Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Witajcie wszystkim,
już dobrze się przyjrzałem temu podforum, ale każdy przypadek jest bardzo indywidualny. Dlatego chciałbym opisać naszą sytuację wyjściową:
Od dłuższego czasu planujemy zmiany w naszym mieszkaniu (małe 4-pokojowe mieszkanie na wsi), ale nigdy nie zastanawialiśmy się nad zakupem domu, ponieważ zawsze wydawało nam się to bardzo odległe (ze względu na naszą dotychczasową sytuację finansową w ostatnich latach). Teraz jednak zmuszeni zostaliśmy do zajęcia się tym tematem, spotkaliśmy się z jednym doradcą finansowym i jednym przedstawicielem Allianz. Obydwaj stwierdzili, że finansowo jest to wykonalne. doradca podał nam kwotę około 200 tys. euro, a przedstawiciel raczej 150 do 180 tys. euro (ale finansują maksymalnie 90%).
Teraz fakty:
Mężczyzna (48 lat): stała praca w branży IT: 1500 € netto
Kobieta (44 lata): właśnie zaczęła nową pracę jako wychowawca: 1550 € netto (jeszcze w niepełnym wymiarze godzin) + 433 € stała praca na pół etatu
Świadczenie rodzinne 204 €
Nadal mamy do spłacenia pożyczkę studencką w wysokości 205 € (1,4%), 100 € rata za samochód (1,99%, w przyszłym roku jest planowana rata końcowa) oraz 70 € na kolejne dwa lata dla finansowania 0%. Łącznie oszczędzamy obecnie około 1000 € miesięcznie, jeśli nie kupujemy nic nadzwyczajnego. Balansuję między miesięczną ratą kredytu w wysokości 750 a 950 €
Obecnie posiadamy jedynie 10 000 € kapitału własnego. Oboje posiadamy konta Riester, na których w sumie znajduje się 16 tys. euro. Składanie wniosków o korzyści mieszkaniowe Riester zostało nam odradzone. Możemy jednak rozważyć częściowe wykorzystanie tych środków na spłatę długu przy ubieganiu się o emeryturę.
Ogólnie mam wiele rzeczy na myśli:
Oczywiście budżet jest mały, ale nie jest to niemożliwe znaleźć coś akceptowalnego w naszej okolicy w tej cenie (nawet jeśli to staje się coraz trudniejsze). Ponieważ dopiero co zmieniłem pracodawcę, powiedziano mi, że podczas okresu próbnego nie ma szans, a obecnie perspektywy są raczej niewielkie, ponieważ mam umowę czasową. Instytucja finansująca zawsze zawiera dwa razy umowę na rok przed jej przedłużeniem na czas nieokreślony. Musielibyśmy więc poczekać jeszcze dwa lata, lub może poszukać innej stałej pracy (perspektywy pracy są bardzo dobre, ale umowy na czas nieokreślony są rzadsze lub o wiele gorzej płatne, ponieważ nie są przestrzegane stawki wynagrodzenia zgodnie z układem zbiorowym pracy). W kontekście naszego wieku nie chciałbym marnować kolejnych dwóch lat, chociaż korzystałoby to z naszej sytuacji kapitałowej. Chcielibyśmy więc być w miarę bez długów przy przejściu na emeryturę, ponieważ nasza emerytura raczej będzie skromna (oba pracowaliśmy przez wiele lat na niskim poziomie wynagrodzenia, a do tego w niepełnym wymiarze godzin).
Wynik w biurze informacji kredytowej jest u obu dobry.
Może po prostu podzielisz się swoimi myślami na ten temat. Czy może to być zbyt odważne, aby w ogóle myśleć o posiadaniu czegoś własnego? Czy mimo umowy czasowej istnieje szansa?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Okres zatrudnienia i okres próbny zasadniczo nie będą problemem, a także widzę maksymalną kwotę inwestycji z zasady (indywidualne informacje zbyt ograniczone) wyższą.

Tutaj oświadczenie Allianz nie może i nie powinno być miarą, ponieważ - jak sami słusznie zauważają - udzielają pożyczki tylko do 90%, co nawet w przypadku podanej przez niego sumy nie jest osiągalne, biorąc pod uwagę koszty transakcyjne.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez 2utopus
Tutaj moje myśli na ten temat: jeśli chcecie spłacić 200 tys. euro do czasu przejścia mężczyzny na emeryturę, oznacza to 19 lat -> 877 euro miesięcznie na spłatę, do tego dochodzą jeszcze odsetki ... wtedy jesteśmy już raczej blisko górnej granicy 950 euro/miesiąc.
Ile teraz płacicie za wynajem - to by odpadało w przyszłości. Ale proszę pamiętać, że jako właściciel trzeba płacić więcej niż jako wynajmujący tylko koszty eksploatacyjne (np. renowacje) - dlatego warto gromadzić odpowiednie środki finansowe, aby móc pokryć koszty nowego dachu/ogrzewania/fasady, gdy przyjdzie na to czas - i nie brać kolejnego kredytu.
Nie macie 10 000 euro wkładu własnego - a raczej obecne długi (np. samochód/kredyt na 0%/kredyt uczniowski) pomniejszyć ... zostaje coś?
Jeśli oszczędzacie 1000 euro miesięcznie, zaczęliście rok temu?
Zarabiasz jako pracownik częściowy więcej niż mąż w pełnym wymiarze godzin w IT? Być może warto zastanowić się nad podwyżką dla niego?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Dziękuję za wasze odpowiedzi.

Kwota inwestycji została najprawdopodobniej obliczona na podstawie naszych danych dotyczących pożądanej stopy spłaty. Biorąc pod uwagę, że minimum 750 do 850 € zimno musielibyśmy zapłacić za potencjalny Dom wynajmowane, była to pożądana rata. Wtedy mielibyśmy jeszcze wystarczająco miejsca, aby gromadzić oszczędności, finansować koszty dodatkowe i utrzymać przyjemny standard życia. Biorąc pod uwagę, że za kilka lat będę pracować na pełny etat, mój mąż zarobi trochę więcej, a w końcu kredyt Bafög zostanie spłacony, chcielibyśmy uwzględnić możliwość dokonania dodatkowej spłaty kapitału.
I nie... naprawdę zaczęliśmy oszczędzać dopiero od czerwca... wiem... brzmi dziwnie. Ale wcześniej, jak już wspomniałam, w ogóle nie myśleliśmy o tym. Skończyłam naukę dopiero 2 lata temu, wcześniej musieliśmy nawet korzystać z zasiłku mieszkaniowego i dodatkowych świadczeń, żeby wiązać koniec z końcem. Dlatego teraz po prostu wybraliśmy się na wakacje i kupiliśmy rzeczy, których być może nie potrzeba, ale chcielibyśmy je mieć, a teraz nie kupujemy już tylko w dyskoncie.
Obecnie płacimy 600 € miesięcznie za czynsz.

Co masz na myśli mówiąc, czy zostanie coś z tych 1000 € na oszczędności? kredyty zostaną wtedy już spłacone. Miałam już przemyślenia, czy powinniśmy spłacić samochód lub zminimalizować kredyt Bafög z tych 10 tys. Nie jestem jednak pewna, czy to aktualnie jest mądre, ponieważ prawdopodobnie stopy procentowe są niższe niż oczekiwane oprocentowanie kredytu na Dom. Ponadto, sytuacja nie ulegnie poprawie w bankach.

Co do zarobków mojego męża... Tak, faktycznie często to budzi zdziwienie. Mieszkamy jednak tutaj na wsi i a) nie jest tak łatwo znaleźć zatrudnienie i b) otrzymać je w dobrze płatnym zakresie. Otrzymuje on corocznie podwyżkę w wysokości 100 € brutto.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
....jeszcze jedna myśl: W zasadzie myśl, że Dom jest spłacony przy przejściu na emeryturę, jest piękna. Ale w zasadzie, sprzedaż również wchodziłaby w grę. Powinno to być możliwe nawet z pozostałym długiem, prawda? Nas denerwuje nasza obecna sytuacja mieszkaniowa i myśl o comiesięcznych stałych kosztach wynajmu w wysokości od 1000 do 1300 € nie jest zbyt pocieszająca.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez 2utopus
Trzeba zwrócić uwagę na 2 rzeczy: nie należy mylić kosztów ogrzewania z kosztami właściciela.
Najemca płaci tylko za koszty eksploatacyjne - właściciel ponosi również koszty napraw/remontów/nowego dachu/ogrzewania/zarządzania nieruchomością itp.

Koszty zakupu są utracone - przy 200 tys. euro może to szybko sięgnąć 20 tys. euro - za te pieniądze można wynajmować przez dłuższy czas.

Obsługa własnego kredytu na mieszkanie również nie jest darmowa.

Zakładając na początek, że opłata odsetkowa kredytu wynosi 250 euro/miesiąc, a nieujmowalne koszty eksploatacyjne 200 euro/miesiąc - oraz dodatkowo 150 euro na oszczędności,
oznaczałoby to 600 euro/miesiąc, które nie płaci najemca - jeśli czynsz wynosiłby 1000 euro netto, właściciel płaciłby więc tylko 400 euro mniej niż najemca (do tego dochodzi oczywiście spłata kredytu - którą można traktować jako ratę oszczędnościową na emeryturę) - podzielając 20 tys. euro kosztów pobocznych przez 400 euro widzimy, kiedy właściciel faktycznie ma przewagę nad najemcą - to 50 miesięcy - czyli dopiero po ponad 4 latach - przy czym nie uwzględniono tego, że najemca może tanio ulokować 20 tys. euro kosztów pobocznych na rynku kapitałowym ...

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Przepraszam, inwestować tanio na rynku kapitałowym?

TE spłaca też nieruchomość za pomocą czynszu, tylko nie swoją własną.

Ostatecznie każdy musi sam zdecydować i przemyśleć, ale dla mnie nie ma alternatywy do posiadania spłaconej (co nie musi być konieczne) nieruchomości przy rozpoczęciu emerytury i nie uwzględniam tylko aspektu ekonomicznego.

Patrząc na wiele osób, które miałem przyjemność poznać w ciągu mojego życia, niezależnie od tego, gdzie, kim i kiedy, nie znajduję wśród nich najbardziej nieszczęśliwych ludzi!!

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez 2utopus
Może warto tutaj zajrzeć: https://www.finanztip.de/baufinanzie...n-oder-kaufen/

Ważne jest, aby nie patrzeć na to zbyt jednostronnie - oczywiście posiadanie własnej nieruchomości może być korzystne, ale wtedy trzeba w niej mieszkać wystarczająco długo, nie może nic przeszkodzić, a obowiązkowa rata kredytowa zachęca do oszczędzania/spłaty - w przypadku planu oszczędnościowego jest większe pokuszenie, aby zaoszczędzone pieniądze wydać na konsumpcję (samochód/meble/itp.) - płatność automatyczna dyscyplinuje, gdy pieniądze są pobierane automatycznie i nie da się łatwo do nich dostęp.

Jeśli wszystko pójdzie bardzo źle, można odczuć po 2-5 latach w nieruchomości, że znalazło się miłość/pracę gdzie indziej i w razie sprzedaży nieruchomości trzeba pokryć koszty związane z zakupem oraz zapłacić wysokie odszkodowanie za wcześniejszą spłatę kredytu - a w razie wątpliwości ceny nieruchomości nie wzrosły tak bardzo jak oczekiwano, a spadły z powodu kryzysu gospodarczego/wycofania wojsk amerykańskich/zamknięcia firmy w okolicy ... w takim przypadku czynsz był po prostu tańszy - oczywiście niekoniecznie musi tak być.

Każda decyzja niesie ze sobą pewne ryzyko, ale oczywiście także szansę.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez brainy
Wiek wysoki, dochód niski, obecne zobowiązania: 3.

