- ndz cze 12, 2005 4:04 pm
Jako uzupełnienie prezentuję tutaj rozwój cen nieruchomości w USA od 2000 roku: Oto rozszerzenie podaży pieniądza: To, co widzimy powyżej, to nie sama podaż pieniądza, lecz inflacja podaży pieniądza rocznie! Po atakach z 9/11 podaż pieniądza była inflowana nawet o ponad 20% rocznie, co spowodowało szybkie uruchomienie drukarki. Jak wyjaśniono we wpisie początkowym, spowodowało to duży przepływ tanich pieniędzy do konsumpcji, nieruchomości i akcji. Obecnie podaż pieniądza praktycznie nie jest rozszerzana i obecnie wynosi może około 1% rocznie. Jednak ponieważ gospodarka rośnie w USA o więcej niż 1%, prowadzi to netto do odpływu pieniędzy. Jest to rozsądne i słuszne: Greenspan zalewał rynek tanimi dolarami w latach 2001-2003, aby zatrzymać recesję, pobudzić gospodarkę i teraz, gdy gospodarka znowu się rozwija, zdejmuje nadmiar pieniędzy z rynku. Pozytywne i negatywne konsekwencje: (+) dolar powinien się ustabilizować i zyskać na wartości, ponieważ stał się rzadszy i tym samym droższy, cenniejszy. (+) W rezultacie surowce staną się tańsze, a inflacja ustabilizuje się. (-) Jednak droższe pieniądze oznaczają również wyższe odsetki, co oznacza, że zarówno oprocentowanie hipoteczne, jak i długoterminowe odsetki powinny wzrosnąć. (-) Ponieważ jest mniej pieniędzy do inwestowania, wszystkie rynki mogą być pod presją: obligacje, akcje, nieruchomości i surowce. Jeśli rozszerzenie podaży pieniądza pozostanie poniżej wzrostu gospodarczego, możemy zobaczyć dokładnie odwrotność roku hossy w 2003 roku. Pamiętamy: wtedy zarówno rynki akcji, jak i surowce, metale szlachetne i nieruchomości rosły. W konsekwencji w następnym roku możemy spodziewać się spadku cen akcji, surowców, metali szlachetnych i nieruchomości. W ostatnich latach Greenspan przesadzał z rozszerzaniem podaży pieniądza i zapłacił za to słabym dolarem i nadmiernym zadłużeniem. Jeśli teraz przesadzi z drugiej strony, rynki akcji zawrócą, a zwłaszcza bańka nieruchomości pęknie. Zakładając, że Greenspan zna się na swoim fachu (a możemy tego oczekiwać), skupi się głównie na rynku nieruchomości, ponieważ tam potencjał szkód jest znacznie większy niż w przypadku jakiejkolwiek możliwej krach akcji. Jeśli ceny nieruchomości będą spadać zbyt szybko, możemy oczekiwać, że (przynajmniej spróbuje) podjąć działania w postaci dalszego rozszerzenia podaży pieniądza.