Opodatkowanie nie wydaje mi się zbyt istotne w przypadku prywatnego kontraktu ubezpieczenia na życie. Jeśli jako singiel nie masz innych dochodów, zazwyczaj nie płacisz podatków. 2 000 € renty na życie x 30% = 600 €. Przeliczając na rok, wynosi to 7 200 €. Oznacza to, że mieszkasz poniżej kwoty wolnej od podatku i nie musisz płacić podatków.
Te 30% zmniejszają się nawet w ciągu lat. Pod względem podatkowym jest to tzw. renta czasowa. Im krótszy okres wypłaty, tym mniejsze opodatkowanie. Obecnie, przy 30 latach możliwej wypłaty, jest to nadal stosunkowo wysoka kwota.
Oczywiście można argumentować, że ewentualna renta z zaniżonego zdolności do pracy tworzy inną sytuację. Zaletą byłoby jednak to, że wtedy mieliby Państwo tak czy inaczej większe dochody.
W większości przypadków, które mi są znane - pan Reibold pięknie opisał to w innym wątku - wypłacana jest wyłącznie prywatna renta na życie, ale nie renta z zaniżonego zdolności do pracy, co skutkuje rozważeniem składki na
ubezpieczenie zdrowotne i opiekuńcze. W takich przypadkach należy je potrącić w całości. Mówimy tu o około 20% potrącenia.
Przy obliczaniu wysokości renty na życie uważam za istotne uwzględnienie bieżących kosztów, wymienionych potrąceń na
ubezpieczenie zdrowotne i opiekuńcze, a także faktu, że musieliby Państwo oszczędzać pewną sumę, aby zbudować wystarczające zabezpieczenie emerytalne, ponieważ od momentu wystąpienia wypadku nie będziemy już opłacali składek do Niemieckiego Zakładu Ubezpieczeń Emerytalnych. Nie jestem w stanie ocenić z daleka, czy ostateczna suma wynosiłaby 2 000 €, 1 700 € czy zupełnie inną.
Klauzula dotycząca zwolnienia z pracy może przyspieszyć sytuację przypadków o trudnych warunkach. Moje doświadczenie mówi, że średnio trwa trzy miesiące od złożenia wniosku o świadczenie do wypłaty renty na życie, a zwłaszcza w przypadku chorób psychicznych trwa to znacznie dłużej. Z klauzulą zwolnienia z pracy, wystarcza jedynie początkowe zgłoszenie choroby, co pozwala na prowadzenie procesów oceny zdolności pracy w tle, a środki finansowe są już wypłacane. Oczywiście pod warunkiem, że można prognozować lub osiągnąć wymagane sześciomiesięczne ograniczenie zdolności do pracy. Tylko Państwo mogą ocenić, czy dodatkowa składka za to zmniejszenie stresu jest dla Państwa opłacalna.
Ponieważ zawsze pojawiają się nieporozumienia związane z wymienionym §163 VVG, chciałbym jeszcze raz podkreślić. Oznacza to wyłącznie, że podwyżka ponad kwotę brutto lub składkę nie jest możliwa. To oznacza, że Axa ma również możliwość w sytuacji nagłej ustalenia wyższej składki niż 129,08 €. Podobnie Dialog (jeśli został wybrany odpowiedni plan) i MetallRente, które zawsze rezygnują z zastrzeżeń, mają również prawo do regulacji składek, ale tylko do kwoty brutto lub składki. Mimo wszystko takie podwyżki składek są bardzo, bardzo mało prawdopodobne.
Kilka miękkich czynników dotyczących firm: W moim doświadczeniu Axa ma godne pochwały sprawdzanie sytuacji wypadkowej. W swoich aktualnych warunkach określają nawet obowiązkowe przeglądanie sytuacji wypadkowej w ciągu jednego tygodnia, co jest bardzo godne uwagi. Czy będą to jednak praktykowane na co dzień (wiele firm ma problem z przestrzeganiem swoich własnych ustalonych terminów obowiązkowych sprawdzania sytuacji wypadkowych), to już inna kwestia. Niemniej jednak uważam, że Axa ma tutaj przewagę.
W przypadku Dialogu, który należy do grupy Generali, mam powody do obaw, przynajmniej od zeszłego roku. W 2018 r. Generali sprzedała swoje portfolio ubezpieczeniowe, do których należą również ubezpieczenia na życie, grupie Viridium, nie rezygnując perspektywicznie z nowych transakcji. Oznacza to po prostu, że złe ryzyko zostało sprzedane i istniejący duży pool klientów został przekazany w obce ręce, które w przypadku ubezpieczenia na życie przeprowadziły odpowiednie podwyżki składek. Osobiście uważałem to za moralnie bardzo wątpliwe i nadal jestem zaskoczony, że taki sposób postępowania miałby być zgodny z prawem.
Jeśli zatem pozostaną Państwo z tymi trzema ubezpieczycielami, wybrałbym między Axa a MetallRente. W przypadku MetallRente widzę jako zaletę ogólnie stabilniejsze składki i lepsze możliwości w zakresie zawieszenia składek lub tymczasowej redukcji.