- wt lut 19, 2019 10:08 pm
To, czego nie należy lekceważyć w przypadku metali szlachetnych, to zmienność kursów, które nie ustępują niczym akcjom. Złoto nie jest więc tak stabilnym aktywum, jak to często się sugeruje. Długoterminowo złoto stanowi jednak zabezpieczenie przed inflacją, ale dotyczy to tylko naprawdę długich okresów czasu (dekad).
Sposób inwestowania w metale szlachetne zależy także od wysokości kwoty, o której rozmawiamy. Najbezpieczniejsze są znane monetarne sztabki i bary, przechowywane w domowym sejfie. Jako dodatek polecany jest również srebr, który dobrze sprawdza się zwłaszcza przy mniejszych kwotach inwestycji, ale jego kurs jest również znacznie bardziej zmienny. Ostatnio dobrze radził sobie pallad, a obecnie stosunkowo tania wydaje się platyna. Należy jednak pamiętać, że w przypadku tych dwóch ostatnich form fizycznych, trzeba uważać na duże różnice między ceną zakupu a sprzedaży.
Ponieważ wydaje się, że chodzi tutaj o sprzedaż nieruchomości, kwoty mogą być znacznie wyższe. W takim przypadku (szczególnie gdy dodamy srebro) mogą szybko pojawić się problemy z miejscem, co oznaczać będzie konieczność skorzystania z skrytki bankowej lub innych form przechowywania. Sensowną alternatywą są również papiery wymieniane na giełdzie, które odzwierciedlają posiadane metale szlachetne, na przykład obligacje złota Zetra. Tutaj istnieje również możliwość fizycznego odbioru złota. Ponadto, zyski kapitałowe po roku (jak w przypadku inwestycji fizycznych) są wolne od podatku.
Najbardziej sensownym rozwiązaniem wydaje mi się połączenie różnych metali (głównie złota z dodatkiem srebra) i różnych form inwestowania. Oczywiście w dużym stopniu zależy to od indywidualnych preferencji. W każdym razie rozważyłbym również akcje (fundusze). Na pierwszy rzut oka mogą wydawać się mniej pewne, ale pod względem zwrotu z inwestycji i ochrony wartości, a także zagrożenia konfiskatą, historycznie wypadają one lepiej niż złoto.