- pn sty 28, 2019 11:17 am
Cześć wszystkim, niestety nie przyszło mi do głowy lepsze hasło :-)
Obecnie jakoś nie widzimy lasu za drzewami.
Oto co się wydarzyło:
W zeszłym tygodniu byliśmy w Haspa i chcieliśmy niezobowiązująco porozmawiać o kredycie budowlanym w wysokości od 200.000 do 250.000 euro. Po 5 minutach rozmowa się zakończyła i mogliśmy odejść. Powodem było to, że nie dostaniemy kredytu, co bardzo mnie zaskoczyło.
Więc po kolei:
Jesteśmy małżeństwem z 4-letnimi bliźniakami. Posiadamy mieszkanie o powierzchni 76m² w Hamburgu Niendorf, które według oszacowania maklera ma wartość rynkową około 250.000 - 300.000 euro. Pierwsze 5 lat mieszkaliśmy tam sami, potem musieliśmy wynająć, ponieważ potrzebowaliśmy więcej miejsca. Dochód z najmu tego mieszkania jest wyższy niż koszty naszego obecnego mieszkania. Chcemy sprzedać to mieszkanie jesienią 2019 roku, ponieważ wtedy minie 10-letni okres spekulacyjny i chcemy kupić Dom za około 600.000 euro.
Dodatkowo jesteśmy w stanie zdobyć dodatkowe 100.000 euro, więc mielibyśmy łączny kapitał własny w gotówce w wysokości 350.000 - 400.000 euro. To wszystko, co mamy.
Niestety, z powodu upadłości musiałem złożyć kilka oświadczeń o wielkości 6 milionów euro i jeszcze z lenistwa nie złożyłem wniosku o upadłość prywatną (lepiej powiedzieć, chciałem najpierw poczekać na sytuację związaną z Brexitem z powodu Londynu) i obecnie żyję z dochodu netto w wysokości 1700 euro. Moja żona ma tylko pracę o charakterze partie time ze względu na dzieci i zarabia około 500 euro netto. Otrzymujemy także zasiłek rodzinny i możemy więc godziwie żyć. Poza tym nie mamy żadnych zobowiązań, kredytów ani innych długów.
Jak już wspomniałem, Haspa nie wydawała się zbytnio zainteresowana zabezpieczeniami, ponieważ zobaczyli tylko dochód mojej żony, a następnie zakończyli rozmowę. Czy byłoby sensowne umówić dodatkowe spotkania w innych bankach w obecnej sytuacji?
Ze względu na moją historię kredytową moja żona musiałaby ubiegać się o kredyt samodzielnie.
Pojawiają się następujące pytania: Czy dochód jest rzeczywiście kluczowym kryterium przy tak dużej ilości kapitału własnego? Czy coś by się zmieniło, gdyby moja żona zrezygnowała z pracy na pół etatu i rozważyła zatrudnienie na pełny etat, aby oficjalnie być jedynym żywicielem rodziny? Ile wypłat musi zostać przedłożonych do uzyskania kredytu w wysokości 200.000 - 250.000 euro? Czy dochód netto w wysokości 2000 euro wystarczyłby do uzyskania finansowania? Przy tym należy mieć na uwadze moje 1700 euro netto.
Mamy jeszcze trochę czasu, ale chcemy celowo pracować na jesień.
Bardzo wdzięczny byłbym za jakąkolwiek informację. Jakby eksperci na forum ocenili tę sytuację?
W jakich bankach warto byłoby uprzejmie zapytać?