- czw wrz 17, 2020 10:20 am
Witajcie,
Moja żona (28 lat) i ja (37 lat) planujemy w ciągu najbliższego 1-2 lat zakup mieszkania na własność, które ma kosztować około 200 000 €.
W tym mieszkaniu zamieszka moja matka, ponieważ my zamieszkamy wówczas w jej domu.
Dzięki sprzedaży nieruchomości za granicą powinno być dostępne około 50 000 € wkładu własnego.
Moja matka powinna być wpisana do księgi wieczystej jako właścicielka z powodów związanych z alimentami.
Mam 2 dzieci z poprzedniego związku, za które płacę alimenty.
W chwili zakupu jestem urzędnikiem na okres próbny z około 2900 € netto pomniejszonymi o 200 € prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.
Moja żona ma umowę bezterminową i zarabia około 2800 € netto.
Moja żona jednak w tym roku zakończyła swoją upadłość konsumencką.
Jak teraz sfinansować coś takiego?
Kto powinien wystąpić jako kredytobiorca? Wszyscy trzej? Być może hipoteka na Dom mojej matki?
Ja mam Leasingowany samochód za około 230 € miesięcznie, poza tym nic, w mojej historii kredytowej nie ma nic nietypowego...
Dziękuję bardzo!
Moja żona (28 lat) i ja (37 lat) planujemy w ciągu najbliższego 1-2 lat zakup mieszkania na własność, które ma kosztować około 200 000 €.
W tym mieszkaniu zamieszka moja matka, ponieważ my zamieszkamy wówczas w jej domu.
Dzięki sprzedaży nieruchomości za granicą powinno być dostępne około 50 000 € wkładu własnego.
Moja matka powinna być wpisana do księgi wieczystej jako właścicielka z powodów związanych z alimentami.
Mam 2 dzieci z poprzedniego związku, za które płacę alimenty.
W chwili zakupu jestem urzędnikiem na okres próbny z około 2900 € netto pomniejszonymi o 200 € prywatnego ubezpieczenia zdrowotnego.
Moja żona ma umowę bezterminową i zarabia około 2800 € netto.
Moja żona jednak w tym roku zakończyła swoją upadłość konsumencką.
Jak teraz sfinansować coś takiego?
Kto powinien wystąpić jako kredytobiorca? Wszyscy trzej? Być może hipoteka na Dom mojej matki?
Ja mam Leasingowany samochód za około 230 € miesięcznie, poza tym nic, w mojej historii kredytowej nie ma nic nietypowego...
Dziękuję bardzo!