- ndz kwie 04, 2021 6:11 pm
Cześć wszystkim. Zarejestrowałem się tutaj, ponieważ nie udało mi się znaleźć potrzebnych informacji za pomocą funkcji wyszukiwania. Przepraszam z góry za długi post oraz za możliwe błędy ortograficzne (niemiecki nie jest moim ojczystym językiem).
Krótko o naszej sytuacji: mój mąż i ja znaleźliśmy IDEALNĄ nieruchomość. Znajduje się ona na obrzeżach Berlina (konkretnie w kodzie pocztowym 15528) i kosztuje 489 000 euro plus koszty dodatkowe. Mamy około 30 000 euro wkładu własnego.
Jeśli chodzi o naszą sytuację finansową: jesteśmy oboje zatrudnieni na umowę o pracę na czas nieokreślony (ja od 2014 roku u tego samego pracodawcy, mąż od 2018 roku). Mamy małe dziecko z niepełnosprawnością (stopień niepełnosprawności 80), za które otrzymujemy świadczenie pielęgnacyjne oraz zasiłek rodzinny. Nasze miesięczne dochody netto wynoszą około 6 000 euro (bez uwzględnienia świadczenia pielęgnacyjnego i zasiłku rodziennego | proporcja moje/ męża zarobki = 75:25). Mamy 2 kredyty ratalne o łącznej kwocie 586 euro/miesiąc, żadnych innych kredytów/zobowiązań (oprócz czynszu w wysokości 1200 euro, który po zakupie domu oczywiście odpadnie). Moje dane w BIK są dość dobre (98,71 punktu bazowego, ocena branżowa B w bankach). Mój mąż niestety ma negatywną notatkę (zakończoną, kwota około 300 euro: kiedyś prowadził własną działalność, zbankrutował, był w poradni dla dłużników, myśleliśmy, że wszystko zostało uregulowane, dopóki nie zamówiliśmy kopii danych z BIK i okazało się, że istnieje negatywny zapis. Skontaktowaliśmy się bezpośrednio z wierzycielem i spłaciliśmy dług...od tego czasu (2019) wszystko uregulowane i tylko pozytywne wpisy), przez co ma tylko około 93,5 punktu bazowego. Oceny branżowej jeszcze nie sprawdzaliśmy, ponieważ czekamy na ponowne oszacowanie. Uważam, że pod względem zdolności kredytowej nasz plan nie powinien być problemem (tak sądzę!).
Teraz do problemu lub bardziej konkretnej pytania: to Dom jednorodzinny (z 1997 roku), o powierzchni 108 m², 5 pokoi, z wykończonym piwnicą (56 m² powierzchni użytkowej), murowany bungalow (około 65 m²: 3 pokoje + kuchnia z jadalnią - szambo, piec na drewno/węgiel do ogrzewania), podwójny garaż i całkowicie ogrodzona działka (ok. 919 m²), bardzo dobrze utrzymane. Jednak znajduje się w bardzo wiejskiej okolicy (zaledwie 700 mieszkańców) - dlatego jest mało porównywalnych nieruchomości, mimo że okolica jest bardzo atrakcyjna i prawdopodobnie będzie w przyszłości (np. z uwagi na Teslę). Dlatego pierwsza wycena dokonana przez system (zarówno przez Bank Pocztowy, jak i Interhyp), wynosiła zaledwie 270 000 euro... aktualnie trudno znaleźć działkę o tej wartości, nie mówiąc już o domu jednorodzinnym (z podwójnym garażem, bungalowem, stawem... i inne). Moje właściwe pytanie brzmi więc: czy finansowanie może nie powieść się z powodu niskiej wartości określonej przez oprogramowanie? Czy istnieje możliwość uzyskania finansowania (nawet z nieco wyższym oprocentowaniem) na kwotę zakupu 489 tys.? Jak wiążąca/ważna jest ta wycena w rzeczywistości i jak takie nieruchomości są oceniane, gdy nie ma/nie ma zbyt wiele porównywalnych nieruchomości (szczególnie w rozkwitającym berlińskim obszarze podmiejskim)?
