmawiać o mojej osobie, jeśli tego nie chcesz, co całkowicie akceptuję, powinniśmy pominąć moją osobę w interesie tych, o których tutaj mowa i o czym tutaj powinno być mowy.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU
To jest śmieszne. Czyli nie potrafisz w ogóle udowodnić swoich wszystkich twierdzeń i oskarżeń, tylko chciałeś po prostu oczerniać innych ludzi.
Jak już wspomniałem, możesz pić sam lub z przyjaciółmi. Z nimi też możesz swobodnie rozmawiać przez telefon.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez NaTwoim13
Batman, teraz wystarczy, nie mam pojęcia o czym mówisz.

Jak już wspomniałem, z mojego punktu widzenia wszystko zostało już powiedziane, jeśli jeszcze masz coś do dodania.....wiesz co masz zrobić.

Re: Rozwiązanie kredytu hipotecznego i kredytu terminowego po dziedziczeniu.

Napisany przez Batman_BU

Batman, jest dobrze teraz, w ogóle nie wiem, o czym mówisz.

Jak już powiedziałam, moim zdaniem wszystko zostało już powiedziane, jeśli chcesz coś jeszcze..... wiesz co masz zrobić.

Nie ma problemu, wyjaśnię ci to krótko:

Mówisz o polemice, chciałbym wiedzieć, gdzie to czytasz. (Wtedy można to uwzględnić w przyszłości i w razie potrzeby złagodzić)
Mówisz o rzeczach, które według ciebie sobie wymyślam. To znajduje się na pierwszej stronie tego tematu. O co dokładnie chodzi?

Na pozostałe pytania już bardzo wyraźnie odpowiedziałeś unikając odpowiedzi. Jeśli nie możesz odpowiedzieć na te dwie pytania dotyczące twoich wypowiedzi, zakładam, że było to po prostu tanie, pozbawione wyobraźni próbowanie oczernienia innych osób.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata