- pn lip 19, 2021 7:37 am
Czy ludzie dotknięci katastrofą powodziową zostaną z długami związanych z finansowaniem budowy, gdy ich domy zostały całkowicie zniszczone?
Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości
viktor pisze:
Czy ludzie dotknięci katastrofą powodziową, których domy zostały całkowicie zniszczone, pozostaną z długami kredytowymi na budowę?
Bankkaufmann pisze:
Cześć Viktor
Banki z pewnością nie odstąpią od udzielenia kredytów hipotecznych.
Nawet jeśli Dom zginie, wciąż istnieje osobista odpowiedzialność (zabezpieczona także poprzez akt ustanowienia hipoteki)
Banki będą w przyszłości udzielać coraz mniej kredytów na miejscu, o głębokim obciążeniu.
Nie wszystkie banki wymagają ubezpieczenia od ognia budynku. Często wystarczy sam rachunek jako dowód dla banków.
Do tej pory nie było wielu banków zainteresowanych wnikliwą polisą ubezpieczenia od ognia budynku, z zalaniem lub bez.
Mam nadzieję, że nie będzie niepodlegających zwrotowi państwowych pomocy. Ale oczywiście, to zdecydowanie nie pokryje powstałych szkód.
To, co się stało, może także wywrócić sytuację na rynku nieruchomości.
StGe1973 pisze:
Mam inne zdanie niż moi poprzednicy, a mianowicie, że państwo powinno tutaj interweniować...
Ogólnie rzecz biorąc, nieruchomości w takich obszarach z potokami górskimi są praktycznie niemożliwe do ubezpieczenia lub bardzo drogie, jeśli chodzi o szkody elementarne. Na przykład w Brandenburgii spadało więcej deszczu niż w Nadrenii Północnej-Westfalii/Renanie-Palatynacie w tym samym czasie. Jednak płaska ziemia oznacza, że woda nie spływa, ma czas na wsiąkanie i jeśli coś się dzieje, to najwyżej piwnica się zala, albo przez podnoszący się poziom wód gruntowych, albo z powodu cofania się wód w kanalizacji.
Problem z tymi obszarami górskimi polega po prostu na tym, że cały opad pada na zbocza gór, spływa do doliny i zamienia mały potok górski w potwora. Stwierdzenie a niech sobie przeprowadzą jest dla mnie absolutnie pozbawione empatii. Szczególnie dla starszych ludzi nieruchomość to nie jest tylko nieruchomość, to związane z nią całe ich życie społeczne. Nie można ich po prostu przenieść do innego miasta...
Dodatkowo oczywiście zmiana klimatu nie jest odpowiedzialna za pojedyncze zdarzenie. Ale to, że zmiana klimatu ogólnie zwiększa ryzyko takich zdarzeń, nie powinno budzić wątpliwości. Jednak za to dodatkowe ryzyko nie ponoszą winy ci ludzie z takich wiosek i miast, ale wszyscy mamy swój udział w zmianie klimatu, nasz przemysł, transport i ogólnie naszy luksus (jak podróże wakacyjne samolotem itp.) oraz życie w rozwiniętym kraju przemysłowym.
Dlatego jeśli już ratujemy w czasie pandemii Kowida wszystkich i wydajemy miliony na szpitale, maski i co tylko, to proszę, również tych ludzi...
Bankkaufmann pisze:
Jakie jest Twoje zdanie na temat tego, że państwo przejęłoby pełną odpowiedzialność za modernizację dotkniętych domów, a jako wynagrodzenie otrzymałoby udział w księdze wieczystej jako właściciel?
Marc2512 pisze:
Tutaj państwo może wówczas wesprzeć. Ale nie ma możliwości ubezpieczenia dla tych, którzy mieli możliwość zabezpieczenia. IMHO
tneub pisze:
W związku z tym koszty ubezpieczenia wzrosły do ekstremalnych wysokości. Przypominam sobie dyskusje dotyczące kwoty ubezpieczenia w wysokości 8000€.
Tam spotykają się trudne do wynajęcia budynki, poszkodowani właściciele i wysokie koszty ubezpieczenia.
tneub pisze:
Nawet jeśli możliwe do ubezpieczenia, składki mogą stać się nie do przejścia po takiej ulewnej pogodzie.
Dom mojej teściowej został dotknięty powodzią w 2002 roku przy powodzi w dolinie Łaby. Przy strumieniu Weißeritz (dopływ do Łaby) znajdował się wynajęty budynek restauracyjny i budynek mieszkalny. Restauracja była całkowicie zalana - w budynku mieszkalnym zalane były tylko piwnice. Jednakże wszystkie przewody dostawcze na teren zostały zniszczone.
Po powodzi właściciel restauracji opuścił lokal, a także lokatorzy. Dla nowego właściciela restauracji było to kompletnie nieatrakcyjne, ponieważ nie było już wyposażenia - przez jakiś czas pozostawał on opuszczony.
Do tego koszty ubezpieczenia skoczyły do ogromnych sum. Chyba pamiętam dyskusje o kwocie 8000€ ubezpieczenia.
W takich sytuacjach na siebie natrafiają trudne do wynajęcia budynki, zmartwieni właściciele i wysokie koszty ubezpieczenia.
Herrmueller pisze:
Tak,
jestem zdania, że państwo powinno interweniować tutaj najwyżej w formie bezodsetkowych pożyczek (jeśli chodzi o szkody w nieruchomościach !!). Nasza polisa mieszkaniowa kosztowała 650 EUR w 2012 roku, a w 2021 roku skoczyła do prawie 1.000 EUR rocznie.
W takim razie zaoszczędzę pieniądze i będę narzekać, gdy już mnie to dotknie. To, co się tam wydarzyło, jest straszne, bez wątpienia, ale jeśli ktoś oszczędzał na ubezpieczeniu, albo budował Dom mimo wiedzy, że nie był w stanie sobie na to pozwolić, to ostatecznie jest to jego własna wina.
BTW: Wspomniane ubezpieczenie od ognia jest w dużej mierze niezależne od lokalizacji i dlatego jako ubezpieczenie monopolistyczne jest dość nieodpowiednie jako porównanie.
pisze:
Gdy jest już widoczne, że przy odpowiedniej umowie w przyszłości co X-Y lat powstaje szkoda np. 50.000 t€, oczywiście musi zostać ona spłacona poprzez składki - zazwyczaj można to zrobić tylko poprzez odpowiednio obniżone opłaty własne.
(Lub podejmuje się odpowiednie działania, aby uniknąć/minimalizować szkodę w przyszłości - wały przeciwpowodziowe / zbiorniki retencyjne / ochrona przeciwpowodziowa / uszczelnienie itp.)
Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]
Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]
Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]
Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata