Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Moxtrox
Cześć wszystkim, wreszcie mój finansowanie zostało zakończone! Z zainteresowaniem czytałem wiele postów tutaj podczas finansowania. Z wdzięczności chciałbym podzielić się moim doświadczeniem z Wami. Finansowanie zostało zakończone w następujący sposób: Cena zakupu 120.000€ + Modernizacja 28.000€ = 148.000€ Okres kredytowania 10 lat Oprocentowanie: 1,09 resp. 1,10 Miesięczna rata 600€, Dochód 2.300 netto ( 13 pensja ), Gotówka 11.000€, zakup w rodzinie ( zwolnienie z 5% podatku od nabycia nieruchomości ) Moim dużym problemem jest brak planów budynku i nie da się ich łatwo uzyskać. 1. Próba z Check24: Początkowo mówiono o oprocentowaniu 1,7 resp. 2,0%, ale to było tylko do momentu kiedy pani dowiedziała się, że nie mam planów budynku, potem przestaliśmy być przyjaciółmi... zostałem odesłany do mojego banku. Myślałem, że w tak dużej firmie można liczyć na kompetencję w rozmowie telefonicznej, niestety nie miałem szczęścia, pani nie wiedziała, że przy zakupie w rodzinie nie podlega się 5% podatkowi od nabycia nieruchomości, takie rzeczy ludzie powinni wiedzieć.... 2. Bank domowy Sparkasse: Wszystko wyglądało bez problemu, nie byłem jedynym, kto nie ma planów. Oprocentowanie 1,6% zostało zaproponowane. 3. Dr. Klein: 1. Oferta 1,19%, wtedy pomyślałem, że to zbyt dobre, żeby było prawdziwe. Ponieważ pośrednik miał trudności z moimi dokumentami, minęło trochę czasu. Po 2-3 tygodniach oprocentowanie spadło do 1,09%, mój pośrednik natychmiast zareagował i złożył nowy wniosek. Ostatecznie zajęło to jeszcze 1 tydzień, zanim umowa kredytowa została zatwierdzona i podpisana. Pośrednik zabrał mi całą pracę, musiałem tylko pięknie podpisać. Na podstawie moich dotychczasowych doświadczeń nigdy nie sądziłem, że uda mu się wywalczyć tak niskie oprocentowanie. Trochę machał danymi... w umowie wpisał wartość nieruchomości wynoszącą 252.000€ i potraktował różnicę między kwotą kredytu a wartością nieruchomości jako kapitał własny -> Wartość 252.000 - 148.000 kredyt = 104.000 + 11.000 gotówka = 115.000€ kapitału własnego. Tłem jest to, że działka ma 530 m² za 300€ = 159.000€ i na tym stoi Dom z garażem... Naprawdę niesamowite, jak się zaangażował. Moi handlowcy byliby zadowoleni z 1,6% i gdybym nie poznał tego pośrednika, również byłbym zadowolony. Pozdrowienia Thorsten

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Alex [CryptoMod]
I na jakim banku ostatecznie się zdecydowaliście?

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Thorsten, tak się robi, trafiłeś na dobrego doradcę. Gratulacje. Z pewnością nie są oni (my) czarodziejami, ale postrzegają siebie jako pośredników między bankami a klientami, co pozwala im dzięki niezależności dostrzegać i kreować zupełnie inne interesy, niż może to zrobić zatrudniony bankier. Podejście oparte na zwiększonej wartości jest w pełni akceptowalne, ponieważ w przypadku sprzedaży rodzinnej zazwyczaj nieruchomość sprzedaje się taniej, ale wartość domu jest nadal wyższa. Jeśli bank może zauważyć, dlaczego nieruchomość jest sprzedawana taniej (szczególnie przy sprzedaży rodzinnej), ustali też wyższą wartość i uwzględni różnicę w planie finansowania jako już pokrytą, co oznacza niższy poziom obciążenia zastawem, co z kolei oznacza inne stawki procentowe do obliczenia. Co do obowiązków i wsparcia dobrego i doświadczonego pośrednika: Bank np. nie sporządzi dla Ciebie brakującego pomiaru powierzchni mieszkalnej ani rysunku przekroju, my pośrednicy to uczynimy, posiadamy narzędzia do tworzenia brakujących dokumentów lub ich rekonstrukcji. Wyciągi z ksiąg wieczystych (również bank tego nie załatwi) oraz plany zagospodarowania przestrzennego uzyskujemy za pośrednictwem Geo. Ponadto mamy nawet architekta domowego, który przygotowuje wyceny kosztów na nasz koszt, np. przy pracach związanych z przebudową, modernizacją lub remontem. Twoje doświadczenia doskonale pokazują, jak pośrednik/doradca finansowy może tworzyć wartość dodaną i gdzie tkwi ich korzyść, dla mnie to część codziennej pracy. Podejrzewam, że chodzi o DSL Bank lub Ing.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Hilfe
Cieszę się z Twojego sukcesu. Dr. Klein jest naprawdę rzetelny i liczby się zgadzają. Jednak tutaj na forum faktycznie są magicy. Potrafią oni z fatalnej sytuacji finansowej uczynić milionera, który tak naprawdę nie potrzebuje finansowania, a bank czekał na niego z otwartymi ramionami. Czyż to nie jest magia, iluzjonizm czy oszustwo?

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez NaTwoim13
Moxtrox pisze: Finansowanie zostało zakończone następująco: Cena zakupu 120 000 € + 28 000 € modernizacji = 148 000 € Rata 600 €, Dochód netto 2 300 € (13. pensja), Gotówka w wysokości 11 000 €
Pomocy, co sądzisz, co by się stało, gdybym ocenił tę sytuację i powiedział, że nie ma problemu, wszystko w porządku, jest wykonalne, a następnie wymagałby tych warunków (które oczywiście muszą być spełnione)! Twym zadaniem jest ciągle - gdy teraz dostaliśmy już spokój - szukać kozła ofiarnego. Bez znaczenia co i jak, teraz znów pojawia się nagle sprawa oskarżenia! Dlaczego teraz nie krytykujesz sytuacji wyjściowej zgodnie ze swoim ciągłym narzekaniem i częściowo niekompetentnymi i błędnymi poradami (co jest zupełnie niepotrzebne, ponieważ dla pytającego i banku wszystko jest dobrze i w porządku), np. 10 lat na stałe, niska spłata lub fakt, że mógłby podpisać umowę na 1,6% z jeszcze większym obciążeniem, bądź tego nie kwestionujesz i jeśli faktycznie tego nie robisz, ponieważ nie ma ku temu żadnego powodu, dlaczego nie dać spokoju zamiast ponownie mnie w to wplątywać?

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Moxtrox
Haha jak zabawne, czytam dziesiątki artykułów i zawsze to samo...pierwsze kilka postów dotyczy tematu, potem znów wojna. Nic się nie zmieniło. Wcześniej nie miałem zbyt dobrego zdania o pośrednikach, wrzucali ich do jednego worka z pośrednikami (robią niewiele za swoje pieniądze). Moim celem jest pomóc innym, którzy tak samo jak ja są zagubieni w tym bankowym dżungli. Kolejny przykład: Pierwsza aplikacja trwała 2-3 tygodnie, ponieważ plany (powierzchnia mieszkania, itp.) były ode mnie tylko odręcznie z podpisem, bez pieczątki. W efekcie wewnętrzny system banku zmienił się na pomarańczowy -> Bank wymagał weryfikacji przez cztery oczy. Mój pośrednik powiedział mi, że przez to dołączył nowy pracownik banku, świeżo po studiach, który sprawia teraz problemy. Wtedy pomyślałem, no dobra, warto spróbować, w końcu mam jeszcze Sparkasse z 1,6%. Jak wspomniałem, mój pośrednik złożył nową aplikację z 1,09%, tym razem z pieczątką architekta na moim odręcznym planie. System zmienił się na zielony, problematyczny pracownik wyszedł... Kobieta, która teraz mogła zatwierdzać samodzielnie, była początkowo niepewna. Jednak udało mu się ją przekonać, że sytuacja jest klarowna. Dokumenty nie są idealne (co jest kluczowe dla ustalenia oprocentowania), ale plan finansowy jest poprawny. 1. Bank ma grunty jako zabezpieczenie, które są warte więcej niż kwota kredytu 2. Bank chce się pozbyć pieniędzy 3. Ja chcę pieniądze 4. Jeśli mnie odrzucą, obie strony poniosą straty, a ja pójdę do innego banku. Dostałem zaproszenie do podpisania umowy. Powiedziała mi wtedy, że była sceptyczna, ale po tym, jak mnie poznała, teraz nie ma powodów do sprzeciwu. Bum, tak się to robi! Trzeba myśleć nie tylko w kategoriach czarno-białych... Na temat moich odręcznych planów powiedziała tylko... Nagle jest na nich pieczątka, ale nie chce wiedzieć skąd. Osoba prywatna nigdy nie mogłaby tak otwarcie rozmawiać z bankiem. Po wizycie w Sparkasse skontaktowałem się telefonicznie z lokalnym bankiem VR, szybko przekazałem im swoje dane i zapytałem, czy ma sens się spotkać, a nawet oni odmówili z informacją, że 1,6% to najlepsza oferta...

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Moxtrox, nikt się nie kłóci, po prostu wyraziłem swoje zdziwienie, że pomoc znów skupia się tylko na mnie i nie ma nic do zarzucenia Tobie   Dlaczego? Wszystko w porządku, dobry i doświadczony pośrednik przygotował pole dla Ciebie i umożliwił Ci uzyskanie tego, czego pragnąłeś.   To nie jest rzadkie doświadczenie i pokazuje, jak cenny może być pośrednik.   Zresztą, zasada czterech oczu zawsze jest konieczna dla opinii kredytowej.   Podejrzewałem, że to było Banku DSL, ale jeśli byłeś w banku podpisując, to Czy to Commerzbank?

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Moxtrox
Tak, to była Commerzbank. Chwileczkę... miałem na myśli sprawdzenie przez 4 oczy przed podpisaniem umowy. W moim przypadku Pani, u której podpisywałem, mogła to zrobić sama. Podpisana umowa wraz ze wszystkimi dokumentami została sprawdzona ponownie przez 2 osoby. Ostateczne zatwierdzenie umowy było również podpisane przez 2 osoby. Aha i PS: kiedyś wspomniałeś o niskiej spłacie, OK 600€ to nie wiele, ale to prawie 4% spłaty.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez NaTwoim13
Okej, myślałem sobie, że CoBa (moje stare mieszkanie) jest obecnie również w grze w dwóch finansowaniach. Poprawka, masz rację, wystarczający spadek zadłużenia, wszystko w porządku.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez 6Bankkaufmann
Cześć Moxtrox, przy Twoich dochodach w wysokości 2.300 EUR rata w wysokości 600 EUR jest jednak bardzo zdrowa. To niewiele, masz jeszcze spory margines wzrostu, jeśli chcesz.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Moxtrox
Cześć Bankierze, Dokładnie! Istnieje również dodatkowa spłata. Ale dlaczego miałbym się teraz bardziej obciążyć? Z tymi 600€ najbliższe 10 lat będą prawdopodobnie najtrudniejsze. Z pozostałą kwotą nawet przy stopie oprocentowania wynoszącej 6-8% raczej nie wpadnę w problemy finansowe.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Alex [CryptoMod]
Przeciętna osoba prywatna nigdy nie mogłaby tak otwarcie rozmawiać z bankiem. Cześć Moxtrox, masz rację. Problemem tutaj na forum jest jednak to, że Noelmaxim często uważa, że gdy użytkownik przedstawia nierealistyczne liczby dotyczące budowy domu i zostaje na to zwrócona uwaga, Noelmaxim automatycznie używa standardowych fraz takich jak Ten użytkownik na pewno dobrze przemyślał swoją decyzję, dlaczego teraz uważa się, że jest głupi i nie ma pojęcia A przecież umowy budowlane są o wiele bardziej złożone niż umowy kredytowe. Noelmaxim zawsze stara się przekręcić sytuację tak, jak mu wygodnie, i z całymi dywagacjami zmusza innych użytkowników, którzy po prostu (z uzasadnionych powodów!) także zwracają uwagę na zagrożenia, do świadomej decyzji.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez obelix
Na pytanie z tytułu posta: Nie, to nie są czarodzieje, tylko zarabiają na własne utrzymanie. Zrozumiałe, także pośrednicy muszą żyć. Im częściej czytam tutaj w tym forum, tym bardziej zyskuję wrażenie, że lepiej nie pytać tzw. Wolnych Pośredników, zwłaszcza jednoosobowych, o odpowiednią dla mnie finansową ofertę. Szczególnie tego, według moich obserwacji, nadaktywnego pośrednika tutaj w forum, który od razu reaguje na każdy post lub zapytanie. Nic do roboty, lodówka pusta? Nie ma innych kanałów dystrybucji? Zepsuty jabłko może wiele zepsuć. Wylatuj z przodu, dzwoń ponownie z tyłu. Na szczęście wygląda na to, że istnieją (oprócz tego forum) poważni Wolni Pośrednicy, chociaż niektórzy wirtualnie nie pozostawiają takiego wrażenia.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez NaTwoim13
Obelix, oczywiście istnieją inne kanały dystrybucji, ale dlaczego zrezygnować z tego tutaj, również niekoniecznie potrzebuje się kanałów dystrybucji (szczerze mówiąc nigdy z tego korzystałem) w dziedzinie finansowania nieruchomości, zwłaszcza po 26 latach pracy w tej branży. Osobiście też nie widzę powodu, dlaczego nie połączyć przyjemnego (forum i moja pomoc postrzegam jako przyjemność) z pożytecznym (pomoc może przekształcić się w wsparcie, a wsparcie może być wynagradzane). Ale myślę, że każdy ma swoje własne zdanie na ten temat, nie wszyscy wybierają te same kanały dystrybucji. Nie można powiedzieć, że nic nie robię, także przeglądając te posty jestem zajęty, gdy lodówka jest pusta, to chyba wolałbym kupić leady (jeszcze tego nie robiłem), zamieścić ogłoszenia, albo przesiadywać na kolanach przed pośrednikami nieruchomości (raczej inaczej). Akceptuję twoje zdanie w tej kwestii, ale ogólnie każdy postępuje inaczej, co pewnie jest szczęściem.

Re: Czy pośrednicy to magicy?

Napisany przez Blume0815
obelix pisze: na pytanie w tytule posta: Nie, nie są to czarodzieje, ale działają na własny rachunek. Zrozumiałe, także pośrednicy muszą żyć
Tak i nie. Kto udaje się do pośrednika, ten musi zdawać sobie sprawę, że płaci pośrednikowi również za stopę procentową. I tak, pośrednicy mają prawo otrzymać wynagrodzenie. I tak, niektórzy pośrednicy są swoje pieniądze warte. Więc moim zdaniem nie ma nic złego w płaceniu pośrednikowi. Dobrzy pośrednicy różnią się w trzech kwestiach: a) Są uczciwi. Jeśli coś nie jest możliwe, to nie jest. Jeśli coś jest trudne, to jest komunikowane. b) Wybierają dla ciebie indywidualną ofertę, niezależnie od swojego wynagrodzenia. c) Są również do rozmowy i pomocy dostępni po sfinalizowaniu finansowania. Znaleźliśmy takiego pośrednika. Był uczciwy, nawet odradził nam pewną inwestycję, na której zyskałby więcej prowizji, ale nie pasowała nam. Po sfinalizowaniu finansowania był taki sam uprzejmy i pomocny, jakiego poznaliśmy. Czarodziej to może przesada, ale tak, osobiście bardzo nam pomógł i nie żałujemy decyzji pójścia do niego. Był swoje wynagrodzenie wart. Czy dotyczy to wszystkich pośredników? Nie. Niektórzy skupiają się na szybkiej prowizji, tak jest w wszystkich dziedzinach. Ostatecznie zależy to od samego siebie. Jest się czystą kartką papieru? Urzędnikiem? Nieskazitelnym i jasnym jak kryształ? Potrafi się dobrze negocjować? Wtedy nie trzeba pośrednika. Wszyscy inni robią sobie dobrze, zlecając pośrednika. Nie wolno również zapominać o istocie sprawy. To decyzja życiowa, która zobowiązuje na wiele lat. Dobry pośrednik daje zaufanie do podjęcia decyzji i wyboru właściwego finansowania, które będzie cię towarzyszyć przez całe życie. Mówimy tutaj o 30-40 latach. Nie mogę mówić za innych, ale my wolelibyśmy zapłacić dodatkową opłatę za nieco wyższą stopę procentową i uzyskać dobrą(!) radę, niż naiwnie samodzielnie podejmować decyzje i potem żałować ich przez 30 lat. Ostatecznie każdy musi decydować sam za siebie. My jesteśmy w każdym razie bardzo zadowoleni z dotychczasowej drogi, którą przeszliśmy. Tak, są pośrednicy, którzy są swoje pieniądze wart i naprawdę pomagają! Znaleźliśmy takiego i nie żałujemy tej decyzji nawet odrobiny. W jaki sposób pośrednik może być lepszy niż my sami: - Jeśli jesteś zagmatwanym przypadkiem, pośrednik może wcześniej zwrócić się z oficjalnymi zapytaniami do kilku banków i sprawdzić, co jest możliwe nieoficjalnie. Dostaniesz wtedy już wiele informacji. - Jeśli chodzi o zdolność kredytową, bank może też zadzwonić do pośrednika i powiedzieć, że nie zadziała, a może pośrednik sam wycofa wniosek. Wniosek wycofany jest lepszy niż oficjalne odrzucenie. - Pośrednik może interweniować i mediować w przypadku pytań i komplikacji. Sam już dostałbyś odmowę w skrzynce pocztowej, gdzie pośrednik mógłby znaleźć sposób, ponieważ to lub tamto mogło być interpretowane inaczej. Albo z dokumentami można pokazać to w innym świetle.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata