Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
Nie mam problemu z tym rozpoznanie dąty, ale to było tak zwane kropka nad i(docie).

Krótko mówiąc, mam 6 nieruchomości, wynajmowane i zamieszkiwane, netto wartość > 1 miliona, papierów wartościowych, nieruchomości zagranicznych, 100% rating w Schufa, itp. (ale również emeryturę w wysokości 600 [url]euro[/url])

Chciałbym teraz przekształcić 3 wynajmowane mieszkania z około 40% restytucji ---> nie mogę dostać [url]kredytu[/url], ponieważ jestem uznawany za osoby prywatne, klientelę, którą ta nadrealistyczna firma, która według swoich danych jest córką największego niemieckiego banku i współpracuje z 200 takimi firmami (dawniej odkurzacze, dziś finansowanie) rzekomo nie obsługuje... (dawno nie śmiałem się tak).

W każdym razie przeszukałem internet i dowiedziałem się, że wszyscy chcieliby być osobami prywatnymi...

Hmm, mam naprawdę problem, ale już mam umówioną wizytę u psychodoka...

Jedna kolejna domysł ugruntowała się:

Wszyscy ci genialni twórcy internetowi ze swoimi stronami clickbait zajmują się nie tym, czym się podają, ale wyłącznie danymi zgromadzonymi w ten sposób od osób zainteresowanych!

W powyższym przypadku było to 14 stron samoopisu, które rzekomo padły ofiarą wirusa!!

Jestem pewien, że wkrótce moje (ostatnio oczyszczone skrzynki mailowe) znów staną się miejscem działalności podejrzanych ofert od agentów nieruchomości...

Jeśli ktoś zna (prawdziwego) dealera finansowego, który szuka marzącego pożyczkobiorcę (są to rzekomo ci, którzy mają tyle, że tak naprawdę nie potrzebują [url]kredytu[/url]), to jestem tutaj - osobą prywatną na hamaku...

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Przyjaciele, to nie jest fałszywe [url]konto[/url] moje, to nie ja

Buhmann³, chłopiec, chłopiec, chłopiec !!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
Nie, jestem emerytem!

Czy to nie genialne, zaraz po odłożeniu długopisu na bok, już znowu pojawia się następny czarny charakter!

Chcę powiedzieć, że nie chcę przesądzać, ale jak na ironię, on ma te same genialne warunki clickbait: 1,04 % nominalnie / 1,08 % efektywnie / 10 lat.

Brakuje tylko tego, aby zajmował się potrzebującymi emerytami...

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Hilfe
Poprowadź nas przez liczby. Twój domowy bank nie chce cię refinansować?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
Córka jednego z moich domowych banków, po prostu GmbH, pośrednik, których obecnie pełno, mianowała mnie wczoraj na emeryta...

Ale co to właściwie jest domowy bank? Jeśli ten termin ma kojarzyć się z długością relacji: tak, mama niechętnej córki prowadzi moje [url]konto[/url] osobiste oraz kilka innych kont od 10 lat...

Kredyty do refinansowania (aktualnie 3-miesięczny Euribor) są prowadzone od 25 lat w moim drugim domowym banku, z którym chciałbym się rozwieść.

(Nie mam absolutnie problemu z udokumentowaniem wszystkiego, co mówię, faktami: nazwiska, linki itp., jeśli to tu jest praktykowane)

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Fly
Chciałbym najpierw otrzymać dowody dotyczące 100% oceny w Biurze Informacji Gospodarczej.
Dziękuję

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

Chciałbym najpierw dowód na 100% Schufa.
Dzięki

Przepraszam muchę, muszę się zrefatować, mam tylko 99,83, nie dziwota, że nigdy nie dostaję [url]kredytu[/url]

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez wbs
...czego tak naprawdę teraz chcesz?
Czy mogę jakoś pomóc czy po prostu chciałeś/łaś wyżalić się?

Pozdrowienia, Heidi

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Goldmark
Nawet jeśli nie jestem autorem wątku ...

Kochana Heidi, problem jest jasno i precyzyjnie sformułowany: autor wątku chce refinansować trzy wynajmowane mieszkania z poziomem obciążenia hipotecznego około 40%, ale nie dostaje [url]kredytu[/url] (mimo wysokiego wyniku w rejestrze dłużników i pomimo tego, że cała sytuacja ma miejsce w obszarze [url]kredytów[/url] hipotecznych), ponieważ jest prywatnym inwestorem!

Temat mnie interesuje. Problmatykę spotkałem już kilka razy w moim otoczeniu i kręgu znajomych. Zgodnie z obowiązującą od 2016 roku dyrektywą UE dotyczącą [url]kredytów[/url] hipotecznych można być bardzo zamożnym (nieruchomości bez hipotek, duże wpływy na [url]konto[/url] itp.), ale i tak niezdatnym do otrzymania [url]kredytu[/url] zgodnie z tymi regulacjami. Dziwne, ale prawdziwe. Zdarzyło mi się to zobaczyć kilkakrotnie na żywo.

Zgodnie z dyrektywą istotne jest zdolności do obsługi kapitału, co oznacza, że po odjęciu ryczałtu na utrzymanie domu (który może być różny w zależności od banku) musi pozostać wystarczająco dużo dochodów na obsługę kapitału (oprocentowanie i spłatę). Nawet majątek w postaci kont oszczędnościowych bez odsetek o siedmiu czy ośmiu cyfrach nie stanowi zdolności do obsługi kapitału. Podobnie nieruchomość, która jest warta kilka razy więcej niż wartość pożyczki. Decydujące są dochody lub przychody.

Jedna z wielu dziwności w tym kontekście: Jeśli jest odpowiednie wynagrodzenie, zazwyczaj nie ma problemu. Moim zdaniem jednak nie jest to zrównoważone, ponieważ zdolność do obsługi kapitału przez cały okres trwania [url]kredytu[/url], w tym również pożyczki z kalkulowanymi (wyższymi) oprocentowaniem” wcale nie jest zagwarantowana. Jeśli firma zbankrutuje, kredytobiorca zostanie zwolniony, itp., brakujące wynagrodzenie od razu (lub po kilku miesiącach) eliminuje zdolność do obsługi kapitału.

Dla mnie aktywa finansowe są znacznie bardziej zrównoważone.

Co więcej dziwne: UE wprowadziła wiele klauzul otwierających w dyrektywie. Przykład: Krajom pozostawiono swobodę decyzji, czy zastosować dyrektywę tylko do nieruchomości używanych wyłącznie dla własnych potrzeb, a nie wynajmowanych. Jednakże Ministerstwo Sprawiedliwości Niemiec/z. Heiko Maas nie zdecydowało się na taki krok.

Dla mnie w ogólności bardzo wątpliwe: Czy osoba wynajmująca kilka mieszkań w ogóle podlega pod dyrektywę (jakość konsumenta; wydaje mi się, że reguluje to § 13 Kodeksu cywilnego). Na podstawie stałego orzecznictwa, wiele sądów uważa, że od pewnego rozmiaru działalności (np. więcej niż trzy mieszkania) osoba taka działa jako przedsiębiorca (§ 14), gdyż konkuruje z innymi na rynku, oferując i wynajmując mieszkania w celu osiągnięcia dochodu.

Tak jak obecnie interpretują to większość banków, dyrektywa prowadzi do obniżenia wartości nieruchomości bez obciążenia i majątku, ponieważ nie uzasadnia to już zdolności kredytowej.

Dziwne regulacje UE i dodatkowo niewłaściwe wykonanie przez Ministerstwo Sprawiedliwości. Z tego powodu już kilkakrotnie dokonywano poprawek (ostatnio 1 maja 2018 r. z tzw. Rozporządzeniem dotyczącym zdolności kredytowej nieruchomości (ImmoKWPLV)).

Z całego tego punktu widzenia dosyć chaotyczna sytuacja.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Goldmark, wysokiej jakości wpis, świetny.

Tylko jedno zastrzeżenie, dobry i doświadczony pośrednik zawsze znajdzie rozwiązania, te regulacje są interpretowane i stosowane przez banki w różny sposób, jeśli jednak decyduję się działać samodzielnie, również dlatego, że chcę skorzystać z najlepszej oferty, to mogą pojawić się zbędne problemy, za które nie powinienem się dziwić.

Pośrednik nie jest potrzebny, jeśli wie się, co się dzieje, jeśli potrafi się ocenić sytuację, można ewentualnie samemu znaleźć rozwiązanie, jeśli nie wie się tego, trzeba może zadowolić się mniejszymi rzeczami i osiągnąć z tym satysfakcję!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Goldmark
@noelmaxim

Z góry dziękuję za komplement.



Oczywiście, zawsze istnieją rozwiązania, jeśli jest się pomysłowym i/lub ma się dobrego pośrednika. Zwłaszcza że banki interpretują przepis wraz z różnymi poprawkami ustawodawcy na różne sposoby (od restrykcyjnych i rygorystycznych, jak w sektorze spółdzielczym, do bardziej luźnych i mniej biurokratycznych, jak w przypadku ING - takie są przynajmniej moje doświadczenia).



Podsumowując, dla mnie wynika z tego: Ta regulacja Unii Europejskiej, mająca na celu ochronę konsumentów, w wielu przypadkach działa na swoją szkodę (czasami w absurdalny sposób) i zawsze zwiększa istotnie wysiłek (dokumenty, dowody, potwierdzenia itp.).



Ponadto: W Niemczech w ogóle nie było potrzeby regulacyjnej. Egzcesów w zakresie finansowania nieruchomości, takich jak w USA, Hiszpanii, Irlandii itp., nigdy nie było na tym terenie.



Jednak dla wielu grup osób (takich jak młode rodziny z pragnieniem posiadania dzieci, osoby powyżej 45. roku życia, emeryci, osoby pracujące na własny rachunek - a także prywatni inwestorzy) staje się trudniej uzyskać [url]kredyt hipoteczny[/url].



Dziwne, biorąc pod uwagę, że od dziesięcioleci politycy wielokrotnie przypominają o potrzebie prywatnego zabezpieczenia emerytalnego i w każdej niedzielnej mowie o napiętym rynku mieszkaniowym zwracają uwagę na to, że akurat w Niemczech zawsze jest na ostatnim miejscu w Europie pod względem wskaźnika posiadania nieruchomości



Dziwne również, biorąc pod uwagę, że zerowa polityka stóp procentowych prowadzona przez EBC jest rzekomo stymulująca dla gospodarki, poprzez udzielanie przez banki większej ilości [url]kredytów[/url] - jednocześnie unijna dyrektywa utrudnia udzielanie tych [url]kredytów[/url]. To jest mniej więcej tak, jakbym jedną nogą nacisnął gaz w moim samochodzie, a drugą nogą mocno trzymał hamulec

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Fly

przepraszam, to tylko 99,83, nic dziwnego, że nigdy nie dostanę [url]kredytu[/url]

to nikt nie powiedział. Ale to pokazuje mi, że Twoje twierdzenia są upiększone. Nie ma wyniku 100 w Schufie.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
Przeprowadziłem wymianę z Fori, który trafnie opisał szaleństwo niemieckiego / unijnego [url]kredytu[/url] (jeśli ma ochotę, może ujawnić się jako autor...)

...Cześć Privatierze,
Magiczne słowo to Dyrektywa UE dotycząca [url]kredytów[/url] hipotecznych na nieruchomości... kiedy nawet (multi)milionerzy przestają być kredytowani.


miałem dokładnie ten sam problem - i tak samo moi znajomi - z moimi wynajmowanymi mieszkaniami. Wartość nieruchomości nie jest już decydująca (w moim przypadku Monachium!), wskaźnik obciążenia kredytowego też już nie (wcześniej wszystko w dziedzinie [url]kredytów[/url] hipotecznych było bardzo łatwe), również wolne środki nie odgrywają już istotnej roli itd. itp. decydująca jest tylko zdolność obsługi kapitału, czyli możliwość spłaty [url]kredytu[/url] przez cały okres trwania (łącznie z kalkulacyjnym oprocentowaniem odsetek po upływie okresu wiążącego) poprzez bieżące dochody (z wypracowanym nadwyżkami). Dochody z najmu są przez większość banków uwzględniane w 75-80%. Potrzebna pauza budżetowa jest obliczana przez każdy bank inaczej - następnie z bieżących dochodów musi pozostać wystarczająca ilość pieniędzy, aby pokryć koszty [url]kredytu[/url] (= odsetki i kapitał).

Moim zdaniem to wszystko jest kompletnie absurdalne. Można więc być bardzo zamożnym (nieruchomość(-ci) bez obciążeń, znaczne środki na koncie itd.), ale nadal nie otrzymać pożyczki hipotecznej (niektóre banki mają nawet limity wiekowe, w obrębie których [url]pożyczka[/url] musi być spłacona), jeśli budżet nie pasuje.

Dodatkowy problem: Miliony na koncie nie generują już dochodów z odsetek (polityka zerowych stóp procentowych przez EZB). Dochody kapitałowe odpadają dla wielu osób. Banki traktują dywidendy również zupełnie inaczej. Niektóre zaliczają je jako 100% dochodu - inne w ogóle nie, ponieważ nie są to dochody łatwe do przewidzenia (dywidendy mogą zostać obniżone lub całkowicie wypłacone).

Jednak jeśli ma się jeszcze pracę (czyli nie jest się Privatierem) z wynagrodzeniem, to wszystko jest w porządku, jeśli dochód wystarcza na obsługę kapitału. Również absurdalne: Jeśli firma zbankrutuje albo zostanie się zwolnionym, to zdolność obsługi kapitału od razu przepada (zazwyczaj już po 3 miesiącach!). Podczas gdy majątek (jak wyżej nieruchomości, konta itd.) raczej pozostaje.

Moim doświadczeniem są jednak banki, które traktują to wszystko raczej bardziej rygorystycznie, a niektóre bardziej luźno...

[url]refinansowanie[/url] (czyli zmiana banku) jest obecnie zawsze związane z dość dużym nakładem pracy (dokumenty, potwierdzenia, dowody) - zwłaszcza, gdy chodzi o kilka obiektów.

Jeśli masz ochotę, skontaktuj się ze mną poprzez PW - albo porozmawiamy przez telefon. Musiałem się (przymusowo) intensywnie tym zająć, ponieważ także sam jestem dotknięty.

Pozdrowienia
...

Ponadto było jeszcze oferowane przez miejscowego pośrednika forumowego noelmaxima, który jednak szybko odsunął swoje warunki przynęty (tak jak oczywiście wszyscy inni w branży) jako niemogące być wykonane...

Podsumowanie: Privatier dziękuje za uwagę, byliście fantastyczną publicznością

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Mój chłopaku, nie otrzymałeś ode mnie warunków, lecz uczciwość najwyższej próby, szybko i na temat!!

To pytanie......

OK, oznacza to, że oczekujesz oprocentowania 1,04% na stałe przez 10 lat?

...... zadałem ci to w mailu, odpowiedź od ciebie: TAK

Fragment mojej odpowiedzi mailowej do ciebie:

1) OK, jest nierealistyczne uzyskać tę stopę procentową poprzez pośrednika jako emeryta z niską emeryturą i głównym źródłem dochodu z najmu.

i

2) Nieprawda, otrzymuję tę stopę procentową, lecz dla siebie, przyjaciela lub kogoś z rodziny.

Nie mam więcej do dodania, mój chłopaku.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
"
Słowo magiczne to dyrektywa dotycząca [url]kredytów[/url] hipotecznych UE ... gdy nawet (multi)milionerzy nie są już godni kredytowej

Miałem bardzo podobny problem - i niektórzy moi znajomi również - z moimi wynajmowanymi mieszkaniami. Wartość nieruchomości nie jest już decydująca (w moim przykładzie Monachium!), Wskaźnik obciążenia kredytowego również nie (wcześniej wszystko było bardzo łatwe w sektorze [url]kredytów[/url] hipotecznych), wolne majątki nie odgrywają już istotnej roli itd., itp. Decydująca jest tylko zdolność obsługi kapitałowej, czyli możliwość spłacania [url]kredytu[/url] przez cały okres kredytowania (z uwzględnieniem kalkulacyjnego oprocentowania po zakończeniu okresu stałego oprocentowania) za pomocą bieżących dochodów (bilans domowy z odpowiednimi nadwyżkami). Dochody z najmu są uwzględniane przez większość banków w wysokości 75-80%. Każdy bank oblicza wymaganą państwową premię różnie - z bieżących dochodów musi pozostać wystarczająca ilość pieniędzy na pokrycie obsługi kapitałowej (= odsetki i spłata kapitału).

Cała ta sytuacja jest moim zdaniem zupełnie absurdalna. Można więc być bardzo zamożnym (nieruchomości bez obciążenia, znaczne środki na koncie itp.), ale nadal nie otrzymać [url]kredytu[/url] hipotecznego (niektóre banki mają nawet limity wiekowe, w obrębie których [url]kredyt[/url] musi zostać spłacony), jeśli bilans domowy nie jest właściwy.

Dodatkowy problem: Miliony na koncie również nie generują już żadnych przychodów z odsetek (polityka zerowych stóp procentowych ECB). Dochody kapitałowe odpadają więc dla wielu osób. Również banki traktują dywidendy zupełnie różnie. Niektóre zaliczają je w 100% do dochodu - inne w ogóle nie, ponieważ nie są to pewne dochody przewidywalne (dywidendy można obciąć lub w ogóle odwołać).

Jeśli jednak masz jeszcze pracę (czyli nie jesteś zubożały) z pensją, wszystko jest w porządku, jeśli pensja wystarcza na pokrycie obsługi kapitałowej. Również absurd: jeśli firma zbankrutuje lub zostaniesz zwolniony, to zdolność obsługi kapitałowej od razu znika (zazwyczaj już po 3 miesiącach!). Podczas gdy majątek (jak wyżej, czyli nieruchomości, konta itd.) zwykle pozostaje.

Jednak moim doświadczeniem są banki, które podchodzą do tego całego procesu raczej ekstremalnie surowo, a inne bardziej na luzie ...

Przesunięcie (czyli zmiana banku) jest dziś jednak zawsze związane z dość dużym wysiłkiem (dokumenty, dowody, potwierdzenia) - zwłaszcza jeśli chodzi o kilka obiektów.

Jeśli chcesz, skontaktuj się ze mną poprzez wiadomość prywatną - albo porozmawiamy przez telefon. Bardzo się tym zajmowałem (przymusowo), ponieważ sam jestem zainteresowany.

Pozdrowienia

To, że zaznaczony na czerwono zdanie jest bzdurą, nie ma żadnej powszechnie obowiązującej wartości i jest całkowicie wyrwane z kontekstu, zrozumie pewnie każdy, a co do pozostałych wywodów, możliwe, że powinieneś ponownie przemyśleć swój sposób zachowania i prezencję wobec tych, od których czegoś oczekujesz, być może wtedy zdobędziesz inne doświadczenia.

Zwłaszcza zastanawiam się, jaki zysk przynosi ci podawanie nieprawdziwych informacji, ponieważ ode mnie - jak już wspomniałem - na pewno nie otrzymałeś żadnej oferty warunków, a niejeden z forumowiczów potwierdzi, że moje warunki i oferowane warunki są oczywiście i jednoznacznie trwałe"

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

Mój chłopak, nie otrzymałeś ode mnie warunków, ale najwyższą uczciwość w tempie ekspresowym i na temat!

Ty: Ok, to oznacza, że oczekujecie nominalnej stopy 1,04% na 10 lat?

Ja: Tak

Ty: To nierealistyczne, aby uzyskać taki stopę od pośrednika jako emeryt z niską rentą i głównym źródłem dochodu z najmu.

Ja: Pośrednicy clickbaitują w internecie z tymi warunkami, kto (udokumentowanie) otrzymuje taką stopę procentową? Odpowiedź: nikt!

Ty: Nieprawda, ja otrzymuję tę stopę procentową, ale dla mnie osobiście, dla przyjaciela lub kogoś z rodziny.

Teraz przemówię także w języku fryzyjskim: Mijn Jonge,

(prawie) całkiem dobrze, to, co mówisz, dodatkowo zaznaczyłem to czerwone.

Możesz mnie teraz oświecić, co musi się dziać w moim, przyznam już mocno zdechłym, mózgu, gdy czytam Twoje warunki pokazane w internecie?

1. Jakie skoki myślowe mogą prowadzić do kreatywnej opinii, że te warunki są przeznaczone tylko dla Ciebie, Twoich przyjaciół lub rodziny?

2. I nawet jeśli to osiągniesz, jaki praktyczny wartość mają warunki dla Twojej rodziny biednego rencisty?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Jeszcze raz, ja - Thomas Buhmann - nie przekazałem Ci ani jednej oferty, ani jednej warunków!

Jeśli czujesz się przyciągnięty do czegoś przez cokolwiek albo pragniesz czegoś, proszę, abyś zwrócił się także do tej źródłowej osoby i odnosił się do niej!

Kiedy mówisz o noelmaxim, wyrażaj się odpowiednio, przede wszystkim uczciwie i służąc rzeczy samej, jest to co innego niż ogólne wypowiedzi na temat pośredników, banków i firm!

Byłoby mi miło, gdybyś zapytał, dlaczego nie otrzymałeś ode mnie oferty, albo zapytał dlaczego byłem tak szczery, byłoby sensowne, gdybyś zwrócił się do Geld und Plan Wiesbaden z pytaniem, czy dostaniesz takie warunki, także zastanawiam się, skąd wiesz, że warunki dla Tableauają dla Ciebie odpowiednie, albo dlaczego je wykorzystujesz!

Nie zaproponowałem Ci niczego, ale też nic mniej!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
proszę, żadnych publicznych gadanin.

1. prowadzisz tu pozyskiwanie klientów, złośliwi mogliby mówić o podstepach, ja nie! (chichot)

2. pod twoim wizerunkiem podajesz link do strony firmowej, z której teraz chcesz się dystansować??

3. teraz krótko idę jeszcze do piekarni, zapytam sprzedawczyni o jej cenę chleba, nie można ufać cenie na tablicy (kondycja tablicy)
(ten animowany obrazek nazywa się Euklid, myślę, że ma to coś...)

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
1) ja
2) chętnie
3) Jeśli w tej piekarni bułka kosztuje 25 centów, w innym oddziale tego samego piekarza nie musi kosztować także 25 centów, ok?

Nadal nie rozumiesz, o co chodzi! Nie zaoferowałem ci żadnego warunku, co było dla mnie ważne, ponieważ tak deklarowałeś, a to jest kłamstwo, również w Wiesbaden nie ma pieniędzy ani planu. Być może otrzymasz to od kogoś innego, ale nie ode mnie, Thomasa Buhmanna, ok? Zanim zaczniesz się odwoływać do tabel, przeczytaj też legendy.

Jak już wspomniałem, ode mnie nie dostaniesz nic, nie popełniłem błędu i wcześnie ustawiłem swoje priorytety. Według mnie nie zrobiłeś jeszcze kroku do przodu.

Przyznaję ci 0,5%, tak jak się zachowujesz i promujesz, to ci się należy, ale ode mnie nie dostaniesz nic, tylko trochę współczucia, że twoje wysiłki nie przynoszą rezultatów, a za wszystko innego jest winny ktoś inny, a ty uważasz, że to nie ma nic wspólnego z tobą.

No cóż, znamy to z mediów społecznościowych, opowiem coś i kiedy nie mam więcej pomysłów, to coś wymyślę i zacznę oskarżać.

Jak mówiłem, ode mnie nic nie dostaniesz, co ci pomoże, a jeśli pomaga ci tu atakować mnie, to przynajmniej tyle ci się należy.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

1) ja
2) chętnie
3) jeśli bułka w tej piekarni kosztuje 25 centów, to w innej filii tego samego piekarza nie musi kosztować także 25 centów, ok?

tu nic nie jest w porządku, bo to całkowicie nietrafione porównanie, do którego sięgają tylko zdesperowani, którym medium wiszą na dolnej wardze. Nie byłem w żadnej filii, tylko w twoim podpisie, który prowadzi do strony twojej firmy, basta!






Cytat noelmaxim

Nadal nie rozumiesz, o co chodzi! Nie zaproponowałem ci ani jednej warunkowej oferty, a to było dla mnie ważne, bo stwierdziłeś to, co jest kłamstwem,

nie dostałem od ciebie żadnej oferty, poza tą, którą przeczytałem w tabeli. Teraz już jednak wiem, że została stworzona tylko dla ciebie, rodziny i przyjaciół (btw, pokaż mi, gdzie wyraziłem to kłamstwo)






Cytat noelmaxim

nawet pieniądze i plan w Wiesbaden nie. Być może dostaniesz je nawet, ale ode mnie, Tomasza Buhmanna, nie dostaniesz, ok? Zanim zaczniesz się tutaj odnosić do tabel, powinieneś też przeczytać legendy

Jak już wspomniałem, ode mnie nic nie dostaniesz, nie pomyliłem się i wcześnie ustawiłem moje sprawy. Tak jak ja oceniam sytuację, ty nie zrobiłeś jeszcze ani jednego kroku naprzód


ej, teraz opuść trochę balon, twoje pieniądze bez planu w Wiesbaden lub jakiekolwiek inne szemrane pośrednictwa, pułapki i knajpy na odludziu w Hintertupfingen, Nowym Jorku, Tokio są mi obojętne (tak, jestem politically correct, wszystko delikatne jest skracane).






Cytat noelmaxim

Życzę ci 0,5%, a tak jak się zachowujesz i sprzedajesz, takie procenty ci się należą, ale ode mnie nie dostaniesz nic poza odrobiną litości, że twoje wysiłki nie przynoszą skutku, a każdy inny jest winny, a ty wierzysz, że to nie ma nic wspólnego z tobą.

proszę, nie okazywać mi litości, nie zasłużyłem na to (i wszyscy dotychczas tego pożałowali)
ale ponieważ darzysz mnie tymi 0,5%, mam dla ciebie historię. Jeśli opowiesz ją na następnej imprezie pośredników, osiągniesz duży sukces... tę rewelacyjną historię prawdopodobnie opublikuję dziś w nocy...






Cytat noelmaxim

Jak już mówiłem, ode mnie nie dostaniesz niczego, co ci pomoże, a jeśli pomaga ci tu mnie teraz krytykować, to przynajmniej życzę ci tego

ooooooooh, powiedz od razu, że jesteś taki wrażliwy, to nie będę cię krytykować
ach, i że nic ode mnie nie dostajesz, nie szkodzi, jestem prywatny. kołowrotek został daleko z tyłu...

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
nie, nie dostałem od Ciebie żadnych warunków, poza tymi, które przeczytałem w tabeli, ale już teraz wiem, że zostały one stworzone tylko dla Ciebie, rodziny i przyjaciół (tak przy okazji, pokaż mi, gdzie wyraziłem tę kłamstwo)


Nadal nie rozumiesz, nie ma żadnego związku pomiędzy tabelą a warunkami, które oferuję dla Nothing!

Za 1,04% na 10 lat, przy twojej zaproponowanej sytuacji (którą uważam osobiście za bardzo dobrą!!!) nie zamierzam się trudzić dla obcych!!

Jeśli ktoś jest w potrzebie, potrzebuje pomocy, został oszukany lub znajduje się w nieszczęściu i podchodzi do mnie uczciwie i fair, to oczywiście pomogę nawet obcym dla Nothing, ale nie w twoim przypadku!

Każdy może coś przynieść i czasem brak transakcji jest lepszym interesem, a ja nadal decyduję sam za siebie, z wolnej woli i całkowicie bez przymusu, to piękne w mojej pracy, ta samodzielność, ta wolność podejmowania własnych decyzji.

No dobrze, poza tym, nie uważam, że Twoje zachowanie jest takie złe z zasady, a Twoje wytyczne tym bardziej, podzielam też Twoją frustrację dotyczącą skutków WoKri 2016, ale nie musisz się temu ulegać, możliwe, że kompromis o wartości 1,25% - gdzie pośrednik ubrał już swoją prowizję za swoją doskonałą pracę, której Ty samowolnie nie jesteś w stanie dogadać - byłby kompromisem, który wspiera tego, kto sprawia, że jesteś jeszcze bogatszy, niż sam siebie widzisz

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez wbs
"
Auch wenn ich nicht der Themenstarter bin …

Liebe Heidi, das Problem ist doch klar und präzise formuliert: Der Themenstarter will drei vermietete ETWs mit einem Beleihungsauslauf von ca. 40% umschulden - bekommt aber keinen Kredit (trotz Top-Schufa-Score und obwohl das Ganze im Realkreditbereich spielt), weil er Privatier ist !

Thema interessiert mich. Die Problematik hatte ich schon mehrfach in meinem Umfeld und Bekanntenkreis. Aufgrund der seit 2016 geltenden EU-Wohnimmobilienkreditrichtlinie kann man nämlich sehr vermögend sein (lastenfreie Immobilie(n), hohe Kontogutgaben usw.) ist aber i.S.d. EU-Richtlinie dennoch nicht kreditwürdig. Bizarr aber wahr. Habe ich diverse Male live erlebt.

Im Sinne der Richtlinie kommt es entscheidend auf die sog. Kapitaldienstfähigkeit an, d. h. aus laufendem Einkommen muß nach Abzug einer Haushaltspauschale (die von Bank zu Bank verschieden ist) noch genügend Einnahmen für den Kapitaldienst (Zins und Tilgung) übrig sein. Auch ein beispielsweise sieben- oder achtstelliges Vermögen auf zinslosen Tagesgeldkonten begründet daher keine Kapitaldienstfähigkeit. Ebenso eine Immobilie, die den Wert des Darlehens um ein Mehrfaches übersteigt. Entscheidend i. S. d. Kapitaldienstfähigkeit sind die Einnahmen bzw. das Einkommen.

Eine der vielen Merkwürdigkeiten in dem Kontext: Ist ein ausreichendes Gehalt vorhanden, gibt es in aller Regel keine Probleme. Aus meiner Sicht ist das aber auch nicht nachhaltig, denn damit ist keineswegs die Kapitaldienstfähigkeit über die gesamte Darlehenslaufzeit inklusive Anschlussfinanzierung mit einem fiktiven kalkulatorischen (höheren) Zins gesichert. Geht z. B. die Firma pleite, wird der Kreditnehmer gekündigt usw. ist mit dem fehlenden Gehalt die Kapitaldienstfähigkeit sofort (bzw. nach wenigen Monaten) dahin.

Da finde ich freie Vermögenswerte deutlich nachhaltiger.

Ohnehin seltsam: Die EU hat diverse Öffnungsklauseln in die Richtlinie eingebaut. Beispiel: Es wurde den Ländern freigestellt, die Richtlinie nur auf selbst genutztes Wohneigentum aber nicht auf vermietete Immobilien anzuwenden. Dies wollte aber wohl damals das BMJV/Heiko Maas nicht.

Für mich generell schon sehr fraglich: Fällt jemand, der mehrere Wohnungen vermietet, überhaupt unter die Richtlinie (Verbraucherqualität; glaube das ist in § 13 BGB geregelt). Nach ständiger Rspr. gehen viele Gerichte nämlich davon aus, daß ab einem gewissen Umfang (z. B. mehr als drei Wohnungen) so jemand als Unternehmer (§ 14) handelt, da er im Wettbewerb mit anderen am Markt Wohnungen anbietet und vermietet, um Einkünfte zu erzielen.

So wie die Richtlinie von den meisten Banken derzeit ausgelegt wird, bedeutet sie jedenfalls eine Entwertung von lastenfreiem Grundbesitz und Vermögen, weil dies keine Kreditwürdigkeit mehr begründet.

Seltsame EU-Regulatorik und noch dazu verunglückte Umsetzung seitens des BMJV. Deshalb wurde schon diverse Male nachgebessert (zuletzt am 1. Mai 2018 mit der sog. Immobiliar-Kreditwürdigkeits-Leitlinien-Verordnung (ImmoKWPLV)).

Ziemlicher Murks das Ganze aus meiner Sicht.

Die Wokri greift bei einer reinen Anschlussfinanzierung durch die Änderungen vom Juni 2017 (Aktiviert Juli 2018) gar nicht, solange der aufzunehmende Betrag 10% Plus nicht übersteigt. Das ganze wird definiert und beschrieben im sog. Finanzaufsichtsrechtsergänzungsgesetz.

Der Immobilienwert erhält damit u.a. in bestimmten Konstellationen wieder mehr Gewicht, wodurch die finanzielle Leistungsfähigkeit des Kreditnehmers nicht mehr das einzige Kriterium für die Kreditvergabe darstellt. Zudem sieht das neue Gesetz vor, dass eine Kreditwürdigkeitsprüfung bei einer Anschlussfinanzierung oder Umschuldung nur dann notwendig ist, wenn der Nettodarlehensbetrag erhöht wird. Die Leitlinien zur Umsetzung des neuen Gesetzes wurden im August 2017 im Entwurf der Immobiliar-Kreditwürdigkeitsprüfungsleitlinien-Verordnung (ImmoKWPLV) vom Bundesjustiz- und Finanzministerium vorgelegt, Länder und Verbände hatten daraufhin bis Ende August 2017 die Gelegenheit zur Stellungnahme. Der Entwurf konkretisiert die Vorgaben des Gesetzes, so präzisiert er beispielsweise, dass eine erneute Kreditwürdigkeitsprüfung aufgrund einer Anschlussfinanzierung nur dann erfolgen muss, wenn sich der Netto-Darlehensbetrag um mindestens zehn Prozent erhöht.

Deswegen sollte es in dieser Hinsicht gar kein Problem
sein, die reine Anschlussfinanzierung zu zeichnen.

LG Heidi"

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

Nadal tego nie zrozumiałeś, to Tableau nie ma nic wspólnego z warunkami, jakie oferuję za darmo!

śmieszne, panie nauczycielu, jedyną osobą, która tutaj nic nie rozumie, jesteś ty, mój młody.

warunki za darmo, co to za terminologia pułapki? czy sprzedawczyni w piekarni już pracuje z różnymi etykietami cenowymi?





Cytat autora noelmaxim

Za oprocentowanie 1,04% na 10 lat stałe, przy warunkach wyjściowych, które oferujesz (które osobiście uważam za bardzo dobre!!!) nie zamierzam się kręcić dla nieznajomych !!


Dlaczego, teraz jesteśmy już przyjaźni, nawet zrezygnuję z pouczeń, o niszczeniu nawet nie ma co mówić...





Cytat autora noelmaxim

Jeśli ktoś jest w potrzebie, potrzebuje pomocy, został oszukany lub znajduje się w nieszczęściu i podchodzi do mnie w sposób sprawiedliwy i uczciwy, to dla obcych może też coś się zdarzyć za darmo, ale nie w twoim przypadku!


wow, komponent społeczny, garnitur ze Spreebogen (mamusia) byłaby dumna z całej branży pośrednictwa. ale dokładnie wpadam w ten zasięg w potrzebie, bo właśnie zostałem oszukany (przez państwo prawa), ale to jest część zapowiadanej historii z młotka, o której nie wolno mi zdradzać z przyczyn dramaturgicznych...





Cytat autora noelmaxim

Każdy może przynieść coś ze sobą i czasami brak transakcji to lepsza transakcja, a ja wciąż decyduję o wszystkim sam dla siebie, z wolnej woli i wszystko bez przymusu, to piękne w mojej pracy, to samostanowienie, ta wolność podejmowania własnych decyzji.


więc moje uszanowanie dla tego szlachetnego zawodu rośnie wykładniczo





Cytat autora noelmaxim

No dobrze, w sumie, nie uważam twojego występu za zły w zasadzie i twoich wartości początkowych tym bardziej, także podpisuję się pod twoim niezadowoleniem z konsekwencji WoKri 2016, ale nie musisz i nie powinieneś się temu poddawać i ewentualnie oprocentowanie 1,25% - gdzie pośrednik zgarnia swoją pensję za doskonałą pracę, której ty sam nie potrafisz rozwiązać - byłoby kompromisem, w którym wspierasz tego, kto sprawi, że stajesz się jeszcze bogatszy, niż i tak już się widzisz


Za tyle pochwał specjalnie się wystroiłem

a propos, znalazłem nowych przyjaciół, którzy już nawet wabiają z oprocentowaniem 0,95% / 10 lat, to jest raj dla prywatnych inwestorów

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
No dobrze, a teraz na poważnie, czy masz nudę? Czego właściwie szukasz albo czego oczekujesz od tych głupich kalkulatorów? Jeśli mam cię szkolić, musimy ustalić opłatę za doradztwo, wtedy chętnie pomogę ci się rozwijać!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

Dlatego w tym względzie nie powinno być żadnego problemu z podpisaniem czystego finansowania odnowienia.

Dziękuję za wskazówkę

https://www.bmjv.de/SharedDocs/Geset...cationFile&v=1











Dokładnie, dlatego teraz, w sposób głośny, rzucę tym panom https://www.dkb-grund.de/index.html tym dokumentem, pytając, czy już o nim słyszeli.

Zgoda, Panie Buhmann?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Uiuiuiui, teraz chcesz narzucić bankowi politykę biznesową??

Naprawdę sądzisz, że masz prawo do otrzymania pożyczki?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier



a jeśli chodzi o nudę, nie, po prostu mam czas (i pieniądze) (przepraszam, nie mogłem się powstrzymać)

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
Nie, ale masz jednak prawo do mediów społecznościowych (wiem, że lubisz ten temat...)

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Hilfe
Forenkasper i nasz pośrednik w finansowaniu budowy z Brunszwiku znowu walczą o uwagę. Chyba czas na popcorn!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

Forenkasper i nasz pośrednik w finansowaniu budowy z Brunszwiku znów walczą o uwagę. Wezmę popcorn

heeeeeeeelp , czyli forenkasper to chyba ja? ale kim jest ten baufi-chłopak?? Czyżby to nie mój przyjaciel i wysokiej klasy pośrednik Buhrmann??

Pomocniku, co tak właściwie tu robisz, jeśli wolno mi zapytać?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Hilfe

hiiiiiiiiiiiiilfeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee , czy ja mam być Klaunem na forum? a czy Baufi-Cham nie jest przypadkiem moim przyjacielem i wysokim poziomem pośrednikiem Buhmannem??

Kochany, co u licha tutaj robisz, gdybym mogła zapytać?

Jestem Matką Teresą, a także policją obyczajową dla wszystkich ludzi z branży budowlanej. Nie mam zamiaru więcej o sobie opowiadać

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Goldmark

Przejście wakri w przypadku czystego finansowania poprzez zmiany z czerwca 2017 roku (aktywowane w lipcu 2018 roku) w ogóle nie ma znaczenia, o ile kwota [url]kredytu[/url] nie przekracza 10% Plus.
Całość jest zdefiniowana i opisana w tzw. Ustawie uzupełniającej do prawa nadzorczo-finansowego.

Wartość nieruchomości nabiera tym samym w pewnych konstelacjach ponownie większego znaczenia, co powoduje, że [url]zdolność kredytowa[/url] kredytobiorcy nie stanowi już jedynego kryterium udzielenia [url]kredytu[/url]. Ponadto nowa ustawa przewiduje, że analiza zdolności kredytowej jest konieczna tylko w przypadku czystego finansowania lub refinansowania, jeśli kwota netto [url]kredytu[/url] zostanie zwiększona.
Wytyczne dotyczące wdrożenia nowego prawa zostały przedstawione w sierpniu 2017 r. w projekcie rozporządzenia w sprawie oceny zdolności kredytowej w kredytach hipotecznych (ImmoKWPLV) przez resorty sprawiedliwości i finansów, kraje związkowe oraz organizacje miały następnie do końca sierpnia 2017 r. okazję do złożenia swoich uwag. Projekt precyzuje wymagania ustawy, na przykład wyjaśnia, że ponowna ocena zdolności kredytowej z powodu refinansowania musi się odbyć tylko wtedy, gdy kwota netto [url]kredytu[/url] wzrośnie o co najmniej dziesięć procent.

W związku z tym nie powinno być problemu z czystym finansowaniem.

Pozdrowienia, Heidi

Różne poprawki dotyczące WoKri (takie jak FinARErgG lub ImmoKWPLV) są mi znane i co najmniej w zarysie zrozumiałem.
W kontekście czystych finansowań (przez czyste finansowanie chyba oznacza się prolongację [url]kredytu[/url] w dotychczasowym banku ?) w moim otoczeniu często występowały problemy, zwłaszcza w przypadku obiektów wynajmowanych. Dotyczy to zwłaszcza refinansowań, czyli gdy bank zostaje zmieniony (podobno nowy bank musi przeprowadzić wnikliwą ocenę zdolności kredytowej włącznie z oceną zdolności do obsługi kapitału?). Co za tym idzie, wielu kredytobiorców byłoby związanych ze swoim obecnym bankiem, ponieważ zmiana jest niemożliwa lub wymagałaby znacznych nakładów biurokratycznych ?

