Re: Finansowanie domu jednorodzinnego - zakup przez opiekuna / sąd opiekuńczy
Napisany przez PollyJean -
- śr sty 26, 2022 1:52 pm
Witam wszystkich,
po pierwsze chciałbym powiedzieć, jak bardzo cieszę się, że istnieje takie forum. Znalazłem tutaj już kilka odpowiedzi na moje pytania.
Teraz mamy jednak pytanie, które naszym zdaniem jest nieco ryzykowne.
Po długim poszukiwaniu znaleźliśmy Dom jednorodzinny poprzez pośredniczkę, który chcielibyśmy kupić.
Powiedziano nam, że właścicielka przebywa w domu opieki, a opiekunka zajmuje się sprzedażą. Twierdzi się, że nie ma żadnych członków rodziny.
Teraz otrzymaliśmy projekt umowy od notariusza i chcemy złożyć wniosek o finansowanie.
Powiedziano nam, że normalne jest, iż po podpisaniu umowy u notariusza trzeba czekać 3-4 miesiące na zgodę sądu.
Teraz nasze pytanie brzmi, co zrobić z finansowaniem?
Jeśli podpiszemy je przed upływem 4 miesięcy, to jest ryzyko, jeśli sąd nie wyrazi zgody albo jeśli starszej pani w domu opieki wydarzy się coś (proszę mnie źle nie zrozumieć, życzę jej wszystkiego najlepszego). Ale bez finansowania też nie powinniśmy iść do notariusza. Czy macie może jakąś radę?
Bylibyśmy Wam bardzo wdzięczni!!!
po pierwsze chciałbym powiedzieć, jak bardzo cieszę się, że istnieje takie forum. Znalazłem tutaj już kilka odpowiedzi na moje pytania.
Teraz mamy jednak pytanie, które naszym zdaniem jest nieco ryzykowne.
Po długim poszukiwaniu znaleźliśmy Dom jednorodzinny poprzez pośredniczkę, który chcielibyśmy kupić.
Powiedziano nam, że właścicielka przebywa w domu opieki, a opiekunka zajmuje się sprzedażą. Twierdzi się, że nie ma żadnych członków rodziny.
Teraz otrzymaliśmy projekt umowy od notariusza i chcemy złożyć wniosek o finansowanie.
Powiedziano nam, że normalne jest, iż po podpisaniu umowy u notariusza trzeba czekać 3-4 miesiące na zgodę sądu.
Teraz nasze pytanie brzmi, co zrobić z finansowaniem?
Jeśli podpiszemy je przed upływem 4 miesięcy, to jest ryzyko, jeśli sąd nie wyrazi zgody albo jeśli starszej pani w domu opieki wydarzy się coś (proszę mnie źle nie zrozumieć, życzę jej wszystkiego najlepszego). Ale bez finansowania też nie powinniśmy iść do notariusza. Czy macie może jakąś radę?
Bylibyśmy Wam bardzo wdzięczni!!!