Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Masz wiedzę na temat rynków? Jak wpływają one na giełdę? Jakie są przyszłe trendy gospodarcze? Na tym forum możesz wymieniać się poglądami z innymi użytkownikami.

Re: Wielka katastrofa w Szenaro...

Napisany przez AriPi
Cześć ludzie,

co by się stało z inwestycjami (ETF-y, fundusze akcyjne, akcje), gdyby wystąpił totalny kryzys finansowy i gospodarczy... wiele prognoz i sygnałów wskazuje na to... nawet niektóre przepowiednie nie tylko przewidują taki scenariusz (Alois Irlmaier), ale także wojny domowe i nawet trzecią wojnę światową... Nie jestem czarnowidzem, ale też nie chodzę przez życie z różowymi okularami, jestem realistą i gdy patrzę na to, co się aktualnie dzieje w naszym kraju, to martwię się o swoją przyszłość.

Próbowałem wytłumaczyć ten scenariusz mojemu ojcu i powiedziałem mu, że jedyną rzeczą, jaką moim zdaniem możemy zrobić z pieniędzmi na koncie, teraz gdy jeszcze trochę są warte, jest zainwestowanie w metale szlachetne (srebro, złoto, platyna, pallad). Ponieważ w przeszłości metale szlachetne zawsze zachowywały swoją wartość i były bezpieczne w czasach kryzysu.

Mój ojciec powiedział, że na pewno nie będzie tak źle i inwestycje w ETF-y, fundusze akcyjne, akcje nigdy nie stracą swojej wartości, a jeśli już będą traciły, to zawsze będą istniały... Ja mam zupełnie inne zdanie, bo w moim scenariuszu wszystko naprawdę się zawali... Jak to wygląda w takim przypadku? Jakie roszczenia będę miał potem, gdy po 5, 10, 20 latach gospodarka wróci do normy, a duże firmy, w które zainwestowałem, będą istnieć częściowo lub już nie istnieć?

Chciałbym dowiedzieć się od was, czyli ekspertów, co stałoby się z inwestycjami, gdyby ten scenariusz wystąpił... zakładając, że mój scenariusz rzeczywiście się sprawdzi, kto z was nadal zainwestowałby w (ETF-y, fundusze akcyjne, akcje)?

Re: Wielka katastrofa w Szenaro...

Napisany przez 2titan1981
To zależy od tego, co się wydarzy, kryzys gospodarczy na świecie w 1920 roku, w 2008 roku system przetrwał. Jeśli nie przetrwa, nikt nie wie, co się stanie, i prawdopodobnie złoto czy inne bogactwa już ci nie pomogą, lepiej będzie mieć broń, dużo amunicji, jedzenie i picie oraz wystarczająco dużo wiedzy, żeby w razie potrzeby móc samodzielnie polować i uprawiać ziemię.

Re: Wielka katastrofa w Szenaro...

Napisany przez 2tneub
Jeśli chcesz się przygotować na wojnę, zdecydowanie zbuduj schron, zaopatrz się w duży teren pod własne pole ziemniaczane. Szkolenie w zakresie przetrwania byłoby również opcją. Moje zdanie: Po trzeciej wojnie światowej (prawdopodobnie nuklearnej) świat przestanie być godny życia.

W przypadku upadku [url]waluty[/url], posiadając akcje i fundusze ETF, przynajmniej uczestniczysz w produkcji. Może ona na początku gwałtownie spaść, ale w końcu ponownie się zwiększy. Na pewno niektóre firmy przestaną istnieć, ale inne zyskają na wartości. Ludzie będą mieć wtedy inne troski niż firmy z sektora dobrobytu, takie jak Facebook. Na pewno będą poszukiwane firmy spożywcze, koncerny zbrojeniowe na wypadek wojny, a następnie być może firmy budowlane. Ponieważ nie wiesz, które akcje, regiony czy branże będą dotknięte, zaleca się rozproszenie inwestycji.

Szlachetne metale zachowują wartość, ale nie można nimi się wyżywić, i zastanawiam się, jak zamienisz worki z ziemniakami na złotą sztabkę. Prawdopodobnie warto postawić na jak najmniejsze nominały.

Oczywiście, posiadanie nieruchomości mieszkalnych również ma sens. Dlatego zalecam rozległe zróżnicowanie. Pytanie brzmi, czy możesz objąć wszystko - akcje, [url]waluty[/url], metale szlachetne i nieruchomości? Prawdopodobnie nie, o ile nie posiadasz już wystarczającej ilości dóbr. Dlatego w czasach minionych kryzysów gospodarczych osoby bogatsze wyszły z kryzysu lepiej niż biedni.

Poza tym warto zainwestować w dobrą edukację oraz zdobycie doświadczenia zawodowego, które wyróżni cię spośród innych. Jako pracownik bez charakteru i umiejętności, możesz być jednym z pierwszych, którzy stracą pracę w czasie kryzysu gospodarczego oraz jednym z ostatnich, którzy ponownie będą mieli pracę po kryzysie. A dla starszych (jak twój ojciec), dzieci, które opiekują się swoimi rodzicami, są najlepszym zabezpieczeniem.

Re: Wielka katastrofa w Szenaro...

Napisany przez StGe1973
"AriPi,



to złoto, srebro itd. gadanie słyszysz wszędzie, ale to jest prawie największy nonsens, jaki istnieje. W założonym przez ciebie Megacrash (czyli nie tylko system finansowy, ale także przepływy towarów, łańcuchy dostaw itp. już nie istnieją) złoto jest całkowicie bezwartościowe. Pod koniec wojny mieszczanie chcieli zamienić łańcuchy złota na kilka jabłek. Jeśli zakładasz coś takiego, to pomocne będzie jedynie przygotowanie się do życia w autarkii przez określony czas (żywność, woda, benzyna, prąd itp.) oraz umiejętność obrony tego przed ludźmi, którzy tego nie mają. W takim scenariuszu nie będzie już żadnej siły państwowej, która dbałaby o przestrzeganie prawa.



Złoto jest luksusowym towarem i służy do bezpiecznego przetrwania kryzysu, oznacza to: złoto jest cenne przed kryzysem i (prawie) bezwartościowe w czasie kryzysu, którego nie możesz potrzebować. Ale PO kryzysie złoto znowu staje się cenne i możesz je wymienić na wszystkie inne towary.



W przeciwnym razie wybrane akcje są z pewnością najlepszym zabezpieczeniem. Duże firmy (np. przemysł samochodowy Daimler wcześniej Mercedes, koncerny przemysłowe takie jak ThyssenKrupp itp.) przetrwały już wojny światowe, reformy walutowe itp. oraz wiele innych. Oczywiście nikt nie wie, JAK takie kryzysy przetrwałyby (być może znacznie zmniejszone), ale takie koncerny posiadają tyle know-how, że społeczeństwo z reguły nie może po kryzysie z nich zrezygnować.
"

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata