Re: Jak najlepiej oszczędzać WHEN na nieruchomość) - czy mój sposób myślenia jest sensowny?
Napisany przez berlinnico1 -
- pt wrz 21, 2018 2:47 pm
Hej,
jestem tutaj nowy i chciałbym podzielić się z wami moimi aktualnymi myślami i prosić o opinię.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni dużo czytałem na temat oszczędzania na kontrakcie oszczędnościowym budowlanym, kredycie mieszkaniowym Riester i innych formach oraz innych możliwościach budowania kapitału własnego.
Konkretnie chodzi o to, w jaki sposób zacząć oszczędzać na ewentualne zakupienie nieruchomości za kilka lat.
Na wstępie kilka informacji o mnie:
Prawie 36 lat, nie żonaty, ale zaręczony (ślub 17.10.) z dwójką dzieci (urodzeni w latach 2014 i 2018)
Zatrudnienie: stałe zatrudnienie na czas nieokreślony
Sytuacja finansowa: Aktualne miesięczne wynagrodzenie netto w klasie podatkowej I: 3.550[url]euro[/url] z tendencją wzrostową (roczny wzrost około 10 procent) plus roczna premia w wysokości 4.000 [url]euro[/url] ; brak długów, jedynie spłata [url]kredytu[/url] studenckiego w wysokości 105 [url]euro[/url] miesięcznie.
Aktualnie posiadane kapitały własne: Około 7.000[url]euro[/url] , które w dużej mierze zostaną przeznaczone na dwumiesięczny urlop rodzicielski w 2019 roku.
Moja dziewczyna/przyszła żona prowadzi własną firmę, ale obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Oprócz wspólnego konta na jedzenie i rzeczy dla dzieci oddzielamy (jeszcze) nasze finanse. Aktualnie większą część wydatków w gospodarstwie domowym opłacam ja, ale ogólnie wydatki się zrównoważają. Ponieważ działa produkcyjnie, jej dochody są różne. Średnio obecnie dysponujemy miesięcznie, gdy oboje pracujemy "normalnie", około 5.500[url]euro[/url] - jak już wspomniałem, z tendencją wzrostową ze względu na moje roczne podwyżki. Obecnie nie będzie ani nie chce odkładać - tematyka oszczędzania i planowania należy do mnie.
Miesięcznie odkładam na osobne[url]konto[/url] między 700-1000 [url]euro[/url] .
Obecnie mieszkamy wynajmowanej 140-metrowej mieszkanie w środku Berlina, czynsz zimny/rozgrzewany: 1.495[url]euro[/url] /1.745 [url]euro[/url]
Motywacją moich rozważań jest całkowicie klasyczna sytuacja: Zaczyna się coraz więcej zastanawiać, czy z dwójką dzieci życie w środku pełnego, głośnego i często brudnego miasta to nadal to. Nie zrozumcie mnie źle, jestem rodowitym Berlińczykiem, człowiekiem miejskim, i nie sądziłem, że to kiedyś się zmieni. Do tego dochodzi chęć budowania majątku, posiadania go własnego i czerpania z niego korzyści, zwłaszcza w podeszłym wieku, włącznie z dziedziczeniem itp. - czyli klasyczne ��. Na tej podstawie obecnie rozwijają się rozważania o ewentualnym nabyciu nieruchomości w przyszłości.
