- sob lip 23, 2022 2:53 pm
Cześć!
Mam 31 lat i mieszkam pod opieką prawną.
Mam tylko 65 euro na tydzień na zakupy, co ledwo starcza na zakupy na cały tydzień.
Pracuję dodatkowo w chronionym środowisku, co oznacza, że mogę zarabiać maksymalnie 100 euro miesięcznie.
Powoli mi to wystarcza. Jak mam żyć z takiej kwoty? Mieszkam samodzielnie,
ale co mi to daje, skoro nie mam pieniędzy na uczestnictwo w społeczeństwie?
Nie rozumiem, dlaczego mi to odmawiają i mówią, że nie jestem zdolny do czynności prawnych.
To tylko dlatego, że dawniej nie potrafiłem zarządzać pieniędzmi, nie oznacza, że teraz nie mogę tego nauczyć się/chcieć/mieć prawa do tego.
Jeśli mam żyć samodzielnie, to mój opiekun powinien mi umożliwić prowadzenie konta bankowego i posiadanie karty bankowej.
Od 2012 roku żyję bez konta bankowego i własnej karty.
Jestem bardzo zirytowany, ponieważ nie mogę sobie pozwolić na ładne ubrania ani inne luksusowe rzeczy.
Muszę zawsze wybierać najtańsze możliwe opcje.
To mnie frustruje. Trudno mi się z tego wydostać.
Ciągle mówi się, że nie mogę pracować i dlatego mój zakres działania się nie poszerza.
Nakłada mi się kaganiec, z którego chcę się wydostać.
Chcę udowodnić, że mogę pracować i normalnie zarządzać finansami.
W obecnym stanie moje życie jest bardzo nudne, ponieważ pieniądze szybko się kończą.
Jedynym pocieszeniem jest świadczenie rodzinne, ale przecież można samemu budować dobrobyt.
Nie rozumiem, dlaczego wszystko musi być prawne i skomplikowane.
Czy nigdy nie będę mógł zbudować poważnego dobrobytu, dopóki mam opiekę prawną?
O co chodzi? Wszystko tylko dla ochrony?
Chcę odzyskać swoją finansową wolność.
W przeciwnym razie mogę zacząć czuć się podejrzliwy.
Być może ktoś zna się na tym tle.
Obecnie żyję z zabezpieczenia socjalnego i też mnie to bardzo denerwuje.
Chciałbym być samodzielny.
Mam 31 lat i mieszkam pod opieką prawną.
Mam tylko 65 euro na tydzień na zakupy, co ledwo starcza na zakupy na cały tydzień.
Pracuję dodatkowo w chronionym środowisku, co oznacza, że mogę zarabiać maksymalnie 100 euro miesięcznie.
Powoli mi to wystarcza. Jak mam żyć z takiej kwoty? Mieszkam samodzielnie,
ale co mi to daje, skoro nie mam pieniędzy na uczestnictwo w społeczeństwie?
Nie rozumiem, dlaczego mi to odmawiają i mówią, że nie jestem zdolny do czynności prawnych.
To tylko dlatego, że dawniej nie potrafiłem zarządzać pieniędzmi, nie oznacza, że teraz nie mogę tego nauczyć się/chcieć/mieć prawa do tego.
Jeśli mam żyć samodzielnie, to mój opiekun powinien mi umożliwić prowadzenie konta bankowego i posiadanie karty bankowej.
Od 2012 roku żyję bez konta bankowego i własnej karty.
Jestem bardzo zirytowany, ponieważ nie mogę sobie pozwolić na ładne ubrania ani inne luksusowe rzeczy.
Muszę zawsze wybierać najtańsze możliwe opcje.
To mnie frustruje. Trudno mi się z tego wydostać.
Ciągle mówi się, że nie mogę pracować i dlatego mój zakres działania się nie poszerza.
Nakłada mi się kaganiec, z którego chcę się wydostać.
Chcę udowodnić, że mogę pracować i normalnie zarządzać finansami.
W obecnym stanie moje życie jest bardzo nudne, ponieważ pieniądze szybko się kończą.
Jedynym pocieszeniem jest świadczenie rodzinne, ale przecież można samemu budować dobrobyt.
Nie rozumiem, dlaczego wszystko musi być prawne i skomplikowane.
Czy nigdy nie będę mógł zbudować poważnego dobrobytu, dopóki mam opiekę prawną?
O co chodzi? Wszystko tylko dla ochrony?
Chcę odzyskać swoją finansową wolność.
W przeciwnym razie mogę zacząć czuć się podejrzliwy.
Być może ktoś zna się na tym tle.
Obecnie żyję z zabezpieczenia socjalnego i też mnie to bardzo denerwuje.
Chciałbym być samodzielny.