- ndz maja 12, 2019 7:45 pm
- Dłużnik musi otrzymać co najmniej dwie pisemne wezwania do zapłaty po upływie terminu płatności, na które nie odpowiedział.
- W jednym z tych dwóch wezwań musi zostać zapowiedziane wprowadzenie negatywnej informacji do SCHUFA.
Spróbuj przejrzeć jeszcze kilka stron, być może znajdziesz tam dodatkowe informacje. Na przykład, dotyczące uznania za prawomocne. Jednak wtedy już otrzymano informację od sądu upominawczego.
Moja uwaga dotyczyła zwłoki w zapłacie, a nie wpisu do SCHUFA. A stwierdzenie nieumyślne odnosiło się do numeru z adresem. Podanie niewłaściwego adresu nie jest koniecznie... ok. W takiej sytuacji można narazić się na problemy prawne.
Faktem jest, że działalność podjął już komornik.
Przy tak niskiej kwocie przypuszczam, że były wcześniejsze wezwania do zapłaty. Niemniej jednak, jak już wspomniałem, nie zawsze są one konieczne, aby wejść w zwłokę.
Wiele wpisów do SCHUFA jest nieprawidłowych, a SCHUFA nie zawsze jest w stanie odróżnić osoby o tych samych nazwiskach.
Aha.
Kiedy ktoś zgłasza osobę do SCHUFA, zazwyczaj podaje tylko adres + nazwisko. Zatem osoba o tym samym nazwisku przypadkowo otrzymała wpis do SCHUFA. Ponadto dziwi mnie, że ta osoba o tym samym nazwisku nie skorzystała z prawa do sprzeciwu, gdy otrzymywała wezwania na swoje nazwisko. (zaznaczę to *) Ale ostatecznie nie zmienia to faktu, że mąż TE ma teraz ten wpis.
Przypuszczam, że obecny mieszkaniec w pewnym momencie powiedział komornikowi, że nie jest odbiorcą rachunku, lecz kto inny. Dlatego teraz mąż TE ma wpis do SCHUFA.
Ponieważ:
W kontekście, mąż w końcu zapłacił ten rachunek. Dlaczego miałby to zrobić, jeśli nie jest za to odpowiedzialny? To można łatwo udowodnić. Wygląda na to, że chodzi tutaj raczej o zasadny, a nie błędny wpis do SCHUFA.
Mój mąż otrzymał tylko takie samo nazwisko, dostał pocztę, ale nie otwierał jej. (i tu kolejne *) W pewnym momencie skontaktowała się z nami lub moim mężem, ale wpis już był. Próbujemy go usunąć, ale to wszystko trwa kilka dni, niestety. Tak, SCHUFA czasem robi dziwne rzeczy, to prawda. Trochę poczytałem w ostatnich dniach i znajdziesz tam wiele rzeczy, które się nie udały tak jak powinno...
Więc co teraz? Jego odpowiedzialność czy nie? Jeśli to nie jest jego rachunek, dlaczego zapłacił, tak jak napisałeś w #1? To jest jasne.
Komornik nie jest zobowiązany do przeprowadzania dochodzeń (na przykład w urzędzie meldunkowym) w przypadku takich niewielkich kwot, jeśli adres na fakturze zgadza się z nazwiskiem na tablicy z numerem mieszkania. Faktycznie można założyć, że takie dostarczenie jest poprawne. I jak widać, ostatecznie przeprowadził dalsze dochodzenia i w końcu doszło do poprawnej dostawy.