- śr sty 18, 2023 9:20 am
Hej,
nazywam się Tim, mam 28 lat i jestem żonaty.
W naszej rodzinie zdarzył się tragiczny wypadek zeszłego lata, w wyniku którego odziedziczyliśmy Dom.
Mój brat i ja mamy teraz po 50% udziału w księdze wieczystej i zastanawiamy się, co zrobić z domem.
Ponieważ chodzi tu o duże sumy, decyzja powinna być dobrze przemyślana.
Dla mnie i mojej żony istnieją dwie opcje:
A) sprzedać
B) zamieszkać samemu
Zastanawiam się teraz, co oznaczałaby opcja B) dla naszego budowania majątku. Oboje pracujemy na pełny etat, mieszkamy wynajmując mieszkanie i od lat regularnie inwestujemy w akcje. Jeśli kupilibyśmy ten Dom (czyli mój brat odsprzedałby nam swoją połowę plus koszty uboczne/remont...), moglibyśmy w zasadzie wypłacić mojego brata w całości bez konieczności brania kredytu. Jednak uważam, że powinniśmy pożyczyć pieniądze, ponieważ odsetki od kredytu byłyby znacznie niższe niż średnia stopa zwrotu na naszych depozytach akcyjnych w ciągu ostatnich lat. Możemy spłacić kredyt w ramach okresu wiązania oprocentowania i kontynuować równocześnie regularne oszczędzanie na depozytach. Raty kredytu jednak byłyby wyższe niż nasza obecna czynsz.
Teraz widzę 5 czynników, które wpływają na nasze budowanie majątku i chciałbym wiedzieć, czy coś przeoczyłem.
Moje pytanie brzmi:
Ile pieniędzy będę miał w chwili X (np. na moment naszego przejścia na emeryturę) z opcją A i z opcją B (w tym przypadku sprzedalibyśmy Dom w chwili X, więc byłoby to równoznaczne z sytuacją z opcji A).
1. Dodatkowe koszty rat zmniejszają naszą miesięczną stawkę oszczędnościową podczas spłacania kredytu. Mogę przewidzieć tę stawkę oszczędnościową na okres finansowania (i kilka lat po nim) i zobaczyć, ile mniej będziemy mieć na depozytach po spłacie kredytu. Mogę wtedy to przewidywać do chwili X.
Ten punkt negatywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
2. Po spłacie kredytu (w porównaniu z sytuacją najmu) nie będziemy mieć już kosztów wynajmu i możemy zainwestować tę oszczędność w nasze depozyty. Po zakończeniu finansowania mogę uwzględnić to w rozwoju depozytów. Mogę również to prognozować do chwili X.
Ten punkt pozytywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
3. Jeśli nie sprzedamy domu, nie będę miał połowy wartości domu w gotówce i nie będziemy mogli tego środków zainwestować. Mogę przewidzieć tę kwotę do chwili X i zobaczyć, o ile mniej będziemy mieć na depozytach.
Ten punkt negatywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
4. Mogę także prognozować wzrost wartości nieruchomości do chwili X.
Ten punkt jest porównywalny z rozwojem depozytów, jednak średnia stopa zwrotu nieruchomości w ciągu ostatnich 20 lat była znacznie niższa niż naszych depozytów.
5. Koszty utrzymania domu mogę również przewidywać do chwili X.
Ten punkt negatywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
Teraz mogę na chwilę X podsumować, ile mnie to będzie kosztowało lub czy mogę oczekiwać zwrotu z inwestycji.
Czy macie jeszcze jakieś sugestie, które powinienem uwzględnić?
Jestem świadom, że nie mogę przewidzieć, jak będą się kształtować ceny akcji i nieruchomości.
Jeśli macie pytania, śmiało je zadawajcie!
Pozdrowienia,
Tim
nazywam się Tim, mam 28 lat i jestem żonaty.
W naszej rodzinie zdarzył się tragiczny wypadek zeszłego lata, w wyniku którego odziedziczyliśmy Dom.
Mój brat i ja mamy teraz po 50% udziału w księdze wieczystej i zastanawiamy się, co zrobić z domem.
Ponieważ chodzi tu o duże sumy, decyzja powinna być dobrze przemyślana.
Dla mnie i mojej żony istnieją dwie opcje:
A) sprzedać
B) zamieszkać samemu
Zastanawiam się teraz, co oznaczałaby opcja B) dla naszego budowania majątku. Oboje pracujemy na pełny etat, mieszkamy wynajmując mieszkanie i od lat regularnie inwestujemy w akcje. Jeśli kupilibyśmy ten Dom (czyli mój brat odsprzedałby nam swoją połowę plus koszty uboczne/remont...), moglibyśmy w zasadzie wypłacić mojego brata w całości bez konieczności brania kredytu. Jednak uważam, że powinniśmy pożyczyć pieniądze, ponieważ odsetki od kredytu byłyby znacznie niższe niż średnia stopa zwrotu na naszych depozytach akcyjnych w ciągu ostatnich lat. Możemy spłacić kredyt w ramach okresu wiązania oprocentowania i kontynuować równocześnie regularne oszczędzanie na depozytach. Raty kredytu jednak byłyby wyższe niż nasza obecna czynsz.
Teraz widzę 5 czynników, które wpływają na nasze budowanie majątku i chciałbym wiedzieć, czy coś przeoczyłem.
Moje pytanie brzmi:
Ile pieniędzy będę miał w chwili X (np. na moment naszego przejścia na emeryturę) z opcją A i z opcją B (w tym przypadku sprzedalibyśmy Dom w chwili X, więc byłoby to równoznaczne z sytuacją z opcji A).
1. Dodatkowe koszty rat zmniejszają naszą miesięczną stawkę oszczędnościową podczas spłacania kredytu. Mogę przewidzieć tę stawkę oszczędnościową na okres finansowania (i kilka lat po nim) i zobaczyć, ile mniej będziemy mieć na depozytach po spłacie kredytu. Mogę wtedy to przewidywać do chwili X.
Ten punkt negatywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
2. Po spłacie kredytu (w porównaniu z sytuacją najmu) nie będziemy mieć już kosztów wynajmu i możemy zainwestować tę oszczędność w nasze depozyty. Po zakończeniu finansowania mogę uwzględnić to w rozwoju depozytów. Mogę również to prognozować do chwili X.
Ten punkt pozytywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
3. Jeśli nie sprzedamy domu, nie będę miał połowy wartości domu w gotówce i nie będziemy mogli tego środków zainwestować. Mogę przewidzieć tę kwotę do chwili X i zobaczyć, o ile mniej będziemy mieć na depozytach.
Ten punkt negatywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
4. Mogę także prognozować wzrost wartości nieruchomości do chwili X.
Ten punkt jest porównywalny z rozwojem depozytów, jednak średnia stopa zwrotu nieruchomości w ciągu ostatnich 20 lat była znacznie niższa niż naszych depozytów.
5. Koszty utrzymania domu mogę również przewidywać do chwili X.
Ten punkt negatywnie wpływa na rozwój naszych depozytów.
Teraz mogę na chwilę X podsumować, ile mnie to będzie kosztowało lub czy mogę oczekiwać zwrotu z inwestycji.
Czy macie jeszcze jakieś sugestie, które powinienem uwzględnić?
Jestem świadom, że nie mogę przewidzieć, jak będą się kształtować ceny akcji i nieruchomości.
Jeśli macie pytania, śmiało je zadawajcie!
Pozdrowienia,
Tim