Capital Investment 4

Forum finansowe CI4 - Wszystko ze świata finansów i nieruchomości

Kto ma dobre doświadczenia z dostawcami kredytów? Kto działa rzetelnie i jest godny polecenia? Na rynku krąży wielu lichwiarzy.

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
Cześć wszystkim,

Po długim namyśle doszedłem do wniosku, że lepiej i łatwiej będzie dla nas skonsolidować nasze kredyty/długi, aby mieć więcej pieniędzy na koniec każdego miesiąca. Nasze miesięczne dochody wynoszą od 3700 do 4100 euro, a stałe koszty wynoszą około 1600 euro. Co miesiąc płacimy około 1100 euro na raty kredytowe. Wszystko staje się droższe i nie zawsze zostaje dużo na końcu miesiąca. Teraz doszło jeszcze zepsucie auta i przed nami naprawa, która nie będzie tania. Mamy 2 auta, ale obaj jesteśmy zależni od posiadania samochodu.

Przechodząc teraz do wymienionych 10 punktów, z którymi się intensywnie zajęliśmy:

1. Uzgodnienie rat z wierzycielem
- To już zostało zrobione i idzie całkiem dobrze.

2. Wykorzystanie oszczędności
- Nie ma już oszczędności. Życie stało się drogie, zwłaszcza z dziećmi.

3. Korzystanie z debetu
- To nie jest dla nas rozwiązanie. Nie dostalibyśmy tak wysokiego debetu, a przede wszystkim chcę zrezygnować z jego używania.

4. Zapytanie banku o kredyt
- Ze względu na negatywne wpisy jest to niemożliwe, zwłaszcza w takiej wysokości. Już próbowaliśmy.

5. Poproszenie krewnych
- Nie chcę tego robić! Za rok sprzedane zostanie jedno z domów moich dziadków. Dotychczasowy najemca szuka czegoś nowego. Część pieniędzy z tego sprzedaży dostanę ja. Ale wszyscy wiemy, jak długo to wszystko może potrwać. 1, 2, 3 lata. Nie mogę i nie chcę tyle czekać.

6. Poproszenie przyjaciół
- To dla mnie nie wchodzi w rachubę. Przyjaźń się kończy, gdy chodzi o pieniądze, zwłaszcza duże sumy.

7. Zastawienie przedmiotów o wartości w lombardzie, które komornik nie może zająć
- Nie mam nic o takiej wartości.

8. Podjęcie dodatkowej pracy za 450 do 520 euro
- Ja sam mam pracę za 520 euro. Ze względu na złe godziny pracy moich dzieci i pracę w handlu detalicznym nie mogę znaleźć innej pracy w okolicy. Mój mąż pracuje na pełen etat, czasem w weekendy lub w innych miastach z noclegami. Kiedy najmłodsze dziecko pójdzie do szkoły, sytuacja powinna się poprawić.

9. Donacje krwi itp.
- Musiałbym iść na donacje wiele lat aż do śmierci.

10. Skorzystanie z pomocy doradcy finansowego
- Byliśmy już u doradcy finansowego, niestety zarabiał na nas dużo i teraz dużo płacimy. Nie chcemy szukać nowego, mamy dosyć.

Mamy około 30 700 euro długów, z czego 11 000 euro wynika z obsługiwanego przez nas doradcę finansowego, któremu płacimy co miesiąc. Bez niego bylibyśmy w lepszej sytuacji. Spowodował nam spore kłopoty, które doprowadziły do wpisu do biura informacji kredytowej, czego nigdy byśmy nie mieli. Chcieliśmy jedynie negocjować obniżenie rat. To była dla nas bardzo droga lekcja.

W skrócie, potrzebujemy pożyczki w wysokości około 31 000 euro. Z miesięcznym obciążeniem wynoszącym od 500 do 550 euro byłoby nam dużo łatwiej.

Ktoś ma dla nas jakieś wskazówki, gdzie moglibyśmy znaleźć wiarygodną osobę, która udzieliłaby nam pożyczki w wysokości 31 000 euro.

Z góry dziękuję!

Re: Warto spróbować

Napisany przez Marc2512
JasiWie pisze:
Na komentarze, które nie wniosą nic wartościowego, chętnie zrezygnuję, możecie je zatrzymać.

Dziękuję!

To będzie trudne. Moim zdaniem nie ma tu prywatnych pożyczkodawców, Punkt 4 Bank zajmuje się tym, Punkt 5 + 6 to Plan B (czy zakończy się przyjaźń? Można to załatwić też umową, wtedy nie ma problemu z przyjaźnią)
Zabezpieczenia? Z dziećmi: limit zajęcia komorniczego. Wątpię, żeby ktoś zgodził się na to, kto jest przy zdrowych zmysłach.

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
Dziękuję bardzo!

Czy tutaj są tacy, którzy byliby zainteresowani, czy nie, tego nie wiem. Ale być może ktoś tutaj mógłby dać wskazówkę lub podzielić się swoimi doświadczeniami.

Oczywiście chciałbym uregulować wszystko w umowie, ale nie chcę prosić o łaskę moich przyjaciół, bo zawsze jest to jakaś przeszkoda. Jeśli z jakiegoś powodu przyjaźń się rozpadnie, to dla obu stron jest to naprawdę kiepskie. Jestem po prostu inny. Tak samo jak lubię oddzielać pracę od życia prywatnego.

Aby przejść do kwestii granicy zajęcia egzekucyjnego, moim zdaniem wynosi ona około 2400 euro lub 2600 euro u nas. Więc nadal pozostaje wystarczająco dużo do zajęcia.
Mój syn kończy szkołę w przyszłym roku i zaczyna praktykę od września, której już się dostał. Więc tutaj także występują pewne koszty.

Przez ostatnie tygodnie i miesiące już dużo się dowiedziałem.

Re: Warto spróbować

Napisany przez ZehWeh
Zwrotka w wysokości 550€ miesięcznie przy stopie procentowej 15,5% (takie warunki można spotkać w sektorze prywatnych pożyczek) oznacza okres spłaty wynoszący 8,5 roku!!!! Na taki układ nikt się nie zgodzi. refinansowanie jest zalecane tylko wtedy, gdy nowa pożyczka jest ogólnie korzystniejsza niż dotychczasowe. W tym przykładzie obliczeniowym odsetki wyniosłyby około 24 000€ przez cały okres spłaty. A co się dzieje z waszymi pozostałymi pieniędzmi? 3700€ - 1600€ - 1100€ = 1000€ Jak można pomimo 1000€ nadwyżki miesięcznej zgromadzić długi w wysokości 30 000€?

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
1000 euro na życie.... Koszty stałe to ubezpieczenia, czynsz, prąd....
Potem dochodza zmienne wydatki, jak jedzenie, paliwo, ubrania dla dzieci, przybory szkolne, wycieczki....
A może wy w ogóle tego nie macie?!
Muszę powiedzieć, że 1000 euro to już naprawdę bardzo mała suma na to wszystko. Jeśli masz jakiś pomysł, jak to zmniejszyć dla czteroosobowej rodziny, to się nim podziel.
I właśnie z tego powodu. Ponieważ nie chcę jeszcze bardziej zadłużać się, musimy próbować zmniejszyć raty miesięczne. Dodatkowe 500 euro miesięcznie bardzo ułatwia sytuację w przypadku nieprzewidzianych wydatków.
Dlaczego zawsze od razu tak negatywnie i oskarżająco?

Ty jak to robisz?

Re: Warto spróbować

Napisany przez bruno68
Teraz jest oczywiste, że masz problem z wydatkami, a nie z dochodami.

Twój błąd leży w stylu życia twojej rodziny, który jest bezgraniczny, wydawanie napływających pieniędzy!

Gdy koszty stałe wynoszą tylko 1 100 €, a dochody wynoszą od 3 700 do 4 100 €. Gdzie pozostaje cholerny resztek? I gdzie jest oszczędności z lat? Nie, nie ma nic, są dodatkowe długi.

W gruncie rzeczy oznacza to, że mimo wysokich dochodów jesteście biedni, ponieważ zamknięte konto nie jest w stanie oszczędzać ani zamykać konta.


na następującej stronie internetowej: https://www.schuldnerhilfe-direkt.de...gsfreigrenzen/

AKTUALNA Tabela 01.07.2022-30.06.2023 Tabela kończy się przy 4 077,72 euro; wszystkie kwoty powyżej tej wartości są w całości podlegające zajęciu komorniczemu.
Czysty dochód średnioroczny jest niższy niż 4 077,72 €.

od do UHP: 0 1 2 3 4 5+
3 700,00 do 3 709,99 1658,89 934,61 636,13 393,43 206,57 5,36

4 070,00 do 4 077,42 1917,89 1119,61 784,13 504,43 280,51 12,36

Więc twoja naiwność musi dobiegać końca. Przy dochodzie netto w wysokości 4 100 € cała kwota 504,43 € oraz 22,58 €, co daje 527,01 €, powinna być przeznaczona na spłatę długów.

Ponadto warto sprawdzić, czy doradca ds. zadłużenia ma w ogóle zezwolenie na udzielanie porad!



Uznanie ośrodków doradztwa dla zadłużonych Opis

W ramach reformy prawa upadłościowego z 1999 roku konsumentom i małym przedsiębiorcom otwarte zostało możliwość uzyskania dalszego zwolnienia od długu w ramach specjalnego postępowania upadłościowego. Postępowanie to ma przede wszystkim na celu promowanie pozasądowego porozumienia między dłużnikami a wierzycielami.

Aby rozpocząć formalne postępowanie upadłości konsumenckiej, dłużnik musi najpierw przedstawić odpowiedni certyfikat potwierdzający, że nieudane były próby pozasądowego porozumienia. Certyfikat musi zostać wystawiony przez odpowiednią osobę lub instytucję. Decyzja o uznaniu odpowiednich osób leży w gestii sądów upadłościowych. W Hesji za uznawanie odpowiednich instytucji odpowiedzialne są prezydencje regionów.
Istotne wymogi uznania to:

Kierowanie instytucją przez osobę godną zaufania
Stała działalność instytucji z ekonomiczną wydajnością (przedstawienie koncepcji finansowania i ujawnienie źródeł finansowania)
Zatrudnienie co najmniej jednej osoby z odpowiednim doświadczeniem w doradztwie dla zadłużonych (co najmniej 2-letnia praca jako doradca w doradztwie dla zadłużonych)
Zapewnienie wymaganego doradztwa prawnego (w miarę konieczności poprzez umowę z adwokatem)
Zapewnienie warunków technicznych, organizacyjnych i przestrzennych do właściwego doradztwa dla zadłużonych oraz ochrony danych osobowych
Brak komercyjnej działalności w zakresie usług kredytowych, finansowych lub pośrednictwa finansowego


Na stronie możesz uzyskać informacje: https://verwaltungsportal.hessen.de/...1%3A%3A9862299

Warto sprawdzić, czy doradca ds. zadłużenia ma uprawnienia i czy zapewniona jest wymagana pomoc prawna przez prawnika. I czy wie, ile zarabia jego partner i ile sam otrzymuje.
Ponieważ adwokat musi być opłacany zgodnie z ustawą o usługach prawnych, trzykrotne stawki byłyby wyjątkowo wygórowane.

Mój podstawowy porad:

1) Karty debetowe przekłuć tam, gdzie znajduje się mikroczip.
2) Odpuścić wakacje, przez wiele lat.
3) Twoja żona musi ponownie podjąć pracę na pół etatu.
4) Zakończyć koszty związane z wygasaniem umów. Prawie wszystkie.
5) Wychodzić oszczędnie maksymalnie raz w tygodniu.
6) Oszczędzać, oszczędzać.

Pamiętaj, jeśli pracodawca wprowadzi skrócenie czasu pracy i wypłaci tylko 90% pensji, będziecie bankrutami! Tak kiepska jest wasza obecna sytuacja finansowa. Nie masz już 300 € wolnych.

bruno68

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
Czy mogę zapytać, czy mają państwo rodzinę? Czy odziedziczyli państwo coś? Czy mają państwo dzieci? Czy zawsze mieli państwo dobrą pracę? Jeśli tak, to gratuluję. Dodatkowo mieszkają państwo w landzie, gdzie być może płaci się 500 euro za cztery pokoje, a nie 1500? Gratulacje! Czy mają państwo wystarczającą liczbę miejsc w przedszkolu? Świetnie! Czy nie płacą państwo również 120 euro za 4 godziny opieki nad dziećmi? To też super! A może mają państwo rodzinę, która może się zająć dziećmi? Doskonale!

Długi są, nic już nie da się z nimi zrobić. Nie widzę również możliwości zaoszczędzenia więcej każdego miesiąca. Ostatni urlop mieliśmy 8 lat temu. Fajnie, że mogą państwo pozwolić sobie na wakacje.

Proszę jednak o łaskę. Sposób wypowiedzi ma duże znaczenie. Nie wszyscy, którzy mają długi, są głupi i aspołeczni. Czy myślą państwo, że nie analizowałam tego już tysiąc razy? Czy wiedzą państwo, ile podań o pracę napisałam, otrzymując odpowiedź, że jestem zbyt niewydolna z uwagi na dzieci? Dobrze, że udało się państwu to osiągnąć. Niestety mi się nie udaje.

Proszę teraz o zmianę tonu w rozmowie lub zaniechanie dalszych wiadomości.

Dziękuję bardzo!

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
Mam jeszcze jedno pytanie. Czy sprawia Ci to przyjemność pogrążanie ludzi w swojej sytuacji? Co Ci to przynosi? Czy znasz każdego człowieka na świecie osobiście, aby móc go oceniać? Czy wystarczy Ci kilka zdań, aby wiedzieć wszystko o kimś? Myślę, że wszystkie te punkty można by było przedstawić zupełnie innymi słowami. Czy nudzisz się i nie masz nic do roboty? Potrzebujesz pomocy? Czy potrafisz czytać? Jeśli nie masz nic mądrego do powiedzenia, lepiej to zachowaj dla siebie! Proszę, przeczytaj moją pierwszą wiadomość jeszcze raz, powoli, żeby niczego nie przeoczyć. Dziękuję i miłego dnia!

Re: Warto spróbować

Napisany przez ZehWeh
Bruno może być śmiało ignorowany, to jest trollem na forum.

Rozumiem Waszą sytuację, ale tutaj nie dostaniecie kredytu. Konsolidacja mogłaby Was odciążyć miesięcznie, ale ogólnie stracilibyście dużo więcej pieniędzy. Być może warto zacisnąć pasa? Przynajmniej do spłacenia dotychczasowych kredytów? Może rzeczywiście jesteście uzależnieni od samochodów, ale jakie to są auta? Nowe? Samochód o wartości 20 000€ można sprzedać i zastąpić go pojazdem za 10 000€, w tym zakresie są dostępne solidne samochody.

Chcę przez to powiedzieć, że zawsze jest możliwe zaoszczędzenie gdzieś, warto zacząć od tego.

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
Dziękuję!

Co do samochodów, nic nie da się zrobić. Mój mąż jeździ służbowym autem. Niestety, nie ma innej opcji, a moje auto ma już 18 lat i obecnie jest zepsute.

Naprawdę wiele rzeczy już wykreśliłam z budżetu. Jakos jakoś to idzie, ale gdy pojawia się coś nieprzewidzianego, wszystko się sypie. Na przykład teraz z autem albo planowaną wycieczką końcową syna, co nas wyniesie 500 euro.
Chciałabym móc odkładać pieniądze, aby uniknąć znów wpadnięcia w spiralę długów.

Chodziło mi bardziej o poradę, czy istnieje jeszcze jakaś możliwość połączenia wszystkiego w jedną ratę, aby płacić miesięcznie mniej. Jestem gotowa zapłacić więcej na koniec. Na dłuższą metę widzę, że sytuacja dla nas staje się coraz bardziej zła. Można tak robić przez jakiś czas, ale w perspektywie lat stanie się to trudne i nie chcę ciągle budować nowych długów, aby załatać dziury.

Ale cóż, nie mamy wyboru.
Upadek konsumencki nie wchodzi w grę, ponieważ praca mojego męża byłaby zagrożona. Chcę spłacić moje długi.

Re: Warto spróbować

Napisany przez BenniG
JasiWie pisze:
Na samochodach nie można nic zrobić. Mój mąż jeździ samochodem z pracy. Niestety nie ma na co liczyć, a moje ma 18 lat i jest obecnie zepsute.

Cześć,
czy naprawdę warto naprawiać 18-letnie auto za niezbyt korzystną cenę, czy może istnieje alternatywa, która ostatecznie będzie tańsza?






Cytat od JasiWie

Można to zrobić przez jakiś czas, tak, ale z perspektywy lat staje się to trudne.


Jeśli podzieli się wasze łączne długi przez waszą ratę, wychodzi 28 miesięcy, czyli niecałe 2,5 roku.
W ilu miesiącach znikają pierwsze 100 €, a kiedy kolejne...
Na ile różnych wierzycieli rozkładają się 31 000 €?






Cytat od JasiWie

Nie chcę dłuższymi zaciągać jeszcze większych długów, by ciągle załatawać inne dziury.


Myślę, że właśnie to robisz...


W waszej sytuacji ucieszyłbym się z każdego spłaconego długu, ponieważ daje on wam więcej swobody i umożliwia ponowne poluzowanie pasa.
Krok po kroku!

Re: Warto spróbować

Napisany przez JasiWie
A więc naprawa kosztowałaby nas 1000 euro. Za tę cenę niestety nie kupię nowego. Nie możemy też zainwestować więcej pieniędzy. Musimy więc po prostu zobaczyć, jak sobie poradzimy. Prędzej czy później samochód będzie trzeba zastąpić.

Tak, zgadza się, to jeszcze około 2,5 roku. Ale żyć na granicy przez 2,5 roku sprawia, że mam dolegliwości żołądkowe. Obawiam się, że sytuację pogorszą takie rzeczy jak naprawa samochodu, pralka, która niedługo padnie, oraz szkolna wycieczka, skoro brak jest oszczędności. Wolałbym płacić dłużej, przez kolejne miesiące, lata, z mniejszą ratą miesięczną, ale oszczędzać coś co miesiąc na nieprzewidziane okoliczności, aby nie musieć się zadłużać, gdy coś się pojawi.

Nie wiem, czy mnie można zrozumieć. Ale duszę mnie to i moje myśli zawsze koncentrują się na tym, że mam nadzieję, iż nic nie ulegnie awarii, co jest absolutnie niezbędne. Trochę luzu i zapasu w miesiącu z pewnością by pomogło. Po drugie, nie mogę się pozbyć myśli, czy nasi wynajmujący nie zadeklarują w końcu potrzeby własnej przestrzeni, mają dwie córki w wieku, gdy chętnie wyprowadza się z domu. Z zapisem w Rejestrze Dłużników Niewypłacalnych nie dostanie się nowego mieszkania. To wszystko sprawia, że po prostu nie mogę zasnąć.

Oczywiście, nie mogą nas tak po prostu wyrzucić. Ale czy chcieliby to zrobić? Nie, bo to nie jest moje mieszkanie, mają prawo do niego. doradca finansowy ustawił wszystko na tak samo długi okres kredytowania. Więc niestety nic nie odpada wcześniej, wszystko przypada w tym samym czasie.

Re: Warto spróbować

Napisany przez teuton404
Cześć JasiWie,

kilka lat temu byliśmy w podobnej sytuacji (długi były nawet wyższe, a historia kredytowa nie była dobra). Mniej więcej ta sama suma długów, ale znacznie mniejsze dochody. Problemem faktycznie często są wydatki. Chociaż nie znam szczegółów Waszego życia, wiem, że często to jest kruche ogniwo i często człowiek nie chce lub nie może zbyt wiele ustępować. Ale myślę, że przy tak relativ solidnych dochodach powinno być to możliwe.

Nie wiem, czy 3700 to brutto czy netto, zakładam, że netto. Więc my (2 dorosłych, 2 dzieci) mieliśmy o kilkaset euro mniej. Mieszkanie było dość drogie (czterocyfrowe) i nie zostało zbyt wiele.

Nasz pierwszy krok wtedy polegał na kupnie auta, które było tańsze w ubezpieczeniu i spalaniu. To było już około 60€ więcej pozostawionych w kieszeni miesięcznie. Stare auto było Mazdą kombi, duże, ale też dużo paliło i rachunki warsztatowe były zawsze torturą. Wiele razy wkłada się więcej niż kosztuje nieco nowsze, mniejsze używane auto.

Następnie mocno ograniczyliśmy wydatki na jedzenie. Budżet był wypłacany w gotówce i musiał wystarczyć. Nie zawsze łatwo z dziećmi, które rosną i z tym, którzy jedzą wszystko pod rząd, ale się dało. Następnie zaczęliśmy się zajmować czynszem i szukaliśmy tańszego mieszkania na wsi. Trasa do pracy była o około 10 km dłuższa, ale zaoszczędziliśmy prawie 300€ na czynszu. Wszystkie stałe opłaty były regulowane pierwszego każdego miesiąca, zaliczka na prąd została podwyższona, aby na pewno nie było żadnych dopłat. 3 bieżące kredyty zostały spłacone natychmiast. Podpisaliśmy umowę oszczędnościową (co chyba dobrze widać przy konsolidacjach) i zrezygnowaliśmy z niepotrzebnych kont i kart. To samo pomogło Scorze Schufa, zaczęła wzrastać.

Ważne jest jednak pozbycie się wszystkich małych kredytów lub jeśli wszystkie są podobnej wysokości, spłać ten z najgorszym oprocentowaniem. Każdy euro, który nadchodzi, natychmiast wpłacić i jakoś spłacić. Jeśli już jesteście skłonni płacić więcej niż 500€, to powinno być dość łatwe z tymi 1000€, które zostały. Przy złej historii kredytowej niestety wiele banków oferuje tylko kiepskie warunki kredytowe. Dzięki poprawie wyniku w SCHUFA i planowi oszczędnościowemu (na emeryturę lub cokolwiek innego) po 2 latach znaleźliśmy bank, który zgodził się na konsolidację z normalnymi warunkami. Dziś długi zniknęły.

Wszystko jest możliwe, nie macie złej sytuacji wyjściowej, wielu jest tam, gdzie Wy, ale bez żadnych dochodów. Być może wkrótce uda się z sprzedażą domu, wtedy sprawa może być szybko załatwiona.

Re: Warto spróbować

Napisany przez IckeAusM
To mocne słowa. 31 tys. €, z czego aż 11 tys. € idzie na podejrzanego doradcę ds. dłużników? Ten was naprawdę oszukał!
W waszym miejscu najpierw sprawdziłbym, czy to roszczenie w ogóle jest uzasadnione, a następnie zbadałbym, czy można je atakować prawem.
W zależności od okoliczności, w razie wątpliwości można nawet odwołać się do naruszenia dobrych obyczajów itp., co ostatecznie może uczynić wszystko nieważnym - o ile oczywiście spełnione są odpowiednie warunki.

W innym przypadku zgadzam się z poprzednikami: tutaj nikt nie dostanie niczego od nikogo. Rozumiem motywację, że chce się to wszystko zmniejszyć, aby można było spać spokojnie. Jednakże w pierwszej kolejności należy zwrócić się do banków. Czy próbowaliście w Waszym banku? Albo w bankach znanych z udzielania kredytów, takich jak Santander czy Creditplus. W razie wątpliwości może(!) to być opłacalne, ale nie musi.

Kiedyś sam żyłem ponad stan. Najpierw było to 1000 €, potem 3000 €, w końcu limit debetowy sięgnął 5000 €, po prostu przesuwając górną granicę zadłużenia, tak jak robi to niemiecki rząd, i myślałem jak to się skończy. A potem tu i ówdzie coś jeszcze doszło. W końcu było to „tylko” 8 500 €, ale opłacało mi się.

W Waszym przypadku może to również się opłacać, przynajmniej jeśli otrzymacie uczciwe odsetki.

Od tego czasu nigdy już nie zaciągnąłem poza finansowaniem nieruchomością kredytu - chyba że u siebie. Brzmi absurdalnie, ale traktuję wypłaty z moich rezerw jak kredyty i brać je ciągle i uczciwie spłacać miesięcznie, wraz z odsetkami. Wymaga to jednak pewnej dyscypliny, w przeciwnym razie skończyłoby się tylko na braniu, braniu i braniu, aż rezerwy zostaną wyczerpane. Wypłaty te jednak nie są spowodowane moją chęcią konsumpcji, a raczej wypadkiem motocyklowym i innymi nieprzewidywalnymi rzeczami, które do tej pory tylko mnie kosztowały. Przedstawienie tej dość wygodnej formy pozyskiwania pieniędzy nie pomoże Wam na końcu dnia, ale ma na celu ukazanie różnicy między moją sytuacją w 2017 r. a moją obecną sytuacją od 2022 r.

W sprawach pieniężnych przyjaźń faktycznie może się skończyć, i miałem już takie doświadczenie. To powiedzenie nie bierze się znikąd i niestety często przynosi prawdziwość. Pożyczyłem przyjacielowi raz 2000 € i mimo istnienia umowy nigdy nie odzyskałem tych pieniędzy. Wykorzystałem wszystkie środki, zarówno cywilne jak i prawne, i mam tytuł wykonawczy, który mogę sobie przybić nad toaletą. Zajęło to jeszcze kilkaset euro. Do dzisiaj nie zobaczyłem tych pieniędzy. Pożyczanie pieniędzy od przyjaciół? Też bym na to nie poszedł i NIGDY WIĘCEJ tego nie zrobię.

Rozumiem Waszą sytuację, ale w tym miejscu może faktycznie lepiej byłoby porozmawiać z rodzicami o wsparcie - w formie pożyczki prywatnej, bezodsetkowej pożyczki itp., albo o gotowość wystąpienia jako poręczyciele przy przekształceniu długu. To jest jedyny możliwy sposób, nawet jeśli musisz przeskoczyć ponad swoje cienie, czy dumę, albo pokonać swoje ego!

Do czasu rozwiązania tej sprawy konieczne jest DRAMATYCZNE ZACIŚNIĘCIE PASA - to jest bezalternatywne!

W przeciwnym razie możecie pracować z gotówkowymi budżetami. Ja to robię od lat i działa. Wszystkie pieniądze, których na pewno potrzebujecie, takie jak jedzenie, paliwo itp., są wypłacane i pakowane do kopert. Na początek można to policzyć nieco hojniej, abyście nie zostali w tyle. Niech Was to jednak nie skłoni do marnotrawienia pieniędzy. Z tych pieniędzy żyjecie przez miesiąc. Gdy się skończą, nie ma doładowań! Wszystko, co zostaje na koniec miesiąca, trafia do osobnej kasy. Albo możecie sobie coś z tego pozwolić, albo zmniejszyć kwotę wypłaty w następnym miesiącu, albo odkładać na nie wiem co! To pozostaje na wypadek nagłych sytuacji, gdy naprawdę trzeba.

A także prowadzenie ksiąg rachunkowych i przechowywanie paragonów! Wtedy zobaczycie, dokąd idą pieniądze, i w razie wątpliwości możecie coś sensownego wykreślić.

W kwestii mieszkania: wymówienie z własnej potrzeby ma bardzo wysokie progi i nie zdarza się w jeden dzień. Nawet jeśli tak, zawsze można jeszcze zawrzeć umowę o rozwiązaniu z odszkodowaniem. W zależności od lokalizacji i rynku najmu, pięciocyfrowe kwoty są powszechne i w praktyce nie są aż tak rzadkie, ponieważ takiemu właścicielowi takie rozwiązanie zwykle mniej kosztuje niż przeprowadzać sprawę na wszystkich etapach i być w razie wątpliwości przegranym. Co do mieszkania nie martwiłbym się a na pewno porozmawiałbym z rodzicami!

Powodzenia!

Re: Warto spróbować

Napisany przez RefleXx
W sytuacji wyjściowej zapytanie o zainteresowanie krewnych może być być może najlepszą opcją. Nawet jeśli pokonanie oporu wydaje się szczególnie trudne.

Jeśli można przewidzieć, że Dom zostanie sprzedany i ktoś z rodziny akurat ma do dyspozycji 31 000 €, może być zainteresowany otrzymaniem odsetek od 1 do 5 lat do czasu sprzedaży, np. 5%.
W takim przypadku zacząlibyście od razu płacić 130 € miesięcznie odsetek, które przysługiwałyby krewnemu. W momencie sprzedaży otrzymałby on 31 000 €. Miałby więc pewność, że dostanie pewnie zwrot pożyczonej kwoty.

Re: Warto spróbować

Napisany przez bruno68
Mężczyzna, nikt tego nie rozumie!

Zgodnie z § 850 c ZPO, JasiWie od 01.07.2023 roku przy dochodzie w wysokości 4.100 €


należy spłacić 504,43 € oraz dodatkowe 22,58 €, co łącznie daje 527,01 €.

Jeśli jego pensja wynosi tylko 3.100 €, to


tylko 354,58 € zostaje na spłatę długu.

Czy ktoś może uzyskać kredyt na całą kwotę 33.000 € bez zabezpieczeń? Nawet jeśli spojrzeć na tabelę pożyczek gotówkowych, gdzie można pożyczyć nawet do 50.000 €, widnieje tam 7 przed przecinkiem. Ale stop, pożyczki gotówkowe? Było coś takiego, ach tak, trzeba być właścicielem! Koniec dyskusji, czy jednak nie?

Być może poprzez nową umowę na oszczędzanie budowlane?
Z kwotą oszczędności na budowę w wysokości 35.000 € i stopą oszczędzania wynoszącą 40%, otrzymujemy cel oszczędności w wysokości 14.000 €! Okres oszczędzania przy wpłacie 300 € miesięcznie wynosi 46 miesięcy!

Alternatywą byłaby wcześniejsza spłata poprzez osiągnięcie celu oszczędnościowego w wysokości 15% wartości umowy na oszczędzanie budowlanej w wysokości 6.200 €. Koszty w wysokości 1,6%, w tym koszty podziału i startowe, wliczają

Przelewanie zobowiązań mogłoby zostać zakończone w ciągu 5 miesięcy! Kluczowym punktem jest to, że do tego czasu długi muszą nadal być regulowane...

Re: Warto spróbować

Napisany przez shyloKing
DLaczego nie zaoszczędzisz na doradcy ds. zadłużeń, zgodnie z jego mottem? W ten sposób mógłbyś od razu zaoszczędzić 1/3. ^^
Oszuści zwykle nie występują w sądzie, ponieważ zazwyczaj skoncentrowani są już na kolejnych ofiarach. To ich nie obchodzi, a przed sądem z reguły jest kiepsko, ze względu na efekt bumerangu.
To powinno znacząco zmniejszyć presję płatniczą. Jeśli nie możesz znaleźć lepiej płatnej pracy, warto rozważyć handel poboczny (ponowna sprzedaż upominków w niewielkiej skali, patrz lokalne ogłoszenia), możecie to zrobić nawet z domu.
W ten sposób obniżycie kwotę, aż osiągnie poziom, na który nie będziecie już odczuwać bólu finansowego lub będziecie mogli ją spłacać przez lata bezproblemowo.
Najpierw oszczędzajcie na oszustach! (Uzasadnienie: Niezrealizowany zakres usług)

Re: Warto spróbować

Napisany przez EgonO
Cześć,

doradca ds. zadłużenia wydaje się być lichwiarzem. Czy sprawdziłeś jego fakturę? Jego roszczenia nie mają żadnego związku z twoim ówczesnym całkowitym długiem.
W twoim przypadku zasugerowałbym kontaktowanie się z przyjaciółmi lub krewnymi. Powinniście i powinniście zabezpieczyć się wzajemnie za pomocą umowy. W moim kręgu znajomych znam również takie rozwiązania finansowe. Oczywiście jest to trudne do przeskoczenia, ale nie wykluczałbym tej drogi rozwiązania.
Prowadzisz budżet domowy?
Czy twój mąż myślał już o zmianie pracy?

Re: Warto spróbować

Napisany przez EgonO
JasiWie pisze:
Tak, to prawda, to około 2,5 roku. Ale żyć przez 2,5 roku na skraju wytrzymałości sprawia, że mam bóle żołądka.

Moi rodzice mieli ciągłe problemy finansowe. Ta straszna i trwała faza w moim dzieciństwie bardzo mnie ukształtowała. Dlatego uważam, że 2,5 roku jest do zniesienia.

Jeśli dopiero zaczynasz przygodę z kryptowalutami […]

Uważasz więc, że podczas studiów dualnych zarobisz[…]

Do limitu ryczałtu nie płacisz żadnych podatków. J[…]

Dziękuję bardzo!

Odwiedź naszą stronę z aktualnościami ze świata