Pozdrowienia i dziękuję za szczegółowe informacje!
To, co bank z pewnością weźmie pod uwagę przy obliczeniach, to 3150€ netto i prawdopodobnie dodatkowa premia świąteczna. Daje to roczny dochód w wysokości około 39 000€ lub prawie 3280€ miesięcznie. Zwrot podatku prawdopodobnie nie będzie istotny w większości przypadków, chociaż niektóre banki chętnie przyglądają się ostatniemu zeznaniu podatkowemu w celu porównania.
Prawdopodobnie również nie będzie uwzględniane świadczenie rodzinne. Nie jestem pewien co do dywidend (choć będziemy trzymać to z tyłu głowy) i praca dorywcza raczej nie powinna mieć znaczenia dla większości banków na podstawie wcześniejszych informacji.
Faktem jest, że 400 000€ zostało już zaplanowane wraz z marginesem. W związku z tym, po odjęciu pozostałego wkładu własnego w wysokości 30 000€, można zakładać kapitał w wysokości 370 000€.
Poniżej znajdziesz przykłady:
1.) Jeśli bank zainteresuje się miesięcznymi dywidendami, będziemy mieli około ((3 280 + 200) x 0,4) ~1400€ miesięczną ratę odsetkową (przy zakładanych 3,5%) i spłatą, a mimo to wyjdziemy z tego ze względu na długość czasu trwania (+41 lat), która jest dłuższa niż planowany wiek emerytalny!
2.) Jeśli zlikwidowałbyś portfel akcji, kwota kapitału wynosiłaby prawdopodobnie 320 000€. W takim przypadku rata wyniosłaby tylko (3 280 x 0,4) ~1300€, jednak z uwagi na kalkulacyjny okres trwania (+35 lat) również byłaby to kwestia załatwiona!
3.) Teraz znów czysta utopia: Nawet jeśli hipotetycznie uwzględnilibyśmy świadczenie rodzinne (+250€) i pracę dorywczą (+500€), osiągnęlibyśmy ((3 280 + 200 + 250 + 500) x 0,4) ~1700€ miesięcznej raty. Tutaj również kwestia załatwiona, ponieważ okres trwania wynosi +28 lat, co jest dłużej niż przypuszczalny wiek emerytalny za 26 lat.
4.) Ponownie w czystej utopii: W celach porządkowych przyjmujemy również hipotetycznie uwzględnić świadczenie rodzinne i pracę dorywczą przy zlikwidowanym portfelu akcji. Skutkuje to miesięcznym obciążeniem ((3 280 + 250 + 500) x 0,4) ~1600€. Tutaj jest to możliwe przy okresie trwania wynoszącym prawie 25 lat.
Jednak nie uwzględniliśmy faktu, że świadczenie rodzinne nie jest wypłacane przez cały okres trwania
kredytu, a prace dorywcze zazwyczaj nie są wykonywane na zawsze - dlatego banki nie są zainteresowane tą częścią miesięcznego dochodu tak bardzo. Dodatkowo nie uwzględniono tutaj innych czynników niepewności i zmieniających się warunków życiowych, a także wydatków na konserwację, które z pewnością pojawią się z czasem.
Nawet jeśli komuś uda się bankowi wiarygodnie zapewnić, że żyje oszczędnie i nadal ma wystarczająco dużo pieniędzy, żaden bank nie zgodzi się na wyższą ratę - nie bez powodu istnieje reguła 40%.
To, czy wsparcie dla własności mieszkaniowej się pojawi i w jaki sposób będzie ostatecznie kształtowane, pozostaje otwarte, ale jeśli się pojawi, możemy się spodziewać, że sytuacja nie zmieni się znacząco. Zmiana kierunku stóp procentowych dopiero co nastąpiła, niemniej jednak w drugą stronę. Poza tym, biorąc pod uwagę, że EBC będzie prawdopodobnie nadal ograniczać inflację, nie spodziewajmy się szybkich zmian.
Jeśli lepsza połowa mogłaby przejść na część etatu, sytuacja mogłaby wyglądać nieco lepiej. W przeciwnym razie potrzebujemy więcej wkładu własnego - w innym przypadku finansowanie stanie się niemal niemożliwe, a żaden bank nie zgodzi się na taką grę, jakkolwiek byśmy to nie obrócili...