- pt maja 21, 2021 8:45 pm
Hej wszystkim,
obecnie zajmuję się składaniem mojego portfela ETF. Krótko o mnie: mam 26 lat, pracuję zawodowo, mam ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, ubezpieczenie m.in. od niezdolności do pracy w wysokości 88% wynagrodzenia netto, brak długów i nie planuję większych zakupów. Obecnie mam również małą emeryturę pracowniczą.
Mam na koncie bieżącym trzy wynagrodzenia netto (lokata terminowa nie wydaje mi się obecnie opłacalna) oraz kilka akcji, które obecnie mają słabą wydajność (głównie wodór). Po prostu pozostawię je, z czasem znowu pójdą w górę, ale o tym nie chcę teraz mówić. Ponieważ giełda sprawia mi zbyt dużo pracy i pochłania czas oraz nerwy, chciałbym przyszłościowo traktować to raczej jako uzupełnienie do portfela ETF, a do jego podstaw potrzebuję waszej pomocy.
Jak wszyscy nauczyliśmy się od Finanzwira, ACWI zazwyczaj radzi sobie gorzej niż 70:30 (historycznie, ale mimo to moja wartość wzorcowego odniesienia). Chciałbym dodać coś interesującego i pomyślałem o nieco większym udziale Small Cap oraz trochę Europa, aby być szerzej zdywersyfikowanym. Ważne jest, żeby był to fundusz dywidendowy, ponieważ obecnie nie wykorzystuję 801€.
400€/miesiąc
50 MSCI World
30 MSCI Emerging Markets IMI
20 MSCI euro Stoxx 200
Teraz moje pytania: czy jest w tym jakiś haczyk, czy popełniam błąd myślowy? Czy byłbym lepiej ustawiony z 70:30 i co ważniejsze, czy macie dla mnie alternatywy, w które wierzycie?
Proszę o propozycje oparte na dywidendach, fundusze reinwestujące rozważę później, gdy środki w wysokości 801€ regularnie zostaną wyczerpane.
MSCI North America ogólnie radzi sobie również lepiej niż fundusz World ETF. Czy 50:20:30 miałoby sens? Czyli 50 North America, 20 Europa, 30 EM?
Czekam na wasze pomysły i sugestie, proszę o podpowiedzi
Pozdrowienia
Fabian
obecnie zajmuję się składaniem mojego portfela ETF. Krótko o mnie: mam 26 lat, pracuję zawodowo, mam ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej, ubezpieczenie m.in. od niezdolności do pracy w wysokości 88% wynagrodzenia netto, brak długów i nie planuję większych zakupów. Obecnie mam również małą emeryturę pracowniczą.
Mam na koncie bieżącym trzy wynagrodzenia netto (lokata terminowa nie wydaje mi się obecnie opłacalna) oraz kilka akcji, które obecnie mają słabą wydajność (głównie wodór). Po prostu pozostawię je, z czasem znowu pójdą w górę, ale o tym nie chcę teraz mówić. Ponieważ giełda sprawia mi zbyt dużo pracy i pochłania czas oraz nerwy, chciałbym przyszłościowo traktować to raczej jako uzupełnienie do portfela ETF, a do jego podstaw potrzebuję waszej pomocy.
Jak wszyscy nauczyliśmy się od Finanzwira, ACWI zazwyczaj radzi sobie gorzej niż 70:30 (historycznie, ale mimo to moja wartość wzorcowego odniesienia). Chciałbym dodać coś interesującego i pomyślałem o nieco większym udziale Small Cap oraz trochę Europa, aby być szerzej zdywersyfikowanym. Ważne jest, żeby był to fundusz dywidendowy, ponieważ obecnie nie wykorzystuję 801€.
400€/miesiąc
50 MSCI World
30 MSCI Emerging Markets IMI
20 MSCI euro Stoxx 200
Teraz moje pytania: czy jest w tym jakiś haczyk, czy popełniam błąd myślowy? Czy byłbym lepiej ustawiony z 70:30 i co ważniejsze, czy macie dla mnie alternatywy, w które wierzycie?
Proszę o propozycje oparte na dywidendach, fundusze reinwestujące rozważę później, gdy środki w wysokości 801€ regularnie zostaną wyczerpane.
MSCI North America ogólnie radzi sobie również lepiej niż fundusz World ETF. Czy 50:20:30 miałoby sens? Czyli 50 North America, 20 Europa, 30 EM?
Czekam na wasze pomysły i sugestie, proszę o podpowiedzi
Pozdrowienia
Fabian