Często pojawiał się problem (szczególnie w przypadku nieruchomości wynajmowanych) polegający na chęci kredytobiorcy do dostosowania nowych rat. W miarę upływu czasu udział spłat logicznie zwiększał się, osiągając często 80% lub więcej całkowitej raty. To oczywiście nie zawsze jest sensowne w przypadku nieruchomości wynajmowanych z wielu powodów (aspekty podatkowe i odsetki od długu można uwzględnić podatkowo, a z punktu widzenia zwrotu z inwestycji tj. efekt dźwigni, spłacenie większej części długu nie zawsze jest wskazane). Moje doświadczenie pokazuje, że w wielu bankach prolongacja [url]kredytu[/url] przebiega bez problemów tylko wtedy, gdy rata nie ulega zmianie, czyli gdy pierwotny czas trwania [url]kredytu[/url] pozostaje bez zmian. Jednak jeśli kredytobiorca chce dostosować raty podczas prolongacji [url]kredytu[/url] (w powyższej sytuacji, czyli nieco zmniejszyć spłatę), może to szybko spowodować problemy. Argumentacja banku brzmi, że formalnie-jurystycznie nie byłoby to już prolongacją, lecz nowym kredytem (z pełną nową oceną), ponieważ zmienia się czas trwania [url]kredytu[/url] i konieczna staje się ponowna ocena zdolności do obsługi kapitału na cały (nowy) okres kredytowania.

Czy konieczna jest całkowita ponowna ocena zdolności kredytowej tylko dlatego, że okres kredytowania się trochę wydłuża ?

W niektórych umowach dawniej istniała możliwość (bezpłatnie lub za opłatą) zmiany spłaty wielokrotnie lub w określonych momentach. Wydaje się jednak, że z powodu WoKri jest to obecnie problematyczne w wielu bankach ?

W niektórych przypadkach to pytanie pojawiło się także w przypadku nieruchomości własnej. Przykład: stopa obciążenia wynosi już tylko 20%, a kredytobiorca chciałby jako emeryt nieco zmniejszyć spłatę, aby mieć więcej płynności finansowej i/lub dlatego, że niekoniecznie chciałby/musiał pozostawić nieruchomość bez obciążenia. W tym przypadku bank wymagałby ponownej oceny zdolności kredytowej (z powodu bardziej wydłużonego okresu spłaty jak wyżej), co było jednak problematyczne ze względu na wiek i niższe przychody emerytalne. Dawniej taka sytuacja nie stanowiłaby problemu w sektorze [url]kredytów[/url] hipotecznych, a tym bardziej przy tak niskiej stopie obciążenia. Obecnie jednak wydaje się istnieć rodzaj wymogu amortyzacji, czyli przymus (szybkiej) spłaty [url]kredytu[/url] ?

Moje wnioski: Prolongacje nie stanowią problemu ani nie są zbyt skomplikowane, jeśli nie zmienia się banku (czyli nie dokonuje refinansowania) i nie zmienia się raty.

Twoje spojrzenie, droga Heidi, w tej kwestii byłoby dla mnie interesujące.

Pozdrowienia, Goldmark

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Tylko krótko, refinansowania nie stanowią nadal problemu, gdy istnieje możliwość dokonania ich w 500 bankach, biorąc pod uwagę różne interpretacje ustawy o kontroli nad rynkiem finansowym (WoKri) ze strony banków!

Należy pamiętać, że banki chcą i muszą prowadzić działalność biznesową, i nie można pozwolić, aby zamieniły się one w ofiary WoKri w wyniku dużej liczby regulacji. Byłoby fatalnie, gdyby konsumenci pozwolili swojemu bankowi na bycie zakładnikiem w związku z finansowaniem zakończenia kredytowego z powodu strachu przed WoKri!

Przedłużenie zazwyczaj zawsze jest gorsze niż zawarcie nowej umowy z nowym bankiem.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Goldmark

Tylko krótko, refinansowania nadal nie są problemem, mając możliwość załatwienia tego w 500 bankach, uwzględniając różne interpretacje WoKri przez banki!

Należy pamiętać, że banki chcą i muszą prowadzić interesy i w dużej liczbie przypadków nie pozwolą sobie stać się ofiarą WoKri. Byłoby fatalnie, gdyby konsumenci teraz zostali zniewoleni przez swoje banki w związku z finansowaniem końcowym ze względu na ducha WoKri!

Prolongacje z reguły zawsze są gorsze niż nowe zlecenie w nowym banku.

To, że warunki odnośnie oprocentowania nie zawsze są najlepsze przy prolongatach, jest zrozumiałe nawet dla mnie, jako zainteresowanego laika. Wiele banków może liczyć na wygodę swoich klientów, nawet w dobie Internetu z lepszymi i szybszymi możliwościami porównania ofert. Podobnie jak kiedyś w przypadku depozytów (kiedy jeszcze były oprocentowanie): nowi klienci często otrzymywali lepsze warunki oprocentowania na kontach oszczędnościowych niż klienci stałym. Dla zdobycia nowych klientów wydaje się to zrozumiałe - chociaż z perspektywy klienta może to wydawać się nieco dziwne. To byłoby tak, jak gdybym jako stały i lojalny bywalec mojej ulubionej restauracji musiał zapłacić więcej za sznycel niż nowy klient...

Z mego laika punktu widzenia regulacje i biurokracja WoKri zwiększają ogólny wysiłek i zwłaszcza przy zmianie banku (refinansowaniu).

Nadal dla mnie nie jest jasne, czy z bezproblemowej czystej refinansacji (bez ponownych weryfikacji) w praktyce powstaje nowa umowa kredytowa (z ponowną pełną weryfikacją), jeśli zmienia się tylko rata (na przykład nieco zmniejsza się spłatę). Inaczej mówiąc: czy przedłużenie pierwotnego okresu kredytowania uzasadnia pełną nową weryfikację zdolności kredytowej lub zdolności obsługi kapitału - nawet jeśli umowa nadal obowiązuje w tym samym banku i pozostały do spłaty [url]kredyt[/url] jest niewielki (sektor [url]kredytu[/url] hipotecznego)?

Czy jest to gdzieś wyraźnie uregulowane w różnych poprawkach do WoKri (FinARErgG, ImmoKWPLV) czy każdy bank może postępować według własnego uznania?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Nie do końca rozumiem drogi Goldmar, już przed II wojną światową bank zastrzegł sobie możliwość przeprowadzenia nowych testów ekonomicznych podczas prolongaty i oceny wyceny zabezpieczenia, ponieważ od tego zależały oferowane warunki. Do około 10 lat temu wartość po prostu była kopiowana, natomiast obecnie oblicza się nową wartość zabezpieczenia. Ma to na celu zapewnienie konsumentom lepszych warunków, ponieważ proces refinansowania wypłacanych kwot został skomplikowany. Bank musi obliczyć nie tylko swoją marżę, ale również między innymi koszt pozyskania pieniędzy zgodnie z ich ratingiem! Ponadto, ze względu na korzyść wynikającą z np. zmniejszenia o 0,2% dla kwoty 200 000 [url]euro[/url], nakład pracy należy moim zdaniem zlekceważyć, ponieważ po pierwsze jest on ograniczony, a po drugie korzyść jest ogromna! Poświęcenie czasu na zebranie dokumentów nie stanowi większego problemu dla większości konsumentów i może przynieść znaczące korzyści. Oczywiście, jeśli nie ma alternatywy lub sytuacja gospodarcza nie oferuje nic innego, to dobrze, że dotychczasowy bank prolonguje umowę, ale z reguły konsumenci znajdują się w sytuacjach, w których mają otwarty świat ofert z różnych źródeł.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Goldmark
@noelmaxim

