- sob wrz 05, 2020 5:14 pm
Cześć. To, co opiszę teraz, może brzmieć bardzo jak „dąb erbowy”, ale jest to jedyne logiczne rozwiązanie.
Poniższy scenariusz: Starszy „bogatszy” pan, który potrzebuje pomocy innych i nie jest w stanie żyć samodzielnie, jest przez lata wykorzystywany przez wszelkich krewnych i znajomych, traktowany nieludzko. Poznaje on (ewentualnie o 20 lat młodszą) panią, która próbuje prawnie stawić czoło wszystkim osobom i wielokrotnie wygrywa w sądzie (nawet przeciwko Kościołowi lub jego przedstawicielom). Aby to osiągnąć, pani potrzebowała pełnomocnictwa ogólnego. Pani ma teraz praktycznie pełny dostęp do życia pana. Po zakończeniu sporu z „złymi”, wyszły na jaw wszystkie długi, które spowodowała poprzednia (faktyczna) osoba „dąbnięta”. Pan posiada 2 nieruchomości i mieszka w jednej z nich. Aby spłacić długi, jedna z nieruchomości została sprzedana, a uzyskane z niej pieniądze zostały przeznaczone na spłatę długów. Ponadto zakupiono pewien „luksus” dla pana, w postaci samochodu, wakacji, mebli, itp. Teraz pieniądze powoli, ale pewnie się kończą, i planuje się sprzedaż drugiej nieruchomości za około 2,4 mln euro. Planowane jest kupno domu, w którym pan mógłby spędzić swoje ostatnie lata.
Teraz pojawia się „problem”: Pan zdaje sobie sprawę, że całe jego majątek po jego śmierci przejdzie na rzecz państwa, ponieważ nie ma dziedziczenia ustawowego. Dlatego chce przekazać pieniądze lub własność pani (i jej dziecku, lub „przyjacielowi”). Obecny limit zwolnienia wynosi 20 000 €, a 30% z powiedzmy 2 milionów jest już dużą kwotą.
Jak najlepiej przekazać te pieniądze, unikając dużych strat? Oczywiście, można po prostu wypłacać pieniądze stopniowo, ale z tym „czarnym” kapitałem nie można np. kupić nieruchomości. Każda możliwość jest akceptowalna, czy to za pomocą Bitcoina, czy w Szwajcarii, czy nieruchomości w Hiszpanii, i tak dalej, cokolwiek. Każda sugestia jest mile widziana. Ważne, że pieniądze ostatecznie staną się „białe” ^^
Aby wyjaśnić wątpliwości: To nie jest przypadek „dąba erbowego”, ale po prostu logiczne myślenie. Co powinno się stać z pieniędzmi po jego śmierci? Przecież byłoby znacznie lepiej, gdyby zostały zainwestowane u kobiety.
Poniższy scenariusz: Starszy „bogatszy” pan, który potrzebuje pomocy innych i nie jest w stanie żyć samodzielnie, jest przez lata wykorzystywany przez wszelkich krewnych i znajomych, traktowany nieludzko. Poznaje on (ewentualnie o 20 lat młodszą) panią, która próbuje prawnie stawić czoło wszystkim osobom i wielokrotnie wygrywa w sądzie (nawet przeciwko Kościołowi lub jego przedstawicielom). Aby to osiągnąć, pani potrzebowała pełnomocnictwa ogólnego. Pani ma teraz praktycznie pełny dostęp do życia pana. Po zakończeniu sporu z „złymi”, wyszły na jaw wszystkie długi, które spowodowała poprzednia (faktyczna) osoba „dąbnięta”. Pan posiada 2 nieruchomości i mieszka w jednej z nich. Aby spłacić długi, jedna z nieruchomości została sprzedana, a uzyskane z niej pieniądze zostały przeznaczone na spłatę długów. Ponadto zakupiono pewien „luksus” dla pana, w postaci samochodu, wakacji, mebli, itp. Teraz pieniądze powoli, ale pewnie się kończą, i planuje się sprzedaż drugiej nieruchomości za około 2,4 mln euro. Planowane jest kupno domu, w którym pan mógłby spędzić swoje ostatnie lata.
Teraz pojawia się „problem”: Pan zdaje sobie sprawę, że całe jego majątek po jego śmierci przejdzie na rzecz państwa, ponieważ nie ma dziedziczenia ustawowego. Dlatego chce przekazać pieniądze lub własność pani (i jej dziecku, lub „przyjacielowi”). Obecny limit zwolnienia wynosi 20 000 €, a 30% z powiedzmy 2 milionów jest już dużą kwotą.
Jak najlepiej przekazać te pieniądze, unikając dużych strat? Oczywiście, można po prostu wypłacać pieniądze stopniowo, ale z tym „czarnym” kapitałem nie można np. kupić nieruchomości. Każda możliwość jest akceptowalna, czy to za pomocą Bitcoina, czy w Szwajcarii, czy nieruchomości w Hiszpanii, i tak dalej, cokolwiek. Każda sugestia jest mile widziana. Ważne, że pieniądze ostatecznie staną się „białe” ^^
Aby wyjaśnić wątpliwości: To nie jest przypadek „dąba erbowego”, ale po prostu logiczne myślenie. Co powinno się stać z pieniędzmi po jego śmierci? Przecież byłoby znacznie lepiej, gdyby zostały zainwestowane u kobiety.