moja ciocia ma ubezpieczenie emerytalne, które w przypadku jej śmierci otrzymuje moja matka. Pod koniec września moja ciocia ciężko się potknęła i trafiła do szpitala. Porozmawiałem z rodzicami, co zrobić z umową emerytalną. Moja mama nie pamiętała o tym zupełnie i nie chciała już otrzymywać pieniędzy. Postanowiliśmy więc anulować umowę, aby pieniądze zostały przelane na konto bieżące cioci.
Mam pełnomocnictwo do konta mojej cioci i mam dostęp do portalu internetowego ubezpieczenia, do czego moja ciocia musiała dwukrotnie podpisać się. Mam także ogólne pełnomocnictwo do czynności związanych z majątkiem mojej cioci. Zamieszczono w nim sekcję zabezpieczenia majątkowego, a wszystkie odpowiedzi były twierdzące. To pełnomocnictwo wysłałem zarówno do banku, jak i do ubezpieczyciela.
Umowę anulowałem w banku, ponieważ została tam zawarta. Skontaktowałem się także z odpowiednim pracownikiem ubezpieczenia. Ubezpieczyciel nie odzywał się, do dzisiaj.
Bank początkowo także się nie odzywał, a gdy już to zrobił, bardzo niechętnie, zwracając uwagę, że pełnomocnictwo prawdopodobnie nie jest wystarczające, ponieważ nie zostało ono sporządzone przed notariuszem. Poprosiłem o sprawdzenie tego, ale do dzisiaj ubezpieczyciel według banku nie skontaktował się w tej sprawie.
W weekend ciocia zmarła. doradca bankowy powiedział lakonicznie, że teraz pieniądze dostanie moja mama. Jednak to właśnie tego nie chcieliśmy, ponieważ nie jest ona krewną i podlegałaby wyższej stawce podatkowej.
Mimo że już dwa tygodnie temu złożyłem wypowiedzenie z pełnomocnictwem i pełnomocnictwem kontowym do ubezpieczyciela, to wszystko zostało zignorowane.
Czy bank może odmówić mi wypowiedzenia? Czy banki naprawdę potrzebują aktu notarialnego pełnomocnictwa, aby ktoś inny mógł prowadzić sprawy bankowe?
Dla mnie zachowanie ubezpieczyciela jest całkowicie nieprofesjonalne. Jak dotąd nie skontaktowali się ze mną. Wygląda na to, że nie chcą oddać pieniędzy i robią co w ich mocy, aby się temu sprzeciwić.
Czy mogą to robić? Czy mogą odmówić mi wypowiedzenia, mimo że dwa tygodnie temu napisałem do dwóch doradców bankowych i jednego doradcy ubezpieczeniowego, że chcę anulować umowę?
Dla moich rodziców również mam pełnomocnictwo, z którego wynika, że mogę przejąć zabezpieczenie majątkowe w razie potrzeby. W ten sposób również wszystko pójdzie na marne, jeśli moi rodzice zachorują i przestaną być kontaktowalni, wtedy wszystkie moje pełnomocnictwa nie będą miały znaczenia, ponieważ nie zostały one potwierdzone notarialnie. Czy to prawda?