W regulaminach, umowach kredytowych itp. znajduje się wiele różnych informacji. Jestem świadom(a), że bank może w każdej chwili przeprowadzać kontrole lub nawet musi to zrobić (jeśli na przykład znacząco zmieni się sytuacja ekonomiczna kredytobiorcy). W praktyce, w przeszłości, jeśli wszystko przebiegało bezproblemowo, czyli kredytobiorca spłacał [url]kredyt[/url] zgodnie z warunkami, rzadko przeprowadzano dodatkowe kontrole. Gdy zaciągnięty [url]kredyt[/url] (dzięki spłatom) dochodził do poziomu około 50% wartości nieruchomości, wszystko było zupełnie proste. Również przy prolongatach i refinansowaniu. Nawet zmiana raty nie była problemem. Obecnie wydaje się, że sytuacja jest inna. Niektóre banki nawet ustalają górny wiek, do którego [url]kredyt[/url] musi być koniecznie spłacony. Co prawda nie jest to zawsze wymóg stawiany przez UOKiK, ale wydaje się być strategią biznesową niektórych banków. Jak trafnie zauważasz, oczywiście nie ma prawnego prawa do określonego [url]kredytu[/url].

Ustalenie aktualnej wartości zastawu (zamiast jej po prostu przejęcia, jak to było wcześniej) może także być w interesie konsumentów. Ze względu na wzrost cen nieruchomości (przynajmniej w niektórych lokalizacjach) może to prowadzić do mniejszego zobowiązania kredytobiorcy i korzystniejszych warunków. To jest dla mnie jasne.

Prolongata bez zbędnych formalności została chyba zdefiniowana przez ustawodawcę, aby uniknąć sytuacji, jakie miały miejsce tuż po wprowadzeniu UOKiK: ktoś zaciągnął [url]kredyt[/url] długi czas przed UOKiK. Teraz nadszedł czas na kolejne finansowanie w erze UOKiK. Jednak kredytobiorca zbliża się do emerytury. Aby spłacić pozostały dług w kilka lat, rata (ze względu na wysoką spłatę) musiałaby być bardzo wysoka, ale jego dochód na to nie pozwala. Dłuższy okres kredytowania z niższą ratą (ze względu na mniejszą spłatę) również nie wchodzi w grę, ponieważ w późniejszym wieku emerytura nie wystarczyłaby na pokrycie zobowiązań kapitałowych. W takiej sytuacji musiano by taką osobę zmusić do natychmiastowej spłaty [url]kredytu[/url], mimo że znacząca część nieruchomości została już spłacona. Chyba tego chciał uniknąć ustawodawca. Dlatego w późniejszych poprawkach wyraźnie określono, że UOKiK nie wymaga, aby [url]kredyt[/url] musiał być spłacony do przejścia na emeryturę lub co najmniej w ramach pozostałego życia. Niemniej jednak, niektóre banki, zgodnie ze swoją własną polityką, pracują z górnym wiekiem, do którego [url]kredyt[/url] musi być spłacony.

Dalej nie jestem pewny(czka), czy istnieje ustawa regulująca na wypadek kolejnego finansowania w tym samym banku z niższą spłatą, która definiuje to jako nową umowę z pełną kontrolą (wydłużenie okresu kredytowania = automatycznie nowy [url]kredyt[/url]), czy też pozostaje to w gestii danego banku?

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Hilfe
Czy nie możecie założyć stolika dyskusyjnego? To jest tak bardzo nie na temat

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
@pomoc

Ty i Twoje posty jesteście off topic od kiedy się tu zarejestrowałeś i musimy cię znosić! Wyszarp się więc, wróc do siebie i rozkoszuj się swoim popcornem, albo czy znowu wystarczyło tylko na mały woreczek, który już znowu się skończył?

Ignorowałem cię wcześniej, Pico i Biegaczu środowiska, za twoje głupie i zbędne gadanie (o którym nie masz pojęcia, ale to tylko tak na marginesie), ale teraz, kiedy chcesz grać scenowca i policjanta środowiska w dyskusji odbywającej się na odpowiednim poziomie, mówię Ci, skoncentruj się na aktywnościach biegacza i obserwatora, abyś nadal mógł sobie pozwolić na te małe torebki popcornu z zrzucanych napiwków!

Jak mawiał mój dziadek? Gdy się nie ma pojęcia, lepiej trzymać język za zębami!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez finanzierung

@noelmaxim

W umowach, umowach pożyczek itp. jest napisane wiele rzeczy.

Znajdź błąd.....

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Pomoc zostanie znaleziona!!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier
Nie ma nic lepszego niż chrześcijańsko-harmonijne relacje między kochającymi się kolegami z forum, gdy cicho opada śnieg.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez Hilfe

@pomoc

Ty i twoje wpisy są off topik od kiedy się zarejestrowałeś tutaj i znosimy cię jednakże! Zbierz się znowu, przycisz się i pociesz się swoim popcornem, czy to znowu wystarczy tylko na mały woreczek, który jest już znowu pusty?

Uważam, że jesteś piką i biegaczem środowiska za twoje głupie i zbędne gadanie (o czym masz zerowe pojęcie, ale to tylko tak na marginesie), z czego wcześniej ciebie ignorowałem, ale teraz, kiedy chcesz udawać funkcjonariusza sceny i środowiska podczas rzeczowej i na odpowiednim poziomie dyskusji i chcesz nas zepchnąć na boczny tor, powiem ci, skoncentruj się na swojej działalności biegacza i obserwatora, aby nadal móc sobie pozwalać na małe torebki z popcornem dzięki opadającym napiwkom!

Jak mówił mój dziadek? Gdy się nie ma pojęcia, wystarczy po prostu zamknąć gębę!

że masz więcej pojęcia o poziomie horyzontalnym, o tym nie mogę wątpić.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez HannoMack

Jak mój dziadek mawiał? Jeśli nie masz pojęcia, po prostu trzymaj gębę zamkniętą!

Czy możnaby poprosić Obbę, aby następnym razem po prostu walnął ci kilka w gębę? Zdecydowanie oszczędziłoby to tej niezbyt bystrej części forów sporych wstydu obcego.

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez NaTwoim13
Hej Hanno Mack, dawno się nie odzywałeś, miło coś od ciebie usłyszeć

Przemoc nie jest rozwiązaniem, powinieneś to najlepiej wiedzieć, dlatego życzę Ci błogosławionego i spokojnego okresu świątecznego, a także wszystkim innym!

Re: Jestem rencista i ten kraj ma dupę.

Napisany przez privatier

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata