- wt lis 24, 2009 9:09 am
Od kiedy pracuję (mam 32 lata, jestem instalatorem) w nowej firmie, czuję się trochę zagubiony. Zgodziliśmy się, że wypłata będzie miała miejsce w ostatnim tygodniu miesiąca, ale mój szef traktuje to bardzo elastycznie. Raz przychodzi już w połowie miesiąca, a innym razem dopiero na początku nowego miesiąca.
Trudno mi się czemuś ustawić. Kiedy zapytałem go o to, odpowiedział tylko, abym był zadowolony, że w ogóle dostaję pieniądze. Czy muszę się na to godzić, czy mogę domagać się konkretnej daty wypłaty?