- wt maja 14, 2024 9:29 am
Hej wszystkim,
być może ktoś tutaj ma już doświadczenie z takim przedsięwzięciem.
Mieszkanie na poddaszu ma być klimatyzowane i otrzymać nowe okna z zewnętrznymi roletami.
Do realizacji nie ma odpowiednich oszczędności ani niezbędnych środków.
Oszczędności i środki własne zostały raczej przeznaczone na naprawy niż na takie projekty.
Jest kredytodawca, który ma pierwszeństwo w zabezpieczeniu, ale oferuje bardzo niekorzystne warunki finansowania.
Może to wynikać z faktu, że obiekt został podzielony, co spowodowało podział głównego kredytu hipotecznego na różne księgi wieczyste mieszkań.
Obecnie wskaźnik obciążenia nieruchomością wynosi już 85% dla tego mieszkania.
Moim zdaniem, odpowiednia modernizacja zwiększyłaby wartość. Jednak nie chcę koniecznie konfliktować się z kredytodawcą, na rynku jest wielu innych. O ile mi wiadomo, kasy oszczędnościowe również zabezpieczają w sposób wtórny.
Mam następujące pytanie:
Przez modernizację chciałbym dodać 8% kosztów prawdziwej modernizacji, czyli klimatyzację i zewnętrzne rolety, do czynszu.
Wydaje mi się, że same okna tego nie obejmują, ponieważ to raczej jest konserwacja niż modernizacja. Czy jednak wymiana okien może być także uznana za modernizację?
Załóżmy, że 8% (3600 €) to 300 € miesięcznie, czyli 3600 € / 12, a koszt finansowania wynosi 260 €.
Czy mogę wykorzystać to jako mocny argument, oprócz wzrostu wartości, aby uzasadnić pokrycie kosztów finansowania? Nawet jeśli wezmę tylko 75%, co banki chętnie robią, i odejmę 25% na zarządzanie, to byłoby to 225 €, które można by doliczyć, a różnica do opłacenia byłaby 75 €. Ponadto odsetki mogę ponownie odliczyć od podatku.
Niestety jestem tylko laikiem z nieruchomością jako zabezpieczeniem na starość, która teraz trochę się starzeje. Chciałbym zapytać, czy nie stawiam sobie kłopotu, bo może ktoś powie:
Ale spojrzyjcie: macie już 400 000 € kredytu bankowego rozłożonego na 4 mieszkania, 40 000 € na modernizację jednego z mieszkań. Nie będziecie mogli kupić nowego salonu, samochodu, czy cokolwiek innego. Nie chcę się zakręcić, bo źle oceniam, jak bank / kasa oszczędnościowa itp. oceniają zdolność kredytową.
Obecnie koszty w stosunku do dochodów wynoszą 40%. W tym w 75% są zawarte czynsze.
Mam nadzieję, że to jakoś zrozumiałe, jakie mam pytania.
W przeciwnym razie chętnie spróbuję być bardziej konkretny.
Dziękuję i pozdrawiam
HBITKIMU87
być może ktoś tutaj ma już doświadczenie z takim przedsięwzięciem.
Mieszkanie na poddaszu ma być klimatyzowane i otrzymać nowe okna z zewnętrznymi roletami.
Do realizacji nie ma odpowiednich oszczędności ani niezbędnych środków.
Oszczędności i środki własne zostały raczej przeznaczone na naprawy niż na takie projekty.
Jest kredytodawca, który ma pierwszeństwo w zabezpieczeniu, ale oferuje bardzo niekorzystne warunki finansowania.
Może to wynikać z faktu, że obiekt został podzielony, co spowodowało podział głównego kredytu hipotecznego na różne księgi wieczyste mieszkań.
Obecnie wskaźnik obciążenia nieruchomością wynosi już 85% dla tego mieszkania.
Moim zdaniem, odpowiednia modernizacja zwiększyłaby wartość. Jednak nie chcę koniecznie konfliktować się z kredytodawcą, na rynku jest wielu innych. O ile mi wiadomo, kasy oszczędnościowe również zabezpieczają w sposób wtórny.
Mam następujące pytanie:
Przez modernizację chciałbym dodać 8% kosztów prawdziwej modernizacji, czyli klimatyzację i zewnętrzne rolety, do czynszu.
Wydaje mi się, że same okna tego nie obejmują, ponieważ to raczej jest konserwacja niż modernizacja. Czy jednak wymiana okien może być także uznana za modernizację?
Załóżmy, że 8% (3600 €) to 300 € miesięcznie, czyli 3600 € / 12, a koszt finansowania wynosi 260 €.
Czy mogę wykorzystać to jako mocny argument, oprócz wzrostu wartości, aby uzasadnić pokrycie kosztów finansowania? Nawet jeśli wezmę tylko 75%, co banki chętnie robią, i odejmę 25% na zarządzanie, to byłoby to 225 €, które można by doliczyć, a różnica do opłacenia byłaby 75 €. Ponadto odsetki mogę ponownie odliczyć od podatku.
Niestety jestem tylko laikiem z nieruchomością jako zabezpieczeniem na starość, która teraz trochę się starzeje. Chciałbym zapytać, czy nie stawiam sobie kłopotu, bo może ktoś powie:
Ale spojrzyjcie: macie już 400 000 € kredytu bankowego rozłożonego na 4 mieszkania, 40 000 € na modernizację jednego z mieszkań. Nie będziecie mogli kupić nowego salonu, samochodu, czy cokolwiek innego. Nie chcę się zakręcić, bo źle oceniam, jak bank / kasa oszczędnościowa itp. oceniają zdolność kredytową.
Obecnie koszty w stosunku do dochodów wynoszą 40%. W tym w 75% są zawarte czynsze.
Mam nadzieję, że to jakoś zrozumiałe, jakie mam pytania.
W przeciwnym razie chętnie spróbuję być bardziej konkretny.
Dziękuję i pozdrawiam
HBITKIMU87