- czw wrz 29, 2022 2:47 pm
Witajcie,
stoi przede mną trudna decyzja - a najgorsze jest to - ledwo ją rozumiem
Kupuję Dom, remontuję go i zamieszkuję sama --> To są fakty.
Teraz mam dwa oferty finansowania na stole i nie wiem, którą wybrać, ani nie za bardzo rozumiem zalet umowy oszczędnościowej.
Kwota kredytu: 480.000
Umowa oszczędnościowa:
Stopa nominalna: 2,85%
RRSO: 3,41%
Miesięczna rata: 2104,38 euro
kredyt ratalny:
Stopa nominalna: 3,32%
RRSO: 3,40%
Drugie rozwiązanie rozumiem, wszystko jest jasne i miłe, ponieważ początkowo rata miesięczna wynosi nieco poniżej 2%, co mi pomaga.
Nie rozumiem zbyt dobrze umowy oszczędnościowej. Według mojego arkusza kalkulacyjnego odsetek porównawczy wynosi dokładnie 3,25% - co początkowo byłoby lepsze niż 3,32%.
Jednak w przypadku oszczędnościowych nie mogę zejść poniżej 2%.
Ale w przyszłości mam zabezpieczenie na ewentualne dalsze finansowanie po dość korzystnej stopie procentowej (stała stopa nominalna 1,95% i RRSO 2,21%)
I tak jak w każdym innym banku, pewnie po 10 latach mogę tak po prostu zrefinansować, jeśli nie będę chciała kontynuować w ten sposób.
Na pierwszy rzut oka umowa oszczędnościowa wydaje mi się tańsza, ale mam problem z miesięczną ratą i dodatkowo nie do końca to rozumiem.
W przypadku zwykłego kredytu widzę modyfikację rat jako jasną zaletę.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć?
Jeśli ktoś to wyszuka w Google, to zazwyczaj mówi się, że kredyt ratalny jest często lepszym rozwiązaniem - bo jest prostszy.
stoi przede mną trudna decyzja - a najgorsze jest to - ledwo ją rozumiem
Kupuję Dom, remontuję go i zamieszkuję sama --> To są fakty.
Teraz mam dwa oferty finansowania na stole i nie wiem, którą wybrać, ani nie za bardzo rozumiem zalet umowy oszczędnościowej.
Kwota kredytu: 480.000
Umowa oszczędnościowa:
Stopa nominalna: 2,85%
RRSO: 3,41%
Miesięczna rata: 2104,38 euro
kredyt ratalny:
Stopa nominalna: 3,32%
RRSO: 3,40%
Drugie rozwiązanie rozumiem, wszystko jest jasne i miłe, ponieważ początkowo rata miesięczna wynosi nieco poniżej 2%, co mi pomaga.
Nie rozumiem zbyt dobrze umowy oszczędnościowej. Według mojego arkusza kalkulacyjnego odsetek porównawczy wynosi dokładnie 3,25% - co początkowo byłoby lepsze niż 3,32%.
Jednak w przypadku oszczędnościowych nie mogę zejść poniżej 2%.
Ale w przyszłości mam zabezpieczenie na ewentualne dalsze finansowanie po dość korzystnej stopie procentowej (stała stopa nominalna 1,95% i RRSO 2,21%)
I tak jak w każdym innym banku, pewnie po 10 latach mogę tak po prostu zrefinansować, jeśli nie będę chciała kontynuować w ten sposób.
Na pierwszy rzut oka umowa oszczędnościowa wydaje mi się tańsza, ale mam problem z miesięczną ratą i dodatkowo nie do końca to rozumiem.
W przypadku zwykłego kredytu widzę modyfikację rat jako jasną zaletę.
Czy ktoś mógłby mi podpowiedzieć?
Jeśli ktoś to wyszuka w Google, to zazwyczaj mówi się, że kredyt ratalny jest często lepszym rozwiązaniem - bo jest prostszy.