- wt sty 02, 2024 10:26 am
Witajcie wszyscy,
oto sytuacja:
Moja żona (34 lata) i ja (32 lata) spodziewamy się w tym roku naszego drugiego dziecka. Nasza sytuacja mieszkaniowa jest obecnie dość prosta, mieszkamy u rodziców mojej żony na górze, praktycznie za darmo (płacimy tylko niewielką kwotę za prąd i ogrzewanie).
Z powodu narodzin naszego drugiego dziecka stanie się dla nas w przyszłości (za 2-3 lata) trochę ciasno pod względem miejsca.
Oczywiście obecnie możemy korzystać swobodnie z domu, także z ogrodu, i często przebywamy na dole u babci i dziadka dzieci, ale na dłuższą metę nie jest to zrównoważone.
Obecnie zastanawiamy się, co jest dla nas właściwe i na co w końcu nas stać.
Jeśli chodzi o finanse:
Pracuję w służbie publicznej (nie jestem urzędnikiem) i zarabiam 2.500 € netto... to wzrasta na podstawie tabeli wynagrodzeń w ciągu lat (11 lat do końcowego stopnia) do co najmniej 3.200 €, jeśli pozostanę w tej grupie wynagrodzeń... jeśli będę mógł awansować na kolejny stopień, w krótkim okresie miałbym 2.800€ netto, a w ciągu lat (11 lat do końcowego stopnia) ostatecznie co najmniej 3.500 €.
Moja żona zarabia w niepełnym wymiarze godzin (jeśli akurat nie jest na urlopie rodzicielskim) około 1.600 € netto.
Z tego wynika łączne dochody gospodarstwa domowego aktualnie:
4.100 € (obliczone bez urlopu rodzicielskiego)
Perspektywicznie, ze względu na wzrastające moje wynagrodzenie = najgorszy przypadek: 4.800 € lub najlepszy przypadek 5.100 €.
Czy w tym przypadku do łącznych dochodów gospodarstwa domowego zostaną wliczone także 500 € zasiłku rodzinnego?
Posiadamy około 115 tysięcy euro własnego kapitału.
Teraz sprawa wygląda tak, że jesteśmy dość ograniczeni pod względem umiejętności manualnych i dlatego nie chcemy kupować bardzo starego domu, aby go całkowicie odnowić i upiększyć... Domy, które nas interesują, kosztują około 400-500 tysięcy euro.
I teraz pytanie, czy stać nas na to finansowo?
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, śmiało pytaj
oto sytuacja:
Moja żona (34 lata) i ja (32 lata) spodziewamy się w tym roku naszego drugiego dziecka. Nasza sytuacja mieszkaniowa jest obecnie dość prosta, mieszkamy u rodziców mojej żony na górze, praktycznie za darmo (płacimy tylko niewielką kwotę za prąd i ogrzewanie).
Z powodu narodzin naszego drugiego dziecka stanie się dla nas w przyszłości (za 2-3 lata) trochę ciasno pod względem miejsca.
Oczywiście obecnie możemy korzystać swobodnie z domu, także z ogrodu, i często przebywamy na dole u babci i dziadka dzieci, ale na dłuższą metę nie jest to zrównoważone.
Obecnie zastanawiamy się, co jest dla nas właściwe i na co w końcu nas stać.
Jeśli chodzi o finanse:
Pracuję w służbie publicznej (nie jestem urzędnikiem) i zarabiam 2.500 € netto... to wzrasta na podstawie tabeli wynagrodzeń w ciągu lat (11 lat do końcowego stopnia) do co najmniej 3.200 €, jeśli pozostanę w tej grupie wynagrodzeń... jeśli będę mógł awansować na kolejny stopień, w krótkim okresie miałbym 2.800€ netto, a w ciągu lat (11 lat do końcowego stopnia) ostatecznie co najmniej 3.500 €.
Moja żona zarabia w niepełnym wymiarze godzin (jeśli akurat nie jest na urlopie rodzicielskim) około 1.600 € netto.
Z tego wynika łączne dochody gospodarstwa domowego aktualnie:
4.100 € (obliczone bez urlopu rodzicielskiego)
Perspektywicznie, ze względu na wzrastające moje wynagrodzenie = najgorszy przypadek: 4.800 € lub najlepszy przypadek 5.100 €.
Czy w tym przypadku do łącznych dochodów gospodarstwa domowego zostaną wliczone także 500 € zasiłku rodzinnego?
Posiadamy około 115 tysięcy euro własnego kapitału.
Teraz sprawa wygląda tak, że jesteśmy dość ograniczeni pod względem umiejętności manualnych i dlatego nie chcemy kupować bardzo starego domu, aby go całkowicie odnowić i upiększyć... Domy, które nas interesują, kosztują około 400-500 tysięcy euro.
I teraz pytanie, czy stać nas na to finansowo?
Jeśli masz jeszcze jakieś pytania, śmiało pytaj