- wt paź 08, 2019 7:55 am
Cześć,
Stoję przed trudną decyzją i mam nadzieję na pomocne komentarze od Was.
Mój żona i ja jesteśmy w trakcie separacji. Umowa o skutkach separacji jest obecnie negocjowana i niedługo zostanie notarialnie potwierdzona.
Chcę przejąć nasz wspólny[url]Dom[/url] oraz wynajmowane mieszkanie i odpowiednio wypłacić mojej żonie. Oba znajdują się w księdze wieczystej i w umowach kredytowych. Po podpisaniu umowy o skutkach separacji chcę złożyć wniosek o zwolnienie mojej żony z długów w bankach i przejąć oba obiekty samodzielnie.
Obecnie jestem zainteresowany zakupem kolejnego mieszkania (już wynajętego). Chciałbym je kupić samodzielnie, to znaczy, byłemby sam w księdze wieczystej i w finansowaniu. Według mojego doradcy finansowego zakup mieszkania nie stanowi problemu, ponieważ wraz z wypracowanym finansowaniem generowałoby zysk, który nawet poprawiłby moją zdolność kredytową.
Jednakże martwię się, że zakup tego mieszkania może mi w końcu zaszkodzić, gdy przyjdzie czas wykupienia mojej żony z dwóch pozostałych obiektów. Finansowanie/[url]refinansowanie[/url] także miałbym prowadzone przez tego pośrednika, więc mogę wykluczyć, że interesuje go tylko prowizja za finansowanie nowego mieszkania, ponieważ reszta, która następowałaby potem, miałaby znacznie większy wolumen.
Więc pytanie brzmi - co mówią eksperci: czy zakup mieszkania może ostatecznie mnie zrujnować, czy też twierdzenie, że zysk z tego mieszkania nawet by mi się przydał, jest prawdziwe?
Z góry dziękuję za każdą pomocną poradę.
Quagmire
Stoję przed trudną decyzją i mam nadzieję na pomocne komentarze od Was.
Mój żona i ja jesteśmy w trakcie separacji. Umowa o skutkach separacji jest obecnie negocjowana i niedługo zostanie notarialnie potwierdzona.
Chcę przejąć nasz wspólny
Obecnie jestem zainteresowany zakupem kolejnego mieszkania (już wynajętego). Chciałbym je kupić samodzielnie, to znaczy, byłemby sam w księdze wieczystej i w finansowaniu. Według mojego doradcy finansowego zakup mieszkania nie stanowi problemu, ponieważ wraz z wypracowanym finansowaniem generowałoby zysk, który nawet poprawiłby moją zdolność kredytową.
Jednakże martwię się, że zakup tego mieszkania może mi w końcu zaszkodzić, gdy przyjdzie czas wykupienia mojej żony z dwóch pozostałych obiektów. Finansowanie/
Więc pytanie brzmi - co mówią eksperci: czy zakup mieszkania może ostatecznie mnie zrujnować, czy też twierdzenie, że zysk z tego mieszkania nawet by mi się przydał, jest prawdziwe?
Z góry dziękuję za każdą pomocną poradę.
Quagmire