- sob mar 05, 2022 12:06 pm
Cześć wszystkim,
Jestem nowy na forum i zarejestrowałem się z powodu następującego problemu:
Zostały mi jeszcze pewne długi z czasów studiów, około 8.000 euro, z czego 3.000 euro to Bafög, a około 5.000 euro to debety z dwóch kont (na koniec każdego miesiąca). Obecnie zarabiam dość dobrze (80.000 euro brutto/rok) i mam umowę na czas nieokreślony; jednak mam dość wysokie koszty (2 dzieci, 2 mieszkania, za które muszę płacić). W zależności od tego, jak oszczędnie żyję, mogę odkładać od 300 do 500 euro miesięcznie. Moje problemy finansowe rozwiązują się więc praktycznie same z czasem, myślę, że w ciągu 2 lat byłbym wolny od długów; spłata Bafög kończy się w 2024 roku. Jednak właśnie znowu dostałem obciążenie kwartalne 80 euro na jednym z kont z powodu opłat debetowych, co zawsze mnie denerwuje. Do tej pory unikałem kredytu, aby wyjść z debetu, ponieważ kompletnie się na tym nie znam. Istnieją jednak prawdopodobnie skuteczniejsze sposoby na wyjście z długów, niż ten, który wybrałem tu przez moją bierność.
Zastanawiam się nad zaciągnięciem kredytu w wysokości od 5.000 do 10.000 euro, ale czuję się w tej sprawie bardzo niepewnie. Myślę jednak, że ze względu na moje dochody, moją nielimitowaną pozycję i fakt, że nigdy w swoim życiu nie zaniedbałem żadnej rachunku, wszędzie mógłbym dostać kredyt.
Czy możecie mi coś doradzić? Czy powinienem czekać aż się to rozwiąże, czy możecie polecić mi jakiegoś pożyczkodawcę?
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Edycja: Sprawdziłem jeszcze raz, i zostało mi niecałe 5.000 euro Bafög, więc to raczej 10.000 euro długu
Jestem nowy na forum i zarejestrowałem się z powodu następującego problemu:
Zostały mi jeszcze pewne długi z czasów studiów, około 8.000 euro, z czego 3.000 euro to Bafög, a około 5.000 euro to debety z dwóch kont (na koniec każdego miesiąca). Obecnie zarabiam dość dobrze (80.000 euro brutto/rok) i mam umowę na czas nieokreślony; jednak mam dość wysokie koszty (2 dzieci, 2 mieszkania, za które muszę płacić). W zależności od tego, jak oszczędnie żyję, mogę odkładać od 300 do 500 euro miesięcznie. Moje problemy finansowe rozwiązują się więc praktycznie same z czasem, myślę, że w ciągu 2 lat byłbym wolny od długów; spłata Bafög kończy się w 2024 roku. Jednak właśnie znowu dostałem obciążenie kwartalne 80 euro na jednym z kont z powodu opłat debetowych, co zawsze mnie denerwuje. Do tej pory unikałem kredytu, aby wyjść z debetu, ponieważ kompletnie się na tym nie znam. Istnieją jednak prawdopodobnie skuteczniejsze sposoby na wyjście z długów, niż ten, który wybrałem tu przez moją bierność.
Zastanawiam się nad zaciągnięciem kredytu w wysokości od 5.000 do 10.000 euro, ale czuję się w tej sprawie bardzo niepewnie. Myślę jednak, że ze względu na moje dochody, moją nielimitowaną pozycję i fakt, że nigdy w swoim życiu nie zaniedbałem żadnej rachunku, wszędzie mógłbym dostać kredyt.
Czy możecie mi coś doradzić? Czy powinienem czekać aż się to rozwiąże, czy możecie polecić mi jakiegoś pożyczkodawcę?
Z góry dziękuję i pozdrawiam
Edycja: Sprawdziłem jeszcze raz, i zostało mi niecałe 5.000 euro Bafög, więc to raczej 10.000 euro długu