Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kredyty hipoteczne na budowę domu lub zakup mieszkania (nieruchomość zamieszkana przez właściciela).

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Witajcie drodzy forumowicze,

mam kilka pytań i bardzo bym był wdzięczny, gdyby ktoś znalazł czas, aby na nie odpowiedzieć.

Mogę sobie wyobrazić, że kupię małe mieszkanie (1-2 pokoje), jednak w tym przypadku nie zamieszkam w nim, lecz wynajmę.
Wówczas uważany jestem za inwestora kapitałowego.

Co się zmienia w przypadku finansowania w porównaniu do finansowania mieszkania własnego użytku? Czy finansowanie lub kredytobiorca jest oceniany inaczej? Czy finansowanie staje się droższe?
Czy zaleca się tutaj małą spłatę kredytu ze względu na korzyści podatkowe?

Aktualnie niczego nie mam jeszcze zdecydowanego, interesują mnie tylko te kwestie.

Pozdrowienia Melli

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2titan1981
zanim cokolwiek zrobisz, koniecznie zapytaj swojego doradcę podatkowego, czy przynajmniej podatkowo opłacałoby ci się to zrobić i jak to najlepiej zorganizować. Tylko on będzie w stanie ci powiedzieć, zna przecież twoje zeznania podatkowe. W przeciwnym razie, jeśli nie masz doradcy podatkowego, możliwe, że będziesz musiał pobawić się jakimś programem...
Oczywiście, koszty kredytowe można odliczyć od podatku, podobnie jak koszty usług rzemieślniczych...

Ponadto, możesz mieć również ryzyko skupionej inwestycji, jeśli w innych przypadkach dysponujesz jedynie niewielkim majątkiem. Jako wynajmujący możesz mieć problem z lokatorami, którzy nie płacą czynszu, a posiadanie mieszkania oznacza prawdopodobnie również wspólnotę właścicielską. Może się zdarzyć, że finansowo zostaniesz obciążony kosztami remontu budynku... Jeśli nie masz dodatkowych środków pieniężnych, może to stanowić problem dla niektórych osób.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Dziękuję za odpowiedź.

Można by zapytać doradcę podatkowego. Miałam jednak nadzieję, że tutaj zdobędę trochę doświadczenia.
Moje zarobki netto wynoszą € 2.250,00 + € 450,00 z pracy dodatkowej w tej samej branży.
Jestem z branży zarządzania nieruchomościami, więc to nie jest dla mnie obca dziedzina. Znam zagrożenia związane z WEG, chociaż na pewno zainteresowałabym się informacjami o ewentualnych zaległościach remontowych przed zakupem.
Pochodzę z okolic Stuttgartu, tutaj praktycznie nie ma pustostanów, a dobór odpowiednich najemców nie jest mi obcy. Oczywiście nigdy nie można być pewnym.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2utopus
Następnie powinny być znane koszty dodatkowe, które można przenieść/koszty nie do przeniesienia - ogólnie rzecz biorąc, budżet domowy musi być tak w porządku, że mieszkanie można by przetrzymać nawet przy dłuższym okresie pustostanu - koszty dodatkowe i raty kredytu.
W tym przypadku bank zwykle sprawdza bieżące dochody/wydatki/zobowiązania alimentacyjne - także chwilowa bezrobocie/choroba/skrócony czas pracy nie powinny od razu prowadzić do niewypłacalności.

Kiedyś słyszałem o kwocie 3000€ netto miesięcznie, którą powinien się posiadać - ale prawdopodobnie zależy to również od innych okoliczności - i oczywiście trzeba mieć pewne oszczędności, aby nie musieć brać nowego kredytu na każdą naprawę.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Ups, 3 000,00 €. W takim przypadku finansowanie zapewne nie zadziałałoby na zasadzie kapitałowej, ale tylko na własny użytek. Hmm, głupio. Ceny mieszkań jedno- i dwupokojowych tutaj wynoszą od 150 000 € do 280 000 €. Jestem ciekawy, czy jako inwestor kapitałowy trzeba płacić wyższe odsetki, czy więcej spłacać (co czyni to wszystko mniej atrakcyjnym), czy też wpłacić więcej kapitału własnego?

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2utopus
Jednak te 2700€ to tylko 10% tego ... prawdopodobnie doradcy finansowi mogą więcej na ten temat powiedzieć - prawdopodobnie nie ma tutaj ogólnych zasad - słyszałem o konstrukcjach, które działają w ten sposób: najpierw kupujesz dla własnych potrzeb - a potem dostajesz tak dobrą ofertę od potencjalnego najemcy, że zmieniasz zdanie. Na YouTube są dobre kanały na ten temat - Immocation czy Alex Fischer Düsseldorf, na przykład.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Alex Fischer ist scientologiem, którego naprawdę nie chcę brać za wzór. Znam Immocation, ale działają jako spółka GmbH.
Dziękuję jednak za Twoje odpowiedzi.

Chodzi mi o to, że chcę osiągnąć pewien cel. Nie chcę teraz stać się niezależny finansowo, wtedy chyba wybrałbym akcje.
Ale to jednak interesujący model.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez NaTwoim13
Supernova pisze:
Alex Fischer to scientolog, naprawdę nie chcę brać go za przykład.

Trzymajcie się z dala!!!!!

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Dokładnie, zgadzam się z Tobą!!

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez finanzierung
noelmaxim pisze:
Trzymaj się z dala!!!!!

Musi to powiedzieć o każdym konkurencie.......

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2utopus

Alex Fischer jest scientologiem, który nie chcę brać za wzór. Znam Immocation, ale oni finansują jako spółka z o.o.
Dziękuję jednak za Twoje odpowiedzi.

Tego nie wiedziałem - dziękuję za informację - znalazłem kilka filmów instruktażowych pomocnych - nie trzeba kupować książek ani brać udziału w seminarium.
Historia ze spółką z o.o. prawdopodobnie nie jest opłacalna przy pierwszej nieruchomości...

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Nie jestem już tak młody. Po 40-tce imperium nieruchomości raczej wydaje się być poza zasięgiem ? chyba że jeszcze poślubię bogacza. Kto wie.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Alex F. Nie jest doradcą finansowym ani pośrednikiem.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez NaTwoim13
finanzierung pisze:
To musi powiedzieć do każdego konkurenta.......

Finanzierung, oczywiście, a jeśli do tego jeszcze działa pracz mózgów, to tym bardziej!!!

Nie wiem, co ma na celu twój głupi komentarz, czyżbyś uważał tę ekipę za wspaniałą???

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2tneub
Firma zajmująca się nieruchomościami ma raczej długoterminowy charakter. Być może nawet przez kilka pokoleń. W związku z tym Twój wiek byłby raczej drugorzędny.
Jednak na początku nie powinno być tam tylko jedno mieszkanie, aby opłacał się znacznie większy nakład pracy związany z firmą GmbH.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez Supernova
Mogę to sobie bardzo dobrze wyobrazić. Przecież GmbH można też sprzedać, a odpowiedzialność ponosi się tylko do wysokości wkładu.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2tneub
W przypadku większych posiadłości nieruchomości możliwe jest dość proste i niedrogie stopniowe sprzedawanie lub obdarowywanie dzieci udziałami.
Istnieje zdecydowany różnica, czy obdarowuję nieruchomości o wartości 1 mln euro czy tylko udziały o wartości 10 000 euro w spółce z ograniczoną odpowiedzialnością wycenionej na 25 000 euro.
Do tego dochodzi korzystna stawka podatkowa w wysokości 15% podatku od zysków kapitałowych (KöST), pod warunkiem, że pieniądze pozostaną w spółce.
Osoba, która może sobie pozwolić na zakup nieruchomości, zazwyczaj nie zarabia źle i szybko osiągnie stawkę podatkową przekraczającą 30% w podatku dochodowym.



Z kolei kwestia odpowiedzialności szybko się rozwiązuje, ponieważ przy finansowaniu zazwyczaj jako wspólnik-dyrektor takiej spółki jest się prywatnie odpowiedzialnym.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez StGe1973
Uważam, że spółka z o.o. zajmująca się nieruchomościami jest naprawdę głupotą. Problemem jest to, że każda forma prywatnych wypłat (bez względu na to, czy bezpośrednio czy pośrednio poprzez wynagrodzenie) musi być ponownie opodatkowana osobiście.

Uważam, że jakakolwiek forma spółki z o.o., SA itp. ma sens tylko wtedy, gdy faktycznie pozyskuje się pieniądze od osób spoza i sprzedaje się nimi udziały.

Jeśli tego nie planuje się, to chodzi tylko o przesuwanie podatków w przyszłość, a ostatecznie przy likwidacji spółki z o.o.

Jako osoba prywatna istnieją dobre możliwości dziedziczenia, bez względu na to, czy jest to wykorzystywane przez siebie (prawo do mieszkania) czy przez innych (użytkowanie wieczyste). Ważne jest tylko wcześniejsze zainteresowanie się tym, ponieważ kwota wolna od podatku może być wykorzystana tylko co 10 lat. Jeśli jednak ktoś zaczyna dziedziczyć swoje nieruchomości w wieku 40 lub 50 lat, może obdarować swoje dzieci wieloma rzeczami, bez konieczności płacenia podatków od spadku. Szczególnie polecane w przypadku nieruchomości wynajmowanych osobom trzecim, ponieważ przy użytkowaniu wieczystym uwzględnia się również przewidywane długość życia darczyńcy i zmniejsza to wartość.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez 2tneub
@StGe1973 Twoje argumenty są zasadniczo poprawne, ale myślisz o spółce deweloperskiej zbyt mało i zbyt krótkowzrocznie. Chodzi tu nie o 3-4 mieszkania do wynajęcia, ale o duże zasoby nieruchomości, które służą przedsiębiorcom jako zabezpieczenie emerytalne lub dziedziczą się. Korzyścią spółki deweloperskiej jest to, że po odliczeniu kosztów uzyskania przychodów i podatku solidarnościowego można zainwestować około 83% kwoty. Dla dobrze zarabiającego zwykle po podatku dochodowym i podatku solidarnościowym pozostaje tylko 50-55%, które można zainwestować ponownie. Oczywiście to działa tylko wtedy, gdy środki pieniężne pozostaną w spółce na dłuższy okres. Wypłaty np. w formie wynagrodzenia dla członka zarządu mogą być dokonywane dopiero wtedy, gdy podatek będzie niższy, czyli w wieku emerytalnym na ogół. Do tego czasu odroczone podatki muszą generować wyraźne dochody. Jak już wspomniano, chodzi o duże zasoby nieruchomości, gdzie limity zwolnienia podatkowego są znacząco przekraczane. Dla wykorzystania zwolnień podatkowych można też prywatnie posiadać 1-2 nieruchomości. Dodatkowo dla przedsiębiorców z zależnej spółki córki zysk może być praktycznie transferowany na matkę spółki niemalże bez podatku. W ten sposób można inwestować w nieruchomości w spółce macierzystej z praktycznie wolnym od podatku kapitałem. Przy wypłacie dywidendy z działalności spółki na udziałowca ponownie zabrane byłoby 25% + podatek solidarnościowy i tylko 73% zysku można by było zainwestować w majątek prywatny.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez StGe1973
tneub, Uważam, że ma mało sensu dyskutować o tak dużych majątkach nieruchomościowych, a raczej zakładam, że tacy ludzie/firmy i tak są doradzani przez odpowiednich specjalistów. Co do tego, czy GmbH, fundacja czy cokolwiek innego jest najlepszym rozwiązaniem, to ci specjaliści z pewnością powiedzą tym ludziom. W normalnej sferze prywatnej nie będzie tak dużych majątków nieruchomościowych, chodzi raczej o mniejsze lub większe nieruchomości w ograniczonej liczbie. Tutaj moim zdaniem GmbH-y lub inne spółki raczej nie są polecane. Ponadto według mnie pomijasz przy swoich rozważaniach podatkowych kluczowy punkt. Główny zysk nie pochodzi z corocznych dochodów, ale z sprzedaży nieruchomości. Prywatnie można je sprzedać bez podatku po 10 latach, co nie jest możliwe dla GmbH-y. Dlatego sądzę, że także pod względem podatkowym GmbH jest niekorzystne, niezależnie od wszystkich obowiązków sprawozdawczych, bilansów itp. Ale oczywiście masz tu ponownie rację co do dużych majątków nieruchomościowych. Regularne sprzedaże i zakupy prowadzą oczywiście do tego, że urząd skarbowy zakłada handel nieruchomościami jako działalność gospodarczą, co z kolei prowadzi do obowiązku podatkowego. Wtedy GmbH staje się już interesujące.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez vision
utopus pisze:
Nie wiedziałem o tym - dziękuję za informację - kilka z tych filmów instruktażowych okazało się pomocne - nie trzeba kupować książek ani uczestniczyć w seminarium.
Prawdopodobnie nie jest opłacalne zaczynać od spółki GmbH przy pierwszej nieruchomości ...

I nie po prostu Scientolog, ale bardzo, bardzo wysoko w ich hierarchii. Naprawdę bardzo wysoko.

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez NaTwoim13
To dla finansowania nie ma znaczenia, ważne jest tylko powierzchowne uruchomienie ataku!

Re: Pytania na pytania.

Napisany przez hal
Na pytania autorki wątku tutaj w zasadzie nikt się nie odniósł.
Sam/a też wielokrotnie zastanawiałem/em się nad tym, czy stopa procentowa się zmienia w zależności od własnego użytkowania/najmu, ale nie udało mi się jeszcze do końca zgłębić tego problemu. Mam wrażenie, że odpowiedź na to pytanie zależy od banku; dla wielu osób wydaje się, że stopa procentowa jest taka sama, ale miałem/do czynienia też z bankami, które wymagały nieco wyższej stopy procentowej w przypadku wynajmu (nigdy nie było tak, że byłaby niższa). Moim zdaniem rodzaj użytkowania nie jest zupełnie obojętny, można to zobaczyć na przykład w różnych kalkulatorach warunków kredytowych dostępnych w internecie. Istnieje wybór rodzaju użytkowania; więc w pewnym sensie sposób użytkowania nie może być kompletnie obojętny.
Wysokie stopy procentowe przy wynajmie mogę sobie wyjaśnić jedynie tym, że z jednej strony wydatki na remonty w przypadku wynajmu są przez bank szacowane wyżej, ponieważ u najemców wydaje się, że zdarza się więcej uszkodzeń przez nieostrożne zachowanie niż w przypadku własnego użytkowania, z drugiej strony może dojść do długiego okresu bezczynności i w rezultacie za małe dochody z najmu na obsługę kapitału (takie być może myślenie banku). Bank powinien jednak także uwzględniać oczekiwaną poprawę płynności/aktywów, ale ten aspekt wydaje mi się być zaniedbywany przy obliczaniu oprocentowania. To jednak tylko czysta spekulacja, chciałbym się dowiedzieć od prawdziwego eksperta, co kryje się naprawdę za tym, dlaczego niektóre banki wymagają dopłaty do oprocentowania dla nieruchomości przeznaczonej do wynajmu.

Tak, wysoka spłata kredytu przy nieruchomościach wynajmowanych nie ma sensu z różnych powodów. Jest tylko kilka korzyści z tego (ryzyko zmiany oprocentowania już po zakończeniu okresu wiązania nie ma tak dużego wpływu, ponieważ pozostały zadłużenie jest niższe), ale te niewielkie korzyści nie równoważą w większości przypadków wad:
a)
Zawsze lepiej jest, gdy można coś spłacić, niż gdy trzeba to zrobić. W kontekście utraty pracy, pustostanu, wysokich jednorazowych kosztów napraw itp., zapas nie tylko jest sensowny, ale moim zdaniem jest konieczny (który można w razie potrzeby wykorzystać nawet jako dodatkową spłatę, jeśli nic lepszego nie przyjdzie Ci do głowy); dodatkową spłatę oferują dzisiaj większość banków najczęściej nawet za darmo)
b)
Bieżący cash flow jest bardziej pozytywny przy niższej spłacie, czyli pozostaje po spłacie raty i kosztów zarządzania (naprawy, rezerwa na pustostany, podatki, n.f. koszty użytkowania itp.) czasami nawet już bezpośrednio pozostała kwota, którą można użyć na własne życie.
c)
Jak już zauważyłeś/aś, zmaleje obciążenie podatkowe przy niższej spłacie. (Podatki to pieniądze, które są w zasadzie wydane bezpowrotnie); oczywiście opłaty odsetkowe również są nieodwołalnie wydane, ale za to ma się odpowiednik, czyli pieniądze z kredytu, które pracują dla Ciebie (lub nabytą nieruchomość i z tego wynikające dochody (zwiększenie wartości, czynsz)); a tego odpowiednika nie ma się przy podatku. Dlatego argumentacje w stylu płacąc więcej odsetków kredytowych, ogółem się więcej wydaje niż gdyby podatek był wyższy, ale mniej trzeba było płacić odsetek nie mają prawdziwego sensu.
Zasadniczo wolę płacić mniej za coś, za co nie dostaję żadnej rekompensaty jak w przypadku opłacania podatków (no, w bardzo małym stopniu niektóre z nich mogą powrócić nam dobrodziejstwem, jak np. budowa nowych dróg, ale ogólnie rzecz biorąc, to inwestycja na minusie) oraz tam, gdzie nawet dostaję sporo rekompensaty (czynsz + wzrost wartości), wpłacać więcej.
Można to też wyrazić inaczej:
d)
Spłata oznacza po prostu to, że kapitał jest implikowany w stosunek do oprocentowania kredytu pomniejszonego o stawkę podatkową osobistą, która obecnie w okresie 10 lat zazwyczaj wynosi mniej niż 1%. Nawet jeśli wybór nie jest już tak obfity, nadal istnieje wiele możliwości, gdzie można obecnie uzyskać więcej niż te - powiedzmy 0,5% za swoje pieniądze. (np. poprzez zakup i wynajem kolejnej nieruchomości).
Przy dużej spłacie nie wyjdzie nic z imperium nieruchomości.

Ale serio: Zbudowanie imperium nieruchomościowego mając 40 lat nie powinno być problemem. Znam kogoś, kto w ciągu 2-3 lat kupił ponad 50 (do wynajmu) nieruchomości. Inna osoba w podobnym czasie zainwestowała kwotę sięgającą prawie 10 mln w wynajęte nieruchomości, a oba przypadki prawie w całości na zasadzie kredytu.
Czy to ma jeszcze sens przy dzisiejszych cenach i zwrotach z najmu to już całkowicie inna sprawa, ale samo budowanie powinno być stosunkowo łatwe do zrealizowania.
Przede wszystkim jednak z kredytowanymi nieruchomościami jest ZNACZNIE łatwiej osiągnąć niezależność finansową niż z akcjami. O tym większość ludzi nie zdaje sobie sprawy. Oczywiście można szybko zbudować duże majątki poprzez sprytną grę na giełdzie akcji. W praktyce prawie nikt tego nie osiąga. (kto miał inwestowane w Amazonie, gdy zaczęli się przekształcać z czystego sprzedawcy książek na uniwersalny rynek z początkowymi ogromnymi stratami?). W przypadku większości inwestorów akcyjnych w perspektywie czasu sprowadza się do osiągnięcia zwrotu zbliżonego do rynku w ogóle, który jest znacząco niższy niż u inwestorów kredytowanych nieruchomości. Większość ludzi porównuje jedynie zwrot z najmu do zwrotu z rynku kapitałowego zamiast obliczyć zwrot własnego kapitału z inwestycji nieruchomościowych, który dzięki efektowi dźwigni finansowej jest w zupełnie innych wymiarach niż zwrot z najmu. Nawet akcje Amazona mają trudności z dotrzymaniem kroku w długim okresie ...

PS:
Ale co mnie jeszcze interesuje: Czy ktoś tutaj jako osoba prywatna ma swoje nieruchomości w SPV (np. spółce posiadającej majątek) ? Czy ta osoba jest również odpowiedzialna osobiście czy czy udało się komuś prywatnemu wyłączyć odpowiedzialność osobistą, czyli czy wiarygodność wynika wyłącznie z posiadanych nieruchomości w SPV? Jeśli tak, to jak duża jest różnica w oprocentowaniu w porównaniu do dodatkowej odpowiedzialności osobistej ?

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata