- śr sie 07, 2019 10:05 pm
Cześć ludzie,
co by się stało z inwestycjami (ETF-y, fundusze akcyjne, akcje), gdyby wystąpił totalny kryzys finansowy i gospodarczy... wiele prognoz i sygnałów wskazuje na to... nawet niektóre przepowiednie nie tylko przewidują taki scenariusz (Alois Irlmaier), ale także wojny domowe i nawet trzecią wojnę światową... Nie jestem czarnowidzem, ale też nie chodzę przez życie z różowymi okularami, jestem realistą i gdy patrzę na to, co się aktualnie dzieje w naszym kraju, to martwię się o swoją przyszłość.
Próbowałem wytłumaczyć ten scenariusz mojemu ojcu i powiedziałem mu, że jedyną rzeczą, jaką moim zdaniem możemy zrobić z pieniędzmi na koncie, teraz gdy jeszcze trochę są warte, jest zainwestowanie w metale szlachetne (srebro, złoto, platyna, pallad). Ponieważ w przeszłości metale szlachetne zawsze zachowywały swoją wartość i były bezpieczne w czasach kryzysu.
Mój ojciec powiedział, że na pewno nie będzie tak źle i inwestycje w ETF-y, fundusze akcyjne, akcje nigdy nie stracą swojej wartości, a jeśli już będą traciły, to zawsze będą istniały... Ja mam zupełnie inne zdanie, bo w moim scenariuszu wszystko naprawdę się zawali... Jak to wygląda w takim przypadku? Jakie roszczenia będę miał potem, gdy po 5, 10, 20 latach gospodarka wróci do normy, a duże firmy, w które zainwestowałem, będą istnieć częściowo lub już nie istnieć?
Chciałbym dowiedzieć się od was, czyli ekspertów, co stałoby się z inwestycjami, gdyby ten scenariusz wystąpił... zakładając, że mój scenariusz rzeczywiście się sprawdzi, kto z was nadal zainwestowałby w (ETF-y, fundusze akcyjne, akcje)?
co by się stało z inwestycjami (ETF-y, fundusze akcyjne, akcje), gdyby wystąpił totalny kryzys finansowy i gospodarczy... wiele prognoz i sygnałów wskazuje na to... nawet niektóre przepowiednie nie tylko przewidują taki scenariusz (Alois Irlmaier), ale także wojny domowe i nawet trzecią wojnę światową... Nie jestem czarnowidzem, ale też nie chodzę przez życie z różowymi okularami, jestem realistą i gdy patrzę na to, co się aktualnie dzieje w naszym kraju, to martwię się o swoją przyszłość.
Próbowałem wytłumaczyć ten scenariusz mojemu ojcu i powiedziałem mu, że jedyną rzeczą, jaką moim zdaniem możemy zrobić z pieniędzmi na koncie, teraz gdy jeszcze trochę są warte, jest zainwestowanie w metale szlachetne (srebro, złoto, platyna, pallad). Ponieważ w przeszłości metale szlachetne zawsze zachowywały swoją wartość i były bezpieczne w czasach kryzysu.
Mój ojciec powiedział, że na pewno nie będzie tak źle i inwestycje w ETF-y, fundusze akcyjne, akcje nigdy nie stracą swojej wartości, a jeśli już będą traciły, to zawsze będą istniały... Ja mam zupełnie inne zdanie, bo w moim scenariuszu wszystko naprawdę się zawali... Jak to wygląda w takim przypadku? Jakie roszczenia będę miał potem, gdy po 5, 10, 20 latach gospodarka wróci do normy, a duże firmy, w które zainwestowałem, będą istnieć częściowo lub już nie istnieć?
Chciałbym dowiedzieć się od was, czyli ekspertów, co stałoby się z inwestycjami, gdyby ten scenariusz wystąpił... zakładając, że mój scenariusz rzeczywiście się sprawdzi, kto z was nadal zainwestowałby w (ETF-y, fundusze akcyjne, akcje)?