- śr mar 17, 2021 8:10 am
Cześć,
Aktualnie jestem w nieco skomplikowanej sytuacji i dlatego pytam tutaj o radę.
Sytuacja wygląda następująco:
Moi żona i ja obecnie wynajmujemy mieszkanie, ale chcielibyśmy w ciągu tego lub następnego roku wrócić do naszego rodzinnego miasta.
Tam, podobnie jak w wielu innych częściach Niemiec, sytuacja z nieruchomościami jest bardzo napięta. Oznacza to ekstremalnie wysokie ceny zakupu i wynajmu nieruchomości, które tak naprawdę nie są tego warte.
Po dłuższym poszukiwaniu odpowiedniej nieruchomości do zakupu, ale bez powodzenia lub tylko z kompletnie przesadzonymi cenami, pomyśleliśmy o wprowadzeniu się do domu rodzinnego, w którym obecnie mieszka tylko mój ojciec.
Aby móc się tam wprowadzić, warunkiem koniecznym jest znalezienie dla mojego ojca mieszkania z 1-2 pokojami. Przyszliśmy z pomysłem, że możemy wystąpić jako kupujący dla tego mieszkania i wynająć je potem mojemu ojcu.
Jednocześnie my wprowadzimy się jako najemcy do domu rodzinnego i będziemy płacić czynsz mojemu ojcu.
Mój ojciec udzieliłby nam prawo pierwokupu dla domu i moglibyśmy później zdecydować, czy chcemy go przejąć, czy nie.
Oczywiście mógłby także teraz sprzedać nam Dom za korzystną cenę, jednak problem polega na tym, że
1. na domu ciążą jeszcze długi,
2. mam jeszcze 2 braci, którzy również chcieliby być uwzględnieni. Innymi słowy, darowizna w tej sytuacji jest obecnie trudna do wykonania bez uczucia pominięcia kogoś.
Dlatego model z wynajmem ma tę zaletę, że w ciągu najbliższych lat, gdy sytuacja finansowa może być dodatkowo niepewna (planowanie rodziny/przeprowadzka/zmiana pracy), nie będziemy mieli tak dużych obciążeń finansowych. Zakup mieszkania w przedziale 200-300.000€ jest dla nas znacznie łatwiejszy do udźwignięcia niż zakup domu w przedziale 500-700.000€.
Dodatkowo, jeśli dobrze się orientuję, w przypadku wynajmu nieruchomości członkowi rodziny można zaoszczędzić na podatkach (zmniejszyć koszty uzyskania przychodu?), ale należy pamiętać, że musi być pobierane co najmniej 50% lokalnego czynszu.
Czy to ma sens?
Czy coś istotnego mi umknęło?
A może istnieje lepsze rozwiązanie, o którym jeszcze nie pomyśleliśmy?
Dziękuję bardzo za pomoc.
Aktualnie jestem w nieco skomplikowanej sytuacji i dlatego pytam tutaj o radę.
Sytuacja wygląda następująco:
Moi żona i ja obecnie wynajmujemy mieszkanie, ale chcielibyśmy w ciągu tego lub następnego roku wrócić do naszego rodzinnego miasta.
Tam, podobnie jak w wielu innych częściach Niemiec, sytuacja z nieruchomościami jest bardzo napięta. Oznacza to ekstremalnie wysokie ceny zakupu i wynajmu nieruchomości, które tak naprawdę nie są tego warte.
Po dłuższym poszukiwaniu odpowiedniej nieruchomości do zakupu, ale bez powodzenia lub tylko z kompletnie przesadzonymi cenami, pomyśleliśmy o wprowadzeniu się do domu rodzinnego, w którym obecnie mieszka tylko mój ojciec.
Aby móc się tam wprowadzić, warunkiem koniecznym jest znalezienie dla mojego ojca mieszkania z 1-2 pokojami. Przyszliśmy z pomysłem, że możemy wystąpić jako kupujący dla tego mieszkania i wynająć je potem mojemu ojcu.
Jednocześnie my wprowadzimy się jako najemcy do domu rodzinnego i będziemy płacić czynsz mojemu ojcu.
Mój ojciec udzieliłby nam prawo pierwokupu dla domu i moglibyśmy później zdecydować, czy chcemy go przejąć, czy nie.
Oczywiście mógłby także teraz sprzedać nam Dom za korzystną cenę, jednak problem polega na tym, że
1. na domu ciążą jeszcze długi,
2. mam jeszcze 2 braci, którzy również chcieliby być uwzględnieni. Innymi słowy, darowizna w tej sytuacji jest obecnie trudna do wykonania bez uczucia pominięcia kogoś.
Dlatego model z wynajmem ma tę zaletę, że w ciągu najbliższych lat, gdy sytuacja finansowa może być dodatkowo niepewna (planowanie rodziny/przeprowadzka/zmiana pracy), nie będziemy mieli tak dużych obciążeń finansowych. Zakup mieszkania w przedziale 200-300.000€ jest dla nas znacznie łatwiejszy do udźwignięcia niż zakup domu w przedziale 500-700.000€.
Dodatkowo, jeśli dobrze się orientuję, w przypadku wynajmu nieruchomości członkowi rodziny można zaoszczędzić na podatkach (zmniejszyć koszty uzyskania przychodu?), ale należy pamiętać, że musi być pobierane co najmniej 50% lokalnego czynszu.
Czy to ma sens?
Czy coś istotnego mi umknęło?
A może istnieje lepsze rozwiązanie, o którym jeszcze nie pomyśleliśmy?
Dziękuję bardzo za pomoc.