- pt wrz 06, 2024 5:06 pm
Cześć wszystkim, potrzebuję pilnie Waszej kolektywnej wiedzy. Jestem obecnie w dość kłopotliwej sytuacji. Właśnie rozstaję się ze swoją żoną i nadchodzi rozwód. Ta znajduje się w trybie pełnej wojny róż i odmawia jakiejkolwiek współpracy. Teraz mój pierwszy kredyt hipoteczny z okresu zabezpieczenia odsetkowego właśnie się skończył. Obaj jesteśmy wpisani jako kredytobiorcy. Ponieważ moja żona chce mi tylko szkodzić, z zasady przeciwstawia się temu, co oznacza, że nie mogę uzyskać rozsądnej refinansowania, z powodu braku podpisu żony, lecz muszę zaakceptować zaproponowaną przez bank prolongację. I tu pojawia się problem. Moje bank twierdzi, że prolongacja nie jest liczona od pozostałego salda, lecz od kwoty nominalnej pierwotnego kredytu. Dlatego suma nominalna pierwotnego kredytu, pierwotna rata początkowa spłaty oraz nowa zmienna stopa procentowa dają nową miesięczną ratę. Pierwotna rata wynosiła 260 euro miesięcznie, a nowa rata miesięczna ma wynieść 505 euro. Co oznacza, że pierwotny okres kredytu skróci się o dziesięć lat. Uważam to za kompletne nonsens. Moim sposobem obliczeń, czyli pozostałe saldo, pierwotna rata spłaty oraz nowa zmienna stopa procentowa, miesięczna rata byłaby umiarkowanie wyższa, a ogólny okres spłaty pozostałby bez zmian. Dane kredytu: Pierwotna całkowita kwota kredytu 78 500 euro Pierwotna początkowa stopa spłaty 2% Roczna stopa procentowa 1,98% Okres zabezpieczenia odsetkowego 10 lat Rata 260,36 euro Aktualna propozycja prolongacji Pozostałe saldo 56 070,77 euro Aktualna zmienna stopa procentowa 5,725% Nowa rata 505,34 euro Od dłuższego czasu prowadzę już dyskusje z moją doradczynią bankową. Wydaje się, że musiała intensywnie konsultować się na ten temat nawet wewnętrznie z jej przełożonym. Jednakże pozostają przy swoim sposobie obliczeń. Uważam to za wysoce arbitralne, zupełnie nieadekwatne, zupełnie niepraktyczne i sprzeczne z dobrymi manierami. Poprosiłem o radę znajomą, która od dwudziestu lat zajmuje się obliczeniami prolongacyjnymi w innym banku. Potwierdziła moje stanowisko i naprawdę śmiała się z mojego banku. Niestety, nie mogę znaleźć żadnych podstawowych obliczeń prolongacji w Internecie ani na stronach internetowych. Tylko ChatGPT popiera moje podejście do obliczeń. Nie znajduję ani orzeczeń Sądu Najwyższego, ani innych podstawowych podstaw prawnych do obliczeń prolongacyjnych. Jaka jest Wasza wiedza na ten temat? Czy ktoś miał już podobne doświadczenia? Może ktoś może udzielić mi wskazówek, jak mogę udowodnić praktykę banku? A może ktoś ma inny pomysł na rozwiązanie tego problemu? Dziękuję bardzo. Thomas