Rozmawiałem już z ekspertem, który wiele rzeczy wyjaśnił. Na tej podstawie i po dalszych moich badaniach chciałbym podzielić się z wami moimi zaawansowanymi rozważaniami:
Zawieram umowę oszczędzania budowlanego (suma oszczędnościowa 50.000) w Alte Leipziger i w przypadku potrzeby korzystam z niego po 7-8 latach jako "[url]kredytu[/url] na honor". Miesięcznie wpłacam około 200-250 [url]euro[/url] . W ten sposób zwiększam swój kapitał własny. Temat, który jest gorący i kontrowersyjnie dyskutowany wszędzie - również tutaj - to Bauspar-Riester. W ostatnich dniach dużo poczytałem o Riester, w szczególności o Wohn-Riester i myślę, że w miarę dobrze zrozumiałem jego podstawy. W mojej sytuacji (dobrze zarabiający z dwójką dzieci) uważam, że dopłaty (175 dla mnie + po 300 [url]euro[/url] na każde dziecko) są bardzo opłacalne i nie powinienem tego lekceważyć. Zdaję sobie sprawę z kwestii opodatkowania w późnym wieku jako pewnego hamulca dla tego wszystkiego - mimo to uważam, że w dalszym ciągu jest to dla naszego stanu logiczne. Odziedziczę kilka nieruchomości (dla mnie nie do zamieszkania, dochody z wynajmu zostaną podzielone z siostrą) i zakładam, że nawet w późnym wieku będę miał dodatkowe dochody oprócz emerytury państwowej, tak więc opodatkowanie zwrotne nie wydaje mi się problemem. Ale teraz uwaga: Ponieważ ja ani my nie jesteśmy jeszcze w 100% pewni, czy za 7-10 lat będziemy mogli lub chcieli kupić nieruchomość, zastanawiam się nad "planem oszczędzania Riester" w ostatnim pozostałym dostawcy: Sparkasse Holstein. Zaletą jest to, że mogę w każdej chwili użyć wpłaconej kwoty oszczędnościowej, jeśli przeznaczę ją na własną nieruchomość (tak, wiem, że kosztuje to 150 [url]euro[/url] prowizji i musi pozostać 3.000 [url]euro[/url] ). O ile rozumiem, w dalszej kolejności mogę regularnie pobierać środki i użyć ich do spłaty. Testy są średnie, ale (niestety) jest to jedyny pozostały dostawca. Spersonalizowany pakiet informacyjny powinien dotrzeć do mnie w ciągu kilku najbliższych dni pocztą tradycyjną. Jeśli jednak nic z nieruchomości nie wyjdzie, wpłaciłem przez 30 lat niewielką i przystępną kwotę, z której w późnej emeryturze coś będzie - również niezłe. Po prostu nie chcę zmarnować państwowych dopłat...Równolegle odkładam miesięcznie około 500 [url]euro[/url] (ok. 6.000 [url]euro[/url] rocznie). Moja premia przyczyni się do tego, że kwota ta może być wyższa lub niższa miesięcznie, ale osiągnę już wymaganą kwotę 6.000 [url]euro[/url] na oszczędzanie oprócz BSV i Riester.
W sumie więc po około 8 latach powinienem dysponować kapitałem własnym w wysokości około 100.000[url]euro[/url] (50.000 [url]kredyt[/url] na honor + nieco spadek 13.500 Riester + ok. 45.000 oszczędności), co - jak mogłem również wyczytać w licznych wątkach tutaj - jest już sporą kwotą. Niemniej jednak istnieje możliwość, że kupimy dopiero za 10 lat. Podobnie jak wielu innych osób, mamy nadzieję, że za około 10 lat na rynku pojawi się ponownie kilka mieszkań lub domów w i wokół Berlina, a wzrost cen nie będzie kontynuowany w takim tempie. W swoich rozważaniach kalkuluję maksymalnie z kwotą 500.000 [url]euro[/url] za nieruchomość. Jeśli ja lub my coś kupimy, to nie ma to być mieszkanie 2-3 pokojowe o powierzchni 80 m2, ale z długoterminowym naszym domem i odpowiednim metrażem.
Jeśli nie uda nam się nic kupić, nie poniosę żadnej lub bardzo niewielkiej straty, a będę miał więcej w późniejszym wieku w emeryturze. Uważam, że straty wystąpiłyby tylko przy kontrakcie oszczędnościowym budowlanym (opłata za uruchomienie i roczne koszty administracyjne minus oprocentowanie kapitału).
[url]doradca[/url] zaproponował mi również inne konstrukcje, które choć sensowne, to brzmiały bardzo złożone i skomplikowane „trzeba umieć liczyć” i skierowane były bardziej na zdecydowane zamiary nabycia nieruchomości, np. teraz zawarcie kontraktu oszczędnościowego budowlanego na 100.000 [url]euro[/url] na 15 lat w połączeniu z kredytem mieszkaniowym Riester, wzięcie [url]kredytu[/url] za 7-8 lat na 100.000 [url]euro[/url] na korzystnych warunkach, aby następnie spłacić go po 15 latach kredytem budowlanym.
Tak więc to stał się długi tekst: Co sądzicie, czy moje obliczenia się sprawdzą? Czy mój 3-punktowy plan jest ok? A może powinienem poszukać innych rozwiązań? W zasadzie zależy mi na budowaniu majątku i - jeśli wszystko inne się zgadza i rynek na to pozwala - za kilka lat mieć możliwość kupienia własnej użytkowanej nieruchomości.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie
berlinnico
jestem tutaj nowy i chciałbym podzielić się z wami moimi aktualnymi myślami i prosić o opinię.
W ciągu ostatnich dwóch tygodni dużo czytałem na temat oszczędzania na kontrakcie oszczędnościowym budowlanym, kredycie mieszkaniowym Riester i innych formach oraz innych możliwościach budowania kapitału własnego.
Konkretnie chodzi o to, w jaki sposób zacząć oszczędzać na ewentualne zakupienie nieruchomości za kilka lat.
Na wstępie kilka informacji o mnie:
Prawie 36 lat, nie żonaty, ale zaręczony (ślub 17.10.) z dwójką dzieci (urodzeni w latach 2014 i 2018)
Zatrudnienie: stałe zatrudnienie na czas nieokreślony
Sytuacja finansowa: Aktualne miesięczne wynagrodzenie netto w klasie podatkowej I: 3.550
Aktualnie posiadane kapitały własne: Około 7.000
Moja dziewczyna/przyszła żona prowadzi własną firmę, ale obecnie przebywa na urlopie macierzyńskim. Oprócz wspólnego konta na jedzenie i rzeczy dla dzieci oddzielamy (jeszcze) nasze finanse. Aktualnie większą część wydatków w gospodarstwie domowym opłacam ja, ale ogólnie wydatki się zrównoważają. Ponieważ działa produkcyjnie, jej dochody są różne. Średnio obecnie dysponujemy miesięcznie, gdy oboje pracujemy "normalnie", około 5.500
Miesięcznie odkładam na osobne
Obecnie mieszkamy wynajmowanej 140-metrowej mieszkanie w środku Berlina, czynsz zimny/rozgrzewany: 1.495
Motywacją moich rozważań jest całkowicie klasyczna sytuacja: Zaczyna się coraz więcej zastanawiać, czy z dwójką dzieci życie w środku pełnego, głośnego i często brudnego miasta to nadal to. Nie zrozumcie mnie źle, jestem rodowitym Berlińczykiem, człowiekiem miejskim, i nie sądziłem, że to kiedyś się zmieni. Do tego dochodzi chęć budowania majątku, posiadania go własnego i czerpania z niego korzyści, zwłaszcza w podeszłym wieku, włącznie z dziedziczeniem itp. - czyli klasyczne ��. Na tej podstawie obecnie rozwijają się rozważania o ewentualnym nabyciu nieruchomości w przyszłości.
Rozmawiałem już z ekspertem, który wiele rzeczy wyjaśnił. Na tej podstawie i po dalszych moich badaniach chciałbym podzielić się z wami moimi zaawansowanymi rozważaniami:
Zawieram umowę oszczędzania budowlanego (suma oszczędnościowa 50.000) w Alte Leipziger i w przypadku potrzeby korzystam z niego po 7-8 latach jako "
W sumie więc po około 8 latach powinienem dysponować kapitałem własnym w wysokości około 100.000
Jeśli nie uda nam się nic kupić, nie poniosę żadnej lub bardzo niewielkiej straty, a będę miał więcej w późniejszym wieku w emeryturze. Uważam, że straty wystąpiłyby tylko przy kontrakcie oszczędnościowym budowlanym (opłata za uruchomienie i roczne koszty administracyjne minus oprocentowanie kapitału).
Tak więc to stał się długi tekst: Co sądzicie, czy moje obliczenia się sprawdzą? Czy mój 3-punktowy plan jest ok? A może powinienem poszukać innych rozwiązań? W zasadzie zależy mi na budowaniu majątku i - jeśli wszystko inne się zgadza i rynek na to pozwala - za kilka lat mieć możliwość kupienia własnej użytkowanej nieruchomości.
Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie
berlinnico