Stopa zwrotu zawsze jest obliczana na rok, aby umożliwić porównanie różnych inwestycji. W tym przypadku otrzymałbyś 17 centów za 16 dni, czyli za ulokowanie 100
euro na rok otrzymałbyś około 4% = 4
euro (lub 17 centów za 16 dni). Jeśli teraz zaproponowałbym Ci 157 dni i 161 centów w zamian. Nikt nie byłby w stanie obliczyć tego w głowie, więc również tę stopę zwrotu obliczylibyśmy na rok, a potem mógłbyś zdecydować, która inwestycja jest dla Ciebie lepsza, czyli umożliwiając porównanie różnych inwestycji o różnych okresach trwania.
To obliczenie stopy zwrotu dotyczy tylko roku sprzedaży. Jeśli trzymasz obligację i jej nie sprzedajesz, to odsetki stanowią Twój zwrot z inwestycji. Jeśli obligacja jest bezoprocentowa, Twój zwrot wynosi 0. Tak jednak było kiedyś pozytywne, gdyż trzeba było płacić odsetki ujemne od depozytów. Jeśli obecnie stopa byłaby na poziomie 3,5%, oznaczałoby to 3,5% zwrotu rocznie, jeśli nie sprzedajesz obligacji.
W roku sprzedaży zmienia się stopa zwrotu, ponieważ na koniec roku nie otrzymujesz już 3,5% odsetek, lecz kupujący obligację. Twój zwrot jako sprzedającego to zysk kursowy...
Na przykład: zapłaciłeś 100
euro za obligację, otrzymujesz co roku 3,5
euro odsetek = 3,5
euro zwrotu.
W 4. roku sprzedajesz: Nie otrzymujesz już swoich 100
euro z powrotem ani 3,5
euro odsetek (te otrzymuje kupujący obligację). Otrzymujesz jednak zysk kursowy (czyli gdy poziom stóp procentowych spadł, wartość Twojej obligacji wynosi np. 105
euro. Otrzymujesz 105
euro w roku sprzedaży, i w zależności od tego, kiedy sprzedałeś, możesz obliczyć swój zwrot na rok. Jeśli sprzedałbyś po dokładnie pół roku, a zysk wyniósł 5
euro, miałbyś zwrot zysku na poziomie 10%.
I tylko jeśli teraz myślisz, że to jest super i będziesz to robił, bo EBC obniży stopy procentowe w tym roku: EBC nie ustala praktycznie żadnych stóp rynkowych; EBC ustala 3 stopy procentowe, z których najważniejsza to stopa, po jakiej banki mogą pożyczać pieniądze z dnia na dzień u EBC i po jakiej stopie banki mogą lokować pieniądze u EBC z dnia na dzień.
Obligacje są jednak oparte na stopach procentowych rynkowych, te obligacje zazwyczaj trwają co najmniej od 1 roku do 10 lat. Te stopy procentowe kształtują się na rynku kapitałowym, a jak w wypadku cen akcji, oczekiwania są wcześniej wliczane w cenę. 10-letnie obligacje miały swój szczyt w zeszłym grudniu, od tego czasu stopy spadają, chociaż EBC nie zmieniła swoich stóp procentowych. Rynek spodziewa się jednak cięć stóp przez EBC i wcześniej wycenia to...
Więc jest możliwe, że EBC obniży stopy procentowe, a mimo to poziom stóp obligacji wzrośnie (a zatem zwrot z inwestycji przy sprzedaży istniejących obligacji spadnie), jeśli oczekiwania rynku były na jeszcze silniejsze cięcia stóp. To jest jak w przypadku akcji: Decydujący nie jest zysk, ale zysk w odniesieniu do oczekiwań rynku. Jeśli rynek spodziewa się zysku w wysokości 10 miliardów, a firma dostarcza tylko 9,5 miliarda, to spada kurs. Jeśli rynek oczekuje zysku w wysokości 1 miliarda, a firma dostarcza 1,5 miliarda, to kurs rośnie.
Nie zależy to więc od EBC, chociaż pośrednio. Ważne jest, co EBC robi w odniesieniu do oczekiwań rynku...