- czw sie 20, 2020 6:05 pm
Witajcie wszystkim,
już dobrze się przyjrzałem temu podforum, ale każdy przypadek jest bardzo indywidualny. Dlatego chciałbym opisać naszą sytuację wyjściową:
Od dłuższego czasu planujemy zmiany w naszym mieszkaniu (małe 4-pokojowe mieszkanie na wsi), ale nigdy nie zastanawialiśmy się nad zakupem domu, ponieważ zawsze wydawało nam się to bardzo odległe (ze względu na naszą dotychczasową sytuację finansową w ostatnich latach). Teraz jednak zmuszeni zostaliśmy do zajęcia się tym tematem, spotkaliśmy się z jednym doradcą finansowym i jednym przedstawicielem Allianz. Obydwaj stwierdzili, że finansowo jest to wykonalne. doradca podał nam kwotę około 200 tys. euro, a przedstawiciel raczej 150 do 180 tys. euro (ale finansują maksymalnie 90%).
Teraz fakty:
Mężczyzna (48 lat): stała praca w branży IT: 1500 € netto
Kobieta (44 lata): właśnie zaczęła nową pracę jako wychowawca: 1550 € netto (jeszcze w niepełnym wymiarze godzin) + 433 € stała praca na pół etatu
Świadczenie rodzinne 204 €
Nadal mamy do spłacenia pożyczkę studencką w wysokości 205 € (1,4%), 100 € rata za samochód (1,99%, w przyszłym roku jest planowana rata końcowa) oraz 70 € na kolejne dwa lata dla finansowania 0%. Łącznie oszczędzamy obecnie około 1000 € miesięcznie, jeśli nie kupujemy nic nadzwyczajnego. Balansuję między miesięczną ratą kredytu w wysokości 750 a 950 €
Obecnie posiadamy jedynie 10 000 € kapitału własnego. Oboje posiadamy konta Riester, na których w sumie znajduje się 16 tys. euro. Składanie wniosków o korzyści mieszkaniowe Riester zostało nam odradzone. Możemy jednak rozważyć częściowe wykorzystanie tych środków na spłatę długu przy ubieganiu się o emeryturę.
Ogólnie mam wiele rzeczy na myśli:
Oczywiście budżet jest mały, ale nie jest to niemożliwe znaleźć coś akceptowalnego w naszej okolicy w tej cenie (nawet jeśli to staje się coraz trudniejsze). Ponieważ dopiero co zmieniłem pracodawcę, powiedziano mi, że podczas okresu próbnego nie ma szans, a obecnie perspektywy są raczej niewielkie, ponieważ mam umowę czasową. Instytucja finansująca zawsze zawiera dwa razy umowę na rok przed jej przedłużeniem na czas nieokreślony. Musielibyśmy więc poczekać jeszcze dwa lata, lub może poszukać innej stałej pracy (perspektywy pracy są bardzo dobre, ale umowy na czas nieokreślony są rzadsze lub o wiele gorzej płatne, ponieważ nie są przestrzegane stawki wynagrodzenia zgodnie z układem zbiorowym pracy). W kontekście naszego wieku nie chciałbym marnować kolejnych dwóch lat, chociaż korzystałoby to z naszej sytuacji kapitałowej. Chcielibyśmy więc być w miarę bez długów przy przejściu na emeryturę, ponieważ nasza emerytura raczej będzie skromna (oba pracowaliśmy przez wiele lat na niskim poziomie wynagrodzenia, a do tego w niepełnym wymiarze godzin).
Wynik w biurze informacji kredytowej jest u obu dobry.
Może po prostu podzielisz się swoimi myślami na ten temat. Czy może to być zbyt odważne, aby w ogóle myśleć o posiadaniu czegoś własnego? Czy mimo umowy czasowej istnieje szansa?
już dobrze się przyjrzałem temu podforum, ale każdy przypadek jest bardzo indywidualny. Dlatego chciałbym opisać naszą sytuację wyjściową:
Od dłuższego czasu planujemy zmiany w naszym mieszkaniu (małe 4-pokojowe mieszkanie na wsi), ale nigdy nie zastanawialiśmy się nad zakupem domu, ponieważ zawsze wydawało nam się to bardzo odległe (ze względu na naszą dotychczasową sytuację finansową w ostatnich latach). Teraz jednak zmuszeni zostaliśmy do zajęcia się tym tematem, spotkaliśmy się z jednym doradcą finansowym i jednym przedstawicielem Allianz. Obydwaj stwierdzili, że finansowo jest to wykonalne. doradca podał nam kwotę około 200 tys. euro, a przedstawiciel raczej 150 do 180 tys. euro (ale finansują maksymalnie 90%).
Teraz fakty:
Mężczyzna (48 lat): stała praca w branży IT: 1500 € netto
Kobieta (44 lata): właśnie zaczęła nową pracę jako wychowawca: 1550 € netto (jeszcze w niepełnym wymiarze godzin) + 433 € stała praca na pół etatu
Świadczenie rodzinne 204 €
Nadal mamy do spłacenia pożyczkę studencką w wysokości 205 € (1,4%), 100 € rata za samochód (1,99%, w przyszłym roku jest planowana rata końcowa) oraz 70 € na kolejne dwa lata dla finansowania 0%. Łącznie oszczędzamy obecnie około 1000 € miesięcznie, jeśli nie kupujemy nic nadzwyczajnego. Balansuję między miesięczną ratą kredytu w wysokości 750 a 950 €
Obecnie posiadamy jedynie 10 000 € kapitału własnego. Oboje posiadamy konta Riester, na których w sumie znajduje się 16 tys. euro. Składanie wniosków o korzyści mieszkaniowe Riester zostało nam odradzone. Możemy jednak rozważyć częściowe wykorzystanie tych środków na spłatę długu przy ubieganiu się o emeryturę.
Ogólnie mam wiele rzeczy na myśli:
Oczywiście budżet jest mały, ale nie jest to niemożliwe znaleźć coś akceptowalnego w naszej okolicy w tej cenie (nawet jeśli to staje się coraz trudniejsze). Ponieważ dopiero co zmieniłem pracodawcę, powiedziano mi, że podczas okresu próbnego nie ma szans, a obecnie perspektywy są raczej niewielkie, ponieważ mam umowę czasową. Instytucja finansująca zawsze zawiera dwa razy umowę na rok przed jej przedłużeniem na czas nieokreślony. Musielibyśmy więc poczekać jeszcze dwa lata, lub może poszukać innej stałej pracy (perspektywy pracy są bardzo dobre, ale umowy na czas nieokreślony są rzadsze lub o wiele gorzej płatne, ponieważ nie są przestrzegane stawki wynagrodzenia zgodnie z układem zbiorowym pracy). W kontekście naszego wieku nie chciałbym marnować kolejnych dwóch lat, chociaż korzystałoby to z naszej sytuacji kapitałowej. Chcielibyśmy więc być w miarę bez długów przy przejściu na emeryturę, ponieważ nasza emerytura raczej będzie skromna (oba pracowaliśmy przez wiele lat na niskim poziomie wynagrodzenia, a do tego w niepełnym wymiarze godzin).
Wynik w biurze informacji kredytowej jest u obu dobry.
Może po prostu podzielisz się swoimi myślami na ten temat. Czy może to być zbyt odważne, aby w ogóle myśleć o posiadaniu czegoś własnego? Czy mimo umowy czasowej istnieje szansa?