Co to za dziwne pytania zawsze?
Zawsze te półpytania, na przykład:
Jeśli dziewczyna coś dostaje, to progi zwolnienia są za niskie!
Załóżmy, że M wpisuje pewną kwotę na rzecz swojej partnerki F do księgi wieczystej.
Zwolnienie wynosi tylko 20 000 €, po przekroczeniu tego progu wchodzą w grę podatki!
a. Czy urząd skarbowy dowiaduje się o tym wpisie? Oczywiście, urząd skarbowy się dowie, ponieważ to sąd rejestruje wpis w księdze wieczystej!
Czy z powodu głupoty trzeba wpisać kwotę 50 000 € do księgi wieczystej i płacić podatek od darowizny w wysokości 30 000 €.
Ponadto w przypadku rozstania trzeba byłoby także udowodnić, że 50 000 € zostało zapłacone byłej partnerce
Pacta sunt servanda
Pacta sunt servanda (łac. Umowy są do przestrzegania) to zasada wierności umowie w prawie publicznym i prywatnym.
Jest to najważniejsza zasada zarówno prawa publicznego, jak i prawa prywatnego. W niemieckim prawie cywilnym ogólna zasada obowiązku spełnienia zobowiązań – a tym samym wszystkich zobowiązań z tytułu zobowiązań – znajduje się w § 241 ust. 1 BGB. Jednym z najważniejszych wyrazów tej zasady jest zasada uczciwości i wiarygodności, która znajduje swoje odzwierciedlenie m.in. w zasadzie dobrej wiary, uregulowanej w § 242 BGB. Zasada ta mówi, że osoba łamiąca umowy działa bezprawnie. Ponadto zasada wierności umowie obowiązuje z mocy prawa zwyczajowego międzynarodowego, który w sporze dotyczącym wiążącego charakteru umów międzynarodowych mówi, że przepisy krajowe nie mogą stanowić podstawy do niewykonania.
Zasadniczo także ustnie zawarte umowy są wiążące, więc i tutaj strona zobowiązana może być zmuszona do wykonania umowy.
Historia
Sama fraza nie pochodzi z prawa rzymskiego. W rzymskim prawie okresu klasycznego (I do III wieku n.e.) umowa była wiążąca i możliwa do rozpatrzenia tylko wtedy, gdy zgoda stron została wyrażona w jednej z uznanych umów. Dopuszczalne w tym sensie były tylko kilka struktur umownych, musiały one pokazywać znormalizowane cele handlowe. Zyskały znaczenie jako kontrakty konsensualne, takie jak sprzedaż (emptio venditio), najem (locatio conductio) czy udzielenie zlecenia (mandatum), które dzięki swojej jednostronnej wymaganej świadczenia przez wykonawcę strony były szczególnie nastawione na to, że dana osoba dotrzyma danego słowa. Przeciwieństwem umowy podlegającej roszczeniu (contractus) był nierozpatrywalny z powodu braku formy pactum.[2] Pacta były składane tylko jako dodatkowa ustalenie (pactum adiectum), czyli jako dodatkowe porozumienie do umowy wymagającej formy – na przykład umowy o stosunku obligacyjnym – mogło być rozpatrywalne. Wszystkie umowy konsensualne i związane z nimi pacta opierały się na dobrej wierze (bona fides).
Zakres roszczeń z tytułu umów rozpatrywalnych sukcesywnie się poszerzał, a dopiero w średniowieczu kanonicyzm z powodów religijnych ustanowił zasadę „pacta sunt servanda“. Pierwsze pisemne potwierdzenie tej zasady znajduje się w „Liber Extra“ papieża Grzegorza IX. Zasada miała wyrazić, że również umowy bez formy (pacta nuda) są wiążące prawnie, a nie tylko contractūs z prawa rzymskiego.
Możliwość dochodzenia odwołania wszystkich obietnic bez formy na drodze sądowej niedługo stworzyła nowe problemy, ponieważ nowi, nieobeznani w sprawach handlowych kontrahenci wydawali się mniej chronieni przed pochopnymi transakcjami. W celu uzyskania nowego kryterium abstrakcyjnego dla chęci zawarcia umowy posłużono się doktryną causa. Ważność umowy nie powinna być oceniana na podstawie formy, ale na podstawie przeznaczenia, z jakiego powodu umowa została zawarta.
Pacta sunt servanda obowiązuje również w przypadku umów rozwiązania kręgu pracodawców i pracowników 10 maja 2022 r. przez adwokata Helmuta A. Grfa, Kategoria: Prawo pracy 11.08.2022 r.
lub
Mąż musi zapłacić uzgodnioną po rozwodzie „darowiznę wieczorną” żonie 50 000
dolarów zostało obiecane
Sąd Apelacyjny (OLG) Oldenburg uważa, że mąż ma obowiązek zapłacić swojej (byłej) żonie obiecane „darowizny wieczorne” po rozwodzie (OLG Oldenburg, Beschl. z dnia 01.06.2022 r. – 13 UF 82/21) W komunikacie prasowym sądu z dnia 21.07.2022 r. czytamy:
„13. skład Sądu Apelacyjnego potwierdził decyzję Sądu Okręgowego w Nordhorn, zgodnie z którą mąż po rozwodzie z żoną musi zapłacić jej około 40 000
euro.
Para zawarła związek małżeński w 2006 r. w Libii. Wówczas mąż zobowiązał się, że w dniu zaślubin podaruje swojej żonie złotą monetę angielską, a w przypadku rozwodu zapłaci tzw. „darowiznę wieczorną” w wysokości 50 000
dolarów. Po przeprowadzce pary do Niemiec małżeństwo zostało rozwiedzione w 2021 r. przez Sąd Okręgowy w Nordhorn.
Żona domagała się spełnienia przez męża zaciągniętego zobowiązania płatniczego. Ten odmówił zapłaty. Uznał, że nie musi trzymać się zawartej umowy. Klauzula dotycząca darowizny wieczornej powinna zostać dostosowana ze względu na zmianę sytuacji. W odróżnieniu od Niemiec jej ojczyzna nie ma publicznego wsparcia. Tutaj w Niemczech żona nie jest już uzależniona od darowizny wieczornej. Obecnie mieszka w domu opieki i nie ma dodatkowych potrzeb opiekuńczych.
Sąd potwierdził ocenę prawną Sądu Okręgowego, według której mąż jest zobowiązany do zapłaty. „Pacta sunt servanda” – mówią prawnicy, umów trzeba przestrzegać. Nie ma potrzeby dostosowania umowy, ponieważ żona żyje obecnie z zasiłków socjalnych. Pomoc społeczna to pomoc suplementarna – czyli pomoc drugiego rzędu – która nie znosi potrzeby. Prawo dochodzenia wierzyciela ubogiego, który otrzymuje pomoc państwową, od trzeciej strony przechodzi na państwo (§ 94 SGB XII). Również fakt, że mąż nie ma dochodu z pracy nie prowadzi do dostosowania umowy. To jest w obszarze ryzyka tego, kto przyjmuje zobowiązanie umowne, że później będzie w stanie je spełnić.”
Więc ten, kto obiecuje, że ktoś inny otrzyma pieniądze, musi zapłacić, nawet jeśli nie może zapłacić.
W ich przypadku
Dom byłby stracony! Ponieważ obowiązek zapłaty istnieje „natychmiast”, a nie „kiedyś”.