Najgorsze możliwe warunki.

Czy w branży IT można zarabiać tak niewiele, czy może brakuje tam 0?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Całkiem przypadkowo, ponieważ znowu jest tyle hałasu:

Czy ktoś wie, gdzie ma być dokonane zakupy, co ma być kupione?!? Na czym polegają stwierdzenia takie jak:

1) Za wysoki wiek? Czy mogę spłacić kredyt hipoteczny w ciągu 15 lat?!?
2) Niskie dochody. Czy istnieje możliwość spłaty kredytu studenckiego dla mistrzów, potencjalnie można oczekiwać wzrostu wynagrodzenia?
3) Dochód rodzinny jest zbyt niski? W stosunku do czego jest za niski?

itd.

Mam zbyt mało indywidualnych informacji, aby móc ocenić zaangażowanie!

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
@utopus: Dzięki, już przeszukałem tę stronę. Jestem osobą, która potrzebuje poczucia bezpieczeństwa i lubię zgłębiać temat z wszystkich stron, czasem zbyt dokładnie analizując różne elementy. To nie zawsze ułatwia sprawę, ale w tym przypadku jest to zdecydowanie wskazane.

@brainy: Tak, mam trzy rodzaje finansowania... Finansowanie w wysokości 0% mogłem sobie oszczędzić (jest to całkiem świeże, ale podjęte jeszcze przed fazą możemy sobie pozwolić na domek... dobrze, to będzie urlop na kolejne lata, więc dla mnie jest to akceptowalne). Samochód będzie kosztować 5500 € w przyszłym roku (był to roczny samochód, do którego doliczyliśmy premię za złomowanie, więc faktycznie było to prawdziwe okazja). Oraz oczywiście kredyt Meisterbafög... trochę irytujące, że trzeba płacić za edukację, ale ostatecznie musieliśmy wziąć kredyt, ponieważ urząd skarbowy zawsze w pełni odliczał kwotę kredytu (nawet jeśli nie chcieliśmy korzystać z tej możliwości).

Tak... mój mąż zarabia mało, ale praca jest pewna. Mam nadzieję, że może kiedyś sam zainicjuje przetestowanie swojej wartości gdzie indziej. Ale jak już wspomniałam... miejsca pracy są raczej rzadkie tutaj.

@noel: Mieszkamy wysoko na północy, w regionie turystycznym. Domy tutaj często są kupowane przez mieszkańców Hamburga jako domy letniskowe. Mamy na celu zakup wiejskiego domu jednorodzinnego o powierzchni około 100 do 130 mkw. Wynajmy stają się coraz droższe, podobnie jak domy.

Co do wzrostu wynagrodzenia: jak wyżej, dbam o to, aby otrzymywać wynagrodzenie zgodne z taryfą. Oznacza to, że w ciągu najbliższych lat możemy oczekiwać większych dochodów, a jeśli pracuję na pełny etat, to około 400 do 500 € więcej.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Według mnie miły i trafny, chociaż krótki raport na temat posiadania nieruchomości w kontekście zadowolenia i szczęścia. https://www.wiwo.de/26112906.html?share=mail

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez finanzierung
Kochana Saskia,

Dostałaś teraz 3 opinie od 3 użytkowników. 2 z nich są raczej neutralne i odradzają, a jedna pochodzi od użytkownika, który naturalnie widzi tylko pozytywy i zawsze usiłuje wszystko ubarwić, ponieważ zarabia tylko wtedy, gdy pośredniczy w finansowaniu.

Na kogo należy się zdecydować? Na drzwi 1, drzwi 2 czy na kozy ? Truut

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
..... i jest jeszcze trzeci, którego nie da się poważnie traktować

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez StGe1973
Saskia,


w sprawie twojej pracy nie martwiłbym się zbytnio. Polityka obecnie stawia na podniesienie wartości zawodów istotnych dla systemu, w tym znajdą się również pracownice socjalne. Zmiana wskaźnika liczby osób na opiekuna oznacza, że zapotrzebowanie na pracowników socjalnych wzrośnie, a zarobki również się zwiększą. Kwota 1500 netto w branży IT dla mnie jest trudna do zrozumienia, twój mąż lub partner życiowy powinien zarabiać znacznie więcej.


Oczywiście wasza sytuacja wyjściowa nie jest optymalna, ale dla mnie decydujące jest to, co dokładnie rozumiesz przez wiejską okolicę:
W związku z kryzysem Covid-19 wiele firm starało się maksymalnie wykorzystać pracę zdalną i dostrzegło świetny efekt uboczny. Powierzchnie biurowe w większych miastach są bardzo drogie, a dzięki pracy zdalnej i współdzieleniu miejsca pracy można oszczędzać znaczne kwoty. Po prostu oznacza to: Jeśli 50% pracuje w trybie zdalnym, potrzebuję tylko 50% powierzchni biurowej.

Efektem ubocznym będzie moim zdaniem to, że pracownicy nie będą już tak bardzo zależni od mieszkania w mieście (ponieważ unikają codziennych długich podróży), ale zechcą pokonywać znacznie dłuższe trasy, ponieważ będą mieli je tylko np. dwa razy w tygodniu. Moim zdaniem to podniesie wartość nieruchomości na wsi i obniży wartość nieruchomości w miastach.


Podsumowując:

Według mnie kluczowe jest, czy wiejska okolica jest w rozszerzonej strefie większego miasta. Jeśli tak jest, to na waszym miejscu zdecydowałbym się na to, ponieważ moim zdaniem istnieje bardzo dobra szansa, że wasza nieruchomość (oprócz ogólnego wzrostu cen, dzięki powyższemu efektowi) zyska dodatkową wartość. Wasza nieruchomość byłaby dla was jednocześnie miejscem zamieszkania i zapewne dobrym inwestycyjnym ruchem.


