- śr lis 18, 2009 10:31 am
Cześć wszystkim,
jestem wściekły i na 180 .
Mam nadzieję, że ktoś tutaj może mi pomóc dobrym doradztwem.
W chwili obecnej mam 4 kredyty. 2 kredyty wygasają w maju 2010 roku
1x około 35.000
1x około 24.000 (chciałem je pokryć po wygaśnięciu)
Zapytałem w moim banku o oferty dla kredytu z opcją opcji waloryzacji (5 lat stałego oprocentowania) dla 35.000€ .... wszystko super.
Następnie zdecydowałem się nie pokrywać 24.000€, ale 35.000 i poprosiłem o ofertę także dla 24.000.
Oto co niezwykłego: za niższą kwotę kredytu (24.000) dodatkowo żądają ode mnie założenia umowy o kredyt budowlany, podkreślam, że 8 lat temu przy pierwszym finansowaniu już mi narzucili 2 takie umowy, które ciągle są ważne.
Pytanie1:
Czy to jest normalne? Czy mogą mnie zmusić do czegoś, czego nie chcę? Czy banki mogą tak zuchwale wykorzystywać potrzeby klienta?
W międzyczasie zacząłem przeszukiwać internet, aby znaleźć inny kredyt. Otrzymałem już kilka rad, że kredyt prywatny (poniżej 50.000€) jest tańszy niż zaciągnięcie hipoteki (wpisy do księgi wieczystej i ukryte koszty), w moim przypadku potrzebuję tylko 24.000.
Pytanie2:
Czy to prawda ????