- wt wrz 15, 2009 7:56 pm
Cześć wszystkim,
jestem nowy - zarówno w temacie, jak i na forum, i mam nadzieję na wsparcie od was.
Moja żona i ja (35 lat) spodziewamy się dziecka. Ponieważ nadal mieszkamy w akademiku mojej żony i od dłuższego czasu planowaliśmy się powiększyć przestrzennie, plany związane z nowym przyjściem stają się konkretniejsze.
Jednak zupełnie nie daję sobie rady zrozumieć dżungli finansowania, ponieważ każdy (doradca) opowiada mi co innego, sam również nie mam zbyt dużego doświadczenia - więc nie dziwcie się, jeśli teraz będę zadawał głupie pytania.
Chcielibyśmy kupić pół bliźniaka lub coś podobnego w przedziale cenowym 250 000€ - 270 000€, mamy kapitał własny w wysokości około 30 000€.
Nie mamy ani umowy oszczędnościowej, ani innych środków.
Czy mogę finansować z dostępnymi środkami? Mam również panikę, że przez ponad 30 lat miesięcznie będę musiał płacić 1600€ lub więcej - czego nie chcę. Czy powinienem poczekać, aż dziecko się urodzi? Czy to jest korzystne? Jak to jest z podziałem finansowania na bank, KfW itp.?
To głupie, że jeśli przeznaczyłbym cały kapitał własny na zaliczkę, to Dom nadal musiałby zostać wyposażony.
Najchętniej chciałbym maksymalnie płacić 1200€ miesięcznie (w tym czynsz) i następnie za pomocą dodatkowych wpłat może skrócić okres kredytowania lub coś w tym stylu.
Jest tylu ludzi, którzy zarabiają mniej niż my, a mimo to nabyli nieruchomość i świetnie sobie radzą.
Może jest jakiś istotny wskazówka od was.
Jeszcze raz przepraszam za te głupie pytania i z góry dziękuję za wasze odpowiedzi...