- śr paź 16, 2019 2:19 pm
Kochane Forum.
Oprócz dostępnych tutaj informacji, które były bardzo pomocne, doszedłem do punktu z bankiem, gdzie ktoś z banku przychodzi tylko jeszcze raz, żeby spojrzeć. Albo lepiej powiedziane, bank zlecił komuś to. Według informacji naszego pracownika, ta osoba nie robi zbyt wiele i jest to ostatnia przeszkoda przed podjęciem decyzji. O ile rozumiem, do tej pory oczywiście nie podjęto jeszcze żadnej pozytywnej decyzji. Usłyszałem tylko wszystko wygląda dobrze jak na razie, po złożeniu wszystkich dokumentów odnośnie nieruchomości (mapa karty, obciążenia gruntowe, kubatura, itp.), sytuacji finansowej oraz dochodowej.
Na forum kilkakrotnie czytałem opinie typu unikać oszczędzających na cele mieszkaniowe lub To służy tylko prowizji od zakończenia. W naszym obecnie preferowanym modelu, istnieje część kwoty (350 tysięcy), która jest zrealizowana poprzez oszczędności mieszkaniowe. Jest to model anulowania spłaty kapitału. Trzeba przyznać, że ten konstrukt jest ogólnie nieco bardziej skomplikowany niż klasyczna[url]pożyczka[/url] ratalna, jednak całkiem atrakcyjny. Za te 350 tysięcy płaci się odsetki do momentu przydziału (14 lat po 0,81% czyli 236€/miesiąc). Poza tym jest jeszcze [url]kredyt[/url] KFW w wysokości 100 tysięcy, który także trzeba spłacić oraz oszczędności mieszkaniowe. Po przydziale stawka wynosi 2,15% efektywnie ([url]kredyt mieszkaniowy[/url] ) na pozostałą kwotę około 220 tysięcy.
W zeszły weekend przeliczyłem ten model, aby upewnić się, że uzyskam te same dane, jakie zostały mi przedstawione na mało transparentnej kartce. Chodziło mi mniej o to, żeby krytykować: oni popełnili błąd w obliczeniach, bardziej mi chodziło o zrozumienie rzeczywistego konceptu. Muszę powiedzieć, że dla mnie jest to ogólnie bardzo dobry koncept, który zabezpiecza długoterminowo zaskakująco niskie oprocentowanie. W końcu dochodzę do zaokrąglonej mieszaniny oprocentowania w wysokości 1,65% na 28 lat, bez uwzględnienia KfW. (~1,45% z KfW). Również mogę spłacić te 220 tysięcy inaczej w ciągu 14 lat. (Chociaż nie sądzę, że w tym momencie otrzymam lepsze warunki niż 2,15% efektywnie).
Nie widzę żadnego haczyka, który skłoniłby mnie do dochodzenia do wniosku zrezygnuj. Ponieważ właśnie tego szukam od 2 tygodni, od kiedy kilkakrotnie przeczytałem tutaj, że oszczędzający na cele mieszkaniowe są złe. Jeśli ktoś ma doświadczenie lub inny punkt widzenia na opisaną tematykę i chce się nimi podzielić, będę bardzo wdzięczny.
Pozdrowienia
Stephan
Oprócz dostępnych tutaj informacji, które były bardzo pomocne, doszedłem do punktu z bankiem, gdzie ktoś z banku przychodzi tylko jeszcze raz, żeby spojrzeć. Albo lepiej powiedziane, bank zlecił komuś to. Według informacji naszego pracownika, ta osoba nie robi zbyt wiele i jest to ostatnia przeszkoda przed podjęciem decyzji. O ile rozumiem, do tej pory oczywiście nie podjęto jeszcze żadnej pozytywnej decyzji. Usłyszałem tylko wszystko wygląda dobrze jak na razie, po złożeniu wszystkich dokumentów odnośnie nieruchomości (mapa karty, obciążenia gruntowe, kubatura, itp.), sytuacji finansowej oraz dochodowej.
Na forum kilkakrotnie czytałem opinie typu unikać oszczędzających na cele mieszkaniowe lub To służy tylko prowizji od zakończenia. W naszym obecnie preferowanym modelu, istnieje część kwoty (350 tysięcy), która jest zrealizowana poprzez oszczędności mieszkaniowe. Jest to model anulowania spłaty kapitału. Trzeba przyznać, że ten konstrukt jest ogólnie nieco bardziej skomplikowany niż klasyczna
W zeszły weekend przeliczyłem ten model, aby upewnić się, że uzyskam te same dane, jakie zostały mi przedstawione na mało transparentnej kartce. Chodziło mi mniej o to, żeby krytykować: oni popełnili błąd w obliczeniach, bardziej mi chodziło o zrozumienie rzeczywistego konceptu. Muszę powiedzieć, że dla mnie jest to ogólnie bardzo dobry koncept, który zabezpiecza długoterminowo zaskakująco niskie oprocentowanie. W końcu dochodzę do zaokrąglonej mieszaniny oprocentowania w wysokości 1,65% na 28 lat, bez uwzględnienia KfW. (~1,45% z KfW). Również mogę spłacić te 220 tysięcy inaczej w ciągu 14 lat. (Chociaż nie sądzę, że w tym momencie otrzymam lepsze warunki niż 2,15% efektywnie).
Nie widzę żadnego haczyka, który skłoniłby mnie do dochodzenia do wniosku zrezygnuj. Ponieważ właśnie tego szukam od 2 tygodni, od kiedy kilkakrotnie przeczytałem tutaj, że oszczędzający na cele mieszkaniowe są złe. Jeśli ktoś ma doświadczenie lub inny punkt widzenia na opisaną tematykę i chce się nimi podzielić, będę bardzo wdzięczny.
Pozdrowienia
Stephan