Z góry dziękuję i życzę miłego (reszty) weekendu wielkanocnego!
Krótko o naszej sytuacji: mój mąż i ja znaleźliśmy IDEALNĄ nieruchomość. Znajduje się ona na obrzeżach Berlina (konkretnie w kodzie pocztowym 15528) i kosztuje 489 000 euro plus koszty dodatkowe. Mamy około 30 000 euro wkładu własnego.
Jeśli chodzi o naszą sytuację finansową: jesteśmy oboje zatrudnieni na umowę o pracę na czas nieokreślony (ja od 2014 roku u tego samego pracodawcy, mąż od 2018 roku). Mamy małe dziecko z niepełnosprawnością (stopień niepełnosprawności 80), za które otrzymujemy świadczenie pielęgnacyjne oraz zasiłek rodzinny. Nasze miesięczne dochody netto wynoszą około 6 000 euro (bez uwzględnienia świadczenia pielęgnacyjnego i zasiłku rodziennego | proporcja moje/ męża zarobki = 75:25). Mamy 2 kredyty ratalne o łącznej kwocie 586 euro/miesiąc, żadnych innych kredytów/zobowiązań (oprócz czynszu w wysokości 1200 euro, który po zakupie domu oczywiście odpadnie). Moje dane w BIK są dość dobre (98,71 punktu bazowego, ocena branżowa B w bankach). Mój mąż niestety ma negatywną notatkę (zakończoną, kwota około 300 euro: kiedyś prowadził własną działalność, zbankrutował, był w poradni dla dłużników, myśleliśmy, że wszystko zostało uregulowane, dopóki nie zamówiliśmy kopii danych z BIK i okazało się, że istnieje negatywny zapis. Skontaktowaliśmy się bezpośrednio z wierzycielem i spłaciliśmy dług...od tego czasu (2019) wszystko uregulowane i tylko pozytywne wpisy), przez co ma tylko około 93,5 punktu bazowego. Oceny branżowej jeszcze nie sprawdzaliśmy, ponieważ czekamy na ponowne oszacowanie. Uważam, że pod względem zdolności kredytowej nasz plan nie powinien być problemem (tak sądzę!).
Teraz do problemu lub bardziej konkretnej pytania: to Dom jednorodzinny (z 1997 roku), o powierzchni 108 m², 5 pokoi, z wykończonym piwnicą (56 m² powierzchni użytkowej), murowany bungalow (około 65 m²: 3 pokoje + kuchnia z jadalnią - szambo, piec na drewno/węgiel do ogrzewania), podwójny garaż i całkowicie ogrodzona działka (ok. 919 m²), bardzo dobrze utrzymane. Jednak znajduje się w bardzo wiejskiej okolicy (zaledwie 700 mieszkańców) - dlatego jest mało porównywalnych nieruchomości, mimo że okolica jest bardzo atrakcyjna i prawdopodobnie będzie w przyszłości (np. z uwagi na Teslę). Dlatego pierwsza wycena dokonana przez system (zarówno przez Bank Pocztowy, jak i Interhyp), wynosiła zaledwie 270 000 euro... aktualnie trudno znaleźć działkę o tej wartości, nie mówiąc już o domu jednorodzinnym (z podwójnym garażem, bungalowem, stawem... i inne). Moje właściwe pytanie brzmi więc: czy finansowanie może nie powieść się z powodu niskiej wartości określonej przez oprogramowanie? Czy istnieje możliwość uzyskania finansowania (nawet z nieco wyższym oprocentowaniem) na kwotę zakupu 489 tys.? Jak wiążąca/ważna jest ta wycena w rzeczywistości i jak takie nieruchomości są oceniane, gdy nie ma/nie ma zbyt wiele porównywalnych nieruchomości (szczególnie w rozkwitającym berlińskim obszarze podmiejskim)?
Z góry dziękuję i życzę miłego (reszty) weekendu wielkanocnego!