Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Pytania dotyczące wszystkich innych tematów związanych z finansami.

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez deep
"Cześć,



Sytuacja: Moja partnerka (33 lata) i ja (31 lat) jesteśmy razem od około 10 lat i w tym roku spodziewamy się dziecka. Oboje pracujemy na pełny etat. Ślub nie jest obecnie planowany i nie jesteśmy pewni, czy chcemy to zrobić w przyszłości. Ostatnio rozmawialiśmy o planowaniu finansów i nie jestem pewien, jaka byłaby dla nas obu sprawiedliwa rozwiązanie.



Mamy obydwoje osobiste konta oraz od pewnego czasu trzecie wspólne [url]konto[/url] domowe, na które obecnie wpłacamy po 400€ miesięcznie. Pieniądze te są przeznaczane na zakupy (żywność, artykuły higieniczne, meble lub przedmioty gospodarstwa domowego). Wynajem i opłaty dodatkowe dzielimy również na pół. Co miesiąc otrzymuję od niej na moje [url]konto[/url] połowę tej kwoty.

Chcemy zachować nasze osobiste konta lub zarządzane samodzielnie majątki oraz utworzyć wspólne [url]konto[/url] właśnie na te wydatki oraz teraz także dla dziecka.



A teraz właściwy problem

Moja partnerka zaproponowała, abym zrekompensował jej stratę wynagrodzenia, jaką poniesie z powodu urlopu macierzyńskiego, a następnie urlopu rodzicielskiego (zasiłek rodzicielski) i dalszej pracy na niepełny etat. Ponieważ poniesie ona w ten sposób szkodę (finansową). Na początku wydało mi się to dziwne, ale teraz, kiedy nad tym myślę, jest to uczciwe. Ze względu na dziecko zrezygnuje z wielu pieniędzy.

Jednak my się zastanawiamy, jak to zrobić?

Na przykład, ona zarabia 3000€, a ja również 3000€ netto. Wtedy będzie ona otrzymywać tylko 65% wynagrodzenia podczas urlopu rodzicielskiego, który planowany jest na około 1,5-2 lata, czyli tylko około 2000€. Otrzymamy również zasiłek rodzicielski i dodatek pielęgnacyjny. Również zasiłek macierzyński w trakcie urlopu macierzyńskiego.

Czy po prostu daję jej 500€ miesięcznie, abyśmy oboje mieli po 2500€ netto i dzielimy się pozostałymi dochodami (zasiłek rodzicielski, dodatek pielęgnacyjny itp.)? Czy rachunek jest tak prosty?



Czy są pary, które robią podobnie, jeśli tak, to jak dokładnie?

Muszę przyznać, że finanse nie są moją dziedziną i moje myślenie praktycznie wyłącza się, gdy zajmuję się takimi tematami...

Dziękuję z góry za każdą wskazówkę!



Pozdrawiam,

deep
"

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez 2titan1981
Osobiście mogę Ci tylko poradzić, żebyś się nie żenił.

Jeśli będziecie mieli dziecko, z reguły otrzyma ona także trzy rentowe punkty za pierwsze 3 lata dla dziecka, które trzeba byłoby również wyrównać. Byłoby to sprawiedliwe postępowanie. Ponieważ jeśli zdecydujesz się również wziąć urlop rodzicielski i nie otrzymasz rentowych punktów za te 2 miesiące, to należałoby to również wyrównać, aby było uczciwe.

Jeśli chcecie postępować uczciwie, musicie dokładnie podzielić między sobą urlop rodzicielski, rentowe punkty, wynagrodzenie, aby każdy miał mniej, ale tyle samo. Jak dokładnie podzielicie to sprawiedliwie, zależy od was samych, ale jeśli oboje zarabiacie tyle samo, to jest to stosunkowo proste. Warto tylko wszystko dokładnie przemyśleć.

Ponadto zalecałbym podzielić prawa rodzicielskie już przed urodzeniem dziecka i powierzyć je urzędowi ds. ochrony praw dziecka.

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez 2tneub
Taki bałagan nie jest dla mnie. Wkrótce po przeprowadzce wprowadziliśmy model 3 kont, ale szybko przeszliśmy do praktyki przelewu większej części dochodu na wspólne [url]konto[/url] i opłacania z niego wszystkich wydatków oraz oszczędzania razem. Jednak w ciągu 4 lat związków na odległość, zauważyliśmy, że mamy dość równomierne podejście do wydatków. Gdybyśmy się rozstali, pieniądze zostałyby podzielone równo.
Z tymi 3000€ netto dla Was obydwu, to jest dość proste, ponieważ od razu widać, jakie poświęcenia podejmuje Ona dla dziecka. Przelejcie tyle na wspólne [url]konto[/url], aby oboje mieli tyle samo dla swoich potrzeb. Jeśli teraz dobędziesz 1000€ i pozostawisz Wasze świadczenie rodzinne, oboje będziecie mieli po 2000€, a na wspólnym koncie około 1200€.
Osobiście, z konta wspólnego pokrywałbym wszystko, co jest wykorzystywane wspólnie. Tak np. również czynsz/eksploatacja mieszkania i wspólny urlop.
Samochód to też kwestia sporna, gdy jeden ma duży samochód rodzinny do utrzymania, a drugi tani samochód zastępczy.
Jeśli kiedyś planujecie wspólnie kupić nieruchomość, można również na to wspólnie oszczędzać.

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez 2tneub
titan1981 pisze:
Mogę ci tylko osobiście doradzić, abyś nie wchodził w związek małżeński.

Darf ich raten...czyżbyś właśnie przechodził przez fazę rozstania?

Jeśli chcesz być ze sobą na zawsze, małżeństwo znacznie ułatwia wiele rzeczy (renta po zmarłym małżonku, ulgi podatkowe itp.)
Oczywiście, w razie rozwodu zazwyczaj są kłopoty.

Jeśli jednak posiadasz wspólne mieszkanie z kredytem i dzieckiem, nawet bez ślubu nie jest łatwo to rozdzielić.

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez 2titan1981
Warto wziąć pod uwagę koszty rozwodu.
To może kosztować 100 000 €. Dopóty wszystko nie dobiegnie końca, nie ma mowy o oszczędnościach. Trzeba więc najpierw odzyskać korzyści podatkowe. Zwłaszcza przy podobnych dochodach nie ma praktycznie korzyści dla obu stron. Pozostają tylko wady.
Jeśli ktoś kupuje [url]Dom[/url], to z reguły też musi się z nim pożegnać, a ryzyko, które obecnie wynosi ponad 50%, powoduje, że lepiej trzymać się z dala, nawet jeśli jest intercyza.
Jeśli chodzi o zabezpieczenie emerytalne, można się pobrać przed emeryturą, wtedy zapewnione jest [url]ubezpieczenie[/url] na wypadek śmierci jednego z małżonków, a jeśli udało się przetrwać razem do tego momentu, to wszystko jest w porządku. A jeśli jeden z partnerów umrze wcześniej, to w przypadku takich samych zarobków później drugi nie otrzyma renty dla wdowy lub wdowca.

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez deep
Więc te 3000€ były tylko dla uproszczenia... W rzeczywistości różnica wynosi około 120-130€.
Nie wiedziałem o tych punktach emerytalnych! Dzięki za informację! Zamierzam wziąć dwumiesięczny urlop rodzicielski, a następnie otrzymać przez dwa miesiące świadczenie rodzicielskie.

Aktualnie nie planujemy jeszcze ślubu... także z wymienionych przez titan1981 powodów. To także kwestia przekonań moich ;-)

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez 2utopus
Ślub może mieć korzyści podatkowe - na przykład wybór klasy podatkowej przy zasiłku rodzicielskim/ALG - lub [url]ubezpieczenie[/url] rodzinne w GKV, jeśli jeden z partnerów czasowo nie pracuje. Ale także przy dziedziczeniu/darowiznach/emeryturze dla pozostałych członków rodziny itp. (Moja mama nie dostała nic, gdy jej partner urzędnik zmarł mając 60 lat - jako żona teraz miałaby zdecydowanie lepsze życie...) Czy korzyści te przeważają nad kosztami rozwodu, zależy od indywidualnego przypadku.

Re: Dzielić finanse sprawiedliwie, niezamężna/nieżonaty, jedno dziecko.

Napisany przez WebbR
Jestem już bardzo długo żonaty i zawsze mieliśmy wspólną kasę. Wszystko inne byłoby dla mnie zbyt skomplikowane. Wzajemnie sobie ufamy i jesteśmy świadomi ryzyka. Rozsądek może sugerować: intercyza, oddzielne finanse i wszystko inne. Możesz nazwać mnie naiwnym, ale uważam, że jeśli się kocha, powinno się również być dla siebie dostępnym finansowo. Gdy mamy osobne kasy, kwestia równowagi w wypłatach jest już sprawiedliwa. Jak już mówiłem - dla mnie to byłoby zbyt głupie...

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata