Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Dyskusje na temat transakcji nieruchomościowych, takich jak rentowność (dom dochodowy), lokalizacja nieruchomości, rzeczoznawcy, pośrednicy nieruchomości, umowy kupna, ubezpieczenia nieruchomości i podatki. (Zakup nieruchomości w celu wynajmu)

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
Cześć,
obecnie każdego dnia słyszymy same złe wieści.

Od marca/kwietnia rynek nieruchomości drastycznie się zmienił i obecnie jest bardzo mało transakcji sprzedaży nieruchomości, dlatego wczoraj zadzwoniłem do agentki nieruchomości. Sprzedała nam też nasz Dom, dlatego teraz interesuje mnie sytuacja rynkowa.

Jej opinia mnie poruszyła, także ona mówi, że obecnie nic nie idzie i że jej zdaniem ceny muszą znacząco spaść. Obecnie udziela zwykle 10%-15% rabatu, gdy sprzedaje się jakąś nieruchomość. Przetargi i ceny wywoławcze to już przeszłość.

Nasz Dom wycenia obecnie na 60 000 - 80 000 euro mniej, ale przewiduje, że będzie trwało jeszcze 1-2 lata, zanim stopy procentowe i ceny się ustabilizują, i że w międzyczasie ceny będą nadal spadać. Prognozuje korektę cen na poziomie 30-40%.

Jest zrozumiałe, że przy kwocie pół miliona można się przerazić. Już sam spadek wartości o 60 000 euro i koszty związane z zakupem o 40 000 euro pochłonęłyby łącznie 100 000 euro w ciągu 6 miesięcy.

Za 100 000 euro moglibyśmy wynająć najlepsze miejsce na 5 lat. Obecnie po prostu czuję się kompletnie zdołowany i chciałbym tylko płakać. Byliśmy szczęśliwie małżeństwem, mieliśmy zdrowe dziecko i znaleźliśmy wymarzony Dom. Wszystko było idealne, a teraz dowiaduję się, że prawdopodobnie popełniliśmy największy błąd życiowy. Stosunki małżeńskie są teraz bardzo złe, sami tylko się kłócimy. Zastanawiam się, jak unieważnić umowę kupna, a teraz zaczynają się wzajemne oskarżenia: "ty tak bardzo chciałeś ten Dom, było jasne, że ceny spadną, dlaczego wcześniej się nie dowiedziałeś, nigdy nie byłam przekonana co do tego domu, pomyśl o dziecku" itd.

Do marca nikt jednak nie przewidywał, że wszystko się tak szybko zmieni, teraz zaś stoję z domem, w którym nie chcemy i nie możemy już mieszkać. Myślę tylko o tym, że teraz, pół roku później, musielibyśmy sfinansować o 80 000 euro mniej. Miły pan rzeczoznawca bankowy nawet uznał cenę za odpowiednią, która była wyższa od ceny zakupu, w marcu zaprzyjaźniony agent wycenił ją nawet na 70 000 euro więcej. Niestety, została przedstawiona tylko ekspertyza jako wycena. On również teraz uskarża się na opustoszały rynek i to, że nie może sprzedać nieruchomości.

Obecnie nie wiem, co robić dalej. Zawsze mówiono mi, że nieruchomości są względnie stabilne cenowo, że wartości materialne rosną wraz z inflacją, a obecna sytuacja jest wyjątkowa, lecz bez konsekwencji i szybko się uspokoi.

Jeśli teraz sprzedamy, stracimy tylko 160 000 euro wraz z kosztami przedterminowego spłacenia itd. Jeśli ceny faktycznie dalej spadną, możemy stracić nawet 220 000 - 260 000 euro.

Co radzicie? Nie mogę spać, ciągle mam kłótnie z żoną, a największym strachem jest popełnienie największego błędu finansowego w życiu. Bez względu na to, z kim rozmawiam, wszyscy są tak samo pesymistyczni jak ta agentka i wstrzymują się z zakupami. Bank mówi, że obecnie odradziliby nam zakup domu. Agentka zwierza mi się, że ma obecnie więcej nieruchomości na sprzedaż niż kiedykolwiek wcześniej, a nie ma chętnych kupujących. We wszystkich źródłach informacji rynkowych korekta na rynku nieruchomości jest tematem poruszanym i zrozumiałym.

Macie jakieś rady? Od miesięcy tutaj praktycznie nie ma już żadnych dużych tematów finansowych. Wygląda na to, że rzeczywiście wszystko zamarło i zakup nie był dobrym pomysłem.

Jestem naprawdę załamany i nie wiem, co robić dalej.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Nie do końca rozumiem rzeczywistego problemu - czy chodzi o to, że nowy Dom jest warty na papierze mniej?

Czy może nie możecie sobie już pozwolić na miesięczne raty/opłaty dodatkowe/środki na utrzymanie?

Ogólnie rzecz biorąc, podobnie jak na rynku akcji: straty powstają tylko w momencie ich zrealizowania - dopóki regularnie spłacacie raty i spłacacie kredyt, to przecież nie jest to strata.

I ogólnie mówiąc, nie sądzę, że ceny spadną tak bardzo - także materiały/robocizna nie stanieją - ludzie muszą gdzieś mieszkać - może budowane będzie mniej - ale moim zdaniem, nieruchomości nie zostaną dostępne za bezcen.

Póki wysoka inflacja utrzymuje się, to nawet sprzyja to Wam, ponieważ zaciągnięty kredyt traci na sile nabywczej i (przy prawdopodobnie rosnących dochodach) może być lepiej spłacany.

Więc powiedziałbym: Cieszcie się domem i nie martwcie się, ile obecnie moglibyście za niego dostać...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez BenniG
Cześć Poszukiwaczu,

Zysk lub strata następuje dopiero wtedy, gdy sprzedasz rzecz, którą posiadasz.

Wiadomo, że dla was jest to frustrujące, że na papierze straciliście 100 000 € w ciągu kilku miesięcy, ale dlaczego wasz wymarzony Dom nagle przestał być zamieszkalny?

Pozdrowienia
Benni

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Elex85
Ja, teraz też nie widzę w tym problemu. Jeśli możecie dalej wszystko pięknie opłacać, to wszystko jest w porządku. Trzeba to widzieć tak, że jeśli wartość teraz teoretycznie jest mniejsza o 60-80k, ale stopa procentowa jest wyższa o 1-2%, to wychodzi na to samo. Jak już powiedział utopus, teraz inflacja działa na korzyść.

Zrelaksuj się, kup swojej żonie kilka kwiatów i usiądźcie wieczorem razem.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
pisze:
Cześć Odkrywco,

zysk lub stratę osiąga się dopiero wtedy, gdy się sprzedaje rzecz, którą się posiada.

Na pewno dla was jest frustrujące, że na papierze straciliście 100 000 € w ciągu kilku miesięcy, ale dlaczego wasz wymarzony Dom nagle stał się nie do zamieszkania?

Serdecznie pozdrawiam
Benni

Zawsze gdy o tym myślę lub tam jestem, wiem, że przepłaciliśmy o 80 000 euro i będą kolejne straty. Naprawdę podobał mi się ten Dom i na początku miałem motywację, że super, kupimy za mniej niż to, za co możemy sprzedać. Mieszkamy tam może 5 lat, z czasem spłacając kredyt, a dzięki oszczędnościom przy zakupach mieszkamy nawet za darmo. Oboje wracamy do pełnego etatu, a z ewentualną sprzedażą domu można zrealizować ładny zysk, który zostanie zainwestowany w nową nieruchomość (planowana zmiana miejsca pracy).

Teraz zawsze myślę tylko, że jeśli jeszcze przez 1-2 lata będzie spadek, to ceny muszą wzrosnąć o 100% w kolejnych latach. Ile ostatnim razem zajęło, zanim ceny podwoiły się? Historycznie rzecz ujmując, nigdy jeszcze nie zobaczyłem dwucyfrowego spadku cen w ciągu 6 miesięcy.

Może jestem zbyt mocno związany z finansami, ale spaliliśmy 136 000 euro kapitału własnego. Dla mnie to nie jest mały problem ani zwykła fluktuacja rynkowa. Więc to, że koszty zakupu zniknęły, ok, chociaż mogłyby być o 6000 euro niższe, ale teraz gwałtowna i niespodziewana utrata wartości jest problemem. Lokalizacja się nie zmieniła, nie ma widocznych uszkodzeń ani wad, warunki ramowe nieruchomości pozostały takie same. Ale mimo to był przepłacony o 80 000 euro.

Z tymi oprocentowaniami coś jest nie tak, przy aktualnej wycenie od maklerki moglibyśmy finansować się z oprocentowaniem 3,5% bez zwiększania miesięcznej raty, ale na końcu mielibyśmy niewielką zmniejszoną kwotę końcową w euro.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2titan1981
Na pewno szukaliście domu, przypominam sobie, że chcieliście się wyprowadzić z wynajmowanego mieszkania z powodu dziecka itp. Zazwyczaj kupuje się Dom z zamiarem długotrwałego zamieszkania w nim, a nie w spekulacji, że za pięć lat będzie można go sprzedać za jeszcze więcej. Kiedy kupuje się Dom, co dla wielu jest największą inwestycją w życiu, powinno się to robić w miejscu, gdzie zakłada się długotrwałe zamieszkanie, tak aby koszty zakupu były niskie na przeliczenie na rok mieszkania. W przeciwnym razie, przy 5 latach pozostałego czasu mieszkania w danym miejscu, przed zakupem należało rozważyć, że przy cenach zakupu koszty nabycia po prostu ulecają, a was powinno to być jasne, że ceny są/ były na szczytach. Mogliście wytrwać 5 lat, wiedząc, że przeniesiecie się gdzie indziej, i wziąć sobie parę wakacji na odpoczynek za rzekome straty, a potem na nowym miejscu może kupić z jeszcze większym kapitałem i być może w lepszych warunkach (nie wierzę w to), albo nie. Domy to ogromne kłębowisko kapitału, które jest długoterminowo związane. Być może teraz zostaniecie w miejscu i przejdziecie na emeryturę, wtedy koszty zakupu pozostaną, ale nie Dom, on zostaje, a dziecko dziedziczy go kiedyś. Obecnie koszty wynajmu zdecydowanie rosną, a ze względu na „zaległości w remontach” będą jeszcze wzrastać. Zwłaszcza, że obecnie przy nowej umowie można płacić 60 centów za kWh prądu, a za gaz około 20 centów za kWh, co są koszty, których nie każdy może sobie długoterminowo pozwolić finansować dodatkowo. Właściciele będą przerzucać koszty niezbędnych remontów na czynsz podstawowy, więc one również wzrosną. W kręgach ekonomicznych było dotychczas tak, że ludzie nie kupują już domów, a wielu nie może sobie na nie pozwolić, więc spada popyt i tym samym cena domów. Będą one ponownie rosły, jeśli inflacja będzie nadal trzymać poziom. Dlaczego więc kupiliście go za 80.000 euro za dużo? Dla was ten Dom był tyle wart, więc go kupiliście, a sprzedający zaproponował go za taki cenę, więc oferta i popyt pasują idealnie. Moglibyście zaoferować o 80.000 euro mniej, gdyby to dla was nie miało takiej wartości. Wtedy jednak ktoś inny by go zakupił...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez RefleXx
Sucher_705 pisze:
Czy macie może jakieś porady? .

Tak, nie kłócić się i nie zwalać winy na siebie.
Cieszyć się czasem w domu.

Patrząc na sytuację z dystansu, wygląda to tak.
Mąż, żona i dziecko są zdrowi, a dodatkowo Dom został opłacony.
Wygląda całkiem nieźle.

Oczywiście jest to irytujące, gdy planowało się sprzedać z zyskiem za 5 lat, a obecnie nie wygląda to na to. Ale nikt nie wie, jak będzie naprawdę za 5 lat.

I jak już wspomniano, dopóki nie sprzedasz domu, nie odnosisz zysku ani straty.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez bruno68
Teraz, szukający705,

jak już napisałem, bez prawdziwego pośrednika jesteś w kropce. Teraz to, co przewidywałem od marca 2022 roku, się zdarzyło: domy są przecenione. I potrzebne są dwie wyceny wartości.

Więc kupiłeś i sfinansowałeś bez pomocy, i teraz widzisz, że to poszło nie tak. Dodatkowe koszty związane z ceną zakupu oraz wzrost kosztów kredytu są twoją winą.

Jednakże miałbym inne zmartwienia.

Oczywiście pojawia się pytanie: co teraz? Szczególnie jeśli chodzi o refinansowanie! Co, jeśli wartość nieruchomości jest niższa niż nowe zadłużenie?

Co w takim razie? Wyprowadzić się? Siłą?

Czy lepiej już teraz szukać rozwiązania u specjalisty? Oczywiście płatnego, ponieważ nie ma innego sposobu na zapłatę!

Porada dotycząca kredytu kończy się wypłatą pełnej kwoty kredytu. Po wypłacie kredytu nie ma prawa do dalszej porady!

Dziecko wpadło do studni, teraz pytanie brzmi, jak je wyjąć!

bruno68

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
słuchacz,

teraz się zrelaksuj i ciesz się piękną pogodą....

Podobnie jak rynek (maklerzy), którzy 6 miesięcy temu się mylili prognozując, że ceny wzrosną, tak samo twój makler może dzisiaj błędnie prognozować spadek cen o 30 do 40%. Nikt nie wie i uważam tę panikę za nierealistyczną.

Prawdziwą wartość twojej nieruchomości zobaczysz dopiero podczas sprzedaży. Nawet jeśli wartość ogólnie spadłaby o 30%, ktoś może się zakochać w twojej nieruchomości i zapłacić znacznie wyższą cenę.

Ale najważniejsze jest to:

Jeśli (oby) traktujesz zakup jako inwestycję na całe życie i chcecie wspólnie spędzić tam swoje życie, to obecne trendy rynkowe nie powinny cię obchodzić. Co najwyżej waszych spadkobierców w (również oby) dalekiej, dalekiej przyszłości...

Moi rodzice zawsze powtarzali w kwestii nieruchomości:
Pieniądze się mogą pomnożyć, ale ziemia nie.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Przeliczone na okres 5 lat, koszty zakupu w wysokości 40 000 € wynoszą już 8 000 € rocznie lub 667 € miesięcznie - wraz z odpowiednimi kosztami odsetek i niepozostałe koszty - to zbliża się już do odpowiedniego czynszu.

Jeśli spekulujesz tylko na utrzymanie przez 5 lat, to właśnie - spekulacja. Nawet jeśli ceny nieruchomości wzrosły stale przez ostatnie 10 lat (w wielu obszarach), oczywiście to nie jest jednokierunkowa droga.

Jeśli oczywiście zakładasz wzrost wartości o 10% rocznie, po 5 latach pozostałby ładny zysk - ale oczywiście nie ma na to gwarancji. (Inaczej się potoczą sprawy, niż się wydaje...)

Jeśli teraz zakładasz stratę w wysokości 160 tys. € i nawet 260 tys. € po 5 latach - to byłoby 20 tys. € rocznie... przy czym po 5 latach opłata za wcześniejsze wykupienie by zniknęła, jeśli tak było pierwotnie zaplanowane - a co dodatkowo trzeba by zapłacić za czynsz w ciągu 60 miesięcy?

Myślę, że zbyt dużo sobie zawracasz głowę - dlaczego zrujnować całe życie z powodu wirtualnych pieniędzy?

Co zrobisz, jeśli ceny jednak ponownie wzrosną, jeśli wojna nagle się skończy i wszystko wróci do normy?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2tneub
"

Co radzilibyście? Nie mogę spać, ciągle mam tylko kłótnie z żoną, a największym lękiem jest po prostu popełnienie największego błędu finansowego w życiu. Niezależnie z kim rozmawiam, wszyscy są tak samo pesymistycznie nastawieni jak agentka nieruchomości i zawiesili swoje ambicje zakupowe. Bank mówi, że obecnie zalecali nam nie brać tego domu.

Oczywiście teraz jest zatrzymanie zakupów. Kto jeszcze ma kupować przy wysokich cenach i rosnących stopach procentowych? Na naszej pracy też odwołano kilka projektów, ponieważ przy wzrastających stopach procentowych i wyższych kosztach budowy to się już nie opłaca. Teraz trzeba czekać, aż się to znowu ustabilizuje.

Agenci nieruchomości mieli w ostatnich latach wyśmienite życie. Nieruchomości były wykupywane jak świeże bułeczki. Teraz muszą wreszcie się odwrócić. Jasne, że teraz są początkowo pesymistyczni.



Miałeś przecież jeszcze niskie stopy procentowe, co uzasadnia wyższą cenę zakupu.

Ciesz się życiem w własnym domu, nie mając obaw, że oprócz rosnących kosztów dodatkowych właściciel zwiększy również czynsz.



Natomiast wykorzystywanie nieruchomości jako obiektu spekulacyjnego jest rażąco nierozsądne. To może zadziałać, jeśli masz wystarczająco dużo gotówki na tyle, ale nie jako osoba prywatna.

Sądzę, że każdy by odradził ci kupowanie nieruchomości, gdybyś powiedział, że planujesz sprzedać za 5 lat.



PS: Właśnie przeczytałem jeszcze raz twój inny wątek z zeszłego roku. Tam była mowa o 10 latach, a już ci odradzono. Teraz to tylko 5 lat?

Poza tym dochód i tak był już napięty, więc większość odradzała ci zakup. Jeśli mimo to postanowisz to zrobić, trzymaj się tej decyzji."

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
titan1981 pisze:
Wy na pewno szukaliście domu, przypominam sobie, że chcieliście się wyprowadzić z mieszkania na wynajem ze względu na dziecko itp. Zazwyczaj kupuje się Dom z zamiarem długiego tam zamieszkania, a nie w celach spekulacyjnych, że za 5 lat będzie można go sprzedać za więcej. Kiedy kupuje się Dom, który dla wielu jest największą inwestycją w życiu, powinno się to robić w miejscu, gdzie planuje się mieszkać przez długi czas, aby koszty zakupu były niewielkie w przeliczeniu na rok mieszkania. W przeciwnym razie, gdy pozostało 5 lat do zamieszkania, należało wcześniej rozważyć, że przy cenach zakupu opłaty nabycia zostaną po prostu stracone, że ceny są/ były na szczytowym poziomie, było Wam to również wiadome. W takim razie przez te 5 lat, gdy wiedzieliście, że możecie się przenieść gdzie indziej, mogliście albo wytrwać i poświęcić się na rzecz rzekomych strat, przeznaczając kilka wakacji na odpoczynek, a potem w nowym miejscu, być może z jeszcze większym kapitałem własnym, kupić z lepszymi warunkami (nie wierzę w to), lub nie. Domy to ogromne skupiska kapitału, które są związane na długo. Może tak to teraz zobaczycie, być może zostaniecie teraz na miejscu i przejście w nim na emeryturę, wtedy koszty zakupu pozostaną nadal, ale nie Dom, on pozostanie i dziecko odziedziczy go kiedyś.

Ponieważ koszty wynajmu teraz znacznie rosną, a zaniedbania w remontach jeszcze bardziej je podwyższają. Zwłaszcza teraz, gdy przy nowej umowie na 60 centów za kWh prądu, a gaz kosztuje około 20 centów za kWh, są to koszty, których nie każdy może sobie na dłuższą metę pozwolić, a tym bardziej je finansować. Wynajmujący będą przerzucać na czynsz koszty remontów, więc koszty te również wzrosną.

W kręgach ekonomicznych zawsze było tak, że ludzie nie kupują już domów, a wielu nie stać na posiadanie domów, co oznacza spadek popytu i ceny domów. Ceny też znowu wzrosną, jeśli inflacja będzie utrzymywać się na dotychczasowym poziomie.

I dlaczego kupiliście go za 80 000 euro za drogo? Dla Was ten Dom był tyle wart, że zdecydowaliście się go nabyć, sprzedający go zaoferował za taką cenę, więc oferta i popyt się zgadzały. Mogliście zaoferować o 80 000 euro mniej, jeśli byście uważali, że nie jest dla Was tyle warty. Wtedy jednak ktoś inny by go kupił...

Ten Dom faktycznie był też wspaniały. Drugi makler powiedział, że można uzyskać więcej przy sprzedaży, a biegły bankowy wycenił wartość rynkową nawet wyżej niż cenę zakupu. To było idealne miejsce dla dziecka. Ale potem pojawiła się dziwna myśl, dlaczego nikt już nie chce kupować. Maklerka mówi, że teraz zdobylibyśmy ten Dom znacznie taniej i cena nadal spada. Tak, oczywiście pomyślałem, super, mieszkamy tam 5 lat za darmo, a wkład własny będzie potem o 50% większy i kupimy coś nowego.

Nikt nie powiedział nikomu, że będziemy w takiej sytuacji. Teraz nawet nie mogę wejść do domu, bo zawsze myślę: tu zostało spalone ponad 100 000 euro. Bank, biegły i maklerka oszukali mnie.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Nikt cię nie oszukał, rynek wtedy wyglądał tak, a nikt nie mógł przewidzieć, co się wydarzy. Problemem jest to, że wygląda na to, że zostałeś kupiony jako czysty obiekt spekulacji i chcesz sprzedać za 5 lat. To i tylko to jest twój problem i wtedy naprawdę nie powinieneś był kupować.

W (prawie) każdym wątku tutaj zaznaczono, że od 2019 roku różnica między wynajmem a zakupem drastycznie się powiększyła. Zakupy powyżej 30-krotności rocznego czynszu netto były normalne, co samo w sobie nie jest normalne. Jednak ta ewolucja mogła być kontynuowana przez kolejne 5 lat, nikt po prostu tego nie wiedział.

Dzisiaj można by powiedzieć, że w latach 2019, 2020 i 2021 doszło do tworzenia bańki, a Putin wbił szpilkę w balon. Ale kto naprawdę spodziewał się wojny w Europie? Znam wielu, którzy teraz próbują dawać do zrozumienia, że to było przewidywalne. Ale nie znam nikogo, kto poważnie mówił o wojnie przed 24 lutego. Po ponad 70 latach pokoju w Europie, dla nas to było po prostu niewyobrażalne, byliśmy naiwni w wierze, że pokój jest czymś naturalnym i boskim darem.

Poczucie bezpieczeństwa, że granice między państwami w Europie nie będą już przemocowo zmieniane, było naszą iluzją i naiwnością. Teraz płacimy za to wysoką cenę gospodarczą, a najwyższą cenę płaci ludność Ukrainy.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2titan1981
Sucher_705 pisze:
Dom był naprawdę fajny. Kolejny agent nieruchomości mówił, że można uzyskać więcej przy sprzedaży, rzeczoznawca bankowy wycenił wartość rynkową nawet wyżej niż cenę zakupu. Dla dziecka to idealne środowisko. Ale potem pojawiła się dziwna myśl, dlaczego nikt więcej nie chce kupować. Agentka mówi, że teraz dostalibyśmy ten Dom znacznie taniej i cena będzie dalej spadać. Oczywiście, pomyślałem, super, będziemy mieszkać tam za darmo przez 5 lat, a potem nasza wkładka własna będzie większa o 50%, kupimy coś nowego.

Nikt nie powiedział mi wcześniej, że to aż tak źle się skończy. Właściwie nie mogę już nawet wejść do domu, bo zawsze myślę tu wyparowało ponad 100 000 euro. Bank, rzeczoznawca i agentka nieruchomości oszukali mnie.

Warto zauważyć, że wszyscy zawsze chcą twego dobra, a w rzeczywistości zawsze chodzi o twoje pieniądze. Im wyższa cena domu, tym większy zysk dla agenta, banku, sprzedawcy itp.. Jeszcze raz, w tym momencie Dom był dla ciebie tyle wart. Dlatego wziąłeś kredyt. Zakładałeś więc również, że ceny dalej będą rosły, aby zrobić wielkie pieniądze. Teraz jednak spekulacja, którą podjąłeś jako ryzyko, stała się rzeczywistością.

Jeśli teraz sprzedasz, prawdopodobnie stracisz jeszcze więcej pieniędzy. Musisz, jeśli w ogóle to możliwe, cofnąć wszystko, na co musisz przygotować się na większą kwotę na adwokatów, prawdopodobnie przegrasz proces, więc będziesz musiał ponieść koszty sądowe. Możesz sprzedać, wtedy musisz zapłacić podatek spekulacyjny, ponadto, jak mówisz, dostaniesz mniej niż zapłaciłeś, więc jeszcze większa strata, a potem bank zechce odszkodowanie za wcześniejszą spłatę. Jeszcze więcej pieniędzy przepadnie.
Doradzono ci przed zakupem, żeby nie kupować, a z taką konstelacją, którą miałeś, kupowanie było ryzykowne, a teraz chcesz jeszcze więcej stracić?

Mówisz, że masz do czynienia z finansami?!?

Teraz ryzykujesz nawet swoje małżeństwo, zamiast usiąść na tyłku, zebrać się i wykonać zadania domowe?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Przepraszam, ale nie ma absolutnie żadnej szansy na odstąpienie od umowy. Byłoby to ewentualnie możliwe, gdyby można było udowodnić sprzedawcy oszustwo, na przykład gdyby świadomie zataił istotne wady podczas sprzedaży lub coś w tym rodzaju.

W ostateczności musisz po prostu podjąć decyzję ekonomiczną, jeśli musisz z pewnością sprzedać w ciągu 5 lat. Albo teraz sprzedaj szybko, albo poczekaj jak najdłużej i miej nadzieję, że rynek się odbije. Ostatecznie jest bardzo prawdopodobne, że nadchodząca recesja w połączeniu z rosnącymi stopami procentowymi przez co najmniej kolejne 6-12 miesięcy nie będzie zbyt korzystna. Dotyczy to jednak wszystkich klas aktywów, to po prostu toksyczne połączenie.

Ale sedno sprawy jest takie: nikt nie będzie w stanie ci na pewno powiedzieć, jak poważna będzie sytuacja (jeśli chodzi o spadające ceny nieruchomości) i nikt nie wie, jak długo to będzie trwać naprawdę. Nikt nie wie, kiedy skończy się wojna na Ukrainie, jak będą wyglądały relacje z Rosją w kontekście taniej energii i co jeszcze może się wydarzyć.

Musisz po prostu dokonać decyzji i mieć nadzieję, że będzie to właściwa decyzja. Nic więcej nie możesz zrobić, przepraszam, to niestety prawda...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
Na pewno nie kupiliśmy tego na oślep. Odwiedziliśmy kilka obiektów. Mieliśmy też pojęcie, gdzie leżą ceny.

Rozmawialiśmy również z innymi ludźmi (pośrednikami, właścicielami nieruchomości, inwestorami, bankami) i wszyscy doszliśmy do wniosku, że można kupić za podane ceny. Były inne obiekty, gdzie otwarcie mówiono, że dana nieruchomość nie jest warta swojej ceny.

Teraz oczywiście pojawia się pytanie - czy w lutym było możliwe przewidzieć kompletny załamanie rynku? Właściwie nie było to możliwe do przewidzenia. Ceny budowy rosły, rosnął oprocentowanie, popyt rósł ze względu na kończący się okres niskich stóp procentowych. Prognozowano stagnację cen.

Jednak postąpię zgodnie z radą i umówię się na spotkanie z adwokatem. Może istnieje możliwość dochodzenia prawnego chociaż części strat wartości.

To, że nie chcemy zamieszkiwać na stałe w jednym miejscu, było jasne dla mnie i mojej żony już przed pierwszym oględzinami nieruchomości. To było już pewne i zgodne. Nie ma to związku z nieruchomością. Moja żona po prostu naprawdę chce mieszkać tam co najmniej 10 lat, początkowo myślała nawet dalej i mówiła, że chcemy wyprowadzić się dopiero w połowie lat 60. i ewentualnie przekazać Dom dzieciom lub sprzedać, by zamieszkać w mieszkaniu jako emeryci. Wiemy, że konieczna będzie zmiana pracy, więc ustaliliśmy, że zamieszkamy tam na początkowe 5-6 lat i spróbujemy przeprowadzić się przed rozpoczęciem nauki.

Kolejnym powodem szybkiej sprzedaży było po prostu stabilność wartości i kalkulacja kosztów kupna lub wynajmu. Przeprowadziliśmy też obliczenia, co by się stało, gdyby ceny wzrosły o 5% przez kolejne 5 lat i wynajmowaliśmy. Wynik zakupu stałby się wtedy (prawdopodobnie) niemożliwy. Koszty wynajmu wynosiłyby obecnie około 18 200 euro rocznie. Oprocentowanie na początku 5400 euro. 8000 euro kosztów dodatkowych przy zakupie (40 000 euro na 5 lat). Koszty przy zakupie wynosiłyby 13 400 euro rocznie, co oznacza oszczędność 4 800 euro rocznie. Teoretycznie więc oszczędzalibyśmy 4 800 euro rocznie przez spłatę kapitału własnego. Około 25 000 euro przy stałych cenach. W tym momencie jest dostępne przynajmniej 35 000 euro różnicy.

Kupno jest po prostu finansowym zgubieniem, bez rozwodu, niezdolności do pracy lub zgonu partnera. I to właśnie sprawia mi tyle bólu i łez. Kupno domu zawsze było traktowane jak wyjątkowe wydarzenie w życiu, a teraz myślimy „przepraszam, ten Dom uwiązał nas finansowo na zawsze, praca zawodowa jest niemożliwa, a zaplanowana zmiana miejsca zamieszkania za 5 lat aktualnie finansowo nie jest możliwa. Jesteśmy na zawsze uwięzieni w tej nieruchomości”.

Moja żona również nie jest już tak entuzjastycznie nastawiona do domu, a my właściwie tylko źle o nim mówimy. Przybytek, potworny Dom, niszczyciel kapitału, więzienie. Pieniądze, które zainwestowaliśmy w kapitał własny, to nasze oszczędności, które po prostu zniknęły.

I naprawdę wątpię, że w lutym i marcu rynek był zupełnie inny. Ludzie (na szczęście) nie umierali masowo, nie został zbudowany nowy lotnisko, otwarta składowisko odpadów nie była otwarta ani nic podobnego. Nic się nie zmieniło w miejscu, a mimo to wartość domu spadła o 10 000 euro miesięcznie. Jak można w takiej sytuacji zarabiać i oszczędzać?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Freeliner
...nie radzę sobie z waszym problemem

Kupiliście Dom, który wtedy był dla was odpowiedni, a po krótkim czasie zaczęliście zastanawiać się, ile aktualnie wart jest ten Dom
i chcecie go sprzedać w celu ograniczenia szkód i wpadacie w panikę ??!!

...na serio??!!

Kupiliście swój Dom jako inwestycję? ....ale super zastanawiam się, jak mogę unieważnić umowę kupna ...szok.....

Ile macie lat? 18? .....czy brałeś już udział w życiu czy dotąd byłeś tylko obserwatorem? ....raczej na obserwatora

Brakuje mi właściwie słów i właściwych emotikonów dla waszego problemu....mogę tylko potrząsnąć głową....niepojęte


Sugeruję: sprzedać bardzo szybko, najlepiej jutro.....pojutrze będzie wart tylko jeszcze 50% a w poniedziałek być może nawet kompletnie bezwartościowy !!!!!
Niedługo zaczynają się remonty, zepsuta ogrzewanie...itp....to dopiero przyniesie spore koszty...sprzedawać!!!!

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Jeśli uważasz, spróbuj swojego szczęścia z prawnikiem. Bez rzeczywistych powodów, takich jak udokumentowane intencje oszustwa, nic ci to nie da. Nie chodzi o lotniska ani wysypisko śmieci...

Kluczowe jest to, że ze względu na rosnące odsetki wielu nabywców nie otrzymuje finansowania i dlatego nie może kupić. W ubiegłym roku było to inaczej...

Dla tych, którzy wciąż mogą kupić, pojawia się ten punkt: ludzie podejmują długoterminowe inwestycje (np. nieruchomości), gdy perspektywy na przyszłość są obiecujące. Dobra sytuacja gospodarcza, rosnące dochody, stabilne miejsce pracy, niska inflacja itp. Gdy ludzie mają złe oczekiwania, nie chcą kupować, ponieważ boją się przyszłości i woleliby być gotowi na ewentualny kryzys, aby móc na niego zareagować. Także w ubiegłym roku nie było tego zauważalne ani nie zmieniło się to znacząco po 24.02., kiedy Putin zaatakował Ukrainę.

To aktualny problem: jedni nie chcą kupować, a wielu innych już nie może. To na pewno się zmieniło, dlatego rynek i ceny uległy zmianie.

Ale żaden prawnik na świecie nie pomoże ci. To ryzyko, które towarzyszy każdemu zakupowi: że niedługo potem rynek się zmieni, i dokładnie to się zdarzyło.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Freeliner
Sucher_705 pisze:
Ale posłucham rady i umówię się z prawnikiem. Być może istnieje kilka punktów, w których można początkowo odzyskać wartość straty prawnie.

Wyobraźcie sobie, że kupiliście Dom, a jego wartość wzrosła o 50%
i sprzedający chce za pośrednictwem prawnika cofnąć transakcję lub wziąć od was część swojej straty!!!


Przepraszam, ale jesteście po prostu szaleni i całkowicie oddaleni od rzeczywistości

Spekulować na własne ryzyko, a kiedy wszystko idzie nie po myśli, pozwolić innym płacić za własną głupotę!
... po prostu żałosne

Dobrze, że nie możecie zmienić zakupu w 99,999% i będziecie musieli ponieść konsekwencje waszego postępowania.... ze wszystkimi skutkami!
....naprawdę niewiarygodne, jak teraz myśli się o takich sprawach

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2tneub
Wydatkowanie pieniędzy na prawnika teraz - to prawdziwe marnotrawstwo pieniędzy. Wszystko inne jest wirtualne, ponieważ nie osiągniesz obniżki ceny, dopóki nie sprzedasz. Czy też poszedłbyś do prawnika, gdyby rynek akcji spadł o 20%?

To, że spadek cen występuje przy rosnących stopach procentowych, było logiczne. Jednakowo logiczne jest także, że rynek w końcu się ustabilizuje, a ponieważ ziemia jest rzadkim zasobem, ceny w końcu również wzrosną. Czy to nastąpi za 5 lat czy dopiero za 10 lat, brakuje mi szklanej kuli.

Kolejnym powodem dla stosunkowo szybkiej sprzedaży był po prostu stały wzrost wartości oraz kalkulacja opcji zakupu lub wynajmu. Przeliczyliśmy także scenariusz, co się stanie, jeśli ceny wzrosną o 5% przez 5 lat i będziemy wynajmować. Wynikiem w takim przypadku zakup (prawdopodobnie) stałby się niemożliwy. Obecnie wynajem wynosi około 18 200 euro rocznie. Na początku 5400 euro odsetek. 8000 euro koszty zakupu (40 000 euro na 5 lat). 13 400 koszty rocznie przy zakupie oraz oszczędność 4 800 euro rocznie. Teoretycznie oszczędzilibyśmy więc 4 800 euro rocznie na kapitał własny dzięki spłacie. Około 25 000 euro przy równych cenach. Teraz na szybko jest różnica co najmniej 35 000 euro. Jeśli stopy procentowe nadal będą rosły, może to szybko zrobić 85 000 euro straty w ciągu 5 lat. Będzie dla nas niemożliwe, aby odkładać prawie 1500 euro jako dodatkową spłatę miesięcznie lub oszczędzać, aby w ciągu 5 lat kupić coś innego. Co więcej, wtedy będą musiały być dostępne kolejne 50 000 euro kosztów zakupu.

Szczerze mówiąc? Jeśli naprawdę spodziewaliście się sprzedaży po 5 latach, po prostu byliście nierozsądni. Sama nazwa nieruchomość już to wyraża. Kto chce być mobilny, nie nabywa nieruchomości.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
tneub pisze:
Teraz wydanie pieniędzy na prawnika - to prawdziwe marnotrawstwo pieniędzy. Wszystko inne jest wirtualne, ponieważ nie osiągniesz obniżki ceny, dopóki nie sprzedasz. Czy też pobiegłbyś do prawnika, gdyby rynek akcji spadł o 20%?

Logiczne było, że spadek cen wystąpi wraz ze wzrostem stóp procentowych. Jednak równie logiczne jest, że rynek w końcu się ustabilizuje, a ponieważ ziemia jest ograniczonym zasobem, ceny w końcu również znowu wzrosną. Czy to będzie miało miejsce za 5 lat czy dopiero za 10 lat, nie mam kryształowej kuli.




Szczerze mówiąc, jeśli naprawdę oczekiwaliście sprzedaży po 5 latach, to po prostu jesteście głupi. Słowo „nieruchomość” już to sugeruje. Kto chce być mobilny, ten nie kupuje nieruchomości.

Jeśli na rynku akcji spada o 20%, wolałbym skorzystać z okazji i kupić dodatkowo. Pieniądze są na emeryturę i dopiero za 30 lat zaciekawi mnie, jaka będzie sytuacja. Do tej pory nie było scenariusza, w którym po 16 latach odniosło się straty. Nawet gdyby teraz spadek wyniósł 60%, szansa na to, że na początku emerytury na koncie inwestycyjnym będzie duża suma z dodatnią stopą zwrotu, wynosi 99%.

Z domem nie widzę pozytywnej stopy zwrotu obliczonej na 5 lat.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Marc2512
Freeliner pisze:
...nie radzę sobie z waszym problemem

Kupiliście Dom, który wtedy pasował do Was i po krótkim czasie zaczynacie się zastanawiać, jaka jest jego obecna wartość
i chcecie sprzedać w celu minimalizacji szkód i wpadacie w panikę ??!!

...na serio??!!

Kupiliście swoje mieszkanie jako obiekt inwestycyjny? ....ale super zastanawiam się, jak mogę zakwestionować umowę kupna ...szaleństwo.....

Ile macie lat? 18? .....czy już braliście udział w życiu czy byliście tylko widzami? ....raczej obstawiam, że byliście tylko widzami

Właściwie brak mi słów i odpowiednich emotikonek do Waszego problemu...mogę tylko potrząsać głową w niedowierzaniu....niewiarygodne


Sposób: sprzedajcie szybko, najlepiej jutro.....pojutrze będzie wart tylko 50% a w poniedziałek być może nawet całkowicie bezwartościowy!!!!!
Wkrótce zacznie się cała seria remontów, zepsuta kaloryfer...itp....czeka Was jeszcze sporo sytuacji, które będą kosztować naprawdę dużo...sprzedajcie!!!!

+1 nikt nie był zmuszony do podpisania czegokolwiek czy mieliście broń przyciśniętą do głowy podczas spotkania z notariuszem????

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Marc2512
Sucher_705 pisze:
Wenn na giełdzie spadają akcje o 20%, wolałbym zdecydowanie dokupić. Pieniądze są przeznaczone na emeryturę i dopiero za 30 lat interesuje mnie, jaki będzie stan wody. I jeszcze nie było scenariusza, w którym po 16 latach miałoby się straty. Nawet jeśli teraz spadnie o 60%, szansa na to, że na początku emerytury na koncie będzie ładna suma z dodatnią stopą zwrotu wynosi 99%.

Jeśli chodzi o Dom, nie widzę dodatniej stopy zwrotu w ciągu 5 lat.

Przy 5 latach wynajmu również nie widzę dodatniej stopy zwrotu...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2tneub
Sucher_705 pisze:
Jeśli na rynku akcji spada o 20%, wole konsekwentnie dokupować. Pieniądze są przeznaczone na emeryturę, a to, co mnie interesuje, to stan za 30 lat. Do tej pory nie było scenariusza, w którym po 16 latach doznałoby się straty. Nawet jeśli teraz spadnie o 60%, prawdopodobieństwo wynosi 99%, że na emeryturze na koncie będą miłe sumy z dodatnią stopą zwrotu.

W przypadku nieruchomości nie widzę dodatniej stopy zwrotu w ciągu 5 lat.

Widzisz, i to jest twój błąd. Na rynku akcji zakładasz okres inwestycji 30 lat i zakładasz możliwość dokupienia, natomiast jednocześnie spekuluje się na rynku nieruchomości przez 5 lat, gdzie jasne jest, że trzeba zapłacić co najmniej 8-10% prowizji w postaci dodatkowych kosztów zakupu. Można to zrobić, jeśli to drobiazgi, ale nie wtedy, gdy dopiero co udało się załatwić finansowanie.
To było i jest ekonomiczne obłąkanie, bez względu na to, jakby się rynek miał rozwijać.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Rzeczywiste pytanie brzmi, jakie są wasze przyszłe perspektywy.Jeśli sądzicie, że nadchodzi kryzys gospodarczy - z masowym bezrobociem - wysoką inflacją i ubóstwem/głodem w szerokich warstwach społeczeństwa - co jest lepsze? Nie płacić czynszu, ponieważ jesteście właścicielami - czy wolicie płacić znacznie wyższe czynsze?Przy hiperinflacji wasz kredyt w razie wątpliwości jest wart tyle samo co bochenek chleba ... i można szybko spłacić dodatkowo.Jeśli chcecie wyprowadzić się, zawsze możecie wynająć Dom i pozwolić najemcy spłacić kredyt za was.Pośrednik zarabia na każdej sprzedaży - ja bym raczej nie słuchał jego rady - w razie wątpliwości chce tylko nowe zlecenie, które uratuje go przez następne miesiące.Na kogo dokładnie chcecie złożyć pozew? Na Putina, za wojnę - czy sprzedawcę - czy bank?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
No cóż, postrzegaliśmy posiadłość jako trwałą wartość, odporną na inflację i źródło bezpieczeństwa. Brak podwyżek czynszu i powództw o zwrot lokalu.

Przy zaangażowaniu kapitału własnego, było to naprawdę satysfakcjonujące i pod względem miesięcznych obciążeń tańsze niż wynajem. To było ważne.

Ach, to wszystko jak uroki, człowiek czuje się coraz gorzej. Myśli się ciągle o tysiącach straconych euro i myśli teraz Kicha. Karierę można w kosz pójść, zaplanowana zmiana miejsca zamieszkania można w kosz pójść, zbliżenie się do rodziny można w kosz pójść. Ale 60 000 euro straty, to można sobie każdego dnia i każdej nocy przypominać i płakać.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2titan1981
Z tego powodu należy kupować Dom dopiero wtedy, gdy jesteś naprawdę pewien, że nie chcesz już być mobilny, albo że będziesz mógł wynająć Dom, jeśli już nie będziesz w nim mieszkać. Ceny najmu będą rosły, zwłaszcza opłaty dodatkowe. Jeśli teraz przeprowadzasz się i nie możesz przenieść umowy na gaz/ prąd itp., możesz skończyć płacąc aż 40 centów za kWh za gaz i 80 centów za kWh za prąd. Przeprowadzka może okazać się zagrożeniem dla twojego bytu, ponieważ koszty te będą dodatkowe i każdy właściciel wynajmu przeniesie te koszty dalej, co jest słuszne.

Poza tym, poniesiesz straty jedynie wtedy, gdy sprzedasz Dom i nie otrzymasz pożądanej ceny. Do tego czasu mieszkasz w domu, spłacając raty, a pożyczka topnieje na skutek rocznej inflacji. Im dłużej trwa ta faza, tym korzystniejsza dla ciebie, ponieważ nie będziesz miał inflacji na poziomie 10% na kapitał własny... który szybko się rozprasza... Musisz tylko zadbać o to, aby twoje wynagrodzenie rozwijało się wraz z inflacją, wtedy z łatwością będziesz mógł dalej obniżać pożyczkę poprzez dodatkowe wpłaty.

Ale jak już powiedziano kilkakrotnie, ten, kto kupuje Dom na 5 lat, nie rozumie prawidłowo konsekwencji zakupu domu. Zwłaszcza że w pierwszym temacie dotyczącym zakupu domu była mowa o okresie zamieszkania od 10 do 25 lat i nawet wtedy zauważono, że twoje kapitał własny + rzeczywiste dochody na pożądaną nieruchomość są zbyt niskie i doprowadzą to problemów, gdy tylko pojawi się coś nieprzewidywalnego. To klasyczny przykład wsiadania na pociąg, który już dawno odjechał z dworca. To tak, jak inwestować w akcje, które już dawno uczynili to inwestorzy instytucjonalni i teraz czerpią zyski, sprzedając je po dobrej cenie i zaraz potem kursy spadają... Mały inwestor jest wtedy głupcem, który drogo kupił akcje i w panice je sprzedaje, aby rzekomo zminimalizować straty... Wtedy dopiero pieniądze są traczone, bo zostały zrealizowane...

Strata 10% w wartości akcji da się odrobić, i nie martwiłbym się tym... Dla mnie ważne jest tylko to, ile raz zainwestowałem i ile mam teraz w akcji oraz ile zyskałem z dywidend...

W przypadku domu, dywidendą jest luksus decydowania kiedy i co zrobić w nim, czy się wieczorem kąpać itp., wolność cieszenia się ogrodem bez sąsiadów itp., mówiąc krótko, czysta jakość życia. Dywidendy są trudne do osiągnięcia w mieszkaniu wynajmowanym, ale z drugiej strony jest się bardziej elastycznym... i można po 5 latach lub nawet od razu przeprowadzić się dokąd się chce/może.

Ale z małym dzieckiem i potencjalnym kolejnym, realistycznie wątpię, czy twoja żona będzie mogła zrobić znaczną karierę, jeśli ty nie poświęcisz swojej dla niej. Jak pokazała niedawna sytuacja z koronawirusem, nie ma 100% opieki nad dziećmi, zawsze jeden z rodziców jest z nimi zajęty, więc rzekoma opieka nad chorującym dzieckiem również niewiele pomaga. Jeśli przedszkole zostaje zamknięte na tydzień...

Trzeba zatem usiąść spokojnie i przeanalizować, które scenariusze są dla was realistyczne, a które nie. Przeprowadzka za 5 lat jest 99% nierealna... Sprzedaż oznacza, że będziecie musieli zrealizować sporo... więc również nie to.

Najprawdopodobniej będziecie musieli znaleźć dodatkową pracę dorywczą, ty obok swojej pracy, a twoja żona obok urlopu macierzyńskiego, nie możesz sobie pozwolić na przerwę na urlop macierzyński. To oznacza, że dodasz sobie dodatkowe 450/500 €, a twoja żona znajdzie sobie pracę, którą może wykonywać w czasie urlopu macierzyńskiego, tak, to jest możliwe, też jakąś pracę. To pomoże wam finansowo, a dodatkowo nie będziecie mieli czasu myśleć o tym, że straciliście pieniądze.... Moim zdaniem macie za dużo czasu na zastanawianie się nad problemami, które jeszcze się nie zdarzyły i które nie mają znaczenia....

Popełniliście wspólnie błąd, podpisując umowę kupna i kredytową oraz płacąc sprzedawcy kwotę uważaną za odpowiednią w waszym mniemaniu, a on ją zaakceptował... Zatem błąd spoczywa na was i tylko na was. Zmieniliście sami założenia i nawet przy pierwotnych danych, które najbardziej uzasadniałyby zakup domu na 10-25 lat, co wasze własne twierdzenia, mówiąc celowo wasze bo tak to również postrzegacie, gdy podpisuje się cokolwiek związanego z zakupem domu, zrobił sięby z tego niezły miks... z 10 lat byłoby to jeszcze nieopłacalne, a teraz z 5 lat - należałoby was pozbawić po lewej i prawej...

Myślę, że teraz jest już jasne, a jeśli nie zaczniecie działać zamiast tylko narzekać, obiecuję wam, że w przypadku rozwodu rzekome 60 000 €, które poszły na marne, to drobne. W przypadku rozwodu stracicie nie tylko to, ale i Dom, wasze zabezpieczenia emerytalne, a wasze dziecko zostanie pozbawione dziedzictwa... Narzekanie nie pomaga, trzeba działać.... Takie powinny być wasze myśli, chcecie przekazać swojemu dziecku coś poza od zera....

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Wiesz, problemem jest to, że zainwestowałeś w rzeczy, których nie rozumiesz. Żaden aktyw rzeczowy nie jest sama w sobie odporny na inflację; doradcy bankowi sprzedają to słowem inflacja, albo wbrew własnej wiedzy, albo dlatego, że sami po prostu nie wiedzą lepiej. Inflacja stanowi średni wzrost cen całego koszyka towarów i usług, od nieruchomości po energię, taką jak prąd, gaz i olej. Może się zdarzyć, że niektóre dobra rosną wyjątkowo wysoko (jak aktualnie energia), a inne tanieją, co skutkuje średnią inflacją na poziomie 8%. Oczywiście, to właśnie doradcy mają na myśli podczas mówienia o ochronie przed inflacją: jeśli średnia inflacja w całym koszyku wzrośnie o 8%, istnieje duże prawdopodobieństwo, że również twój aktyw rzeczowy (np. nieruchomość) wzrośnie mniej więcej o tę średnią wartość. Jednak jest to jedynie statystyczne prawdopodobieństwo (tak jak może się zdarzyć dokładnie odwrotnie, jak obecnie, gdy ceny nieruchomości spadają, pomimo przeciętnej inflacji wynoszącej 8%), a nie definitywna pewność. Była również przeciwna tendencja, na przykład w latach 2019, 2020, 2021, gdzie przecież nie mieliśmy żadnej inflacji, a ceny nieruchomości gwałtownie wzrosły. Wtedy nieruchomości były praktycznie nie tylko odpornymi na inflację, ale nie wiem, jak to nazwać. Przychód przekraczający ochronę przed inflacją. Rzeczywista ochrona przed inflacją byłaby możliwa tylko poprzez skrajną dywersyfikację, inwestowanie praktycznie we wszystkie rodzaje dobra z całego koszyka. Jeśli kupiłeś ze względu na ochronę przed inflacją, lepiej byłoby, gdybyś zapytał tutaj na forum, czy nieruchomości naprawdę są odporne na inflację. Bardzo prawdopodobnie otrzymałbyś wtedy taką odpowiedź: Długoterminowo, z dużym prawdopodobieństwem tak, ponieważ ziemia jest ograniczona, a ilość pieniądza zazwyczaj rośnie, co oznacza wysokie prawdopodobieństwo wzrostu wartości nieruchomości. Niemniej jednak, krótkoterminowo to wygląda zupełnie inaczej. Nieruchomości, tak jak do 2021 roku, mogą zyskiwać na wartości znacznie powyżej średniej inflacji, albo jak obecnie, zyski i straty mogą być znacznie poniżej stopy inflacji. Dlatego długoterminowo istnieje wysokie prawdopodobieństwo ochrony przed inflacją, ale krótkoterminowo niestety nie.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Teraz EBC znowu podniosło stopy procentowe - co sprawia, że Dom staje się jeszcze mniej wart... ponieważ inni już sobie nie mogą na to pozwolić i dlatego muszą oferować mniej.

Już czas pozwać EBC - to ich wina.

Ale jak już stoi w Konstytucji Własność zobowiązuje - więc są nie tylko prawa, ale również obowiązki - w przypadku nieruchomości zawsze może coś się wydarzyć - albo w sąsiedztwie coś budują, co może obniżyć wartość (składowisko śmieci/instalacja spalania odpadów/autostrada/tory kolejowe/wiatraki/Dom opieki/...) albo pojawi się ulewa/orkan/trzęsienie ziemi/podmycie/... albo zmiany prawne (dotyczące solara/ogrzewania/...) albo gmina nagle stawia opłaty za rozbudowę drogi itp. ... życie nie jest bajką - czasem ma się szczęście, a czasem po prostu pecha - zawsze zależy to jednak od tego, co sami z tym zrobimy - jeśli zawsze narzekamy, jak nam źle, to też nam źle będzie... ale jeśli dostrzeżemy i docenimy także pozytywne strony, na pewno nie będzie nam tak źle.

Osobiście wolę spłacać swoje własne mieszkanie, niż wynajmować od kogoś innego... choć muszę być świadomy, że nie ma żadnych gwarancji i powinno to być możliwie jak najdłuższe zobowiązanie.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sephir0th

Należy myśleć o posiadaniu jako o bezpiecznej wartości zabezpieczającej przed inflacją i jako o bezpieczeństwie. Brak podwyżek czynszu i brak roszczeń o wydanie na własne potrzeby.

Z wykorzystaniem kapitału własnego to było naprawdę dobre rozwiązanie i pod względem miesięcznych obciążeń było tańsze niż wynajmowanie. To było już ważne.

Ale to wszystko jest jak zaklęcie, nie czuje się już dobrze. Myśli się zawsze o tysiącach straconych euro i teraz myśli się głupoty. Nie ma mowy o karierze, przeprowadzce planowanej lokalizacji, powrocie do rodziny. Ale 60 000 euro straty trzeba sobie uświadamiać i płakać każdego dnia i każdej nocy.

Dotychczas nie zrealizowano żadnych strat w wysokości 60 000 euro. Nawet gdybyś dziś kupił nieruchomość za 60 000 euro mniej niż pół roku temu, nadal zapłacisz co najmniej tę kwotę dodatkowo bankowi przez typowy okres finansowania. Całkowite koszty finansowania nieruchomości nie zmniejszyły się również dla dzisiejszych nabywców... wręcz przeciwnie. W związku z tym wasza decyzja o zakupie waszego wymarzonego obiektu na początku roku była z dużym prawdopodobieństwem sensowna.

Podejście do sprzedania po 5 latach byłoby prawdopodobnie deficytowe, biorąc pod uwagę rozgrzany rynek, koszty zakupu i odszkodowanie za wcześniejsze spłaty.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
Ok, to teraz faktycznie dojdzie do obniżki cen. Jeśli dobrze pamiętam, dotychczasowa podwyżka stóp procentowych przez ECB wynosiła tylko 0,5%, a to już spowodowało korektę cen. Teraz przy 0,75% i łącznej stawce oprocentowania głównego refinansowania w wysokości 1,25%, zmierzamy ku bardzo wysokim 4% stopom kredytów hipotecznych.

I musiałem właśnie jeszcze raz sprawdzić. Przy zmniejszeniu ceny zakupu o 60 000 euro i zwiększeniu oprocentowania o 2%, dodatkowe koszty odsetek wyniosą owszem o 30 000 euro więcej w ciągu pierwszych 10 lat, ale zaoszczędzono 60 000 euro, a 10% z nich to dodatkowe 6 000 euro. Obliczenia są dość przybliżone, ponieważ obciążenie kredytowe może spaść poniżej 60%, ale trzeba przyjąć jakieś założenia.

Nie widzę powodu do radości z płacenia zdecydowanie wyższej ceny za niższe oprocentowanie.

Rozważałem tylko 10 lat, ponieważ wtedy istnieje prawo do wcześniejszej spłaty i właściwie chcielibyśmy wyprowadzić się najpóźniej wtedy.

Być może jednak nie jest to głupie, nie marnować już opłaconych kosztów dodatkowych związanych z zakupem, tylko zastanowić się o ewentualnym wynajmie. Jeśli za 5 lat rzeczywiście będą duże spadki, zakup kolejnej nieruchomości może mieć sens, obecną można wynająć i kontynuować jej zarządzanie.

Może zostaniemy tu przez kolejne 10 lat, kto wie.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Podwyżka stóp procentowych przez EBC od dawna była wliczona w stopy procentowe na rynku. Jeśli EBC robi to, co oczekuje rynek, to właściwie nic się nie dzieje.

Problem dla rynków (odsetkowych) polega raczej na tym, że Lagarde powiedziała, że nie widać jeszcze żadnego neutralnego poziomu stóp procentowych i że EBC będzie nadal działać przeciwko inflacji. Te zdania w połączeniu z wyższymi oczekiwaniami inflacji EBC stanowią problem...

Ostatecznie jest to podobne do konferencji prasowej przedstawiającej raport finansowy spółki akcyjnej: To, co się stało, jest historią, a jeśli przychody i zyski są zgodne z oczekiwaniami rynku, to wszystko jest w porządku dla rynku. Problemem zawsze jest perspektywa przyszłości przedsiębiorstwa... jeśli jest ona zła... cóż, rynek właśnie wtedy wycenia te złe oczekiwania...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Przepraszam za podwójne wyświetlenie...

Wynajem dobrze jest przemyśleć. Moim zdaniem ma sens tylko w przypadku posiadania kilku obiektów, ponieważ wówczas negatywne sprawy z jednego obiektu można zrównoważyć z dochodami z innych obiektów.

Na przykład: masz najemcę, który w pewnym momencie przestaje płacić. Wypowiedzenie umowy bez wypowiedzenia z powództwem o eksmisję trwa około 6 miesięcy, teoretycznie koszty ponosi najemca, ale musisz je przedstawić. I no cóż, kto nic nie ma, ten też nie zapłaci ci kosztów sądowych. Ogółem około 10 000 kosztów i to nawet nie wspominając o zostawionych szkodach itp.

Dlatego dobrze się zastanów, czy chcesz iść tą drogą. Jeśli zdecydujesz się, musisz koniecznie mieć odpowiednie rezerwy finansowe, w przeciwnym razie zaniedbujący najemca może cię zrujnować, a dochód z licytacji przymusowej jest znacznie niższy niż przy wolnej sprzedaży...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
O kurczę, niekoniecznie musiał to być pozytywny scenariusz z kolejnymi dwucyfrowymi wzrostami wartości. Neutralna sytuacja z rekompensatą inflacyjną byłaby wystarczająca, aby oswoić się z wielką odpowiedzialnością jaką jest własność.

To, że posiadanie własności stało się teraz tak bolesne, jest gorzkie. Właściwie nadal tego nie mogę zrozumieć. W ubiegłym roku wszędzie mówiono o długotrwałej fazie zerowych stóp procentowych, ponieważ w przeciwnym wypadku niektóre państwa UE byłyby bankrutem. Teraz wszystko nagle się zmieniło, stoimy przed falą prywatnych upadłości i licytacji przymusowych.

Jeśli weźmiemy teraz na przykład nieruchomość o wartości 600 000 euro, a kupujący przez 10 lat sumiennie spłaca kredyt z oprocentowaniem 2% i 1%, na końcu zostanie 440 000 euro. Nieruchomość jest teraz warta tylko 300 000 euro, a bank na pewno nie zaoferuje refinansowania na 135%. Oprocentowanie wynosi teraz 6%, a obciążenie rośnie znacznie.

Nie wyobrażam sobie, żeby to naprawdę było zamierzone. Szkoda, że ma tak być.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Nawet finansowanie z oprocentowaniem 4% jest korzyścią o 4% w przypadku inflacji na poziomie 8% - i tak długo, jak płace będą nadal rosnąć wraz z inflacją, lepiej jest mieć 2% oprocentowanie przy 2% inflacji... Jeśli masz kredyt w wysokości 250t€, to straci on rocznie 20.000€ siły nabywczej przy inflacji 8% - praktycznie oznacza to twoją korzyść, ponieważ musisz wydać mniej siły nabywczej, aby go spłacić. A jeśli musisz płacić 250t€ z oprocentowaniem 2% zamiast 185t€ z oprocentowaniem 4%, oszczędzasz 2400€ rocznie. Ale jeszcze raz: nie martw się zbytnio o hipotetyczne straty - po prostu mieszkaj w własnym domu i ciesz się życiem!

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
utopia,

decydującym punktem zawsze jest, KIEDY płace oferują rekompensatę inflacyjną. Kiedyś było to często prawdą, ponieważ fazy wysokiej inflacji były charakteryzowane przez wysoki wzrost gospodarczy. W skrócie można powiedzieć, że w firmach było zasobów i zysków, które można było podzielić.

Dzisiaj mamy już stagnację i z dużym prawdopodobieństwem wpadniemy w recesję zimą. Dodatkowo wielu ludzi doświadcza znacznie wyższej inflacji niż średnia, ponieważ ogromne wzrosty cen dotyczą podstawowych usług, żywności, prądu, ogrzewania, benzyny itp.

Obawiam się, że to przekonanie, że wysoka inflacja obniża wartość kredytów, choć często było poprawne w przeszłości, nie ma dzisiaj zastosowania. Nie mam szklanej kuli, ale wszystkie sygnały wskazują raczej w negatywnym kierunku.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2titan1981
Z tego powodu już podałem treść, że obie osoby muszą znaleźć sposób na zwiększenie swoich dochodów. Droga do tego nie koniecznie prowadzi przez podwyżkę wynagrodzenia, ale przez dodatkowe stanowiska pracy dla obojga. Nawet podczas urlopu rodzicielskiego można i wolno pracować, trzeba tylko dokładnie wiedzieć, co, jak długo i ile można dodatkowo zarobić, można także dodatkowo pracować na pół etatu (450/500€). Wtedy zarobki obojga nie będą tak duże, ale może wystarczy na dodatkowe koszty, takie jak gaz itp.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
titan1981 pisze:
Dlatego już podałem treść, że obie strony muszą znaleźć sposób na zwiększenie swojego dochodu. Droga do tego niekoniecznie prowadzi przez podwyżkę wynagrodzenia, ale poprzez dodatkowe miejsca pracy dla obojga. Nawet podczas urlopu rodzicielskiego można i należy pracować, trzeba po prostu dokładnie wiedzieć, co, jak długo i ile dodatkowo można zarobić, można również zawsze dodatkowo pracować za 450/500 euro. Wtedy u obojga nie będzie to dużo, ale być może wystarczy na dodatkowe koszty, np. gazu itp.

To byłby teraz jednak moment, w którym na pewno sprzedałbym domek bez względu na cenę. Jako najemca udało nam się zaoszczędzić 2000 euro miesięcznie pomimo urlopu rodzicielskiego. Teraz z domem jesteśmy już bardzo blisko +/- 0 i rozliczenie domowe z lutego nie ma już znaczenia.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Sucher_705 pisze:
To byłby teraz punkt, w którym z całą pewnością sprzedałbym chatę, bez względu na cenę. Jako najemca mieliśmy tak dobrze, że mogliśmy oszczędzić 2000 euro miesięcznie pomimo urlopu rodzicielskiego. Obecnie z domem jesteśmy już bardzo blisko +/- 0, a obliczenia domowe z lutego są całkowicie nieważne.

To oczywiście porównywanie jabłek do gruszek... jako przyszłemu najemcy najprawdopodobniej wzrosną również koszty dodatkowe/koszty utrzymania.
Wynajmowane mieszkanie (x m²) i własny Dom (y m²) to po prostu inne warunki.
A jeśli sprzedałbyś Dom za 1 euro (dowolna cena), kredyt stałby się natychmiast wymagalny wraz z odsetkami karalnymi... czy chcesz tego?
Co będzie z tymi 2000 euro miesięcznie? Ile z tego to spłata (i tym samym nadal oszczędność dla domu)?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
650 euro Gaz
250 euro Prąd
700 euro ubezpieczenie
300 euro Śmieci, woda, telefon itp.
1200 euro Zobowiązanie
800 euro Jedzenie/Dziecko
200 euro Benzyna
4100 euro Wydatki


W przypadku wynajmowanego mieszkania
860 euro Wynajem (w tym opłaty dodatkowe)
48 euro Prąd
600 euro Ubezpieczenia (w tym ubezpieczenie emerytalne)
400 euro Jedzenie/Dziecko
150 euro Benzyna
40 euro DSL i telefony komórkowe

2098 euro Wydatki

Zakładaliśmy, że 2000 euro powinno wystarczyć na wyższe wydatki. Nie było możliwe przewidzenie nagłego wzrostu cen gazu i prądu. Podwyżka ceny benzyny z 1,60 euro do 2,20 euro również była trudna do przewidzenia. Podobnie nie było możliwe przewidzenie, że cena produktów spożywczych, takich jak makaron, wzrośnie z 59 centów do 1,39 euro.

Ale już to napisałem, nigdy nie kupiłbym, gdybym wiedział, co nastąpi po wzroście cen. W lutym opłaciliśmy 200 euro zaliczki za gaz, według operatora sieci. Teraz jest to 650 euro. To oznacza wzrost o 450 euro tylko dla ogrzewania.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2titan1981
i znowu porównujesz Führer z dzisiaj

musisz rozważyć to w ten sposób
Wynajem
800€ czynsz
250€ prąd
450€ ogrzewanie
250€ opłaty za media - woda, śmieci
600€ ubezpieczenia
800€ dziecko
200€ benzyna
40€ telefon
___________
3390€

i nie, ceny nie zostały wymyślone. To koszty wynajmu mieszkania. Jednak mimo okropnej lokalizacji Dom kosztuje tylko 700€ więcej miesięcznie z odliczeniem amortyzacji. Nie wiem, czy to wystarczy, moja rata jest wyższa, a pożyczona kwota mniejsza. Jednak celem jest obniżenie jej tak bardzo po okresie wiązania oprocentowania, żeby nawet przy 6% oprocentowaniu nie prowadziła do ogromnych dziur w domowym budżecie. U ciebie na pewno tak było by, jeśli po okresie wiązania nie spłacasz znacznej kwoty kapitału, nie widzę u was tańszego sposobu na spłatę... tym bardziej, że podwyższone dochody pomagają, gdy zyskujesz więcej, a o to właśnie brakuje w twoim konceptcie, niezależnie od tego, czy zamieszkacie tam przez 5, 10 czy nawet 25 lat. Czy kiedykolwiek obliczyłeś, jaka pozostanie rata kapitału do spłacenia po okresie wiązania, zakładając np. oprocentowanie 6%? To jednak nieprzewidziane koszty, które mogą dotknąć każdego przy zakupie domu, gdy fundamenty zmieniają się. Dlatego nigdy nie powinno się sięgać po finansowanie aż do granicy możliwości. Co by się stało, gdyby teraz grzałka przeszła całkowitą awarię na zimę - jak byście sobie poradziliście z naprawą, skoro Dom musi być utrzymywany co najmniej w 5 stopniach, aby rury nie pękły w ścianach....

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2tneub
Sucher_705 pisze:
650 euro za gaz
250 euro za prąd

Jakże można zużyć 250 € na prąd, skoro korzysta się z gazu do ogrzewania? Co teraz robicie inaczej, że cena wzrosła pięciokrotnie w porównaniu z mieszkaniem do wynajęcia? Nawet gdybym znów podpisał umowę, miałbym tylko 200 €/miesiąc na prąd i ogrzewanie razem.

Powinieneś realistycznie oszacować swoje koszty, aby wiedzieć, gdzie pieniądze wypływają. Wydaje mi się, że obwiniasz Dom za to, że koszty wymykają Ci się spod kontroli. Zastanów się nad swoimi kosztami.
Być może błędnie je wycenialiście w przeszłości. Wziąć sobie dla zabawy wszystkie wyciągi bankowe ze dnia 31.12.2021, 31.12.2020 i 31.12.2019 i sprawdź, czy faktycznie co roku Wasze wydatki wzrastały o 24 tysiace euro. Jeśli nie, zastanówcie się, czy w danym roku coś się wydarzyło. Nie mam tu na myśli nowej pralki, wakacji itp., ale czegoś większego, jak zakup samochodu, ślub lub dalsza nauka. Wasze rachunki po prostu się nie zgadzają.


12/2021:





Cytat od Sucher_705

Niestety, to właśnie tak wygląda, człowiek stara się oszczędzać, a i tak nie może. Cała ta historia po prostu przeraża.

I mówię to poważnie, moja żona naprawdę płacze codziennie, bo chcemy po prostu mieć coś miłego i według banku też stoją w dobrym miejscu. Nigdy nie wydajemy dużo, robimy zakupy w dyskontach, ja noszę ubrania, które mają już 21 lat i dalej je noszę, żeby oszczędzać.

Musimy po prostu znaleźć odpowiednią i uczciwą nieruchomość. Tylko jedną.


08/2022:





Cytat od Sucher_705

Ale 60 000 euro straty, to trzeba sobie przypominać codziennie i płakać.


Bez względu na to, jak jest, wydaje się, że ty i twoja żona macie skłonności do płaczu. Być może warto sprawdzić, czy to nie jest spowodowane depresją?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2tneub
Sucher_705 pisze:
650 euro Gaz
250 euro prąd
700 euro ubezpieczenie
300 euro śmieci, woda, telefon itp.
1200 euro spłata
800 euro jedzenie/dziecko
200 euro benzyna
4100 euro wydatków


W wynajmowanym mieszkaniu
860 euro czynsz wraz z opłatami
48 euro prąd
600 euro ubezpieczenia, w tym ubezpieczenie emerytalne
400 euro jedzenie/dziecko
150 euro benzyna
40 euro DSL i telefony komórkowe

2098 euro wydatków
.

Przed 1,5 miesiąca twoje stwierdzenie brzmiało:






Cytat od Sucher_705

Nie kupilibyśmy, gdybyśmy wiedzieli, jak rosną koszty utrzymania. Wynajem byłby jeszcze droższy. 50% wyższy czynsz niż obecna spłata. 79% obciążenie. Ale urodziło nam się dziecko, pilnie potrzebowaliśmy czegoś większego, czego nie wymagałaby remontów ani innych przymusowych modernizacji. Wynajem bylibyśmy nie w stanie sobie pozwolić.


No co teraz?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2utopus
Tak więc te dodatkowe 650€ na prąd/jedzenie/dziecko/paliwo z pewnością byłyby również wyższe w przypadku mieszkania. A jeśli z tych 1200€ być może 400€ to odsetki, a 800€ to spłata, to oszczędzacie te 800€ na Dom. To już daje 1450€, które trzeba by dziś doliczyć do czynszu za mieszkanie. A ogrzewanie również w mieszkaniu byłoby droższe... tutaj prawdopodobnie należałoby doliczyć kolejne 450€.

Więc już tylko 100€ różnicy w porównaniu do mieszkania - a za to kiedyś będziecie mieć własny Dom i dodatkowo prawdopodobnie mielibyście znacznie mniej przestrzeni w mieszkaniu.

300€ na śmieci/wodę/telefon wydaje mi się już sporo... my tutaj płacimy 400€ rocznie za śmieci i 1000€ za wodę dla czteroosobowej rodziny - pozostaje nam zaledwie 180€ miesięcznie na telefon/itp...

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez StGe1973
Gaz: jesteście już prawie dużymi odbiorcami przy aktualnej cenie rynkowej 0,18 centa, przy rocznym zużyciu ponad 43 000 kWh. Wiele osób zakłada zużycie energii elektrycznej dla domu jednorodzinnego na poziomie 20 000 kWh, ale realistyczne wartości dla istniejących budynków to raczej około 25 000 kWh. Jednak i tam jesteście naprawdę bardzo odlegli.

Energia elektryczna: to około 10 000 kWh. To również naprawdę dużo. Musielibyście mocno zaoszczędzić, powinieneś się tym zająć...

To, że czynsze bez odliczenia za ogrzewanie wzrosły znacznie, jest (przynajmniej tutaj u nas) mitologią. My i wszyscy właściciele nieruchomości, których znam, doskonale zdajemy sobie sprawę, co stanie się z opłatami dodatkowymi od 01.01.2022. W 2022 roku nikt nie podniósł czynszów bez odliczenia za ogrzewanie, każdy ostrzegł najemców, że od 01.01.2022 należy się spodziewać znacznego wzrostu opłat dodatkowych.

Myślisz, że właściciele nieruchomości to nieludzie, którzy bez względu na okoliczności po prostu podnoszą czynsze. Może tak jest w przypadku koncernów deweloperskich, ale prywatni właściciele doskonale zdają sobie sprawę, że sprawny i fukcjonujący stosunek najmu jest czymś bardzo cennym. Jeśli istnieje groźba podwojenia opłat dodatkowych, nikt nie zdecyduje się natychmiastowo podwyższyć czynszu bez odliczenia za ogrzewanie.

Tak, czynsze będą musiały wzrosnąć z powodu inflacji. Jednak prywatni właściciele poczekają, aż sytuacja na rynku energii ustabilizuje się i ceny wrócą do wyższych, ale normalnych i stabilnych poziomów, tak jak było to w 2019 roku. Wtedy będą miały miejsce podwyżki czynszów, ale nie w tym roku.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sephir0th
Właśnie dla zabawy dokładniej policzyłem nasz Dom: Porównując nasze aktualne finansowanie z obecnymi możliwościami, musiałbym płacić tyle samo w ciągu pierwszych 15 lat nawet przy obecnym obniżeniu ceny o 25% (spadek wartości). Jednakże większa część kosztów trafiłaby do banku.

Czy takie obniżki cen rzeczywiście zostaną zrealizowane, to kwestia otwarta, ponieważ nagromadzenie na rynku używanych nieruchomości nie pojawiłoby się nagłym impetem, a alternatywa w postaci nowych budynków, mimo wyższych oprocentowań, nie stała się znacznie tańsza.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
Prąd i gaz to zaliczki, które dostaliśmy od dostawcy podstawowego po wiecznych dyskusjach. Myślę, że dostawca podstawowy także uwzględnił sobie pewien margines na nadchodzące podwyżki cen.

W poprzedniej umowie (dotyczącej mieszkania) należna była także dopłata w wysokości 670 euro za prąd, pomimo zaliczki w wysokości 48 euro. Kaucja została również w całości zatrzymana, ponieważ zakładano, że spodziewane dopłaty za 2022 rok będą wyższe niż kaucja.

Reihenhaus o powierzchni 89 m2 - zaliczka za gaz 600 euro od 1.10.2022 r. Obawiam się, że teraz dopiero niektórym zaczyna to dojrzewać, co nas czeka.

Sepir0th, to dziwne. Przejdźmy jednak do twardych faktów. Cena zakupu 380 000 euro. Koszty poboczne zakupu wynoszą 38 000 euro. Wkład własny 120 000 euro. Kwota finansowania 300 000 euro. Pozostałe zadłużenie po 10 latach około 232 000 euro.

Gdyby domek kosztował teraz tylko 320 000 euro, koszty poboczne 32 000 euro, a wkład własny 120 000 euro, to kwota do sfinansowania wyniosłaby 232 000 euro. Byłoby to o 600 euro mniej niż obecne pozostałe zadłużenie po 10 latach. Mielibyśmy wtedy do spłaty 1063 euro miesięcznie przy oprocentowaniu 3,5%. To o 116 euro więcej niż teraz. W ciągu 10 lat byłoby o 12 000 euro więcej odsetek. Jednak pozostałe zadłużenie po 10 latach wynosiłoby około 185 000 euro, czyli ostatecznie o 57 000 euro mniej niż w przypadku wysokiej ceny i niskiego oprocentowania. Udało się zaoszczędzić 3000 euro, ale zdecydowanie byłoby to tańsze.

Przynajmniej tak to wygląda na papierze - miesięcznie drożej, ale sumarycznie taniej. Nawet z dodatkową spłatą w wysokości 12 000 euro byłaby różnica 45 000 euro. I nadal bardziej sensowne jest zapłacenie niższej ceny zakupu i więcej odsetek.

Nie widzę korzyści z wyższej ceny zakupu i niższych odsetek, chyba że gdzieś popełniam błąd myślowy.

Przy 25% spadku wartości i cenie zakupu 300 000 euro, miesięczna rata byłaby nawet tańsza niż obecnie. Szybko przeprowadziłem kilka kalkulacji online i widziałem, że moje powyższe wartości zgadzają się. Oprocentowanie 3,5% jest obecnie chyba normalne.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2tneub
Twoje rachunki opierają się na ciągłym porównywaniu jabłek do gruszek. Te 670€ po prostu pomijamy, chociaż jest to więcej miesięcznie niż zaliczka. Ale liczymy tylko zaliczkę, mimo że doskonale wiesz, że faktycznie miesięcznie miałeś zapłacić ponad 120€. A nagle jesteś w stanie sobie poradzić z dodatkowymi 116€ na ratę? To zainwestuj je w dodatkową spłatę kapitału, wtedy będziesz mieć mniejszy pozostały dług.
W dodatku w przeszłości mieliśmy niższe koszty energii elektrycznej na ogrzewanie i prąd gospodarstwa domowego, niż wy tylko za prąd gospodarstwa domowego. Może warto się z tym zająć?

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez Sucher_705
Zostaliśmy objęci podstawowym dostawą prądu i gazu. Dostawca ustalił zaliczkę, którą płacimy co miesiąc. Nie wiem, czy w ciągu roku nasze zużycie gazu wzrośnie do 400 euro.

Dla prądu zakładany jest roczny pobór na poziomie 4500 kWh. Dotychczas zużywaliśmy z osobą drugą od 2000 do 3000 kWh, więc to powinno pasować.

Re: Czy najszybciej sprzedać nowo zakupiony Dom w celu zminimalizowania szkód?

Napisany przez 2titan1981
Twój błąd polega na tym, że chciałeś spekulować na nieruchomości i teraz się to nie udaje. Powinieneś po prostu zaoferować o 100 000 € mniej. Cena była dla was odpowiednia do zakupu, dlatego podpisaliście umowę. Dlaczego nie zaoferowaliście tylko 200 000 € albo nie zażądaliście, żeby po prostu tak to przekazano. Wartość z pewnością spadnie do 1 €. A kredyt z odsetkami na to był bardzo korzystny. Taniej już nigdy nie dostaniecie kredytu na takie warunki... Wygląda na to, że nie chcesz tego zrozumieć. Ale istnieje także możliwość podpalenia tego mieszkania. Wtedy nie dostaniecie już z niego żadnych pieniędzy, ale nigdy nie będziecie musieli na to patrzeć. Co do twojego rachunku za prąd, też mówi wiele, jak można tolerować opłatę wstępną w wysokości 48 €, gdy wcześniej wiadomo, że będziesz musiał sporo dopłacić. Zwłaszcza że na pewno nie potrzeba na to całej kaucji za mieszkanie, tutaj również pewnie jest coś więcej niż pierwotnie podano.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata