Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Nordsee
Cześć wszystkim!
Obecnie zastanawiam się nad zakupem mieszkania.
Kilka informacji o mnie: mam 31 lat, pracująca jako lekarz ze średnimi dochodami netto w wysokości około 3500€ miesięcznie, brak zobowiązań i negatywnych wpisów w rejestrze dłużników, brak majątku, bardzo dobre perspektywy rozwoju zawodowego.
Cena mieszkania wynosi 480.000€, znajduje się w Berlinie, koszty zakupu pokrywam z kapitału własnego, czyli potrzebuję finansowania w wysokości 100%.
Chciałbym samodzielnie sfinansować, ale zamieszkam z partnerem, który będzie mi płacił czynsz.
Miesięczna rata w wysokości 1300€ nie stanowi problemu. Początkowo chciałbym spłacać jedynie około 1,5% i później zwiększyć tę kwotę.
Miałam już kilka rozmów z bankami i pośrednikami oraz otrzymałam kilka ofert, jednak otrzymałam informację, że moje osobiste zdolności kredytowe wynoszą raczej 420.000€. W związku z moim wiekiem i statusu zawodowego byłoby to jednak ewentualnie możliwe.
Teraz moje pytania: 1. Czy istnieją naprawdę banki, które sfinansowałyby mój plan? Chciałabym uniknąć składania wniosków bez szans na sukces i ewentualnych negatywnych wpisów w rejestrze dłużników.
2. Czy ktoś ma konkretne doświadczenia w podobnych sytuacjach z elastycznymi bankami?
Dziękuję z góry!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Morze Północne,

przedstawienie finansowania - nawet z początkowo niską stopą spłaty [url]kredytu[/url] w wysokości 1% lub 1,5% - może skutkować pozytywną decyzją kredytową.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Hilfe



Co robisz, gdy jesteś w ciąży????



Finansowanie nie pasuje do dochodu

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez hausbauwest
Finansowanie nie ma sensu ani z przodu, ani z tyłu.
Zwłaszcza nie z oprocentowaniem na poziomie 1% lub 1,5%, to już naprawdę bezczelność takie oświadczenia składać.
100% finansowanie i spłata poniżej 2% przez 30 lat to naprawdę lekkomyślne stwierdzenie.

Szczerze mówiąc, 3500 netto to także niekoniecznie dobre dochody, nawet jeśli będą rosły.
Trzeba również pamiętać, że wielu nadal musi spłacać [url]kredyty[/url] studenckie itp.

Jeśli przy tak zawyżonych cenach nieruchomości nie spłaca się co najmniej 2,5 lub nawet 3%, to ryzyko jest nieobliczalne.
Jeżeli ceny nieruchomości spadną (co jest prawdopodobne przy wzroście stóp procentowych), ta pani bardzo szybko się przewróci i to koniec.
Nawet lekarze mogą zostać bezrobotni, a ryzyko wypalenia zawodowego w tej pracy również nie jest małe.
Zalecałbym Ci najpierw zbudowanie trochę kapitału własnego i zastanowienie się, dokąd zmierza Twoja kariera zawodowa.
Bardzo ważne jest również to, że musisz porządnie nadrobić zaległości w zakresie oszczędności emerytalnych.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Wolna, zatrudniona lekarka, 3500 [url]euro[/url] netto, partner płaci część raty, koszty dodatkowe jako przychód, brak zobowiązań!

Bafög (jak wynika z jej wyjaśnień, nie otrzymuje), wypalenie zawodowe, bezrobocie itp., a następnie nagle zaczyna mówić o rosnących stopach procentowych, jednak zaleca oszczędzanie i czekanie na dodatkowy kapitał!?

Brak dalszych informacji, zwłaszcza odnośnie rodzaju nieruchomości do zakupu i stylu życia, ale zaleca się zrezygnowanie z planowanego zakupu, a jeśli uznasz to za akceptowalne, to ma być chamstwem!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Hilfe

Ledig, angestellte lekarz, 3.500 [url]euro[/url] netto, partner płaci część raty, koszty dodatkowe jako dochód własny i brak zobowiązań!

Bafög (jak wynika z jej wyjaśnień, nie może otrzymać), wypalenie zawodowe, bezrobotność itp. są tam wspomniane, a potem nagle przewiduje się tutaj wzrosty stóp procentowych, ale ma być oszczędzony dochód własny i na to czekać!?

Brak dalszych informacji, zwłaszcza o rodzaju nieruchomości do zakupu i stylu życia, ale przestrzega się przed zakupem i jeśli to określa się jako akceptowalne, to ma to być obraza!

I co dalej? Jeśli partner życiowy zostanie byłym (lub co gorsza, zostawi ją z dzieckiem), chciałbym zobaczyć tę lekarkę, jak sobie poradzi z tą kwotą sama. Niedopatrzenie

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Wkład partnera życiowego jest bonusem, który jest obliczany przez nikogo, nawet przez bank.

Początkowe obciążenie przy 1% spłaty wynosi prawie 1100 [url]euro[/url], więc można nawet trochę więcej spłacać na początku, żeby osiągnąć pożądane 1300 [url]euro[/url] - założenie jest, że TE miało to na uwadze, patrząc na swoje możliwości finansowe, co wynika z jego stylu życia i ewentualnie prowadzonej książki domowego budżetu.

Dodatkowe spłaty i ewentualne zmiany w wysokości spłaty powodują bardziej korzystny przebieg oprocentowania i pozostałej kwoty do spłaty.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez hausbauwest
Przy 480 K powinna płacić około 1900 miesięcznie, aby po 30 latach mieć konia w miarę dobrze odciążonego.
Wtedy wydała około 700 tysięcy [url]euro[/url] łącznie z odsetkami za nieruchomość. Trzeba to sobie przemyśleć......
Jeśli teraz z 1.5 lub 1 szalejesz, to łącznie będzie to znacznie ponad 800 tysięcy [url]euro[/url] całkowitego wkładu, a nieruchomość zostanie opłacona podwójnie.
Co za żart, aby głosić taką bzdurę.

Jeśli spłaca 1900, plus 350 kosztów dodatkowych, plus 200 funduszowi remontowemu i plus 250 prywatnej konserwacji, koszt mieszkania wynosi około 2700,00 [url]euro[/url].
Przy zarobkach 3500 netto.

Uważam to za całkowicie nierealistyczne.
To jest mądry sposób myślenia, aby nie wpisać kochanka do księgi wieczystej, najpierw zobaczyć, czy zostanie, gdy ma dni i noce pracy, dyżury w weekendy itp....

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez matti85
Już śmieszne, bezrobotny, chory, wypalony itp... wiem, że wszyscy mają jakiś problem tutaj z Panem Buhmannem, czy to uzasadnione czy nie, teraz jest mi obojętne. Ale proszę zachować obiektywizm.

Ryzyko tak -> bezrobocie, choroba itp. Ale gdzie są szanse? Zawsze pokazywać tylko to negatywne, oh tak, tego potrafią wielu!!!! Dlaczego jednak nie napisać, że wynagrodzenie rośnie z latami (znam wystarczająco dużo lekarzy w kręgu znajomych, którzy obecnie zarabiają znacznie więcej, tak, o wiele więcej), rosnące ceny najmu (ach, tak, oczywiście, nie będzie inflacji, przepraszam, zapomniałem, że przez następne 30 lat nie będzie inflacji) Ceny mogą i w końcu wzrosnąć...

Przepraszam, ale ta negatywna gadanina na forum mnie tak wku****. Oczywiście można pokazać, jakie są negatywne aspekty, ale proszę pokażcie również pozytywne strony i szanse. Dziękuję!!!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez matti85

Przy 480 tys. musiałaby płacić około 1900 miesięcznie, aby po 30 latach rozsądnie opłacić kucyka.
Wtedy wydałaby około 700 tysięcy [url]euro[/url] ze Złaczoną opłatą za mieszkanie. To trzeba sobie przeanalizować......
Jeśli obecnie płaci 1,5 lub 1, to łączny koszt wynosiło by ponad 800 tysięcy [url]euro[/url], a mieszkanie byłoby zapłacone podwójnie.
Co za żart, wypowiadać takie nonsensy.

Jeśli spłaca 1900, plus 350 kosztów eksploatacyjnych, plus 200 czynszu i plus 250 prywatnej konserwacji, to koszt mieszkania wynosi około 2700,00 [url]euro[/url].
Przy dochodzie 3500 netto.

Uważam to za nieracjonalne.
Myśl jest rozsądna, żeby nie wpisywać kochanka do księgi wieczystej, najpierw zobaczyć, czy zostanie, gdy ona ma dyżury dzień i noc, dyżury weekendowe itp....

Skąd się bierze 350 kosztów eksploatacyjnych plus 200 czynszu za mieszkanie? Przepraszam, ale mam nowe mieszkanie o powierzchni 120 m2 z ogrodem i płacę łącznie 320 (prąd, ogrzewanie, woda, internet, opłaty za posiadłość itp.)

Oczywiście, może się zdarzyć, że trzeba coś więcej zapłacić, ale co się dzieje z czynszem? Ah, tak, znika i na końcu nie mam nic przeciwko temu, a za 30 lat cena mieszkania będzie taka sama jak dzisiaj No jasne, jeśli chodzi o was, nikt nie powinien kupować, jeśli nie ma co najmniej 25% własnego wkładu...

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez hausbauwest

Przepraszam, ale te negatywne gadki na forum mnie irytują.

To może po prostu wróć do łóżka, jeśli nie radzisz sobie z rzeczywistością.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Przede wszystkim, w innym wątku podaje on dodatkowe spłaty i zmiany w harmonogramie spłat, tutaj jednak nie wspomina o nich w ogóle, gdzie już zapłaciło się 700 000 [url]euro[/url], trzeba zapłacić 1900 [url]euro[/url], żeby skończyć za 30 lat itd. Obiektywizm i indywidualność są całkowicie pominięte, zamiast tego pojawia się uogólnienie i generalizacja, czasem zastanawiam się jaka jest intencja takich postów i porad. To nie trwa nawet cały dzień, a temat zamyka się, bo nie zwraca się uwagi na oczekiwania i prowadzi dyskusję w sposób oderwany od rzeczywistości!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez matti85

W takim razie połóż się z powrotem do łóżka, jeśli jesteś przytłoczony rzeczywistością.

Nie muszę leżeć w łóżku, jestem wyspany. Nie jesteś tutaj jedyną osobą, która zna się na finansowaniu i nieruchomościach. Mam również swoje doświadczenia, więc nie martw się, nie jestem przytłoczony rzeczywistością. Raczej Ty masz z tym problem, że ktoś analizuje obie strony.
Rozumiem, że noel ma inne cele, ale to, co mnie denerwuje, to że patrzy się tylko na jedną stronę medalu.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez matti85
Powinieneś, zgodnie z Twoją nazwą, przejść do forum budowlanego.... Każdy potrafi obsługiwać stary kalkulator na baufi24.de

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Mieszkanie ma kosztować 480 000€, znajduje się w Berlinie, finansuję koszty dodatkowe zakupu za pomocą kapitału własnego, czyli potrzebuję finansowania w wysokości 100%.
Jednak dostałem informację, że moje osobiste ograniczenie związane z obciążeniem finansowym wynosi raczej 420 000€. Biorąc pod uwagę moje wiek i status zawodowy, być może jednak byłoby to osiągalne. -> tych 480 000 [url]euro[/url]?

Być może teraz mylę się totalnie, ale jeśli wezmę sumę do sfinansowania w wysokości 480 000 EUR, plus 2% odsetek i 1,5% spłaty (rata 1 400 EUR), to po 30 latach (czyli kiedy TE będzie miał 61 lat) pozostanie mi dług w wysokości 184 000 EUR ??? Spłata musiałaby się znajdować gdzieś na poziomie 2,5%...….

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez DaDa
Cześć, Północne Morze,

Gratulacje z powodu zoptymalizowanej pod względem podatkowym konstelacji. Przychody z najmu mogą zostać wzięte pod uwagę. Problemem mogą być dopłaty przy finansowaniu w wysokości 100%. To sprawi, że ciężko będzie uzyskać zamierzoną ratę.
Czy przebywasz teraz w stażu czy też specjalizujesz się? Kiedy można się spodziewać rozwoju zawodowego i wzrostu dochodów?
Specjalnie dla Berlina (oraz kilku innych miast / krajów związkowych) istnieje model podobny do poręczenia finansowego. Mogłoby to być bardzo ciekawe i dobra szansa dla twojego planu.
Jeśli chcesz uzyskać więcej informacji na ten temat, napisz do mnie prywatną wiadomość.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Hilfe
No cóż, jeśli partner życiowy dodaje tylko koszty, to jest to delikatna sprawa. Dlatego tutaj bardziej chodzi o pokazanie ryzyk związanych z życiem, nie ma w tym złej intencji.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Przepraszam Dado, nawet jeśli jest to nieistotne i nie ma to żadnego wpływu na ocenę kredytową, czy możesz mi krótko powiedzieć, jak, gdzie i u kogo przychód z czynszu od partnera życiowego jest uwzględniany?

Investitionsbank Berlin oferuje dobre programy, w tym wystarczy skorzystanie z funduszy KfW poprzez IBB, aby uzyskać wskaźnik obciążenia poniżej 90%.

Określone warunki na 15 lat wynoszą 1,75%, a na 20 lat 1,99%. Wybierając odpowiedni bank, można uzyskać początkowe oprocentowanie 1% dla głównego [url]kredytu[/url] w wysokości 430 000 [url]euro[/url], co pozwala osiągnąć planowaną ratę spłaty w wysokości 1 300 [url]euro[/url].

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Koszty opodatkowane, pokazujące ryzyko życia??

Szczerze mówiąc, czy faktycznie potrzebujemy do tego lekarza???

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez hausbauwest

Ta oferta przewiduje okres o stałym oprocentowaniu przez 15 lat w wysokości 1,75% oraz przez 20 lat w wysokości 1,99%. Przy wyborze właściwego banku możliwe jest uzyskanie początkowego oprocentowania w wysokości 1% dla głównego [url]kredytu[/url] w wysokości 430 000 [url]euro[/url], co z kolei sprawia, że docelowa rata w wysokości 1 300 [url]euro[/url] jest osiągalna.

Okres spłaty [url]kredytu[/url] do pełnej spłaty: 57 lat, 8 miesięcy ...... Jesteś po prostu moim bohaterem Thomas

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Hausbauwest, znów się mylisz, chodzi o >kalkulatorische< Laufzeit!!!

Ponadto, pełna spłata może być skrócona poprzez dodatkowe spłaty i zmiany w wysokości spłaty, czy to znów wypadło ci z głowy?

Czy konsument musi postępować dokładnie tak, jak ty nakazujesz? Przez 57 lat uwięziony. Tak?

Szczerze mówiąc, co chciałeś nam tym przekazać? Że potrafisz obliczyć kalkulatoryczną długość trwania?

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Alex [CryptoMod]

Hausbauwest, znowu się mylisz, to jest okres kalkulacyjny!!!

Noelmaxim,
moim zdaniem masz rację po części, nie powinno się malować diabłów na ścianie co do tego, co wszystko mogłoby się zdarzyć. Z drugiej strony teraz jednak znów wszystko przeliczasz na pięknie... rosnące dochody, świetne zawodowe perspektywy, dodatkowe spłaty... Spekulujesz zatem na lepsze czasy, niż te, które obecnie ma OP. Inni wskazują, że jeśli czasy się pogorszą (moja żona jest właśnie od 6 tygodni na zwolnieniu lekarskim i tam zostanie co najmniej do połowy lutego, z czym nikt nie liczył!), to również finansowanie może znacznie ucierpieć.

Uważam, że twoje spojrzenie na sytuację OP jest dla niego bardziej niebezpieczne, bo według twojego planu MUSI się coś zmienić, w przeciwnym razie on się nie uda.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Hermueller, niczego nie musi i lepiej ocenić i oszacować może tylko TE!

Naprawdę zawsze nie wiem, skąd biorą się te sztywne założenia, insynuacje i uogólnienia.

Tak przy okazji, na przykład, kto właściwie mówi, że konsument musi zawsze spłacać swoją nieruchomość i być może nie mówi „sprzedam za 15 lat”? Kto to ustala i dlaczego zawsze wiecie więcej niż ja mogę przeczytać?

Hermueller, powiedz szczerze, czy nie należy założyć, że lekarka się zderzyła z ryzykami? Nawet jeśli myśli się, że tego nie zrobiła, dlaczego najpierw nie zapytać o jej poziom wiedzy, znajomości i podejścia?

Ile jeszcze muszę zarobić przy 3 500 [url]euro[/url] netto, aby przetrwać z nadwyżką życiową w wysokości 1 500 [url]euro[/url], a jeśli nie potrafisz tego zrobić, dlaczego inni nie mogliby tego zrobić?

To nie zadziała w ten sposób, raczej można przypuszczać, że płace wzrosną, ale jeśli nie, dlaczego nie miałoby to działać i czym to uzasadniasz? Czy znasz osobiście TE?

Oczywiście będą ludzie, którzy nie poradzą sobie z tym w ogóle, ale czy dlatego wszędzie jest tak samo?

Co to za życie, jeśli nie jestem gotowy ponosić ryzyka życiowego i jeśli tego nie chcę, co ma być w porządku, dlaczego musi to obowiązywać dla wszystkich, gdy dla niektórych ludzi taka inwestycja nawet nie stanowi ryzyka życiowego!

Dla mnie to brzmi właściwie, wykonalnie i zrozumiale!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Elex85
Jeśli mnie pytasz, to brzmi jak zaproszenie do kompletnego ruiny.
Tutaj klarownie dochód nie pasuje do finansowania!

Ja także długo zastanawiałem się nad finansowaniem na poziomie 100% i więcej i ostatecznie cieszę się, że tego nie zrobiłem.
Teraz mieszkam za prawie 1500€ ciepła opłata najmu, ale za to w środku miasta i będę utrzymywał moje 2 dzieci przez kolejne 20/25 lat, aż wyprowadzą się. Potem znowu znajdę dla siebie i mojej żony nowy budynek i zmniejszymy się.

Za te pieniądze poświęcone na odsetki/opłaty dodatkowe/koszty utrzymania, mogę mieszkać przez 20 lat na wynajmie!

Zdecydowanie odradzam ten pomysł!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
1500 [url]euro[/url] czynszu?? Gdzie tutaj jest teraz korzyść?

2 dzieci i zamężna / żonaty, więc gospodarstwo domowe 4 osobowe?

Mieszkasz w mieście? W którym? Gdzie znajduje się nieruchomość do zakupu?

Potrzebna jest 100% finansowania, nie więcej, dla określenia warunków finansowania jest 90% finansowania przez IBB / KfW.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Elex85
Przewaga jest bardzo prosta, ponieważ mogę wtedy spać spokojnie w nocy, ponieważ nie mam na plecach [url]kredytu[/url] na 100% na 30/40 lat i 700-800 000 € kosztów całkowitych!
Kolejna zaleta polega na tym, że nie muszę martwić się o żadne naprawy, po prostu spokojnie dzwonię do mojego wynajmującego.
Zamieszkaliśmy w nowym budownictwie, które zostało ukończone w grudniu 2018 r. w dużym mieście, liczącym ponad 500 000 mieszkańców, gdzie z moim tarasem o powierzchni uroczych 30 m² mam wspaniały panoramiczny widok na znane jezioro.
Gdyby mieszkanie było na sprzedaż, kosztowałoby bez problemu 500 000 € lub więcej, plus / notariusz / pośrednik / księga wieczysta / podatek od nabycia nieruchomości / miejsce postojowe podziemne. Za te odsetki / utrzymanie mogę mieszkać przez 20 lat. Po tym czasie zawsze mogę coś oszczędzić, jeśli chcę kupić coś mniejszego (w starszym wieku).
Ten kąt jest czystym luksusem i doskonały dla dzieci na dorastanie
Być może Berlin to inna skala, ale uważam, że to nie ma sensu.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Widzisz, ty tak, a ktoś inny inaczej.

Nie potrafię dostrzec dla ciebie żadnych dużych korzyści, przepraszam, a co do twojego dochodu - ponieważ wystawiłeś ocenę i chciałbym ją porównać - nie podałeś go.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Elex85
Ponieważ wydajesz się być ślepy, dlatego nie dostrzegasz korzyści!
Mogę iść do pracy pieszo, moja żona też... dzieci idą pieszo do szkoły, przedszkola, żłobka.
Wszystko jest na wyciągnięcie ręki, a za przystępny [url]Dom[/url] lub mieszkanie musiałbym przeprowadzić się na obrzeża miasta, na co nie mam ochoty.
Poza tym pojawiłyby się dodatkowe koszty podróży...ponadto mam taki świetny kąt, którego nigdy nie mógłbym sobie pozwolić i musiałbym płacić dożywotnio.

Dochód rodzinny wynosi nieco ponad 4000€.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Ponieważ jestem niewidomy/a?

Co u ciebie, czego być może nie ma u tego użytkownika?

4.000 [url]euro[/url] na 4 osoby są do zestawienia z 3.500 [url]euro[/url] dla jednej osoby!! Dodatkowo mówisz o tym, że mogło być to nawet powyżej 100%, czyli możesz nie płacić całkowicie za koszty dodatkowe, a dodatkowo samochód może być sfinansowany.

Coś tu mnie nie bierze

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Hilfe

Koszty podatkowe, pokazujące ryzyka życiowe??

Mam szczerze powiedzieć, że czy naprawdę potrzebujemy do tego lekarza???

oczywiście tak przy tej wielkości pożyczki

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Okej, wtedy nadal w to wierz.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Elex85
Nie, moje auto za 20 000 € zostało spłacone, tak samo jak wszystko inne...nie mam żadnych [url]kredytów[/url]!
Dlatego nie kupiłem, ale przykro mi, że nie mogę jeszcze posłać moich dzieci do pracy...Dofinansowanie dzieci i dodatki nie są uwzględnione, to jest czyste wynagrodzenie.

Chcę pokazać, że koszty utrzymania i odsetki są teraz bez znaczenia, nikt mi ich nie zwróci. Gdybym zsumował moją czystą czynszową, w ciągu 25 lat zapłaciłbym tyle samo odsetek/kosztów utrzymania itp., co za czynsz.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez 2utopus

Jak dochodzisz do 350 opłat dodatkowych plus 200 opłaty za mieszkanie? Przepraszam, ale sam mam nowe mieszkanie o powierzchni 120 m² z ogrodem i płacę łącznie 320 [url]euro[/url] (prąd, ogrzewanie, woda, internet, opłaty gruntowe itp.)

Tutaj płacę 567 [url]euro[/url] miesięcznie za 96 m² budowane w 1983 roku - 4 osoby
427 [url]euro[/url] opłaty za mieszkanie (ogrzewanie, śmieci, woda, fundusz remontowy, zarządca, dozorca ...)
30 [url]euro[/url] podatek gruntowy
25 [url]euro[/url] Internet
67 [url]euro[/url] prąd
18 [url]euro[/url] opłata abonamentowa za radio i telewizję

Oczywiście też zależy to od indywidualnego zachowania ...

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
No tak, te osobiste stosunki, to osobiste.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez hausbauwest
Twoje bełkoty zawsze zaczynają się od tych samych frazesów.... Dee najbardziej będzie w stanie to ocenić bla bla bla....
Potem mieszka w kawalerce za niecałe pół miliona [url]euro[/url] i ma budżet dzienny w wysokości 50 [url]euro[/url], więcej życie na dzień nie może kosztować.... i spłaca to jednym procentem... niewiarygodne.

Bank, pośrednik i sprzedawca trzą sobie ręce i to wszystko.

Tak jak ludzie, którzy kupują Webera Grill za 2 tysiące [url]euro[/url] i kładą na nim kiełbasę....

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Budowa domu, to decyzja każdej osoby, każdego konsumenta, dlatego możesz być pewien(a).

Nie widzę żadnego powodu, aby odradzać konsumentowi takie przedsięwzięcie z takim założeniem!

Zwłaszcza mając tak mało informacji i zerową wiedzę na temat tej osoby!! Wreszcie sobie to przyswoisz i zajmij się przede wszystkim pytaniami (TE), a nie mną

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Przy okazji, uważam, że Weber Grill i pyszna kiełbasa z rusztu to naprawdę fajna sprawa!

Otrzymujesz ode mnie uznanie!!!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Nordsee
Najpierw dziękuję za liczne - chociaż niestety częściowo niesakralne - odpowiedzi.
Dla uspokojenia wszystkich: związek z moim LG trwa od ponad 10 lat, decyzja, że chciałbym to samodzielnie finansować, jest kwestią fundamentalną, podobnie jak zdolność do zrezygnowania z aktu ślubu.
A gdybym zawsze musiał myśleć o tym, co wszystko mogłoby się zdarzyć (a wiem najlepiej z powodu mojego zawodu), nie musiałbym już wstawać rano. Przy dłuższej chorobie, u właściwego pracodawcy otrzymuje się dodatkowe świadczenia chorobowe, a w razie potrzeby ubezpieczenia od niezdolności do pracy. Oczywiście mogę również oszczędzać jeszcze przez 5-10 lat i czekać, aż stopy procentowe znowu wzrosną.
Poza tym jestem w stanie przewidzieć moje miesięczne wydatki i dochody. W miesięcznej ratce zabezpieczony jest solidny zapas, koszty dodatkowe za mieszkanie wynoszą 350 €, prąd 70 €, internet 20 €.
Rata + koszty dodatkowe prawie odpowiadają normalnemu czynszowi za porównywalne mieszkania, z tą różnicą, że buduję kapitał z mieszkania własnościowego.
Finansowanie rozważam w każdym razie z pomocą KfW, dotychczas zaproponowano mi poziom mieszany na poziomie 1,5 % spłaty (w połączeniu z KfW byłoby to około 1,7 %) oraz mieszaną stopę procentową w wysokości 1,5 % i ratę poniżej 1300 €/miesiąc. Zawsze jednak po mojej prośbie otrzymywałem odpowiedź, że wniosek [url]kredytowy[/url] może być przesunięty do 60 % do przodu.

@noelmaxim: Wydaje się, że znasz się na tym dobrze, czy mógłbyś udzielić mi wskazówki, która bank może być zainteresowany taką propozycją? Chętnie również poprzez PN.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Odpowiedź była z góry przewidywalna i odzwierciedla odczucia niejednej osoby z TE.

Miło, że to zostało tutaj ponownie wyjaśnione, zazwyczaj osoby TE żegnają się lub proszą mnie o kontakt prywatny, ponieważ w ten sposób, ogólnie i czasem pouczająco, nie traktuje się ludzi!

Nordsee, oczywiście się odezwę i pomogę.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez HannoMack

Po pierwsze, dziękuję za liczne - niestety także częściowo niesachowne - odpowiedzi.
Dla uspokojenia wszystkich: związek z moim Partnerem trwa już ponad 10 lat, a decyzja o samodzielnym finansowaniu to podstawowa kwestia, podobnie jak to, że mogę spokojnie zrezygnować z aktu ślubu.
A gdybym musiała zawsze myśleć o tym, co mogłoby się wydarzyć (a z racji wykonywanej profesji doskonale to wiem), to rano nie wstałabym z łóżka. Przy dłuższej chorobie u właściwego pracodawcy otrzymuje się dodatki chorobowe, a w ostateczności istnieją ubezpieczenia od niezdolności do pracy. Oczywiście mogę także przez kolejne 5-10 lat oszczędzać pieniądze i cierpliwie czekać, aż oprocentowanie znowu wzrośnie.
Ponadto potrafię obliczyć moje miesięczne wydatki i przychody. W miesięcznej ratce zostawiam spory zapas, opłaty wynajmu mieszkania wynoszą 350 €, prąd 70 €, internet 20 €.
Rata + opłaty odpowiadają praktycznie normalnej czynszowi w porównywalnych mieszaniach, z tą różnicą, że buduję kapitał posiadając mieszkanie.
Finansowania planuję dokonać przez KfW, propozycje, jakie mi zaoferowano do tej pory, to 1,5% spłaty (mieszana z KfW byłoby to około 1,7%) przy mieszanym oprocentowaniu wynoszącym 1,5% i rata poniżej 1300 €/miesiąc. Tylko za każdym razem po zapytaniu otrzymywałem odpowiedź, że wniosek [url]kredytowy[/url] może zostać zaakceptowany maksymalnie w 60%.

@noelmaxim: Wydaje się, że masz się na tym dobrze znać, czy mógłbyś mi podpowiedzieć, która bank mogłaby zgodzić się na taki [url]kredyt[/url]? Chętnie także na PW.

Zapoznaj się z tym, szybko zauważysz, że twój rzekomy znawca ma skłonność do bezczelnych kłamstw przed naiwnymi konsumentami. W międzyczasie: lepiej być niesachownym, niż ślepo dać się nabrać miłosnym, naiwnym akademikom na pułapki sprzedawców.
Wygląda na to, że to kolejne [url]konto[/url] fejkowe Jockepocke.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Naprawdę nie do wiary, naprawdę już nie do wytrzymania!

Nikt nie pcha nikogo pod otwarte ostrze od 8 lat, udokumentowane, nie sprzedałem nic, tylko wyraziłem swoje zdanie na temat sprawy, z którą związany jest konsument. Nie ma żadnej transakcji do zrobienia, nawet nie ubiegałem się o to, a już są pośrednicy po tej stronie, co się dzieje??

Osoba, która została już zablokowana, znów bluźni, nie traktuje konsumentów poważnie i ponieważ znowu - jak zawsze - nie ma żadnych argumentów, to znowu fałszywe [url]konto[/url]!!! W zeszłym tygodniu byłam nazywana prawicowcem (śmieszne, naprawdę śmieszne) i od zawsze alkoholikiem!! Niewiarygodne!

Matthew, czy możesz nadal to znosić, co cię napędza i co ci daje to obmacywanie, które nie ma nic wspólnego z prawdą i w ogóle nikomu nie służy??

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez HannoMack

[/I]elmaxim;169186]Nie do uwierzenia, naprawdę nie do uwierzenia!

Nie płacz od razu. Właśnie dlatego, że szanuję konsumentów, wyraźnie ostrzegam przed tobą. To, że sam blokujesz niepożądane konta, jest otwartym sekretem.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Matthew, nigdy nie zablokowałem tutaj konta, nigdy i mam tylko jedno [url]konto[/url] i nigdy nie sterowałem żadnym postem!!!

Wszystkie twoje nieprawdy, oszczerstwa i donosicielstwo są hańbą dla demokracji! Od zawsze strzelasz z kąta, dzielisz i niszczysz!

Jesteś samotny, całkowicie samotny, więc akceptuję to, wszystko w porządku!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Hilfe
Zakochana akademiczka podoba mi się, no cóż, jeśli kiedyś będzie tam dzieciak, pojawi się kolejne tanie nieruchomości

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Obrzydliwy ten sposób wyrażania się, smarkaczu, obrzydliwy!

A te zniesławienia!! Jeden już zbanowany użytkownik (udający inteletualistę) bluzga, podjudza i jeszcze zbiera oklaski!!

Okropne, po prostu okropne!

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez HannoMack

Ohydne te słowa, bachorze, ohydne!

Potem te zniesławienia!! Tam prawi już zablokowany użytkownik (z wyimaginowaną intelektualną postawą), szaleje i jeszcze dostaje brawa!!

Okropne, po prostu okropne!

Och. Teraz leżę na kanapie w dwójkę. A ty? Znowu do późna siedzisz przed komputerem, desperacko próbując złapać kilka talarów od innych? Żałosne, po prostu żałosne.
No cóż. Pokrzywdzony Jockepocke szczeka po prostu

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Batman_BU
Dwuznaczne standardy z Browaru Browar Braunschweig.

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez NaTwoim13
Hanno, przed komputerem, co? Spójrz na sygnaturę pod moimi postami! Czy coś tam widzisz? Chyba chcesz zawsze być mądry Spodziewałem się więcej po tobie, tutaj również, nigdy nie trafiasz, naprawdę nigdy! Nigdy!!

Batman, nie martw się, u mnie tego nie ma, niepotrzebne, Buhmann pisze jako Buhmann, zawsze ucięty u góry i bez marginesów

Pasuje ci dobrze, nie wnosisz wiele sensownego, ale bijesz brawo niekompetentnym! Żartowniś

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez hausbauwest

Stawka + Nk praktycznie odpowiada normalnemu czynszowi za porównywalne mieszkania, tylko że inwestuję w kapitał związany z mieszkaniem.

Jak można mówić o budowaniu kapitału przy spłacie 1,5% w 100% finansowaniu????
Wydaje się, że niektórzy tutaj jeszcze nie zrozumieli, że gdy rosną odsetki, spadają ceny nieruchomości. Jest to równie pewne jak "Amen" w kościele. (Szczególnie w regionach przegrzewanych cenowo, jak tutaj przedstawiono)
Lekarz czy nie, to wcale nie oznacza, że ktoś potrafi liczyć ekonomicznie.

350 NK z opłatami za mieszkanie, utrzymanie itp... uważam za kpinę.

Jeśli w społeczności domowej są osoby z pieniędzmi i większość postanowi zbudować nowy dach i każdy właściciel musi wpłacić równy udział kwoty X, to wtedy kaczka wchodzi na staw. Ale co z tego, wtedy po prostu wystawiasz z tyłu ostateczną pożyczkę...

Osobiście uważam, że całe przedsięwzięcie nie jest wykonalne... I na pewno tak nie będzie, ponieważ najpierw trzeba znaleźć bank, który zaakceptuje cenę zakupu jako wartość zabezpieczenia w 100%, bez żadnych obniżek... Do tego jeszcze często cytowana WoKri itp...

Re: Czy finansowanie jest realistyczne?

Napisany przez Hilfe
Z perspektywy pośrednika to wspaniała i szybko zarobiona prowizja. Całkiem możliwe.
Tylko to, że młoda kobieta obciąża się takim zadłużeniem, nie świadczy o dojrzałości. Po prostu dominują tu osobiste ryzyka, zwłaszcza że bardzo mało jest spłacane. Po 15 latach spłacania z oprocentowaniem 1,5% nadal pozostaje saldo długu w wysokości 336 000 zł.
Nic nie powinno się wydarzyć - ani dziecko, ani rozstanie, ani zmiana pracy, wypalenie zawodowe itp.
Jakkolwiek, takie ryzyka często są celowo pomijane.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata