Bank musi się zgodzić, jeśli nieruchomość zostanie sprzedana. Jest to jednak moim zdaniem jedyny przypadek, w którym bank musi to zrobić, nie wiem, czy istnieją inne specjalne przypadki. W przeciwnym razie obowiązuje zasada, że umowa to umowa i może być zmieniona tylko za zgodą drugiej strony umowy. Możesz spróbować zrobić tak, jak sugeruje benre, ale nie dziw się, jeśli spotkasz się z odmową.
Robisz to, ponieważ płacisz wyższe odsetki (kapitałowe) od kwoty
kredytu x, ale otrzymujesz prawie żadne odsetki (rachunkowe) za tę samą kwotę (przynajmniej jeśli chcesz ulokować pieniądze w 100% bezpieczny sposób). Bank ma jednak ten sam problem, gdy wyrazi zgodę na wypowiedzenie. Zwłaszcza jeśli jesteś bardzo pewnym dłużnikiem (posiadasz majątek, dochód), bank zadaje sobie pytanie, dlaczego powinien wymienić cię jako „bezpiecznego” dłużnika na potencjalnie „niestabilnego” dłużnika. Z reguły raczej nie będzie chciał i odrzuci prośbę.
Tylko po to, żeby to jasno powiedzieć: To nie jest „złe” zachowanie banku w stosunku do ciebie, tylko jego bezwzględne prawo. Tak samo jak ty (zwykle bez spadku) możesz polegać na swojej umowie (czyli bank nie wypowie jej według uznania po 6 latach, bo mógłby zrobić lepszy interes z tymi pieniędzmi), bank również ma takie samo prawo.