Jeśli wiejskie okolice oznaczają dla ciebie gdzieś na odludziu, to tendencjalnie raczej poczekałbym, aż otrzymasz umowę o pracę na czas nieokreślony, a twój mąż/partner życiowy być może zwiększy swoje zarobki dzięki zmianie pracy w branży IT.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
@finanzierung: Widzę tylko brainy, który wyraźnie odradza to. W przypadku pozostałych widzę obawy, które są jednak pomocne przy rozważaniu za i przeciw.

Tak więc faktycznie nie jesteśmy całkowicie odcięci od rzeczywistości. Flensburg jest oddalony o 30 km, Schleswig o 20, a Kilon 60 km. Miejscowość ma połączenie kolejowe z Flensburgiem i Kiel, a także trwa rozbudowa sieci światłowodowej. Nowy burmistrz gminy jest młodym, dynamicznym ojcem rodziny, który chce zadbać o rozwój tego miejsca. W przyszłych latach powstaje tu również nowa strefa przemysłowa (dojazd do autostrady A7 zajmuje 20 minut drogą krajową). Tak więc tak... myślę, że ceny domów lub gruntów będą dalej rosły.

Kluczowe pytanie w tym momencie brzmi, czy powinienem zmienić pracę (mam ofertę na zatrudnienie na czas nieokreślony... pomimo nieregularnych zmian) aby w ogóle móc uzyskać finansowanie, czy też na razie zamknąć oczy i uszy... W zeszłym tygodniu była tu oferta domu... z 1993 roku, zmodernizowanego w tym roku, praktycznie gotowego do zamieszkania....za 180 000 T. To oczywiście rzadkość, ale nie zgłosiliśmy się, ponieważ nie byliśmy pewni, czy coś z tego będzie. W przypadku takiej oferty uważam ryzyko, że coś pójdzie źle, za bardzo niskie.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez brainy
Teraz przez 25-30 lat nie martwiliście się o Dom, ale teraz, gdy wszyscy chcą, zaczynacie się zastanawiać.
Moja rada: Nawet w regionach o słabej strukturze można znaleźć dobrze płatną pracę. Może twój mąż powinien się poruszyć i sprawdzić swoją wartość rynkową. Przy wyższych dochodach moja rada na pewno byłaby inna.
@noele: Nie każde finansowanie, które jest możliwe, jest sensowne dla kredytobiorców. Niektórzy naprawdę lepiej radzą sobie jako najemcy.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Brainy, przede wszystkim muszę zweryfikować możliwość przedstawienia. Nie udzielam tutaj osobistych porad na podstawie ograniczonych informacji dostępnych na forum, nie jest to w moim stylu, ponadto nie osiągnę niczego, ponieważ przeciętny konsument zawsze będzie się zastanawiał na jakich podstawach opiera się moja ocena. Moją zaletą jest to, że w większości przypadków mogę poznać sytuację konsumentów indywidualnie i wystarczy mi, że oni wiedzą, iż moja ocena jest solidnie uzasadniona.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez bruno68
Cześć Saskia,

najpierw odwiedziłem wasze okolice za pomocą Google, musiałem przyjrzeć się obszarowi między Tarp a Süderbrarup, gdzie ze względu na informacje o linii kolejowej przypuszczam, że chodzi raczej o Süderbrarup, również informacja o autostradzie A7 pasuje z 20 minutami.

Zerknąłem również na wasze dochody.

Mężczyzna (48 lat): stała praca w branży IT: 1500 € netto
Kobieta (44 lata): właśnie rozpoczęła nową pracę jako wychowawczyni: 1550 € netto (jeszcze w niepełnym wymiarze godzin) + 433 € stała praca na pół etatu
Świadczenie rodzinne 204 €

Przeciwstawiają się im stałe koszty czasowe:

Musimy jeszcze spłacić kredyt studencki w wysokości 205 € (1,4%), 100 € raty za samochód (1,99%, przyszłego roku należna będzie ostatnia rata) oraz 70 € za finansowanie 0% w ciągu najbliższych dwóch lat.

Niezwykłe jest to, że w przypadku samochodu pozostała spłata w wysokości 5.500 €, finansowane 0% z resztą zadłużenia w wysokości 1.400 € oraz kredyt studencki ??? Obliczając saldo dostępnych środków od dziś, prawdopodobnie nie pozostanie wiele z obecnego salda!

Następnie można by spodziewać się raczej zadłużenia na poziomie 110% wartości domu, co jest całkowicie utopijne!

Najważniejszym celem jest wyjście z finansowego dołka (długów)!
Dlatego natychmiastowa spłata finansowania w wysokości 70 € i zwiększenie wkładu oszczędnościowego o 70 € w następnym miesiącu zostanie odebrane przez wierzyciela jako autentyczna chęć finansowania! Jeśli oszczędności znikną, chęć posiadania własnego domu będzie raczej osłabiona!
Oczywiście należy rozważyć, czy wcześniejsza spłata kredytu studenckiego KfW nie może również zostać dokonana z wyprzedzeniem! Osobiście negocjowałem z KfW i udało mi się, że na sam koniec zrezygnowali z 90% kwoty pozostałej do spłaty!
Wystarczy napisać z prośbą o informację, czy możliwa jest natychmiastowa spłata, ponieważ planowane jest zakupienie lub zbudowanie domu! Jest to dopuszczalne!

Co do kwestii dochodu, według internetu nawet w Szlezwik-Holsztynie powinno istnieć minimalne wynagrodzenie roczne w wysokości 33.000 € brutto dla specjalisty IT, a ci, którzy przyjmują pracę z powodu rzekomego bezpieczeństwa, zgodzili się na 20% obniżkę wynagrodzenia?

Czy chcesz także zbudować lub kupić Dom ze zniżką 20%, czyli również bez dachu lub ścian bocznych? Można to znieść przez 1 lub 1,5 roku, ale latami nie, wtedy warto zastanowić się, czy zmiana zawodu nie byłaby bardziej opłacalna! Masz tylko swój potencjał zawodowy, i nie powinieneś go sprzedawać poniżej wartości, w przeciwnym razie wkrótce będziesz żył z dodatkiem do zasiłku Hartz IV, przynajmniej na emeryturze!
Należy zacząć planować prawidłowo, co oznacza przede wszystkim pozbycie się długów, a następnie zwiększenie oszczędności! Chociażby w celu pokrycia kosztów dodatkowych!

bruno68

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez finanzierung
@ Bruno

Doświadczony makler finansowy z pewnością poradzi sobie z tym bez żadnych obaw.....

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Bez finansowania, nie ja, a banki, a jeśli po indywidualnej analizie ma to sens i osoba szukająca pomocy zdecyduje się na realizację tego planu, chętnie ujawnię te banki (będzie ich kilka) na żądanie.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Cześć,

dziękuję raz jeszcze za odzew (po tym jak oblałem sobie rany ).
Przyjąłem nową ofertę pracy i od przyszłego miesiąca rozpoczynam pracę na pełny etat na czas nieokreślony...co przynosi lepsze warunki i dodatkowe 450 €.
@brainy: bardzo śmieszny komentarz... kto czyta, ten jest w wyraźnej przewadze. Jak już wspomniałem, oboje pochodzimy z dolnego (nawet najniższego) sektora płac. Dlatego ta kwestia wyszła teraz na jaw.
@bruno: już przeczytałem tak wiele twardych komentarzy od Ciebie, że potrafię je odfiltrować. Z pewnością w części masz rację... u nas na razie nie widać żadnych korzyści. Redukować dług z KfW o 90% jednorazową wpłatą? Zrobiłbym to od razu, ale czemu mieliby to zrobić??
I oczywiście mógłbym spłacić od razu finansowanie w 0%, ale nie widzę sensu w obniżaniu mojego dostępnego kapitału. To nie kosztuje mnie więcej pieniędzy. Finansowanie samochodu trwa do października przyszłego roku. 5500 to gwarantowana wartość wykupu. Prawdopodobnie dostalibyśmy 7500 € za samochód, czyli 2000 € moglibyśmy otrzymać z powrotem, gdybyśmy go zwrócili.
@noel: jakich jeszcze informacji potrzebujesz?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez 2tneub
Choć może to wydawać się nieco nachalne, ja również zrobiłbym to na miejscu twojego męża i sprawdziłbym cenę na rynku.
Oczywiście, różne są zadania w obszarze IT, dlatego też istnieją ogromne różnice w widełkach płacowych, a my nie znamy sytuacji twojego męża.
Jednak znam sytuację w naszej firmie informatycznej i w firmie, w której pracuje moja żona w dziale kadr i rekrutuje informatyków.
Wszystkie firmy w tym obszarze desperacko szukają ludzi i są gotowe płacić pensje, o jakich inne działy mogą tylko marzyć.
Dlatego mogę tylko zachęcić twojego męża do zerknięcia na rynek pracy. A jeśli to tylko skłoni go do tego, by powiedzieć swojemu szefowi, że na rynku płacowym płaci się znacznie więcej, a to spowoduje, że uda mu się wyciągnąć dodatkowe euro, to już będzie jakiś postęp. To może uczynić życie i finansowanie łatwiejszymi.

Powodzenia!

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Pomysł został zasiany. Teraz pozostaje tylko czekać, czy coś z tego wyrośnie. Wtedy miał już spore trudności z zmianą zawodu (bez perspektyw i z ekstremalnie żałosnym wynagrodzeniem).

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
...dla zainteresowanych oto aktualna sytuacja: Ceny domów tutaj skoczyły w górę. Jeśli cokolwiek w ogóle trafia na rynek, często odbywa się to w formie aukcji. Obecnie to już nie tylko mieszkańcy Hamburga kupują tutaj domy, ale również mieszkańcy Berlina, Nadrenii Północnej-Westfalii, Hesji itd. To naprawdę bardzo frustrujące. Nasz miesięczny limit finansowy już został podniesiony, ponieważ nie ma możliwości wynajęcia (powstało bardzo wiele apartamentów wakacyjnych). Nasze oszczędności na koncie wzrosły zeszłego roku do ponad 25 tysięcy euro, a miesięczne wynagrodzenie netto to 4300 €. Wobec osób spoza regionu, które mogą po prostu kupić sobie tutaj domek letniskowy gotówką, nie mamy żadnych szans. Wciąż dostępne są tutaj pewne stare domy osiedlowe. Kosztują one około 200 tysięcy euro i wymagają gruntownego remontu (co obecnie nie jest zbyt przyjemne, ponieważ trudno jest oszacować koszty).

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez BenniG
Podniesienie wynagrodzenia o prawie 17% w wieku 45 lub 49 lat nie przychodzi łatwo. Jak wam się udało? Czy twoje stanowisko zostało ponownie czasowo określone na rok? Czy samochód jest już spłacony? Ile ma lat wasze dziecko i jakie są jego/jej plany na przyszłość? Studia, czy pozostanie z wami/mieszka w innym mieście i będziecie musieli go/ją wspierać. Ponadto udało wam się zaoszczędzić 15 000 € w ciągu roku - co dowodzi, że wasza rata kredytowa mogłaby wynosić nawet 1 500 €. Ile obecnie płacicie czynszu? Jednak jeśli rynek zostanie wypompowany przez innych, może być dla was trudno znaleźć odpowiedni obiekt do zakupu. Jeśli przez 18 lat płacilibyście ratę kredytową w wysokości 1 500 € przy stopie oprocentowania 1,5%, moglibyście pozwolić sobie na kwotę 283 000 €. Wasz kapitał własny raczej pokryłby koszty zakupu. Po 22 latach byłoby to już 337 000 €. Zalecam więc, abyście dalej obserwowali rynek, oszczędzali kapitał własny i bili w dzwon, gdy pojawi się odpowiedni obiekt.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
BenniG pisze:
Podwyżka wynagrodzenia o prawie 17% w wieku 45 lub 49 lat nie wychodzi każdemu.
Jak to zrobiliście?
Czy twoja posada jest teraz ponownie na rok czasu?
Samochód jest spłacony?
Ile lat ma wasze dziecko i jakie są jego/plansze na przyszłość? Edukacja/studia, czy zostanie z wami/nazywa miastem albo będziecie musieli go/ją wspierać.

Ponadto w ciągu roku zaoszczędziliście 15,000€ - to dowodzi, że wasza rata kredytowa mogłaby wynosić nawet 1,500€.
Ile obecnie płacicie czynszu?

Ale jeśli rynek jest opróżniany przez innych, to oczywiście ciężko będzie wam znaleźć odpowiedni obiekt do kupna.
Jeśli przez 18 lat dostawałbyś 1,500€ ratę kredytu z oprocentowaniem 1,5%, mógłbyś pozwolić sobie na 283,000€. Waszy kapitał własny wydaje się być na poziomie kosztów dodatkowych związanych z zakupem.
Po 22 latach byłoby to już 337,000€.

Ja na waszym miejscu nadal trzymałbym oczy szeroko otwarte, oszczędzałbym kapitał własny i czekałbym na odpowiedni obiekt.

Dziękuję za twoje wsparcie

Cóż, teraz mam nieograniczoną etatową pracę pełnoetatową i od razu weszłam do drugiego stopnia wynagrodzenia. Do tego dochodzi jeszcze praca dodatkowa. W przypadku mojego męża niewiele się zmieniło, ale nie chcę i nie mogę tego wpłynąć.
Samochód w październiku będzie się wiązał z pozostałą ratą w wysokości 5800€. Jego wartość wynosi około 11000€. Opcję jego sprzedaży trzymamy wciąż otwartą. Ponieważ jednak odkładamy każdego miesiąca około 1000€, nie martwią mnie te sprawy.
Nasza córka ma 10 lat... więc jeszcze trochę czasu minie zanim zaczniemy się zastanawiać nad powyższymi pytaniami.

Ważnym punktem może być także to, że nie musimy koniecznie pozostać w domu własnym w późniejszym wieku. Możemy więc zdecydowanie sobie wyobrazić, że ponownie sprzedamy nieruchomość i zmniejszymy się (albo po prostu przekażemy ją córce).

W naszej okolicy powstaje także nowa dzielnica. Jesteśmy na liście zainteresowanych, ale bardzo waham się, czy to nie jest zbyt duża sprawa i nie widzę nas w typowej nowej dzielnicy.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez EgonO
Co do mnie: mieszkam również na północy, nie mam wykształcenia i pracuję w branży IT jako programista. Dzięki mojemu wynagrodzeniu mogę dobrze utrzymać i utrzymywać mój Dom. Moja decyzja kosztowała mnie wiele nocy. Od tego czasu ceny znacznie wzrosły. Ważne było dla mnie, aby spłacić mój Dom do emerytury i wykonać planowane prace konserwacyjne. Ma mi on służyć jako dodatkowa emerytura.
Branża IT to rozmyte pojęcie. Jednakże patrząc na mój przykład, widać, że nawet osoba bez wykształcenia może dobrze zarabiać. Obecnie programiści są bardzo poszukiwani z atrakcyjnymi ofertami.

Co do was: obecnie możecie prowadzić dobre życie i jednocześnie odkładać oszczędności. Jak będą wyglądać wasze przyszłe emerytury ogółem? Czyli suma emerytur ustawowych i prywatnych. Jeśli nadal oszczędzacie, to oszczędności te możecie traktować jako dodatkową emeryturę.

Jak drogi będzie nowy Dom, na który się zapisaliście, łącznie? Ile minimalnie pieniędzy musielibyście co miesiąc przeznaczyć na spłatę kredytu i koszty dodatkowe? Ile moglibyście wtedy jeszcze oszczędzać miesięcznie? Patrząc dalej w przyszłość: jak wysoka Waszym zdaniem może być rata kredytu, gdy będziecie emerytami? Być może będziecie mieli wtedy mniej pieniędzy. W moim przypadku tak zapewne będzie, dlatego chcę spłacić mój Dom przed przejściem na emeryturę.

Dodatkowo: nie sprzedałbym samochodu. Macie go od samego początku. Znacie jego mocne i słabe strony. Czy jednak jesteście uzależnieni od samochodu? Jak bardzo jesteście zdolni manualnie, czy macie rzemieślników w rodzinie? Mam dwie lewe ręce i niestety muszę wszystko zlecać.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
EgonO pisze:
W moim przypadku: mieszkam także na północy, nie mam wykształcenia wyższego i pracuję w dziale IT jako programista. Mogę utrzymać i utrzymać w dobrym stanie moje Dom dzięki swojemu wynagrodzeniu. Podjęcie tej decyzji kosztowało mnie wiele nocy. Od tego czasu ceny znacząco wzrosły. Ważne dla mnie było, aby spłacić mój Dom do emerytury i zrealizować planowane prace konserwacyjne. Dom ten ma mi służyć jako dodatkowa emerytura.
Pojęcie dziedziny IT jest dość ogólne. Jednakże na moim przykładzie widać, że nawet osoba bez wyższego wykształcenia może dobrze zarabiać. Obecnie poszukiwani są programiści z atrakcyjnymi ofertami.

Co do Was: obecnie możecie prowadzić dobre życie i równocześnie odkładać oszczędności. Jak będzie wyglądać Wasza przyszła emerytura razem - zarówno z tytułu obowiązkowej, jak i prywatnej emerytury? Jeśli będziesz kontynuować oszczędzanie, zasoby te można uznać jako dodatkową emeryturę.

Jak drogi będzie nowy Dom, na który zapisaliście się? Ile pieniędzy miesięcznie będziecie musieli przeznaczyć na spłatę kredytu i koszty dodatkowe? Ile będziecie mogli jeszcze odkładać miesięcznie? Spojrziano daleko w przyszłość: Jak wysoka Waszym zdaniem powinna być ratę kredytu, gdy będziecie emerytami? Prawdopodobnie będziecie mieli mniej pieniędzy jako emeryci. W moim przypadku na pewno tak będzie, dlatego chciałbym spłacić mój Dom przed przejściem na emeryturę.

Dodatkowo: nie sprzedałbym samochodu. Od początku go macie. Znacie jego mocne i słabe strony. Czy faktycznie jesteście zależni od samochodu? Jak bardzo jesteście zdolni manualnie, czy macie w rodzinie fachowców? Mam dwie lewe ręce i niestety muszę zlecać wszystko.

Emerytura: ...to jest czuły punkt. Przez wiele lat zarabialiśmy zdecydowanie za mało pieniędzy. Obecnie moje oszacowanie wraz z VBL i Riester wynosi 1600 € (jeśli wszystko będzie kontynuowane). W przypadku mojego męża jest to znacznie mniej. Razem jednak powinniśmy sobie poradzić, jeśli weźmiemy pod uwagę, że nie potrzebujemy wysokiego standardu życia, przynajmniej jeden samochód odpada, itp. Dlatego sądzę, że sobie poradzimy.

Nowy Dom? Czy więc myślisz o działkach budowlanych? Na razie nie ma jeszcze ceny za metr kwadratowy. Na ostatniej działce cena za metr kwadratowy wynosiła 110 €. Dom powinien mieć od 100 do 120 m2 powierzchni. Nie jesteśmy bez zdolności manualnych, ale jesteśmy nie doświadczeni. Na pewno będziemy potrzebowali dobrych instrukcji. Znajdziecie też kilku fachowców (elektryk, stolarz, murarz), którzy mogliby pomóc przynajmniej tymczasowo.

Tak, samochód prawdopodobnie zostanie. Jedyną wadą jest trochę mała przestrzeń bagażowa (Golf Variant), ale zużycie paliwa poniżej 5 litrów diesla przy około 22000 km rocznie jest całkiem niezłe.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Tak, w końcu znaleźliśmy obiekt. Trochę zabawne... po ostatnim niepowodzeniu (kiedy wszystko wydawało się idealne, ale ostatecznie skończyliśmy tylko na drugim miejscu, a sprzedawca był bardzo uczciwy i sprzedał Dom pierwszemu) byliśmy dość przybici. Najpierw zdecydowałem się odłożyć ten temat, bo zauważyłem, jak bardzo mnie to obciąża. W zeszłym tygodniu dostałem e-mail od lokalnego serwisu internetowego gazety z odpowiednim obiektem. Napisałem, mój mąż od razu dostał termin na następny dzień roboczy i następnego dnia zgodziliśmy się. Teraz jest dla nas zarezerwowany, w piątek wniosek o pożyczkę wyrusza w drogę, zobaczymy co będzie dalej. Wszystko wciąż wydaje mi się bardzo nierzeczywiste i jeszcze nie mogę się cieszyć, bo ciągle boję się, że coś może nie zadziałać. Dom jest sprzedawany przez opiekuna...

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Sucher_705
Gratuluję sukcesu. Szukaliście przez 1,5 roku, a my zajmujemy się tym tematem już prawie 3 lata.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez bruno68
Cześć Saskia,

Przeczytałem tu: Das Haus wird über einen Betreuer verkauft...

Czy to nie jest błędne określenie dla pośrednika nieruchomości? Albo co to oznacza? Czy właściciel nie jest sprzedawcą? Czy dlatego, że jest chory i nie może tego zrobić?

Jeśli to jest tak, powinniście zasięgnąć informacji u odpowiedniego sądu rodzinne, czy jest wyrok na zarządzanie majątkiem oraz również zezwolenie na sprzedaż własności.

Dodatkowo sprawdźcie, czy opiekun ma również zezwolenie na sprzedaż nieruchomości! Jeśli nie ma zezwolenia, to płacicie niesłusznie prowizję!
To byłaby wasza odpowiedzialność za wypłacone VAT i EK.

Zapamiętajcie jedno: Jeśli opiekun przychodzi z pełnomocnictwem sprzedaży podpisane przez podopiecznego! To pełnomocnictwo może być nic nie warte, ponieważ podpis podopiecznego jest nieważny!

Jeśli chcecie użyć poprawnie pojęcie opiekun, musicie dodatkowo napisać dla nieruchomości albo dla osób.

Czy znacie tylko sprzedawcę z imienia? A także właściciela? Jeśli nie, to waszym obowiązkiem jest uzyskanie od sądu księgi wieczystej nazwy właściciela lub wyciągu z księgi wieczystej.
Dla zainicjowania przeglądu w sądzie rodzinny, czy jest wyrok na sprzedaż.

Odsyłam do nowej książki prawa Geldwäscherecht in der notariellen Praxis, Beck Verlag, ISBN 978-3-406-76394-6

- Zakaz udostępniania
- Obowiązki zgłoszeniowe GwGMeldV-Immoblilien

Ponieważ w przypadku niejasnej sytuacji prawnej, notariusz nie może już poświadczać, ale zmuszony jest wysłać zgłoszenie do władz ścigania FIU.

Patrz sekcja B Rn. 71-72, 82, 86-91, 97-98

Mam nadzieję tylko dla was, że błędnie użyliście pojęcia opiekun, w przeciwnym razie narażacie się na ściganie za paserstwo i oszustwo w stosunku do osób bezbronnych i pokrzywdzonych.
A przedawnienie wynosi 30 lat!

Jak już wspomniałem, zawsze używajcie właściwego pojęcia i sprawdzajcie sami, czy ta osoba ma uprawnienia do sprzedaży.

bruno68

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez 2tneub
Czy to nie jest zadanie notariusza, a nie kupującego?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Tak to wygląda!

Posty Bruno stają się coraz straszniejsze!! Jakby jakiś nudziarz przejął nieruchomość i udawał, że sprzedaje coś, czego nie da się sprzedać, ponieważ nie da się tego notarialnie uwierzytelnić.

On wyjątkowo przesadza, to po prostu niewiarygodne, Bruno powinien pisać scenariusze dla programów typu RTL Hartz 4 TV!

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Dom jest sprzedawany za pośrednictwem pośrednika, czyli osoba ta jest odpowiedzialna za to lub zadbała o to, aby transakcja została przeprowadzona.
Istnieje oficjalna wycena wartości nieruchomości, a długi związane z domem (w tym długi podatkowe) zostaną w pełni spłacone (w tym także kredyt bankowy z 2005 roku z rocznym oprocentowaniem 18%!).
Właściciel jest poważnie chory i nie może tam już mieszkać.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Jaka jest Państwa koncepcja finansowania, oferta finansowania?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Sucher_705 pisze:
Gratuluję sukcesu. Szukaliście od półtorej roku, my zajmujemy się tym tematem już prawie 3 lata.

Dziękuję, ale przyjmuję gratulacje dopiero po podpisaniu umowy. Jeszcze wiele może się zdarzyć.
Nadal istnieje ryzyko niepowodzenia. Jak już wspomniałem; po ostatniej porażce jesteśmy znacznie bardziej zrelaksowani (dwa tygodnie temu złożyliśmy nawet ofertę poniżej wywoławczej ceny... po prostu dlatego, że dla nas ta nieruchomość już nie jest tyle warta). W przypadku obecnego domu, również bylibyśmy skreśleni, gdyby cena wzrosła. Ale tego się nie stało, ponieważ byliśmy pierwsi i nie było już więcej oględzin.
Natomiast wasze podejście, że nie chcecie płacić więcej niż wartość bankowa lub rynkowa, uważam za wyjątkowo ograniczające. Tak po prostu obecnie rynku już nie ma.

@noelmaxim: Są dwie części. 1. pożyczka Deutsche Bank 165 tys. euro na 1,64% na 20 lat, saldo 86 tys. euro, rata 501 €
2. KfW 100 tys. euro na 1,18%, na 10 lat (to oczywiste), która zostanie zabezpieczona bausparvertragiem, aby po 10 latach niewielkie saldo 60 tys. euro było zabezpieczone przy rozsądnej stopie procentowej (początkowo byłem sceptyczny, ale ostatecznie argumenty mnie przekonały) Miesięczna rata to 429 € wraz z ratą oszczędnościową.
Całkowita kwota wynosi 287 000 €. Wkład własny to 22 000 €.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13

\n Dziękuję, ale przyjmuję życzenia dopiero po podpisaniu umowy. Zawsze może się coś wydarzyć.
\n Nadal może się coś nie powieść. Jak już mówiłam; po ostatniej porażce jesteśmy znacznie bardziej zrelaksowani (dwa tygodnie temu złożyliśmy nawet ofertę poniżej wywoławczej ceny... po prostu dlatego, że Dom nie jest dla nas już tyle wart). W obecnym przypadku również bylibyśmy poza grą, gdyby cena poszła w górę. Ale tak się nie stało, ponieważ byliśmy pierwsi i nie było już więcej oględzin.
\n Jednakże wasze podejście, że nie chcecie płacić więcej niż wartość kredytowa lub rynkowa, uważam za bardzo ograniczające. Taka po prostu już jest teraz sytuacja na rynku.
\n
\n @noelmaxim: Są dwie części. 1. kredyt Deutsche Bank na 165 tys. euro oprocentowany na 1,64% na 20 lat, pozostały dług 86 tys. euro, rata 501 €
\n 2. KfW na 100 tys. euro oprocentowany na 1,18%, na 10 lat (jasne), ten zostaje zabezpieczony poprzez umowę oszczędnościową, która pozwoli spłacić resztę długu w wysokości 60 tys. euro po 10 latach, dzięki rozsądnemu oprocentowaniu (początkowo byłem sceptyczny, ale argumenty mnie ostatecznie przekonały) Miesięczna rata w tym przypadku wynosi 429 €, wliczając w to oszczędności.
\n Całkowita suma wynosi 287 000 €. Wkład własny wynosi 22 000 €.

\n 1) Jaka jest cena zakupu?
\n 2) Czy w ramach zakupu planowane są modernizacje, które będą finansowane?
\n 3) Jakie są koszty dodatkowe przy zakupie, takie jak podatek od zakupu, notariusz, księga wieczysta, ewentualnie prowizja dla pośrednika?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
noelmaxim pisze:
1) Jaka jest cena zakupu? 245 000
2) Czy w ramach zakupu prowadzone są i finansowane modernizacje? Tylko budżet na remont w wysokości hojnych 12 000 €
3) Jak wysokie są koszty poboczne zakupu, takie jak podatek od nieruchomości, notariusz, księga wieczysta, ewentualnie pośrednik? Około 29 000 €

TextTextText

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
TekstTekstTekst??

Te istotne parametry nie znajdują się w ich wpisach.

Przynajmniej oferowany przez Deutsche Bank program oszczędnościowy jest już zły, przepraszam.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
Kwoty są bezpośrednio za cytowanym wpisem

Dlaczego źle?

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez NaTwoim13
Saskia pisze:
Kwoty są od razu za cytowanym postem

Dlaczego słabo?

Ponieważ stawki Alten Leipziger i Signal są znacznie lepsze niż BHW. Poza tym interes KfW z zapłatą odroczoną i równoczesne oszczędzanie na kontrakt związany ze oszczędzaniem mieszkaniowym nie opłaca się. Opłaty i utrata zysku odsetkowego (oprocentowanie 1,18% w stosunku do oprocentowania inwestycji w kontrakcie związany z oszczędzaniem mieszkaniowym 0,1%) nie opłacają się w porównaniu z bezpośrednim spłaceniem, które dla KfW wynosi około 3,616.

Re: Kupno domu - tak/nie/kiedy

Napisany przez Saskia
BSV jest na sygnale.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata