- wt sie 13, 2019 3:44 pm
Witam wszystkich.
Mam 19 lat i zaczynam moją naukę w Salzgitter pojutrze. Codziennie muszę przejechać 120 km. Dzisiaj byłem z moim ojcem w Huk-Coburg, aby dostosować liczbę kilometrów na ten rok (powinno być dodane 6 000 km do istniejących 4 000 km). Podczas wyjaśniania, że mam zaledwie 19 lat, przedstawiciel znalazł błąd w ubezpieczeniu. Jeszcze nie mam 25 lat, tak jak jest napisane w umowie...
Obecnie moi rodzice płacą 470 € za auto. Przedstawiciel powiedział, że jeśli klauzula dotycząca 25 lat w ubezpieczeniu ma zostać usunięta, a dojdzie jeszcze 6 000 km, to będzie mnie to kosztować aż 740 € (trochę więcej niż miesięczne zarobki). Jeśli jednak pozostawimy klauzulę, koszt wynosi już tylko 510 €.
Oczywiście 510€ (lub 40€, które musiałbym dopłacić) brzmią o wiele atrakcyjniej. Przedstawiciel powiedział, że w przypadku wypadku musielibyśmy się zgłosić i nalegać na to, że przy zawieraniu umowy powiedziano, że ja również będę podróżować, dlatego klauzula dotycząca 25 lat nie powinna być umieszczona w umowie. Poprzez zgłoszenie, ubezpieczyciel w 100% pokryje koszty szkody, a ja musiałbym tylko dopłacić kwotę, którą i tak zapłaciłbym, gdybym zdecydował się pozostawić klauzulę u przedstawiciela (Mam nadzieję, że to ma sens, tak jak napisałem ^^)
Ale czy tak jest naprawdę? W mojej opinii, czyż to nie jest oszustwo ubezpieczeniowe?
Czy Huk-Coburg powie, że przedstawiciel źle wykonał swoją pracę? Przecież można po prostu przeczytać wszystko w liście ubezpieczeniowym...
Mam nadzieję, że ktoś tutaj miał już do czynienia z taką sytuacją i byłby gotowy podzielić się swoimi doświadczeniami.
Dziękuję,
Vali
Mam 19 lat i zaczynam moją naukę w Salzgitter pojutrze. Codziennie muszę przejechać 120 km. Dzisiaj byłem z moim ojcem w Huk-Coburg, aby dostosować liczbę kilometrów na ten rok (powinno być dodane 6 000 km do istniejących 4 000 km). Podczas wyjaśniania, że mam zaledwie 19 lat, przedstawiciel znalazł błąd w ubezpieczeniu. Jeszcze nie mam 25 lat, tak jak jest napisane w umowie...
Obecnie moi rodzice płacą 470 € za auto. Przedstawiciel powiedział, że jeśli klauzula dotycząca 25 lat w ubezpieczeniu ma zostać usunięta, a dojdzie jeszcze 6 000 km, to będzie mnie to kosztować aż 740 € (trochę więcej niż miesięczne zarobki). Jeśli jednak pozostawimy klauzulę, koszt wynosi już tylko 510 €.
Oczywiście 510€ (lub 40€, które musiałbym dopłacić) brzmią o wiele atrakcyjniej. Przedstawiciel powiedział, że w przypadku wypadku musielibyśmy się zgłosić i nalegać na to, że przy zawieraniu umowy powiedziano, że ja również będę podróżować, dlatego klauzula dotycząca 25 lat nie powinna być umieszczona w umowie. Poprzez zgłoszenie, ubezpieczyciel w 100% pokryje koszty szkody, a ja musiałbym tylko dopłacić kwotę, którą i tak zapłaciłbym, gdybym zdecydował się pozostawić klauzulę u przedstawiciela (Mam nadzieję, że to ma sens, tak jak napisałem ^^)
Ale czy tak jest naprawdę? W mojej opinii, czyż to nie jest oszustwo ubezpieczeniowe?
Czy Huk-Coburg powie, że przedstawiciel źle wykonał swoją pracę? Przecież można po prostu przeczytać wszystko w liście ubezpieczeniowym...
Mam nadzieję, że ktoś tutaj miał już do czynienia z taką sytuacją i byłby gotowy podzielić się swoimi doświadczeniami.
Dziękuję,
Vali