Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Cześć drodzy finansiści budowlani, mam do Was pytanie. Kilka lat temu wprowadziłem się ze swoją dziewczyną i mieszkamy w wynajmowanym mieszkaniu. Czujemy się tutaj bardzo dobrze, ale...... Nasza właścicielka ogłosiła, że chce sprzedać mieszkanie i udzieliłaby nam prawo pierwokupu. Tak naprawdę teraz myślę o czymś zupełnie innym i ostatnie, o czym myślałem, to zakup nieruchomości. Powody są m.in., że nie mieszkam tu długo, to nie jest moje miasto rodzinne i nie jestem żonaty, i tak naprawdę nie miałem tego zamiaru. Ponadto ostatnio mieliśmy inne problemy. Ale z drugiej strony nie chciałbym też wyprowadzać się z mieszkania, ponieważ jest ono dla nas bardzo dobre. Dobra komunikacja miejska i możliwości zakupowe. Nie mamy samochodu i musimy polegać na nim, aby poradzić sobie z codziennością. Szanse na takie mieszkanie są obecnie raczej niewielkie. Nie mam żadnego doświadczenia w kwestiach finansowania i musiałbym podjąć decyzję w stosunkowo krótkim czasie. Dane: Rok budowy 2004, kilka mieszkań, około 90 metrów kwadratowych, mieszkanie na poddaszu, 3 pokoje, łazienka, WC, pomieszczenie do prania i piwnica bardzo centralne położenie w małym mieście dostalibyśmy je za około 255 000 €. (Posiadamy 25% wkładu własnego) Teraz moje pytanie. Jak byście to zrobili? Ryzykować i kupić, czy raczej zaryzykować i liczyć na to, że ktoś kupi i będzie dalej wynajmował. Czy kupilibyście mieszkanie ze swoim partnerem (8 lat związku (z wysokimi i niskimi momentami) Czy kupilibyście daleko od swojego miasta rodzinnych, nawet jeśli obecnie nie planujecie tu wracać? Co powinienem zrobić w następnym kroku? Jaki jest korzystny kredyt? Jak to załatwić z moją dziewczyną? (Na pewno nie zdążymy w tak krótkim czasie się pobrać) Dziękuję. Byłoby fajnie, gdyby tutaj znalazły się osoby o podobnych poglądach. Kontaktujcie się z pytaniami.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Cześć Zaniepokojony, chcemy ci pomóc i ewentualnie sprawić, że będziesz się czuć pewniej. Na początku mamy kilka pytań: 1) Jakie jest twoje miesięczne wynagrodzenie netto? Czy otrzymujesz 13 pensję? 2) Czy masz obecnie jakieś zobowiązania kredytowe? 3) Jak wysoka jest obecnie opłata najmu? 4) Od kiedy pracujesz u swojego pracodawcy? 5) Gdzie znajdują się obecnie twoje oszczędności? konto bankowe, oszczędności budowlane, Fundusze inwestycyjne itp. 6) Ile masz lat? Ślub nie jest konieczny do zakupu nieruchomości.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
noelmaxim pisze: Cześć Verunsicherter, chcemy Ci teraz pomóc i być może uczynić Cię bardziej pewnym. Przedstawiamy więc następujące pytania wstępne: 1) Jakie jest netto dochody? Czy jest trzynasta pensja? 2) Czy masz istniejące zobowiązania kredytowe? 3) Jak wysoka jest obecnie czynsz? 4) Od kiedy pracujesz u tego pracodawcy? 5) Gdzie teraz są Twoje kapitały? Na koncie, w planach oszczędnościowych, w funduszach inwestycyjnych itp. 6) Ile masz lat? Ślub nie jest konieczny do zakupu nieruchomości.
Cześć, dzięki za szybką odpowiedź. Wiedziałem, że coś zapomniałem :-) 1. Dochód netto wynosi obecnie co najmniej około 1 800 € (z premiami trochę więcej, ale nieregularne), trzynasta pensja obecnie istnieje (podzielona na lato i zimę) 2. Brak zobowiązań kredytowych 3. Czynsz kalt wynosi 700 € + 200 € opłat dodatkowych 4. On pracuje od około 8 lat, a ja od prawie 4 lat 5. Kapitał znajduje się na książeczkach oszczędnościowych i w planach oszczędnościowych mieszkaniowych (oba po okresie blokady i gotowe do przydziału, jednak niskie kwoty i słabe odsetki, wykorzystywane jako oszczędności z pracowniczych planów kapitałowych podczas nauki zawodu) 6. 29 i 31 lat Aha, mamy także miejsce postojowe podziemne, które wynajęlibyśmy. Nie chcemy go sprzedać (mógłby się z powodzeniem sprzedać), ponieważ mogłoby to być problematyczne przy późniejszej sprzedaży nieruchomości.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Super, dla mnie wszystko wygląda świetnie, finansowanie jest możliwe i - o ile informacje z Schufa nie przyniosą niespodzianek - zakończą się pozytywną decyzją kredytową. Są jeszcze 2 istotne kwestie do rozważenia: planowanie rodzinne oraz wysokość kosztów domu dla właścicieli. Byłoby również interesujące wiedzieć, jakie obciążenie odsetkami i spłatą (w zależności od kosztów domu) chcieliby Państwo ponosić. Byłoby również dobrze wiedzieć, w której miejscowości planowane jest zrealizowanie tego przedsięwzięcia, jeśli ostatecznie do tego dojdzie - co oczywiście mogą zdecydować tylko Państwo i na pewno łatwiej będzie im podjąć decyzję, jeśli będą mogli dotknąć kilku liczb dotyczących potencjalnego finansowania.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Koszty mieszkania? Czy chodzi ci o koszty eksploatacji wspólnoty właścicieli? Musiałbym to sprawdzić z ostatniego rozliczenia. Planowanie rodziny: mamy różne zdanie. Dla mnie nie, dla niej tak. Ale zapewne w najbliższych latach. Obciążenie odsetkami i spłata kapitału: już na tym etapie mam problem z zrozumieniem, od czego zacząć. Z czasów szkoły zawodowej znam tylko podstawy obliczeń (rata stała itp.). Czy mógłbyś to wyjaśnić? Mieszkanie znajduje się na południu Republiki, w pobliżu znajduje się wiele firm. Szkoły, supermarkety, kina - wszystko w zasięgu spaceru. Osobiście chciałem poczekać z tym tematem i zdecydować się na mieszkanie z 4 pokojami (również z myślą o dzieciach), ale teraz naciska czas.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez 2utopus
W każdym razie należy sprawdzić, dlaczego właścicielka chce sprzedać - czy wspólnota właścicielska stoi przed większymi kosztami? (Przejrzyj protokoły z ostatnich 3 lat zebrania wspólnoty właścicielskiej...) Przy cenie zakupu 255t€ koszty dodatkowe znikają - na przykład przy 10% będą to 25500€ - zakup jest opłacalny tylko wtedy, gdy planuje się posiadanie mieszkania przez kilka lat. Podzielając cenę zakupu przez czynsz zimny, widać, że przyjęto tutaj 30 czynszów rocznych - moim zdaniem to już spora suma. Do kosztów zużywczych w wysokości 200€ na właściciela trzeba doliczyć koszty niemożliwe do obciążenia - np. naprawy/zarządzania/funduszów na utrzymanie - które mogą wynosić nawet dodatkowe 100-150€ miesięcznie. Oczywiście kredyty hipoteczne są obecnie bardzo korzystne, a wy jesteście młodzi - przy oprocentowaniu 2% i spłacie 2%, miesięczna rata wynosi około 720€, a z czasem mieszkanie staje się wasze, zamiast spłacać je właścicielce za pomocą czynszu. Ilu jest stron w wspólnocie właścicielskiej - czy większość mieszkań należy do jednej rodziny? Chcecie być obaj wpisani jako właściciele? W przypadku rozstania nie byłoby to optymalne - być może jedna osoba jako właściciel, a druga płaci dopłatę?

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Koszty dodatkowe powinny raczej wynosić około 7%, miejsce inwestycji w Bawarii to 5%. Utopus, co się dzieje w przypadku separacji, jeśli jeden z partnerów płaci dotację za to? Myślę, zwłaszcza że oboje zarabiają tyle samo, że oboje powinni być współwłasnymi. Jeśli ten, na kim to spoczywa, decyduje się wyprowadzić i drugi chce to zachować, sprawy się komplikują. Jeśli się rozdzielą i wyprowadzi ten, na kim to nie spoczywa, również będzie ubiegał się o środki, a sytuacja, w której jedna osoba finansuje, raczej nie jest możliwa.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Widzę, że trafiony w dziesiątkę! 7 stronnictw, każde z osobna! 3 właścicieli, 4 najemców (zmienia się na 4:3, jeśli kupimy)! Obydwoje powinni być wpisani jako właściciele, chociaż wkład własny nie jest ustalony 1:1. To byśmy potem ustalili między sobą! Wynajmująca sprzedaje, bo potrzebuje pieniędzy na inny projekt! Jestem z zasady sceptykiem, dlatego od razu pomyślałem Na pewno coś wielkiego się szykuje!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Aby to zrobić, należy przejrzeć protokoły z zebrania wspólnoty mieszkaniowej i poprosić o przedstawienie inwestycji z ostatnich 20 lat.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez 2utopus
noelmaxim pisze: i pozwala zobaczyć inwestycje z ostatnich 20 lat.
Dla roku budowy 2004 raczej max. ostatnie 15 lat ;-)

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Tak, przepraszam, masz rację. Jednakże rok budowy powinien zapewnić dodatkowe bezpieczeństwo w odniesieniu do obiektu.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Hilfe
noelmaxim pisze: Cześć Verunsicherter, chcemy ci pomóc i ewentualnie sprawić, że poczujesz się pewniej. Oto kilka pytań wstępnych: 1) Jakie są twoje miesięczne dochody netto? Czy jest trzynasta pensja? 2) Czy masz obecnie jakieś zobowiązania kredytowe? 3) Jak wysoka jest obecnie opłata za wynajem mieszkania? 4) Od kiedy pracujesz u aktualnego pracodawcy? 5) Jakie są twoje obecne aktywa? konto, oszczędności mieszkaniowe, fundusze itp. 6) Ile masz lat? Ślub nie jest konieczny do zakupu nieruchomości.
@verunsicherter Czy coś dostrzegasz? Ten haj od pieniędzy nie odpowiada ci na twoje pytania! Twoje pytania są raczej emocjonalne, a on tylko mówi o finansowaniu! Co do twoich emocjonalnych pytań. Świeżo zamieszkujesz w mieszkaniu, w związku z górami i dolinami. Nie wiesz, czy chcesz się pobrać, a kwestia dzieci jest nieuregulowana. Radziłbym ci zaczekać na razie, z ryzykiem, że jeśli mieszkanie zostanie sprzedane, musicie się wyprowadzić. W przeciwnym razie rozważyłbym, czy kupić, jeśli moje więzy nie są tak silne, a planowanie dzieci nie jest jeszcze zakończone. Co się stanie, jeśli twoja partnerka nie będzie już z tobą?

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez StGe1973
utopus, przełożenie czynszu rocznego na cenę zakupu i określenie odpowiedniego współczynnika jest często nonsensem. Problem polega na tym, że czynsze istniejących najemów porównuje się z obecną sytuacją na rynku, co nie jest właściwe. Jeśli chcesz dokonać takiego porównania, należy uwzględnić obecną sytuację na rynku w obu przypadkach. Oznacza to, że należy ustalić, jaka jest obecnie wysokość czynszu katalogowego za to mieszkanie w przypadku nowego wynajmu i to w odniesieniu do ceny zakupu. Czynsze istniejących najemów są (szczególnie w obecnej sytuacji) często o wiele tańsze niż nowe wynajmy, ponieważ w przypadku długotrwałych najemów latający ustawodawca stawia jasne granice właścicielowi. Zaniepokojony, powinieneś bardzo dokładnie przemyśleć zakup. Kupno nieruchomości to decyzja długoterminowa i należy być pewnym w 100%, że to dokładnie ta nieruchomość. Twoje wpisy nie brzmią dla mnie przekonująco. Niejasna sytuacja dotycząca posiadania dzieci (jeden tak, drugi nie), niejasna sytuacja mieszkaniowa (może chcesz wrócić do swojej ojczyzny później), mając około 30 lat, sytuacja zawodowa może również wymagać przeprowadzki itp. Elastyczność jest właśnie argumentem za wynajmem, ponieważ zawsze możesz zareagować na każdą zmianę w ciągu 3 miesięcy bez strat finansowych. Ponadto: Jeśli zajdzie potrzeba skorzystania z własnego mieszkania, nie stoisz nagle na ulicy. Najpierw musi zostać przeprowadzony zakup, następnie musi on wypowiedzieć umowę, na co obowiązuje okres wypowiedzenia wynoszący co najmniej 3 miesiące. W zależności od długości waszego umowy najmu, może to być nawet 6 lub 9 miesięcy. Ale: Jeśli zdecydujecie się zachować mieszkanie za wszelką cenę, musicie je zakupić. W przypadku konieczności skorzystania z własności nie można się niemal sprzeciwić, chyba że wystąpią skrajne przypadki trudności.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Pomocy!!! Musisz mi wyjaśnić, dlaczego odpowiedzi na moje pytania w tych pytanich od OP-a Teraz moje pytanie. Jak byście to zrobili? Ryzykować i kupować, czy raczej pokerać i liczyć na to, że ktoś kupi, aby dalej wynająć. Czy kupilibyście mieszkanie z partnerem (8 lat związku (z pięknymi momentami i trudnościami) Czy kupilibyście Dom daleko od swojego rodzinnego miasta, nawet jeśli obecnie nie planujecie tam wracać? Co powinienem wtedy wziąć pod uwagę w następnym kroku? Co to jest korzystny kredyt? Jak mam to załatwić z moją dziewczyną? (Małżeństwo na pewno nie jest opcją w krótkim czasie) Nie uwzględniając tego, co nie powinno być brane pod uwagę, czyli jak chcesz rozsądnie pomóc bez znajomości odpowiedzi i sytuacji finansowej, jak chcesz fundować wsparcie, lub jak chcesz pomóc mu poczuć się pewnie podczas podejmowania decyzji?? Czy chcesz znowu mówić bezsensownie, lamentować i bełkotać? Czyli jak zwykle? Dalej dyskusja byłaby niepotrzebna - lub zbędna - ponieważ sytuacja wyjściowa nie dopuszczałaby dalszych rozważań, gra finansowa odgrywa kluczową rolę w możliwości zapewnienia fundowanej pomocy TE i umożliwienia mu podjęcia decyzji z pewnością!! To zupełnie niezależnie od faktu, że moje pytania pojawiły się zaraz po utworzeniu wątku i dlatego nie były znane żadne kolejne posty OP-a!! Szachista finansowy!!! Teraz weź się w garść!!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
@Pomoc i @noelmaxim, dziękuję bardzo. Przede wszystkim cieszę się z każdej wskazówki. Jeśli noelmaxim ma swoją siłę w liczbach, uważam, że dobrze, że się nimi zajmuje. Odpowiedzi na emocjonalne pytania także otrzymałem. Dziękuję również za to. Niemniej jednak uważam, że nadal otwarte dla mnie jest pytanie o korzystny kredyt. Dlatego udaję się na forum, aby uzyskać tutaj informacje, których pracownik banku z pewnością by mi nie ujawnił. Na tym etapie powiem, że nie poszukuję tutaj żadnych ofert ani niczego innego. Jeśli będę potrzebować doradcy finansowego lub płatnego doradcy, wyruszę i samodzielnie poszukam kogoś lokalnie.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Hilfe
Verunsicherter pisze: @Pomoc i @noelmaxim, dziękuję bardzo. Najpierw chciałbym powiedzieć, że cieszę się z każdej wskazówki. Jeśli noelmaxim ma swoją siłę w liczbach, uważam, że dobrze, że zajmuje się nimi. Odpowiedzi na emocjonalne pytania już otrzymałem. Dziękuję również za to. Niemniej jednak uważam, że nadal pozostaje dla mnie otwarte pytanie o korzystny kredyt. Dlatego przychodzę tutaj, żeby otrzymać to, czego pracownik banku na pewno mi nie zdradzi. Na tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że tutaj nie szukam ofert ani niczego podobnego. Jeśli potrzebuję doradcy finansowego czy doradcy honorowego, wychodzę i szukam kogoś na miejscu.
Dobrze, dobrych doradców nie znajdziesz tutaj w forum...

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
@ Steg1973: Niestety, to już do pewnego stopnia tak jest. Ja na pewno teraz bym nie kupował, zwłaszcza nie będąc z tyłu. Ryzyka są dla mnie zbyt duże. Ale boję się też tego, co się stanie, jeśli kiedyś naprawdę będziemy musieli się wynieść. Jeszcze nie wszystko jest powiedziane: Czy dobrze rozumiem następujące: Mieszkanie nie zostanie sprzedane -> zostajemy Mieszkanie zostanie sprzedane nam -> zostajemy komuś, kto będzie wynajmował -> zostajemy osobie, która zamierza je użytkować -> odchodzimy Więc wciąż stosunkowo dobre szanse, prawda? W najgorszym przypadku 50/50, jeśli weźmiemy pod uwagę, że sprzedaż jest dość pewna, a ja raczej nie wybierałbym zakupu. Problem w tym, że moja dziewczyna należy do tych, którzy wolą kupować niż marnować pieniądze na wynajem. Ja mam inne zdanie. To jej ojczyzna, moja nie. kredyt w wysokości 900 € nie jest tym samym co 900 € czynszu. W czynszu już są zawarte opłaty dodatkowe, podczas gdy przy zakupie mogą pojawić się dodatkowe 2000-3000 € rocznie. Jest jedną z najmilszych osób na tym świecie, ale ma niewielkie pojęcie o finansach, a ja już teraz wiem, że wszystko spadnie na moje barki. Kiedy się wprowadziliśmy razem, często kłóciliśmy się o meble itp., co również powstrzymuje mnie od zakupu. Sytuacja się poprawiła, ponieważ nasz związek się rozwijał i stawialiśmy czoła wyzwaniom razem. Ale co ja tu opowiadam. Przecież nie jestem na forum dotyczącym rozterek sercowych czy coś w tym stylu. Ja raczej skłaniam się ku ryzyku, chociaż nie chcę siedzieć miesiącami w niepewności.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Hilfe pisze: Bardzo dobrze, tutaj w forum nie znajdziesz dobrych doradców...
?????? Pomocni, zawsze chwaliłeś pracowników banku w najwyższych tonach, nie fair teraz mówić, że tutaj nie znajdziesz dobrych doradców. @Verunsicherter Mimo wszystko uważam, że nadal pozostaje dla mnie otwarte pytanie o korzystny kredyt. Dlatego przychodzę tutaj do forum, aby uzyskać pomoc, której na pewno nie dostanę od pracownika banku. Czy mógłbyś nam w skrócie wyjaśnić, w jaki sposób i czym możemy pomóc, jeśli oferta lub fakty, dane i liczby nie są mile widziane jako podstawa? Nie ma złośliwości, po prostu nie potrafię tego właściwie zrozumieć ani ocenić.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
W jakim sensie? Ponieważ nie chcę otrzymywać od Ciebie ofert mailowych ani rozmów telefonicznych. Istnieją pewne kluczowe informacje (jak w przypadku samochodu), na które można zwrócić uwagę. Czy uważam to za zbyt trywialne?

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
To nie chodzi o samo ofertowanie, po prostu nie rozumiem, jak można im pomóc, czego oczekują ani od czego zacząć. Dlaczego nie podadzą przykładu na przykładzie samochodu, może wtedy zrozumiem, w przeciwnym razie mogą pomóc innym, jeśli to zrozumieją, czego pragną.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez StGe1973
Wahąć się, tutaj jest poprawna lista. Zakup nie zerwie umówienia najmu, co oznacza, że dla inwestora nic się nie zmienia. Problemem jest potrzeba własna u nabywcy, a Sąd Najwyższy (niestety dla najemców) rozumie potrzebę własną bardzo szeroko. Wystarczy, na przykład, jeśli nabywca potrzebuje mieszkania na cele wakacyjne, dla au-pair, itp. Mało sensowne jest teraz wymieniać wszystkie zalety zakupu lub najmu. Oba mają swoje zalety i wady, a konkretna sytuacja decyduje, które z nich mają większe znaczenie. Podstawowa zasada brzmi: im bardziej stabilna i długoterminowa jest sytuacja, tym bardziej przemawia za zakupem nieruchomości, która idealnie pasuje do tych długoterminowych planów. Im bardziej sytuacja jest niepewna i krótkoterminowa, tym bardziej ważna staje się elastyczność, a to przemawia za najmem. Dopóki nie będziecie się zgadzać w kwestiach fundamentalnych, nie polecałbym kupna nieruchomości. Oczywiście w życiu nie ma 100% pewności, ale na dzień dzisiejszy: Czy chcecie spędzić życie razem, czy to nie jest takie pewne? Jeśli tak, czy chcecie mieć dzieci i jeśli tak, ile? Co zrobicie, jeśli dostaniesz świetną ofertę pracy z Twojego rodzinnego miasta? Czy zrezygnujesz dla niej z tego? A może oczekujesz, że ona przeprowadzi się razem z Tobą do Twojej ojczyzny? Co zrobisz, jeśli Twoi rodzice zostaną poważnie chorzy w ojczyźnie i będą potrzebowali Twojej pomocy? Czy wtedy wrócisz, czy Twoi rodzice przeprowadzą się do Was? I tak dalej, i tak dalej.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Chcę po prostu mieć ogólny pomysł na to, czego mogę się spodziewać. Zainteresowanie itp.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Oszołomienie, naprawdę jest mi trochę żal twojego zakłopotania. W jego przedostatnim poście napisano na górze .... nigdy teraz bym nie kupił, zwłaszcza nie z plecami do ściany potem w 3. akapicie ... raczej nie skłaniałbym się ku zakupowi na dole ... raczej skłaniam się ku ryzyku. Wydaje mi się, że są dwie możliwości działań, lub są sensowne. Jak wygląda rynek najmu mieszkań, powinieneś się nim zainteresować. Polecam ci także skorzystać z pomocy rzetelnego i doświadczonego pośrednika finansowego na miejscu, abyś mógł zaznajomić się z liczbami. Trudno mi sobie wyobrazić, aby można było pozbyć się tej niepewności bez wcześniejszego zapoznania się z finansowaniem i podjąć decyzję sprzeczną z zakupem. Doświadczony pośrednik finansowy weźmie cię za rękę i pomoże ci sformułować jedną z podstawowych kwestii twoich rozważań. Bez względu na to, jak wygląda budynek podtrzymujący te filary. W kwestii partnerstwa, dobre doświadczenie mam z słuchaniem intuicji kobiety. Oczywiście do wszystkich rozważań należy także osobna rozmowa - Wielkanoc wydaje się na to odpowiednim czasem - z partnerką w kwestii, gdzie stoimy, jak widzimy siebie i nasze partnerstwo. Być może - jak w moim przypadku - opinie przyjaciół także w tym pomagają, bo poza wami nikt nie zna waszego związku lepiej niż oni. Nie może to być terapia partnerska, ale także trochę cię to porusza, co jest w porządku i normalne, a przyjaciele czasem widzą więcej, niż samemu się widzi. Być może pomocny będzie także fakt, że nieruchomość może być sprzedana, obecny właściciel jest tego dowodem, można ją również wynająć, jeżeli sytuacja tego wymaga, także dlatego, że na rynku jest popyt na wynajem (którym jesteś i możesz nim pozostać). W moim przypadku, gdybym był tobą (znane jest tylko kilka fragmentów), podjąłbym jasną decyzję o zakupie, ale to nieistotne, bo musisz podjąć decyzję i tak czy inaczej, po fakcie można żałować każdej decyzji, jaką podjąłeś, ale musisz podjąć jedną, a przynajmniej twoja sytuacja finansowa i mieszkaniowa nie przeczy decyzji o zakupie!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
To miło, teraz już współczujesz. No cóż, dajmy sobie spokój, i tak tutaj nie dostanę żadnych informacji. Tak, raczej skłaniam się ku niekupowaniu, a ryzyko oznacza dla mnie ryzyko i mam nadzieję, że tylko zdobędę nowego wynajmującego.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Hilfe
noelmaxim pisze: Zdenerwowany, naprawdę szkoda patrzeć, jak bardzo jesteś zdezorientowany. W swoim przedostatnim poście mówisz na górze ....teraz bym nigdy nie kupił, zwłaszcza nie ze ścianą za plecami potem w 3. akapicie ... ja raczej nie skłaniam się ku zakupowi na dole potem ... raczej skłaniam się ku ryzyku. Myślę, że trzeba podjąć dwie akcje lub są potrzebne. Jak wygląda rynek wynajmu mieszkań, powinieneś to zbadać. Polecam ci również skorzystanie z pomocy rzetelnego i doświadczonego pośrednika finansowego na miejscu, abyś mógł poznać liczby. Dla mnie trudno sobie wyobrazić, że ktoś może pozbyć się tego poczucia niepewności, nie mając wcześniej przemyślanej finansowej możliwości, lub że może podjąć decyzję o niekupnie. Doświadczony pośrednik finansowy weźmie cię za rękę i pomoże ci opracować jedną z podstawowych kwestii. Nieważne, jak wygląda budynek, który wspiera te filary. Jeśli chodzi o partnerstwo, miałem dobre doświadczenia z słuchaniem intuicji kobiety. Oczywiście w każdych rozważaniach ważna jest osobista rozmowa - Wielkanoc byłaby na to odpowiednią okazją - z partnerką na temat naszego miejsca oraz przyszłości w związku. Może być pomocne wysłuchanie opinii przyjaciół, ponieważ poza tobą nikt nie zna waszego związku lepiej. Chodzi o rozmowę, nie o terapię małżeńską, ale to również trochę porusza, co jest normalne, a przyjaciele czasami widzą więcej niż my sami. Pomocne może być również spostrzeżenie, że nieruchomość może być sprzedana, obecny właściciel jest tego pewnym sygnałem, podobnie jak możliwość wynajmu, jeśli sytuacja tego wymaga, ze względu na obecność rynku wynajmu (do którego też należysz i możesz pozostać). Jeśli byłbym tobą (znane są tylko kawałki tej historii), podjąłbym jednoznaczną decyzję, aby kupić, ale to nie ma znaczenia, bo musisz decydować, a tak czy inaczej, można żałować każdej decyzji, bez względu na to, jaką podejmiesz, ale musisz podjąć decyzję i przynajmniej twoja sytuacja finansowa oraz mieszkaniowa nie przemawiają przeciwko decyzji zakupu!
O rany, a nasz jeleń już nawet zajmuje się pośrednictwem partnerskim, być może będą razem szukać jajek wielkanocnych

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Schmiddies
Jakie informacje chcesz uzyskać? Finansowanie w kwocie 255 000€ oznacza w najgorszym przypadku 2% odsetek, 2% spłaty kapitału = 850€ miesięcznie plus opłaty związane z utrzymaniem domu i koszty dodatkowe związane z mieszkaniem. Koszty dodatkowe związane z zakupem możesz pokryć z własnych środków, a wyposażenie jest dostępne, ponieważ nie planujesz przeprowadzki. Co się tyczy niepewności związanej z partnerstwem: w razie wątpliwości można zawsze sprzedać mieszkanie. Musisz po prostu osobiście rozważyć, co jest dla Ciebie najważniejsze, a ta decyzja nie zostanie podjęta ani tutaj, ani gdziekolwiek indziej. W życiu nie ma absolutnej pewności, a tym bardziej za darmo. Jeśli chcesz pewności finansowej, musisz za nią zapłacić.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Hilfe
Verunsicherter pisze: To miło, teraz już mnie żałujesz. No cóż, dajmy sobie spokój, i tak tutaj nie dostanę żadnych informacji. Tak, raczej skłaniam się przeciwko zakupowi, a ryzyko, o którym mówię, to ryzyko polegające na tym, że muszę ryzykować i mieć nadzieję, że znajdę tylko nowego właściciela.
Masz rację

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Pomóż, pomóż temu zaniepokojonemu! Nie potrzebuje od ciebie prawa, potrzebuje pomocy!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Ex-Studentin
Potrafię dobrze się wczuć w Twoją sytuację. Jestem z moim chłopakiem od około 7,5 roku. Jeśli kwestia dzieci nie została ustalona, to zakup mieszkania nie ma sensu. Być może trzeba więcej niż 3 pokoje albo pójdziecie każdy własną drogą, jeśli nie będziecie w stanie się dogadać.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Ex-Studentin pisze: Potrafię się dobrze wczuć w Twoją sytuację. Jestem z moim chłopakiem od około 7,5 roku. Jeśli kwestia dzieci nie jest wyjaśniona, to kupno mieszkania nie ma sensu. Być może trzeba więcej niż 3 pokoje, albo pójdziecie każdą swoją drogą, jeśli nie dojdziecie do porozumienia.
Kiedy jest coś wyjaśnione, albo od kiedy i jak długo jest się zgodnym?

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Hilfe
noelmaxim pisze: Kiedy co jest ustalone, a od kiedy i w jaki sposób decyduje się na jaki okres czasu?
Bez słów, [.. Treść usunięta .. Admin] Jest ustalone, gdy jest ustalone

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez hausbauwest
Hilfe pisze: myślałam, że też masz kobietę z dziećmi
Myliłeś się...... Kiedyś miał

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Batman_BU
sorry, mogę się zgodzić z Buhmännchenem tutaj. Uważam, że wypowiedź byłej studentki jest raczej bez sensu. Często się zmieniamy, co jest możliwe nawet mimo posiadania nieruchomości, o ile nie zasiedliśmy się gdzieś w najdalszym zakątku Niemiec.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Ex-Studentin
Zdezorientowany: Nie chce mieć dzieci, nie chce kupować mieszkania, nie pochodzi z tego regionu. Ona: Chce mieć dzieci, to jej ojczyzna, chce kupić mieszkanie, ale nie może tego zrobić sama. Pozostaję przy swoim zdaniu: Trzeba mieć wspólne plany na przyszłość. Jeśli nawet nie można się zgodzić, czy trzeci pokój ma być pokojem do pracy czy dzieci, to nie warto zaciągać wspólnego kredytu na nieruchomość. Mimo że od dłuższego czasu mieszkacie razem, wasz związek nie wydaje się być najpewniejszy. Jeśli się rozstaniecie za rok, stracicie pieniądze przy sprzedaży mieszkania. Odpowiednie odszkodowanie za wcześniejszą spłatę kredytu i opłacone koszty dodatkowe, ewentualne ulepszenia (kuchnia itp.) pójdą na marne. Pozostanie samemu nie jest prawdziwą opcją: Bank nadal będzie trzymał was obu jako kredytobiorców / dłużników.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Nawet pomimo faktu (pomocy, mój syn chciałby, żebyś im osobiście powiedział), że to było poważne pytanie odnośnie posiadania dzieci i pozostawania razem, kiedy można uznać, że coś jest ustalone i ustalone, tak jak jest to w przypadku nabycia nieruchomości.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Egz-Studentka pisze: Niepewny: Nie chce mieć dzieci, nie chce kupować mieszkania, nie jest z tej okolicy. Ona: Chce mieć dzieci, to jej rodzinne strony, chce kupić mieszkanie, ale nie może tego samodzielnie zrobić. Trzymam się swojego zdania: Trzeba mieć wspólne plany na przyszłość. Jeśli nawet nie możecie się zgodzić, czy trzeci pokój ma być zwany pokojem do pracy czy dziecięcym, to nie powinniście obciążać się wspólną nieruchomością. Pomimo tego, że mieszkacie razem od dłuższego czasu, Wasz związek nie wydaje się być zbyt pewny. Jeśli się rozstaniecie za rok, stracicie pieniądze przy sprzedaży mieszkania. Odszkodowanie odstępnego i opłacone koszty dodatkowe, ewentualne ulepszenia (kuchnia itp.) pójdą na marne. Pozostanie samemu nie jest prawdziwą opcją: Bank nadal będzie trzymał Was oboje jako kredytobiorców / dłużników.
Czy możesz to trochę wyjaśnić. Gdy sprzedam mieszkanie ponownie, oczywiście poniosę stratę finansową, ale co masz na myśli mówiąc, że bank nadal będzie Was trzymał jako dłużników?

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Ex-Studentin
Cześć Verunsicherter, jeśli nie sprzedacie mieszkania, ale jeden z was pozostanie w mieszkaniu, musicie nadal razem odpowiadać za pożyczkę pomimo separacji. Przyjmując, że się rozstajecie, ona zostaje w mieszkaniu i z jakiegoś powodu nie może zapłacić raty bankowi, wtedy bank będzie się z tobą kontaktował, ponieważ oboje jesteście wymienieni w umowie.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez StGe1973
Przy niektórych komentarzach naprawdę zastanawiam się, jaki związek ludzie mają z nieruchomością w rzeczywistości... Oczywiście zawsze można wynająć nieruchomość, ale nie z dystansem przestrzennym. Jeśli teraz chce wrócić do swojego rodzinnego miasta ze względu na ofertę pracy lub z jakiegoś innego powodu, a jest ona oddalona o 200 lub 300 km, to wynajem praktycznie jest niemożliwy. Odbiór mieszkania, oględziny, drobne szkody itp. Do tego potrzebna jest osoba na miejscu, a jeśli takiej nie ma, to związane jest to z ogromnym nakładem czasu i finansów, których nikt nie chce ponosić. Oczywiście zawsze można również sprzedać nieruchomość, a długoterminowo prawdopodobnie zawsze się na niej zarobi. Ale krótkoterminowo sytuacja może być inna. Niezależnie od lokalnych rynków ceny nieruchomości są obecnie raczej wysokie, a w większości obszarów to raczej sprzedający ustala cenę, a nie kupujący. Nikt nie zna przyszłości, ale całkiem normalne byłoby, gdyby ceny nieruchomości przez pewien czas raczej stagnowały lub nawet nieznacznie spadały. Ktoś, kto musi sprzedać w takim okresie, może szybko stracić dużo pieniędzy. Oprócz spadku wartości istnieją inne powody, o których wspomniała była studentka. Jeśli w ciągu najbliższych kilku lat z powodu innych poglądów na podstawowe kwestie dojdzie do separacji, to szansa na utratę pieniędzy jest znacznie większa niż wyjście na zero lub zysk z tej historii. Szczególnie jeśli wynajem z powodu odległości przestrzennej jest praktycznie niemożliwy. Decyzja, czy chcesz kupić czy nie, zawsze należy do ciebie. Ale aby zminimalizować ryzyko finansowe związane z zakupem, powinniście wyjaśnić między sobą podstawowe decyzje dotyczące waszego wspólnego życia (wasze miejsce pochodzenia/dzieci/planowana przyszłość zawodowa itp.) z wyprzedzeniem.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Jeśli sprzedajesz mieszkanie i jest sprzedawane po cenie pozostałego długu, nie będzie już dłużników. Jeśli jedna osoba chce pozostać w mieszkaniu, a druga się wyprowadza, ta druga mogłaby złożyć wniosek o zwolnienie z długu i przekazać swoją część domu, albo otrzymać odszkodowanie i zostać usuniętą z księgi wieczystej. Ale muszę teraz podjąć merytoryczną dyskusję. W przypadku rozstania, gdy jedna osoba pozostaje w mieszkaniu, ponieważ jest to możliwe finansowo i z uwagi na okoliczności, nie musi to od razu prowadzić do katastrofy. Przyjmijmy, że bierzemy kredyt w wysokości 200 000 euro na 20 lat, z oprocentowaniem 1,7%, to czy nie można tymczasowo obniżyć stopę spłaty do 1% lub 2% poprzez wcześniej uzgodnioną opcję zmiany stopy spłaty? Czy te około 470 euro nie musiałbym zapłacić w innym miejscu, niż na czynsz? Czy to na pewno musi prowadzić do katastrofy finansowej? Przede wszystkim, kto powiedział, że musi do tego w ogóle dojść? Przerysowując, już teraz często się kłócimy, nabycie własności wcale nie leczy wszystkiego; po pierwsze, nie wynika to z wypowiedzi TE, a po drugie, tylko nieliczni decydują się na nabycie własności nieruchomości. Oczywiście, biorąc pod uwagę sam tytuł i sposób myślenia TE, skłaniam się raczej ku powiedzeniu odpuść, brakuje entuzjazmu do nabycia nieruchomości, brzmi to bardzo przymusowo i na ochotę, ktoś jest bardzo niepewny, wyraźnie nie wie, gdzie chce mieszkać, gdzie jest jego miejsce, i w takim przypadku nie powinno się realizować takiego planu, bo zawsze istnieje elastyczność związana z najmem.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Ex-Studentin
@noelmaxim Przepraszam, przeoczyłem twój ostatni komentarz: Dla mnie wyjaśniony temat dzieci oznacza, że obie strony są zgodne co do terminu, kiedy chcą mieć dzieci. Jeśli jedna osoba mówi na przykład: Chcę mieć dzieci za 1-2 lata, a druga mówi: Nie chcę ich mieć lub dopiero za 10 lat, to się nie zgadza.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
StGe1973, twój ostatni akapit brzmi pokojowo, zgadzam się z tym, ale pierwszego akapitu nie podpiszę. Nie każdy jest tak niezręczny, żeby nie potrafił tego załatwić. Istnieją firmy zarządzające nieruchomościami, które oferują różnorodne usługi, i nie zawsze prowadzi to do wynajmu nierentownego. Warto wspomnieć, że do przeprowadzki (oczywiście należy to wziąć pod uwagę) wcale nie musi dojść, tak samo jak do wynajmu, jeśli już do tego dojdzie. Uważam, że to jest zależne od indywidualnego podejścia i mentalności. Po pierwsze, należy kupić nieruchomość, aby móc z niej korzystać, i oczywiście ustalić, czy to jest w interesie obu stron. Należy również rozważyć i omówić wszystkie ewentualności. Gdyby się zdecydowało na zakup, bo jest to wskazane i uzasadnione i gdy wszystko potoczyłoby się inaczej niż myślano, to można znaleźć rozwiązania dostosowane do istniejącej sytuacji, jeśli się o to zatroszczy i dobrze się zatroszczy. Jeśli ktoś nie jest gotowy podjąć pewnego ryzyka życiowego, wspaniałe mieszkania do wynajęcia są dostępne, i naprawdę nie powinien stawać się właścicielem, jeśli nie jest gotów. Wynajem, jeśli chodzi o podejście mentalne, wcale nie jest żadną ujma!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez StGe1973
noelmaxim, jesteśmy zasadniczo tego samego zdania. Oczywiście w życiu nie ma gwarancji na nic. Ale można wpłynąć na ryzyko, które się podejmuje. Nawet jeśli wszystko zostanie wyjaśnione, istnieje ryzyko, że rzeczy potoczą się inaczej niż się myśli, i nikt nie może tego powstrzymać. Jednak gdy podstawowe decyzje nie zostały jeszcze podjęte, istnieje znacznie większe ryzyko, że staną się one nie do przezwyciężenia barierą w związku. Nie musi tak być, ale powiedzmy sobie szczerze: to zdecydowanie trudniejsza podstawa w porównaniu do sytuacji, gdy są one wyjaśnione. Dopóki ten stan istnieje, dla mnie znacznie mądrzejszym wyborem jest zachowanie elastyczności.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Być może to trochę pomoże w rozwianiu ciemności: KP: 255.000 euro ENK: 12.750 euro ---------------- GK: 267.750 euro abzgl. EK: 63.750 euro 204.000,00 €/ 20 lat / nom. 1,58 % / eff. 1,61 % / Rata odsetkowa i kapitałowa 608,60 € / Stopa spłaty kapitału 2 % / Prawo do dodatkowej spłaty 5,00 % / Okres bez opłat 12 miesięcy Aktualna rata odsetkowa i kapitałowa wynosząca 608,60 euro jest obecnie równoważna z czynszem netto w wysokości 700 euro. Przy zmianie stopi spłaty kapitału na 1 % w przypadku, gdy sytuacja ekonomiczna tego wymaga (również w przypadku rozstania, gdy jedno z osób chce tymczasowo zachować nieruchomość), rata odsetkowa i kapitałowa wynosiłaby 438 euro.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
"QUOTE autor=""StGe1973""
noelmaxim,

w zasadzie zgadzam się z Tobą. Oczywiście w życiu nie ma gwarancji na nic. Ale można wpłynąć na ryzyko, które się podejmuje. Nawet jeśli wszystko jest ustalone, istnieje ryzyko, że rzeczy potoczą się inaczej, niż się myśli, i nikt nie może temu zapobiec.

Jednakże jeśli fundamentalne decyzje nie są ustalone, istnieje znacznie większe ryzyko, że staną się one nie do pokonania przeszkodą w relacji. Nie musi tak być, ale powiedzmy sobie szczerze: jest to zdecydowanie trudniejsza podstawa w porównaniu do sytuacji, gdy są one ustalone.

Dopóki istnieje ten stan, uważam, że znacznie mądrzejszą decyzją jest zachowanie elastyczności.

Jesteśmy nie tylko zasadniczo zgodni, ale dokładnie tu zgadzamy się."

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Życzę wszystkim wesołych Świąt Wielkanocnych!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Wszystkim Wesołych Świąt Wielkanocnych! W grze liczę do 100!

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
Wynajmując, nie będziesz tak stary Zaniepokojony, masz 31 lat, do emerytury masz 37 lat. To pasuje do tych 2%, nikt cię nie zmusza do braku dodatkowych spłat lub spłaty tylko 2%! Zauważam, nie jest to złe zamiar, ale po prostu nie da się pomóc. Nie da się.

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez Verunsicherter
Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo mi pomogłeś, uwierz mi! Noalmaxim

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez NaTwoim13
????????????????????

Re: Zakup mieszkania jako rozwiązanie awaryjne

Napisany przez tomy778
Uważam, że dobrze, że nie wszyscy kupują i wielu się boi. Wszyscy ci ludzie potem spłacają mi kredyty za moje domy itp. Najlepiej zawsze brzmi pytanie: jak można spać tak dobrze mając długi? Zawsze odpowiadam, że przy zarobkach 2500€ netto spałbym niespokojnie. Dlaczego? Ponieważ wtedy emerytura wyniesie 1500€, a z tego trzeba będzie opłacić wszystko, włącznie z czynszem. @noel, napisałeś to dobrze powyżej. Posiadanie i wynajmowanie to kwestia stylu życia i osobowości. Cieszę się, że w Niemczech jest tylu tchórzliwych. Widać to również po wskaźnikach w porównaniu z innymi krajami

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata