- ndz paź 13, 2024 1:06 pm
Chciałbym usłyszeć was myślicie obiektywnie na temat naszej sytuacji i intencji finansowania.
Obiekt:
Południowe Niemcy, blisko dużego miastaBliźniak z 1999 roku, w centrum130m2 powierzchni mieszkalnej, 3 piętra, 6 pokoi, 300m2 działka, wiatyGrzewanie gazowe z kolektorem słonecznym z 2024 roku, żadnych innych modernizacji, klasa efektywności energetycznej CKoszt zakupu: 530 tys. EURStan widoczny na ofercie wydaje się zadbany, jeszcze nie było oglądane.
O nas i naszej sytuacji finansowej:
M31, 3,400 netto (z premiami do około 3,800)F31, urzędniczka, 2,300 netto (60%)16-miesięczna córka
Łączne netto gospodarstwa domowego z dodatkiem na dziecko wynosi około 6,000 EUR (bez premii). Tendencja wzrostu dochodów jest ogólnie z zastrzeżeniem okresów urlopu rodzicielskiego. Nasze bieżące stałe wydatki (łącznie z jedzeniem) to około 3,100 EUR, z czego 1,250 EUR na czynsz. Bez czynszu pozostaje nam około 4,150 EUR. Nasze obecne „zmienne“ wydatki na styl życia wynoszą (wysoko) 1,800 EUR. Oczywiście pytanie, czy w przyszłości chcemy konsumować tyle mając własną nieruchomość. Ale zakładając, że utrzymamy ten poziom, maksymalne obciążenie byłoby około 2,300 EUR.
Majątek: (tylko) 30 tys. EUR wkładu własnego, ewentualnie od moich rodziców dodatkowe 25-30 tys. EUR na pokrycie kosztów dodatkowych. Nie mamy żadnych długów. Warto wspomnieć, że wraz z siostrą posiadam kamienicę (darowizna, użytkowanie ojca), a także mój ojciec (73 lata) posiada kolejną niespłaconą kamienicę, którą mógłby wnieść/przenieść (obie o wartości około 700 tys. EUR) i która (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem) w końcu przechodziłaby na moją matkę lub dzieci.
Mając te założenia otrzymaliśmy pierwszą ofertę finansowania.
530 tys. EUR2,85% oprocentowanie, 10 lat, 5% dodatkowej spłatyKolejne obciążenie kamienicy wielorodzinnej w wysokości 250 tys. EUR1% spłaty kapitału: rata 1,700 EUR, co pozostawia wystarczająco miejsca na koszty dodatkowe, oszczędności i kosmetyczne zmiany (np. nowa łazienka). Nawet w przypadku narodzin drugiego dziecka lub choroby (ubezpieczenie na wypadek ciężkiej choroby lub niezdolności do pracy) rata byłaby płacalna.2% spłaty kapitału: rata 2,200 EUR, co oznaczałoby całkowite wykorzystanie wolnych środków finansowych, a koszty dodatkowe można by było pokryć jedynie poprzez zmniejszenie wydatków na styl życia. Dodatkowe wydatki kosmetyczne nie byłyby więc możliwe.
Realistycznie patrząc, przy tych danych realna byłaby tylko 1% spłata kapitału. Jeśli doliczę do tego 500-600 EUR kosztów dodatkowych (oszczędności, ogrzewanie itp.) w miesiącu, wychodzi mi 2,100 EUR. W przeciągu najbliższych 10 lat mielibyśmy wystarczająco elastyczności na wypadek narodzin drugiego dziecka, a nadwyżki finansowe oraz podwyżki wynagrodzenia i premie moglibyśmy przeznaczyć na dodatkową spłatę kapitału lub na remonty/modernizacje. Z drugiej strony ryzyko odsetkowe po 10 latach jest znaczne, a także okres kredytowania jest problematyczny. W końcu to już 25-letni Dom. Ponadto nasze rezerwy gotówkowe zostałyby w pełni wykorzystane, co w zależności od stanu domu może nas sparaliżować finansowo w pierwszych latach (nowy dach, fasada itp.).
Dla laika wszystko to nie wygląda zbyt obiecująco. Oczywiście są rodzice w tle i dwie kamienice, które potencjalnie można by było (kiedyś?) odziedziczyć, ale obecnie nie przynoszą mi to żadnych korzyści. Byłoby również naiwne podłączać finansowanie od wsparcia rodziców. Dlatego raczej skłaniamy się ku rezygnacji z tego planu. Czy jesteśmy zbyt ostrożni, czy może są jeszcze inne czynniki, których nie wzięliśmy pod uwagę i które mogłyby pomóc w podjęciu decyzji? Czekam na wszelkie informacje i doświadczenia.
Obiekt:
Południowe Niemcy, blisko dużego miastaBliźniak z 1999 roku, w centrum130m2 powierzchni mieszkalnej, 3 piętra, 6 pokoi, 300m2 działka, wiatyGrzewanie gazowe z kolektorem słonecznym z 2024 roku, żadnych innych modernizacji, klasa efektywności energetycznej CKoszt zakupu: 530 tys. EURStan widoczny na ofercie wydaje się zadbany, jeszcze nie było oglądane.
O nas i naszej sytuacji finansowej:
M31, 3,400 netto (z premiami do około 3,800)F31, urzędniczka, 2,300 netto (60%)16-miesięczna córka
Łączne netto gospodarstwa domowego z dodatkiem na dziecko wynosi około 6,000 EUR (bez premii). Tendencja wzrostu dochodów jest ogólnie z zastrzeżeniem okresów urlopu rodzicielskiego. Nasze bieżące stałe wydatki (łącznie z jedzeniem) to około 3,100 EUR, z czego 1,250 EUR na czynsz. Bez czynszu pozostaje nam około 4,150 EUR. Nasze obecne „zmienne“ wydatki na styl życia wynoszą (wysoko) 1,800 EUR. Oczywiście pytanie, czy w przyszłości chcemy konsumować tyle mając własną nieruchomość. Ale zakładając, że utrzymamy ten poziom, maksymalne obciążenie byłoby około 2,300 EUR.
Majątek: (tylko) 30 tys. EUR wkładu własnego, ewentualnie od moich rodziców dodatkowe 25-30 tys. EUR na pokrycie kosztów dodatkowych. Nie mamy żadnych długów. Warto wspomnieć, że wraz z siostrą posiadam kamienicę (darowizna, użytkowanie ojca), a także mój ojciec (73 lata) posiada kolejną niespłaconą kamienicę, którą mógłby wnieść/przenieść (obie o wartości około 700 tys. EUR) i która (jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem) w końcu przechodziłaby na moją matkę lub dzieci.
Mając te założenia otrzymaliśmy pierwszą ofertę finansowania.
530 tys. EUR2,85% oprocentowanie, 10 lat, 5% dodatkowej spłatyKolejne obciążenie kamienicy wielorodzinnej w wysokości 250 tys. EUR1% spłaty kapitału: rata 1,700 EUR, co pozostawia wystarczająco miejsca na koszty dodatkowe, oszczędności i kosmetyczne zmiany (np. nowa łazienka). Nawet w przypadku narodzin drugiego dziecka lub choroby (ubezpieczenie na wypadek ciężkiej choroby lub niezdolności do pracy) rata byłaby płacalna.2% spłaty kapitału: rata 2,200 EUR, co oznaczałoby całkowite wykorzystanie wolnych środków finansowych, a koszty dodatkowe można by było pokryć jedynie poprzez zmniejszenie wydatków na styl życia. Dodatkowe wydatki kosmetyczne nie byłyby więc możliwe.
Realistycznie patrząc, przy tych danych realna byłaby tylko 1% spłata kapitału. Jeśli doliczę do tego 500-600 EUR kosztów dodatkowych (oszczędności, ogrzewanie itp.) w miesiącu, wychodzi mi 2,100 EUR. W przeciągu najbliższych 10 lat mielibyśmy wystarczająco elastyczności na wypadek narodzin drugiego dziecka, a nadwyżki finansowe oraz podwyżki wynagrodzenia i premie moglibyśmy przeznaczyć na dodatkową spłatę kapitału lub na remonty/modernizacje. Z drugiej strony ryzyko odsetkowe po 10 latach jest znaczne, a także okres kredytowania jest problematyczny. W końcu to już 25-letni Dom. Ponadto nasze rezerwy gotówkowe zostałyby w pełni wykorzystane, co w zależności od stanu domu może nas sparaliżować finansowo w pierwszych latach (nowy dach, fasada itp.).
Dla laika wszystko to nie wygląda zbyt obiecująco. Oczywiście są rodzice w tle i dwie kamienice, które potencjalnie można by było (kiedyś?) odziedziczyć, ale obecnie nie przynoszą mi to żadnych korzyści. Byłoby również naiwne podłączać finansowanie od wsparcia rodziców. Dlatego raczej skłaniamy się ku rezygnacji z tego planu. Czy jesteśmy zbyt ostrożni, czy może są jeszcze inne czynniki, których nie wzięliśmy pod uwagę i które mogłyby pomóc w podjęciu decyzji? Czekam na wszelkie informacje i doświadczenia.