- pt maja 08, 2020 4:48 am
Krótkie pytanie. Moja matka zmarła kilka lat temu (około 2016 roku). W zeszłym roku dostałem pismo od banku (Targo), informujące mnie, że moja matka ma długi wobec banku (około 200 €), które należy spłacić. W odpowiedzi przesłałem bankowi odpis aktu zgonu. Pół roku później dostałem powiadomienie, że teraz ja mam być odpowiedzialny za długi i muszę je spłacić. Problem w całej sprawie polega jednak na tym, że nie tylko nie wiedziałem o istnieniu tego konta bankowego, ale były partner życiowy mojej matki zapewnił mnie również, że umowa, którą moja matka podpisała w jego obecności, zawierała klauzulę, zgodnie z którą konto miało być natychmiast zlikwidowane po śmierci bez dodatkowych kosztów dla mnie (moja matka była chora na raka i szczególnie zwracała uwagę na takie sprawy). Jak mam teraz postąpić? Jak wspomniałem, umowa faktycznie zawiera klauzulę, że zdecydowanie nie muszę nic płacić, ale bank nadal żąda ode mnie pieniędzy (niestety obecnie nie możemy odnaleźć kopii umowy mojej matki). Jeśli to możliwe, chciałbym to załatwić bez udziału prawnika, ale obawiam się, że nie da się tego uniknąć?